Jedynie prawda jest ciekawa


Wybory w Alabamie: jest trzeci kandydat

28.11.2017
usa28112017
Wybory w Alabamie: jest trzeci kandydat

Specjalne wybory w Alabamie, zaplanowane na 12 grudnia, są od dłuższego czasu jednym z najbardziej oczekiwanych zdarzeń w kalendarzu politycznym USA. A teraz stały się jeszcze bardziej pasjonujące. Do dwójki kandydatów – Republikanina Roya Moore'a i Demokraty Douga Jonesa – dołączył trzeci pretendent, Lee Busby.

Wybory w Alabamie mają wybrać senatora, który zastąpi Jeffa Sessionsa, nominowanego przez Trumpa na stanowisko prokuratora generalnego. Początkowo faworytem był Luther Strange, który obecnie zajmuje jego miejsce z nominacji. Jednak pomimo sporego budżetu na kampanię i wsparcia partii i samego Trumpa, Strange przegrał prawybory z sędzią Moorem. Moore cieszy się opinią przedstawiciela skrajnej prawicy, a sławę zyskał gdy jako przewodniczący sądu najwyższego Alabamy zbudował pomnik – granitowy blok z cytatami z ojców założycieli i Deklaracji Niepodległości, zwieńczony tablicą z Dziesięcioma Przykazaniami. Sąd, na wniosek lewicowych organizacji walczących o świeckie państwo, nakazał mu usunięcie go, ale Moore odmówił – za co stracił stanowisko. To nie był pierwszy taki wypadek w jego karierze. W jego salach sądowych zawsze wisiała drewniana tablica z dziesięcioma przykazaniami, a rozprawy zaczynały się od modlitwy, przez co sędzia Moore miewał problemy z organizacjami ateistycznymi.

Moore lubi nastolatki?

Niedługo po niespodziewanym zwycięstwie Moore'a w amerykańskich mediach pojawiły się oskarżenia, że Moore molestował nastolatki. Grupa kobiet oskarżyła go o to, że przed laty chodził z nimi na randki, obmacywał itd. On sam miał wtedy ok. 30 lat, a oskarżające od 14 do 18. Sprawa wywołała skandal i wielu Republikanów wycofało swoje poparcie i żądało wycofania się z wyścigu, a RNC – formalne władze partii – cofnęły mu dotację.

Moore konsekwentnie wypiera się, że takie przypadki miały miejsce i że te oskarżenia – nie podparte żadnymi dowodami – są spiskiem Demokratów i Republikańskiego establishmentu, mającym go zdyskredytować. Nawet jeżeli mówi prawdę, to najwyraźniej plan działa. Po pierwszych medialnych doniesieniach zaczął tracić w sondażach i w końcu dał się wyprzedzić Jonesowi. Potem udało mu się odzyskać nieco poparcia, ale wyścig nadal jest wyrównany. Rzecz w Alabamie niezwykła – to jeden z najbardziej prawicowych stanów w USA i żaden Demokrata nie wygrał tam od ćwierćwiecza.

A teraz pojawił się kolejny kandydat. Lee Busby nie ma zbyt wiele wspólnego z polityką. Ten emerytowany pułkownik US Marines w wolnych chwilach zajmuje się rzeźbieniem popiersi swoich towarzyszy broni. Od odejścia z wojska, w którym spędził ponad 30 lat, pracował jako szef własnej firmy, bankowiec i specjalista do spraw obronności.

Busby nie ukrywa, że jego start ma na celu powstrzymanie zwycięstwa Moore'a. Jednak, co ciekawe, nie ma nic wspólnego z wysuwanymi wobec niego oskarżeniami o molestowanie seksualne, które, jak przyznaje, mogą nie być prawdziwe. Busby uważa, że jego kariera jako sędziego daje podstawy do przypuszczania, że nie będzie dobrym senatorem. Jego kontrkandydat, lewicowiec Jones, również nie pasuje Busbiemu. „Alabama nie jest zadowolona z opcji, które mogą wybrać. Nie przemawiają do nas”.

Busby nie jest oficjalnym kandydatem i nie zebrał wymaganej ilości podpisów, więc jego nazwisko nie znajdzie się na listach wyborczych. Ma jednak zamiar wykorzystać mechanizm write-in. Polega on na tym, że w wielu wyborach głosujący mogą dopisać nazwisko dowolnego kandydata i taki głos jest nadal uważany za ważny. Kandydaci write-in zazwyczaj są jedynie ciekawostkami lub żartami – według popularnej historii w ostatnich wyborach prezydenckich kilka tysięcy głosów dostał martwy goryl Harambe. Jednak czasami zdarza się, że udaje im się zwyciężyć. W obecnym senacie zasiada Republikanka Lisa Murkowski, która w 2010 roku przegrała prawybory, ale zagłosowało na nią tyle osób, że pokonała kandydata z oficjalną nominacją Republikanów, zdobywając kolejną kadencję.

Trzech to już tłok

Busby raczej nie ma szansy na taki sukces. Jest bowiem postacią kompletnie anonimową – podczas gdy Murkowski w 2010 miała za sobą już dwie kadencje. Co więcej, swoją kampanię planuje oprzeć głównie na mediach społecznościowych, głównie z powodu braku odpowiednich funduszy. Biorąc pod uwagę, że do wyborów pozostało dwa tygodnie, szanse na odpowiednie wypromowanie się i zaistnienie w świadomości wyborców na tyle, aby wpisali jego nazwisko na kartach do głosowania, są czysto iluzoryczne. Jednak w tak wyrównanym wyścigu pozbawienie Moore'a chociaż jednego czy dwóch procent głosów – a na to jakieś szanse ma, biorąc pod uwagę darmową promocję, jaką robią mu dziennikarze niechętnych sędziemu mediów – może oznaczać oddanie Alabamy Demokratom.

Co ciekawe, Busby pod koniec służby służył jako asystent generała Kelliego, który obecnie pełni funkcję szefa sztabu w Białym Domu. Z tego powodu wielu zwolenników Moore'a uważa, że to kolejny plan republikańskiego establishmentu, który ma odebrać zwycięstwo ich kandydatowi, Faktycznie kilku prominentnych Republikanów wspominało o przeprowadzeniu kampanii wyborczej trzeciego kandydata, jednak najczęściej w takim kontekście wymieniano senatora Strange'a. Jeżeli byłaby to prawda, to nie byłby to pierwszy taki przypadek. W wyborach prezydenckich Republikanie z ruchu Never Trump wystawili swojego kandydata, Evana McMullina, byłego agenta CIA. McMullin nie miał zbyt wielkich szans na zwycięstwo – udało mu się zarejestrować tylko w 11 stanach, a w 31 startował jako write-in (pozostałe nie dopuszczały takiej formy głosowania). Jego zwolennicy – w tym urzędujący republikańscy senatorowie – przyznawali, że nie ma szans, ale że jego celem jest odebranie Trumpowi tylu głosów, że przegra ostatecznie wybory.  

Wiktor Młynarz

Warto poczytać

  1. 1270dudaaustralia 17.08.2018

    Para prezydencka przyleciała do Melbourne; w sobotę początek wizyty w Australii

    Prezydent Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą w piątek późnym wieczorem miejscowego czasu przylecieli do Melbourne; to pierwsze z trzech australijskich miast, które prezydent odwiedzi podczas oficjalnej wizyty w tym kraju. Para prezydencka uda się następnie do Nowej Zelandii.

  2. londyn06042018 17.08.2018

    Przestępca miał pecha. Chciał oblać kwasem Polaków

    Pewien młody mężczyzna chciał pieniędzy od jednego z klientów supermarketu we wschodnim Londynie. Gdy usłyszał odmowę wyciągnął z kieszeni butelkę z kwasem. Miał jednak pecha – trafił na Polaków

  3. isismil16082018 16.08.2018

    Podróżowali po świecie by udowodnić, że ludzie są dobrzy. Zostali zabici przez ISIS

    Dwudziestoparoletni Jay Austin wiódł życie, jakiego wiele osób mu zazdrościło

  4. pozar16082018 16.08.2018

    W Kanadzie ogłoszono stan wyjątkowy. Ponad pół tysiąca pożarów

    Rząd Kolumbii Brytyjskiej, zachodniej prowincji Kanady, ogłosił w środę stan wyjątkowy w związku z szalejącymi pożarami, których liczbę odnotowuje się obecnie na 566. Władze prowincji zarządziły ewakuację ponad 3 tys. osób.

  5. niemcy15082018 15.08.2018

    Niemcy przyjęli projekt ustawy o „trzeciej płci”. To wyraz „uznania dla różnorodności”

    Rząd Niemiec przyjął w środę projekt ustawy, wprowadzającej "trzecią płeć", obok męskiej i żeńskiej.

  6. denmark15082018 15.08.2018

    Duńczycy budują ogrodzenie na granicy z Niemcami. Ma chronić przed groźną chorobą

    Dania planuje postawienie 70-kilometrowego ogrodzenia wzdłuż granicy z Niemcami, chcąc w ten sposób uniemożliwić przedostawanie się dzików na duńskie terytorium

  7. germany29042018 15.08.2018

    Niemcy wydalili groźnego islamistę do Tunezji. Sąd nakazał sprowadzenie go z powrotem

    Na mocy decyzji Wyższego Sądu Administracyjnego (OVG) Północnej Nadrenii-Westfalii tamtejsze miasto Bochum musi sprowadzić z powrotem do Niemiec wydalonego islamistę Samiego A.

Wiadomości z kraju

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook