Jedynie prawda jest ciekawa


To może oznaczać rewolucję w Stanach Zjednoczonych. Lewica chce płacić odszkodowania czarnoskórym

14.06.2018
usa14062018
To może oznaczać rewolucję w Stanach Zjednoczonych. Lewica chce płacić odszkodowania czarnoskórym

Portal Washington Free Beacon wszedł w posiadanie dokumentu z kwietniowej konferencji w której wzięli udział przedstawiciele lewicowych organizacji, fundatorzy Partii Demokratycznej oraz jej politycy. Tematem konferencji było zaplanowanie działania po wyborach do kongresu w 2022 roku. Uczestnicy konferencji chcą, aby rozpocząć wtedy wypłacanie odszkodowań dla czarnoskórych mieszkańców USA.

Konferencja pod nazwą „Droga do zwycięstwa: 2022” została zorganizowana przez wpływową grupę sponsorów Partii Demokratycznej, Democracy Alliance. Jej tematem było opracowanie dalszej strategii po wyborach w 2022 roku. Jej organizatorzy założyli optymistycznie, że uda im się wygrać wszystkie wybory, które odbędą się do tego czasu – jak chociażby tegoroczne wybory uzupełniające do Senatu i wybory do Izby Reprezentantów czy też wybory prezydenckie w 2020 – i zrealizować najważniejsze obietnice, takie jak „darmowa” służba zdrowia czy studia. Następnym krokiem ma, według nich, być wprowadzenie odszkodowań dla czarnoskórych mieszkańców USA za niewolnictwo, które cierpieli ich przodkowie.

Sprawa nie jest nowa i pojawia się w amerykańskiej polityce od lat, zwykle podejmowana przez czarnoskórych polityków lewicy. Jednak to, że tym razem podjęła go tak wpływowa grupa jak Democratic Alliance, a w ich konferencji wzięło udział wielu prominentnych polityków Demokratów, w tym potencjalni kandydaci na prezydenta świadczy, że postulat ten wkrótce może wejść do politycznego mainstreamu.

„Haniebny proceder” Demokratów.

Faktem jest, że niewolnictwo było w USA bardzo rozpowszechnione. Jednak Wojna Secesyjna, której wybuch nie miał, wbrew rozpowszechnionym opiniom, nic wspólnego z „haniebnym procederem”, jak niewolnictwo nazywali abolicjoniści, położyła mu kres już w 1865 roku.

Partia Demokratyczna ma bardzo niechlubną kartę jeśli chodzi o niewolnictwo. To właśnie przedstawiciele tej partii najczęściej byli właścicielami niewolników, podczas gdy abolicjoniści byli silną grupą u Republikanów. Demokraci odzyskali też władzę nad południem USA po okresie rekonstrukcji i wprowadzili tzw. prawa Jima Crowa, które segregowały ludność, czyniąc z czarnych obywateli drugiej kategorii. Dzisiaj zwolennicy lewicy twierdzą – nie zważając na to jak głupio brzmi ten argument – że obie partie zamieniły się w latach sześćdziesiątych platformami.

Prawda jednak jest dużo bardziej skomplikowana. Kennedy walcząc o prezydenturę z Nixonem poparł doktora Kinga i ruch praw obywatelskich chcąc pozyskać głosy czarnoskórych. Jego następca, Lyndon B. Johnson, kontynuował tą politykę i de facto doprowadził prawa Jima Crowa do upadku. Rozpoczął także tzw. akcję afirmatywną, której celem było wyrównanie sytuacji czarnoskórej ludności spowodowanej latami prześladowań.

Ronald Kessler w swojej słynnej książce Wewnątrz Białego Domu przytacza słowa Johnsona o prawdziwych powodach promowania przez niego Akcji Afirmatywnej. Prezydent miał powiedzieć, że „sprawię, że czarnuchy będą głosować na demokratów przez najbliższe 200 lat”. Cytat ten jest często kwestionowany, gdyż padł w prywatnej rozmowie z gubernatorami i tylko jeden świadek, steward z Air Force One Ronald MacMillan przyznaje, że takie słowa padły. Jednak jeśli naprawdę taki był plan LBJ, to udało mu się zrealizować go w stu procentach – pomimo historii rasizmu w Partii Demokratycznej czarnoskórzy mieszkańcy USA stanowią żelazny elektorat lewicy i zaledwie 1% deklaruje głosowanie na Republikanów. Donald Trump dostał w wyborach prezydenckich głosy od 8% czarnoskórych, co i tak zostało uznane za rewelacyjny wynik.

Coraz częściej pojawiają się jednak głosy, że czarnoskórzy zaczynają powoli przechodzić na stronę republikańską. Oczywiście na razie mowa tylko o pierwszych symptomach, ale można już bezpiecznie założyć, że czarni prawicowcy powoli stają się czymś normalnym. Paradoksalnie bowiem stanowiąc elektorat lewicy czarnoskórzy są bardzo konserwatywną grupą. Sondaż Pew Research Center pokazał, że 44 procent czarnoskórych deklaruje umiarkowane poglądy obyczajowe, a 27 przyznaje się do konserwatyzmu – podczas gdy tylko 26 procent twierdzi, że jest liberałami. U białych wyborców Demokratów za liberałów uznało się 55%. Biorąc pod uwagę, że liberalizm obyczajowy jest coraz silniejszym ruchem wewnątrz Partii Demokratycznej i nic nie wskazuje, żeby ta tendencja miała w najbliższym czasie ulec zmianie, żelazny elektorat Demokratów może wkrótce okazać się mniej żelazny niż się wydaje.

Kiełbasa wyborcza

Nie dziwi więc, że obietnica reperacji za niewolnictwo wydaje się kusząca. W końcu skoro Akcja Afirmacyjna podziałała, to dlaczego po raz drugi nie kupić głosów? Problem tylko w tym, że nie będzie to takie proste.

Przede wszystkim wiąże się to z ogromnymi kosztami. Budżet USA już teraz rzadko się domyka, a wewnętrzne i zagraniczne zadłużenie kraju przybiera alarmujące poziomy. Czarnoskórzy stanowią 12,6 % populacji – czyli, w liczbach bezwzględnych, ponad 40 milionów osób. Jeżeli te reperacje mają mieć wysokość, która w jakikolwiek sposób wpłynie na jakość ich życia, to budżetu po prostu na to nie stać i jedynym wyjściem jest wprowadzenie nowego podatku który pozwoli je sfinansować. A wprowadzenie nowego podatku to nigdy nie jest dobra zapowiedź wyborcza.

Pozostaje również pytanie kto miałby ten podatek płacić. Obłożenie nim czarnoskórych jest poniekąd bezsensowne – istnieli wprawdzie czarnoskórzy właściciele niewolników, ale stanowili niewielki odsetek i nawet lewicy trudno byłoby oskarżyć całą rasę o wspieranie niewolnictwa. Azjaci czy Latynosi też są tutaj raczej niewinni. Jedynym logicznym rozwiązaniem jest więc obłożenie nim wyłącznie 197 milionów mieszkających w USA białych. Ale takie kryterium stanowi rażące naruszenie konstytucyjnej zasady równości wobec prawa i ustaw antydyskryminacyjnych – i nawet liberalni sędziowie Sądu Najwyższego musieliby to przyznać.

Wszystko więc wskazuje, że to zobowiązanie jest tylko kiełbasą wyborczą. Jednak i w tej roli może się nie sprawdzić. Wiele badań wskazuje bowiem, że uznawanie Akcji Afirmacyjnej za przyczynę dla której czarnoskórzy głosują na Demokratów jest ogromnym uproszczeniem. Sondaż przeprowadzony przez Gallupa w 2016 roku odkrył, że 56% czarnoskórych uważa, że rasa nie powinna mieć znaczenia przy przyjmowaniu na studia, co jest jednym z głównych punktów akcji afirmacyjnej. Inne sondaże także pokazują ten trend – amerykańscy murzyni nie chcą być traktowani z powodu koloru skóry jako mniej wartościowe jednostki, którym rząd musi pomagać.

Sprawie Demokratów nie pomaga również fakt, że pozytywna rola Akcji Afirmacyjnej przestaje być tematem tabu i coraz częściej słychać głosy, także ze strony czarnoskórych, że to nie lata prześladowań odpowiadają za tragiczną kondycję czarnoskórej społeczności – chociażby fakt, że szokująca liczba 77% murzyńskich dzieci pochodzi z związków pozamałżeńskich i wielu z nich wychowuje się bez ojców – a właśnie próba odpokutowania za dawne grzechy Partii Demokratycznej. I że gdyby po likwidacji segregacji zostawiono czarnych w spokoju zamiast im pomagać, to na dłuższą metę wyszliby na tym znacznie lepiej.

Propozycja ta pokazuje jeszcze jedną ważną rzecz. Propozycja reparacji dla czarnoskórych, która jeszcze nie tak dawno była co najwyżej kuriozum podejmowanym przez skrajnych przedstawicieli partii, jest kolejną propozycją, która wchodzi do mainstreamu. To kolejny dowód na to, że Partia Demokratyczna skręca coraz bardziej w lewo. A tego amerykańscy wyborcy mogą nie zaakceptować.

Wiktor Młynarz


Warto poczytać

  1. wwii22092018 22.09.2018

    Zrzekają się reparacji wojennych od Niemiec? „Przeszłość powinniśmy zostawić historykom ”

    Czechy nie widzą powodu, by zajmować się kwestią reparacji wojennych - powiedział w piątek w Berlinie prezydent tego państwa Milosz Zeman pytany przez prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera o stanowisko Pragi w tej kwestii.

  2. papiez22092018 22.09.2018

    Papież odwiedzi kraje bałtyckie. „Moja wizyta zbiega się ze stuleciem niepodległości waszych krajów”

    Papież Franciszek wyruszył w sobotę w czterodniową podróż na Litwę, Łotwę i do Estonii. To 25. zagraniczna papieska pielgrzymka, przypadająca w ćwierćwiecze wizyty św. Jana Pawła II w republikach bałtyckich. Świętują one stulecie odzyskania niepodległości.

  3. merkel31012018 21.09.2018

    To będzie koniec rządów Angeli Merkel? Rządowa afera może doprowadzić do rozpadu jej rządu

    Blisko połowa Niemców opowiada się za opcją rozpisania przyspieszonych wyborów parlamentarnych. Powodem takiego przekonania wśród obywateli zachodniego sąsiada Polski jest trwający w Niemczech spór dotyczący dymisji szefa kontrwywiadu BfV

  4. kavanaugh21092018 21.09.2018

    Sędzia niesłusznie oskarżony o próbę gwałtu? Coraz więcej na to wskazuje

    Oskarżenie o próbę gwałtu, jakie wysnuto pod adresem nominata Trumpa do Sądu Najwyższego Bretta Kavanaugha, zaczyna się rozłazić w szwach. Jeden z kluczowych świadków, koleżanka z klasy rzekomej ofiary, wycofała swoje zeznanie.

  5. israel215052018 20.09.2018

    „Izrael dopuścił się zbrodni wojennych”. Mocne oskarżenie Amnesty International

    W ciągu 48 godzin od izraelskich kul zginęło w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu sześciu Palestyńczyków. Amnesty International uważa, że w niektórych przypadkach mogło dojść do zbrodni wojennych.

  6. jourova20092018 20.09.2018

    „Moja cierpliwość się skończyła”. KE stawia ostre ultimatum Facebookowi

    Facebook musi podporządkować się unijnym regulacjom dotyczącym konkurencji przed końcem 2018 roku, w przeciwnym razie grożą mu sankcje - poinformowała w czwartek unijna komisarz ds. sprawiedliwości Viera Jourova na konferencji prasowej w Brukseli.

  7. smolensk20092018 20.09.2018

    „Polska naruszyła prawa człowieka”. Zapadł wyrok w sprawie ekshumacji smoleńskich

    Polska naruszyła art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, przeprowadzając bez zgody bliskich ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej – taka decyzja zapadła dzisiaj w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu.

  8. chorrosja20092018 20.09.2018

    Wojna kulturowa? Na Ukrainie zakazane rosyjskie piosenki i filmy

    Rada obwodowa we Lwowie wprowadziła zakaz publicznego rozpowszechniania rosyjskojęzycznych utworów muzycznych i filmowych, który ma obowiązywać do czasu zakończenia okupacji terytoriów Ukrainy na wschodzie kraju i zwrotu Krymu - poinformowały w środę media.

Wiadomości z kraju

więcej

Wiadomości gospodarcze

więcej
CS-159fotoMINI

Czas Stefczyka 159/2018

PDF (5,69 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook