Jedynie prawda jest ciekawa


Polska lekarka: Alfie Evans reaguje na głos i dotyk; rodzice mają z nim kontakt

26.04.2018
1270alfiepoland
Polska lekarka: Alfie Evans reaguje na głos i dotyk; rodzice mają z nim kontakt

Alfie Evans reaguje na głos i dotyk ojca; ma z rodzicami kontakt emocjonalny - zaznaczyła w rozmowie z PAP polska lekarka dr Izabela Pałgan, która w styczniu zbadała dwulatka na prośbę jego rodziców. Jej zdaniem, Alfie ma prawo do opieki paliatywnej.

Przebywający w szpitalu w Liverpoolu od grudnia 2016 r. Alder Hey cierpi na ciężką, niezdiagnozowaną dotąd chorobę neurologiczną, która - jak ocenili brytyjscy lekarze - doprowadziła do nieodwracalnych i "katastrofalnych" zmian w mózgu, wykluczających nie tylko powrót do zdrowia, ale jakiekolwiek znaczące przedłużenie życia.

W poniedziałek wieczorem został odłączony od aparatury podtrzymującej życie, ponieważ opiekujący się nim zespół medyczny, który reprezentuje przed sądem interesy chłopca, ocenił, że zmiany w mózgu pozbawiły go zmysłów wzroku, słuchu, smaku i czucia, a dalsza terapia "nie jest w jego najlepszym interesie" i może być nie tylko "daremna", ale także "nieludzka". Zgodnie z brytyjskim prawem, lekarze występują jako reprezentanci interesów dziecka, które nie zawsze muszą być zbieżne z opinią rodziców. W środę brytyjski sąd apelacyjny odrzucił apelację rodziców od decyzji sądu niższej instancji o zaprzestaniu podtrzymywania chłopca przy życiu i braku zgody na przewiezienie go do Włoch.

Dr Pałgan wyjaśniła w rozmowie z PAP, że choć nigdy nie była lekarzem prowadzącym chłopca, w styczniu 2018 r. zbadała go na prośbę rodziców, którzy - po wystąpieniu szpitala do sądu o odłączenie dziecka od aparatury podtrzymującej oddychanie - postanowili zasięgnąć opinii innych lekarzy. Dodała, że dziecko badali również lekarze z Niemiec i USA oraz druga lekarka z Polski.

Wyjaśniła, że Alfie cierpi na ciężką niezdiagnozowaną chorobę neurodegeneracyjną mózgu. "To jednak nie znaczy, że dzieci cierpiące na takie choroby nie mają prawa do opieki paliatywnej aż do naturalnej śmierci" - oceniła dr Pałgan. W jej opinii terapia, której poddawany jest Alfie, "nie nosi znamion uporczywej terapii". Jak argumentowała, dziecko nie odczuwa bólu, nie cierpi, a odłączenie go od aparatury wykazało, że jest w stanie oddychać samodzielnie. "Na pewno też zasługuje na podjęcie próby dalszego diagnozowania" - dodała.

Dr Pałgan przyznała, że opieka medyczna w Wielkiej Brytanii jest na najwyższym poziomie, a sytuacja, w jakiej znalazł się Alfie, najprawdopodobniej wynika z "różnic w podejściu etycznym i prawnym". "W Polsce dzieci takie jak Alfie przebywają w szpitalu lub w hospicjum, i niezaprzeczalne jest, że jemu także taką opiekę powinno się zapewnić" - podkreśliła.

Zdaniem lekarki, Alfie "nie jest dzieckiem umierającym". "Gdyby tak było, to po odłączeniu od aparatury oddychałby najwyżej kilka godzin, a przecież wciąż żyje" - wyjaśniła.

Dr Pałgan podkreśliła, że Alfie "ma kontakt z rodzicami". "Chłopiec reagował na głos ojca i jego dotyk, otwierał oczy, potrafił ssać smoczek, zaciskał powieki, cofał kończyny przy ucisku. To było widoczne. Ponadto rodzice twierdzili, że mają z synem kontakt emocjonalny" - zapewniła lekarka.

Dodała, że - jej zdaniem - rodzice mają pełne prawo do decydowania o losie dziecka. "W Polsce rodzic może zdecydować, czy chce leczyć dziecko w tym czy innym szpitalu. Nie wiem, jak wygląda prawo angielskie, ale moim zdaniem ochrona życia to podstawowe prawo każdego człowieka i rodzice Alfiego mają prawo walczyć o jego życie i dalszą opiekę medyczną" - podkreśliła.

Zaznaczyła, że nie rozumie argumentu sądu, że przeniesienie dziecka do watykańskiego szpitala nie leży w jego interesie. "W najlepszym interesie dziecka jest ratowanie jego życia. Jak można mówić o najlepszym interesie i jednocześnie o przerwaniu jego życia? Nie rozumiem tego. Medycyna współczesna daje olbrzymie możliwości niesienia ulgi chorym cierpiącym na nieuleczalne choroby, więc jako lekarze jesteśmy zobowiązani zapewnić każdemu choremu taką opiekę, a nie go uśmiercać" - stwierdziła dr Pałgan.

Sprawie Alfiego Evansa spotkała się z żywym odzewem na świecie. Głos zabrał m.in. papież Franciszek - na jego koncie na Twitterze pojawiły się słowa: "Poruszony modlitwami i wielką solidarnością okazaną małemu Alfiemu Evansowi ponawiam mój apel o to, aby wysłuchano cierpienia jego rodziców i by zapewniono im możliwość podjęcia nowych prób leczenia". Na polecenie papieża, który w ubiegłą środę przyjął na audiencji ojca Alfiego, starania o uratowanie dziecka podjęła znana włoska placówka pediatryczna. Włoskie ministerstwo spraw zagranicznych zdecydowało w poniedziałek wieczorem o pilnym nadaniu mu włoskiego obywatelstwa i zapewniło o gotowości przewiezienia go do tego kraju w dowolnym momencie.

Odrzucona w środę apelacja rodziców chłopca uniemożliwia taki transport. Brytyjski sąd przychylił się do opinii lekarzy, że taki ruch byłby zbyt niebezpieczny dla zdrowia dziecka. Możliwe byłoby jedynie przewiezienie go do domu lub do hospicjum. Sędzia podkreślił, że Alfie "powinien otrzymać opiekę w ostatnich dniach, czy godzinach, jakkolwiek długo to będzie trwało, w hospicjum, w domu lub na szpitalnym oddziale", prosząc zespół medyczny szpitala o to, aby "kreatywnie i ambitnie, nawet jeśli to daremna nadzieja, rozpatrzył wszystkie opcje".

W środę ojciec dziecka zadeklarował, że po spotkaniu z lekarzami rodzice będą prosić możliwość wypisania go do domu. "Alfie nie potrzebuje dłużej intensywnej opieki medycznej. Leży na łóżku i otrzymuje do płuc litr tlenu - cała reszta to on (praca jego organizmu - PAP)" - powiedział Tom Evans dziennikarzom. Jak ocenił, stan dziecka "nie jest cudem" i oskarżył lekarzy o błędne zdiagnozowanie chłopca, mówiąc, że "zawsze było mu trudno wierzyć w to, że to choroba neurodegeneratywna". Podkreślił, że chłopiec "cały czas walczy".

Sprawa Alfiego Evansa spotkała się z żywym odzewem także w Polsce. Wsparcie dla dwulatka i jego rodziny zadeklarował m.in. prezydent Andrzej Duda. Od środy trwają manifestacje w obronie chłopca przed ambasadą Wielkiej Brytanii w Warszawie. W czwartek o godz. 17.30 modlitwę różańcową w jego intencji zapowiedziało stowarzyszenie Krucjata Młodych, natomiast o godz. 22 odbędzie się milczący protest zorganizowany przez Fundację Mamy i Taty. Temat dwulataka został też poruszony - na wniosek wicepremier Beaty Szydło - podczas czwartkowego posiedzenia rządu. 

(PAP)

autor: Iwona Żurek

fot. PAP/EPA/PETER POWELL


Warto poczytać

  1. 1270londonas 14.08.2018

    Premier May potępiła "szokujący" atak terrorystyczny pod parlamentem

    Brytyjska premier Theresa May określiła wtorkowy atak terrorystyczny pod parlamentem w Londynie jako "szokujący", podkreślając jednak, że zamachowcom nigdy nie uda się podzielić Brytyjczyków. Policja potwierdziła, że traktuje zajście jako akt terroru.

  2. 1270genoa 14.08.2018

    35 ofiar katastrofy wiaduktu we Włoszech

    Do 35 wzrosła liczba ofiar zawalenia się we wtorek wiaduktu na autostradzie w Genui na północy Włoch. Ten nowy bilans podała Ansa, powołując się na strażaków pracujących na miejscu. Wcześniej szef MSW Matteo Salvini mówił o ok. 30 ofiarach śmiertelnych.

  3. zbrodnia-zgwalcenia-14082018 14.08.2018

    Skandal w Wielkiej Brytanii. Działaczka Partii Pracy uważa, że ofiary zgwałcenia powinny „się zamknąć. W imię różnorodności”

    Działaczka brytyjskiej Partii Pracy Naz Shah wywołała prawdziwy skandal na Wyspach Brytyjskich. Wszystko za sprawą polubienia i udostępnienia tweeta, który wzywał ofiary zgwałceń i przemocy dokonanych przez muzułmańskie gangi do „zamknięcia się”

  4. 1270syskryminacja 14.08.2018

    Tak dyskryminują fenimistki. I gdzie tu równouprawnienie?

    Osoba udająca się na urlop nie może narzekać na brak potencjalnych miejsc, w których można się zatrzymać. Tysiące hoteli, hosteli i kurortów rywalizują na wszelkie możliwe sposoby o nowych klientów

  5. szwecja14082018 14.08.2018

    Gangi podpalają samochody w Szwecji. Spłonęło blisko 90 aut [WIDEO]

    Co najmniej 88 samochodów podpaliły w nocy z poniedziałku na wtorek w Goeteborgu na południowym zachodzie Szwecji grupy zamaskowanych i ubranych na czarno młodych ludzi - poinformowały szwedzkie media.

  6. isis14082018 14.08.2018

    ONZ: Państwo Islamskie nadal silne. Jeszcze do kilkudziesięciu tysięcy bojowników w Syrii i Iraku

    Mimo militarnych niepowodzeń, dżihadystyczna organizacja Państwo Islamskie (IS) ma jeszcze w Syrii i Iraku od 20 tys. do 30 tys. bojowników, rozmieszczonych mniej więcej po równo w obu tych krajach - wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu ONZ.

  7. 1270sencow 13.08.2018

    Ponad sto znanych osobistości wzywa Rosję do uwolnienia Sencowa

    Ponad sto znanych osobistości z Francji i ze świata, w tym francuska minister kultury Francoise Nyssen i reżyser Jean-Luc Godard, wystosowało w poniedziałek na łamach dziennika "Le Monde" apel do władz Rosji o uwolnienie ukraińskiego reżysera Ołeha Sencowa.

  8. 1270paniania 13.08.2018

    Brutalny atak na Polkę w Wielkiej Brytanii. Dostała za to, że jest z Polski!

    Kolejny rasistowski atak na naszą rodaczkę za granicą. Tym razem jego ofiarą padła mieszkająca w miasteczku Tipton pod Birmingam Ania Maria Serafin Podolska. Kobieta podzieliła się swoją opowieścią na Facebooku

Wiadomości z kraju

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook