Jedynie prawda jest ciekawa


Najstarszy dyktator świata traci władzę. Wojsko zorganizowało pucz

16.11.2017
Zimbabwe16112017
Najstarszy dyktator świata traci władzę. Wojsko zorganizowało pucz

Pucz w Zimbabwe stanowi szansę na uratowanie kraju, o ile miejsca Roberta Mugabego nie zajmie kolejny dyktator - pisze w czwartek "Washington Post". Mimo odsunięcia Mugabego od władzy jego partia nadal będzie niszczyć gospodarkę - uważa "Wall Street Journal".

Po zamachu stanu w Zimbabwe prezydent Robert Mugabe domaga się pozostania na stanowisku i odrzuca mediacje katolickiego księdza, których celem jest doprowadzenie do pokojowego oddania władzy - pisze w czwartek agencja Reutera, powołując się na źródło rządowe.

93-letni Mugabe, jego żona Grace i główni członkowie frakcji o nazwie G40 są przetrzymywani w areszcie domowym w rezydencji prezydenta w Harare - podaje Reuters, powołując się z kolei na anonimowego informatora, który rozmawiał z osobami w rezydencji. G40 jest frakcją rządzącej krajem partii Afrykański Narodowy Związek Zimbabwe - Front Patriotyczny (ZANU-PF); na czele G40 stoi Pierwsza Dama.

Wcześniej pojawiały się spekulacje, że Grace Mugabe mogła zbiec za granicę.

Wśród przetrzymywanych w rezydencji są minister szkolnictwa wyższego Jonathan Moyo i samorządu lokalnego Saviour Kasukuwere, którzy schronili się tam, gdy w nocy z wtorku na środę żołnierze zaatakowali ich domy. Armia przejęła wówczas władzę, tłumacząc, że prowadzi operację, wymierzoną w "kryminalistów" w otoczeniu szefa państwa.

Według źródła Reutera katolicki ksiądz Fidelis Mukonori działa jako pośrednik między Mugabem a generałami. Źródło nie mogło podać szczegółów rozmów, których celem wydaje się być gładka i bezkrwawa transformacja po odejściu Mugabego od władzy. Mugabe rządzi twardą ręką swym krajem od uzyskania przez Zimbabwe niepodległości w 1980 roku.

Jak podaje agencja AP, ponad 100 organizacji społeczeństwa obywatelskiego wezwało Mugabego do pokojowego ustąpienia ze stanowiska i zaapelowało do wojska, by jak najszybciej przywróciło porządek i przestrzegało konstytucji. O spokój zaapelowano również we wspólnym oświadczeniu kościołów.  

Chociaż generałowie w Zimbabwe zaklinają się, że działania rozpoczęte w nocy z wtorku na środę nie są zamachem stanu, to wszystko na to wskazuje. Pod koniec dnia Mugabe był w areszcie domowym, jego żona Grace podobno uciekła z kraju, a media państwowe i główne lotnisko były pod kontrolą wojska - czytamy w artykule redakcyjnym "WSJ".

- Byłoby miło myśleć, że wojsko z opóźnieniem wymierza karę reżimowi Mugabego za gospodarczą i polityczną niedolę, z którą od 37 lat boryka się naród. Jednak powody zamachu stanu są związane z korupcją i walką o władzę w rządzącej partii Afrykański Narodowy Związek Zimbabwe - Front Patriotyczny (ZANU-PF) - pisze "WSJ".

Gazeta tłumaczy, że generałowie, którzy od dawna byli milczącymi partnerami w rządzie ZANU-PF, obawiali się, że ich wpływy są zagrożone z powodu kroków podjętych przez 93-letniego Mugabego, by uczynić swą 52-letnią żonę swoją następczynią. - Głównym celem zamachu stanu mogło być pozbycie się Mugabego, zanim zrealizuje on swe ambicje dynastyczne - tłumaczy "WSJ". Wojsko może teraz sprowadzić do kraju zdymisjonowanego ostatnio wiceprezydenta Emmersona Mnangagwę, którego Mugabe zwolnił w ubiegłym tygodniu, gdyż stał się alternatywnym ośrodkiem władzy w partii.

- Niezależnie od tego, jak satysfakcjonujące jest oglądanie walki skorpionów, jej ofiarami zawsze będą obywatele Zimbabwe - podkreśla "WSJ". Przypomina, że nieudolne rządy Mugabego wywoływały jedną klęskę głodu po drugiej, a także choroby i hiperinflację. W tym czasie władcy kraju wzbogacali się.

Dziennik uważa, że zamach stanu nie daje nadziei na natychmiastową poprawę sytuacji w Zimbabwe, i przewiduje, że gdy kryzys w Harare ucichnie, rząd nadal będzie głównie skoncentrowany na nepotyzmie politycznym połączonym z brutalnym uciszaniem przeciwników politycznych. "WSJ" przypomina, że Mnangagwemu zarzuca się częściową odpowiedzialność za represje w latach 80., gdy był szefem aparatu bezpieczeństwa Mugabego.

- Być może Zimbabwe nie wpadnie w pułapkę dynastii rządzącej (...), ale kraj, który kiedyś był żywicielem Afryki, potrzebuje totalnej reformy rządów, a nie jedynie zamachu stanu. Ten dzień jeszcze nie nadszedł - konkluduje "WSJ".

"Washington Post" przypomina, że Mugabe, bohater wojny o niepodległość, zniszczył swoją spuściznę, dokonując krwawych represji wobec swych oponentów i wywłaszczając białych farmerów, co zniszczyło biznes eksportowy kraju. W latach 1998-2008 gospodarka Zimbabwe prawie dwukrotnie się skurczyła, a bezrobocie wzrosło do 80 proc. 14 mln mieszkańców, z których wielu uciekło za granicę, boryka się z brakami żywności i innych podstawowych dóbr. Opozycja jest poddawana brutalnym represjom, a większość wyborów została sfałszowana.

Jednak "WaPo" zauważa, że zamachu stanu nie wywołały powyższe problemy, lecz zdymisjonowanie wiceprezydenta Mnangagwy, który walczył z Grace Mugabe o kontrolę w partii rządzącej.

- Z niektórych doniesień wynika, że jeśli Mnangagwa doszedłby do władzy, to naprawiłby niektóre największe błędy reżimu - czytamy. Dziennik przywołuje wrześniową depeszę agencji Reutera, w której podawano, że Mnangagwa rozważa sformowanie rządu jedności wraz z liderem opozycji Morganem Tsvangiraiem i wyciągnięcie ręki do wywłaszczonych białych farmerów, by spróbować ożywić gospodarkę rolną.

Jednak według Reutera Mnangagwa nie zamierza stanąć do wyborów. Biorąc pod uwagę opłakany stan gospodarki, mógłby łatwo przegrać z Tsvangiraiem. - Jednak bez wyborów, które dałyby prawdziwy mandat do władzy, szanse na reformy, które mogłyby poprawić sytuację gospodarczą, wydają się niewielkie - czytamy.

Dlatego USA i inne zachodnie rządy powinny naciskać na szybkie przywrócenie porządku konstytucyjnego i stanowcze zobowiązanie ze strony wojska, że przeprowadzi w przyszłym roku wybory, na które zaprosi międzynarodowych obserwatorów - twierdzi "WP". Świat może wywierać nacisk na Zimbabwe, np. oferując mu pomoc w uregulowaniu międzynarodowych długów. - Koniec Mugabego to krucha szansa na uratowanie afrykańskiego kraju, ale tylko jeśli nie doprowadzi on do zainstalowania kolejnego dyktatora - podkreśla dziennik.

PAP
Fot: EPA/AARON UFUMELI

Warto poczytać

  1. indie-powodz-19082018 19.08.2018

    Tragiczny bilans indyjskich powodzi. Prawie 400 ofiar śmiertelnych

    Liczba ludzi, którzy zginęli w południowo-zachodnim indyjskim stanie Kerala od początku sezonu monsunowego, czyli od końca maja, wzrosła do 357 - podały w niedzielę władze lokalne. W tym 33 osoby zmarły w ciągu ostatniej doby

  2. izrael-granica-19082018 19.08.2018

    Protesty Palestyńczyków zbyt kłopotliwe? Izrael zamyka przejście graniczne

    Izrael zamknął w niedzielę przejście graniczne ze Strefą Gazy w Erezie, jedyne dostępne dla zwykłych ludzi, z powodu odbywających się wzdłuż granicy palestyńskich manifestacji - podaje agencja AFP, powołując się na źródła we władzach Izraela

  3. wenezualescy-uchodzcy-19082018 19.08.2018

    Zaatakowano obóz dla uchodźców z Wenezueli. Powodem zemsta

    Grupy mieszkańców miasta Pacaraima w północnej Brazylii zaatakowały w sobotę dwa prowizoryczne obozy dla uchodźców z Wenezueli. Jak poinformowały lokalne media, był to odwet za rzekome pobicie dzień wcześniej przez Wenezuelczyków miejscowego sklepikarza

  4. 1270zadworze 18.08.2018

    W Zadwórzu pod Lwowem oddano hołd bohaterom bitwy z 1920 r., zwanej polskimi Termopilami

    Polskim bohaterom bitwy, którzy w sierpniu 1920 r. podjęli walkę z wielokrotnie silniejszą konnicą Siemiona Budionnego, oddano w sobotę hołd w Zadwórzu koło Lwowa. Uroczystość z udziałem m.in. weteranów II wojny światowej i opozycjonistów PRL-u odbyła się przy mogiłach żołnierzy.

  5. 1270putinnaslubie 18.08.2018

    Szefowa austriackiego MSZ zaprosiła na ślub... Putina

    Prezydent Rosji Władimir Putin przyleciał w sobotę do Austrii jako jeden z gości zaproszonych na ślub austriackiej minister spraw zagranicznych Karin Kneissl. Po uroczystości udał się do Niemiec na spotkanie z kanclerz Angelą Merkel.

  6. 1270kofiannan 18.08.2018

    Zmarł Kofi Annan - b. sekretarz generalny ONZ, laureat pokojowego Nobla

    W wieku 80 lat po krótkiej chorobie zmarł w sobotę ghański polityk Kofi Annan, były sekretarz generalny ONZ i laureat Pokojowej Nagrody Nobla - poinformowała założona przez niego fundacja wraz z rodziną zmarłego.

  7. Genua-wiadukt-18082018 18.08.2018

    Tragiczne statystyki z Genui. Aż 41 ofiar zawalenia się wiaduktu

    Do 41 wzrosła liczba ofiar zawalenia się wiaduktu w Genui na północy Włoch. W sobotę rano ratownicy i strażacy przeczesujący rumowisko odnaleźli wrak samochodu, w którym znajdowały się ciała trzyosobowej rodziny: matki, ojca i 9-letniej dziewczynki

  8. atak-na-Polakow-18082018 18.08.2018

    Imigrant zaatakował Polaków bo nie dali mu pieniędzy. Szybko pożałował swojej decyzji

    O tym, że z Polakami się nie zadziera, przekonał się nie dawno pewien czarnoskóry mężczyzna, który bardzo szybko pożałował swojej decyzji o ich zaatakowaniu

Wiadomości z kraju

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook