Jedynie prawda jest ciekawa


KE bezlitosna wobec Wielkiej Brytanii

06.12.2016

"Żaden kraj, który jest poza UE, nie może liczyć na takie przywileje jak państwa we Wspólnocie" - przekonywał we wtorek główny negocjator KE ds. wyjścia W. Brytanii z UE Michel Barnier. Według niego rokowania w sprawie Brexitu potrwają krócej niż 18 miesięcy.

Na konferencji prasowej w Brukseli, pierwszej od objęcia stanowiska, Barnier mówił o założeniach dotyczących przyszłych negocjacji z Londynem. Wskazywał, że Wielka Brytania po opuszczeniu UE nie może liczyć na taki status, jakby dalej w niej była. "Bycie członkiem UE wiąże się z prawami i korzyściami. Kraje trzecie nie mogą liczyć na takie same prawa i korzyści jak te unijne, ponieważ nie mają takich samych obowiązków" - podkreślał Barnier. 

W swoim oświadczeniu duży nacisk położył na zachowanie jedności "27" w czasie negocjacji z Wielką Brytanią, a także na przeprowadzenie ich w krótkim czasie. Zaznaczył, że UE będzie gotowa na notyfikację uruchamiającą art. 50 unijnego traktatu, który mówi o opuszczeniu UE przez państwo członkowskie. Z jego słów wynika, że jeśli premier Wielkiej Brytanii Theresa May zgodnie z zapowiedziami uruchomi procedurę wyjścia swego kraju z UE do końca marca 2017 roku, to rozmowy negocjacyjne powinny zakończyć się w październiku 2018 roku. "Będziemy mieli mało czasu. Jest jasne, że okres negocjacji będzie krótszy niż dwa lata" - oświadczył Barnier. Według niego w okresie po październiku 2018 roku państwa członkowskie i Parlament Europejski będą mieć czas na zakończenie procedur zatwierdzających nowe porozumienie UE-Wielka Brytania. Definitywny Brexit miałby nastąpić do końca marca 2019 roku. "Wszystkie procedury ratyfikacyjne powinny być do tego czasu zakończone. Dlatego porozumienie musi być wypracowane do października 2018 roku, aby Rada, Parlament Europejski i parlament brytyjski miały 5-6 miesięcy na jego ratyfikację" - tłumaczył. 

Taki rozkład prac spowoduje, że opuszczenie UE przez Wielką Brytanię mogłoby nastąpić tuż przed eurowyborami, w których wzięłoby udział już nie 28, a 27 krajów unijnych. Barnier powtórzył we wtorek wielokrotnie deklarowane przez UE stanowisko, że dostęp do jednolitego rynku nierozerwalnie łączy się z respektowaniem czterech swobód unijnych, w tym z wolnym przepływem osób. "Wybieranie rodzynek z ciasta nie będzie możliwe" - zaznaczył. Były komisarz podkreślał, że siłą UE jest jej jedność i że będzie dążył do jej zachowania w rozmowach z Londynem. "27 krajów członkowskich jest i pozostanie zjednoczonych w tych negocjacjach" - zapewniał. Barnier dostał od szefa KE Jean-Claude'a Junckera zadanie, by przed rozpoczęciem negocjacji odwiedzić każdy z krajów unijnych. Do wtorku był w 18 stolicach, pozostałe ma odwiedzić do końca stycznia. "Komisja jest do dyspozycji krajów członkowskich, Rady Europejskiej. Będziemy pracować z Parlamentem Europejskim w konstruktywny sposób" - deklarował Francuz. 

Barnier wskazał, że negocjacje nie zaczną się, dopóki Wielka Brytania nie złoży oficjalnej notyfikacji o chęci wyjścia z UE. Londyn chciałby rozmawiać o niektórych elementach związanych z Brexitem już teraz. KE przygotowuje się do tych rokowań. Były komisarz tworzy 30-osobowy zespół, który ma mu pomagać. W ubiegłym tygodniu zorganizował seminarium z udziałem ekspertów z krajów członkowskich. Barnier tłumaczył, że chodzi o to, by mieć wspólne zrozumienie prawnego, politycznego i finansowego aspektu negocjacji. Polityk mówił też, że o przyszłych relacjach między 27 a Zjednoczonym Królestwem zdecyduje kolejne porozumienie, które będzie trzeba również wynegocjować, bo nie da się tego zrobić w ciągu 15-18 miesięcy rozmów w sprawie Brexitu. Jak zaznaczył, państwa UE będą musiały zdefiniować, jakie chcą mieć relacje z Wielką Brytanią, gdy ta wyjdzie już ze Wspólnoty. "Do Wielkiej Brytanii należy wskazanie, jakiego partnerstwa chce w przyszłości, a my, 27 krajów, musimy na to odpowiedzieć" - mówił Barnier. Zastrzegł, że okres przejściowy między wystąpieniem Wielkiej Brytanii a ustanowieniem nowych relacji ma sens, jeśli przygotowuje drogę do przyszłych relacji. "Ale wcześniej musimy wiedzieć, jaka ta relacja ma być" - ocenił negocjator KE. Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

kk/PAP

[fot. Pixabay]

Warto poczytać

  1. 1270ilsamijk 21.08.2018

    Dyrektor przedszkola przebrał dzieci za bojowników ISIS

    Indonezja, największe państwo muzułmańskie na świecie, ma ogromny problem z Państwem Islamskim. Jego „bojownicy” mają swoje komórki w każdej prowincji i regularnie dokonują ataków terrorystycznych na mieszkańców

  2. szahidapas21082018 21.08.2018

    W zamachach w Czeczeni brały udział dzieci. Do ataków przyznało się Państwo Islamskie

    W Czeczenii, republice wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej, doszło w poniedziałek do czterech ataków na policję - podają rosyjskie media. W ich wyniku zginął jeden funkcjonariusz, a kilku zostało rannych.

  3. trump21082018 21.08.2018

    „Lubię go, on mnie lubi”. Trump chciałby ponownie spotkać się z Kim Dzong Unem

    W poniedziałkowym wywiadzie dla agencji Reuters prezydent USA Donald Trump powiedział, że "najprawdopodobniej" znowu spotka się z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem, aby ponownie rozmawiać o denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego.

  4. 1270sencow 21.08.2018

    To już setny dzień głodówki. Stan zdrowia Sencowa jest bardzo zły

    Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy ponownie zażądało od władz Rosji uwolnienia reżysera Ołeha Sencowa, który prowadzi głodówkę w kolonii karnej na rosyjskiej dalekiej północy. We wtorek mija setny dzień jego protestu.

  5. police24072018 21.08.2018

    Dwie Polki brutalnie zaatakowane w Londynie. Są w stanie krytycznym

    Dwie Polki w wieku 30 i 64 lat, zaatakowane w Londynie przez 27-letniego mężczyznę, który wielokrotnie uderzył je młotkiem, trafiły w niedzielę w stanie krytycznym do szpitali. Policja zatrzymała sprawcę napaści.

  6. 1270riodiler 20.08.2018

    Obława na narkodilerów w Rio de Janeiro

    Co najmniej 14 osób zginęło w poniedziałek w operacjach policji i wojska wymierzonych w handlarzy narkotyków w fawelach Rio de Janeiro i pobliskim mieście Niteroi - poinformowała brazylijska armia i media. Liczba ofiar może wzrosnąć.

  7. asia-argento-20082018 20.08.2018

    Istny paradoks. Liderka ruchu #MeToo oskarżona o napaść na tle seksualnym

    Aktorka Asia Argento jest jedną z pierwszych kobiet, która publicznie wyznała, iż swego czasu stała się ofiarą zgwałcenia dokonanego przez filmowego producenta Harveya Weinsteina

CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook