Jedynie prawda jest ciekawa


Jesienią Gruzja zmieni swoich przywódców

16.10.2013

Jesienią Gruzja pożegna się z panującym od dziesięciu lat prezydentem, a może także z premierem. Prezydentowi Micheilowi Saakaszwilemu kończy się druga i ostatnia dopuszczalna konstytucją kadencja. Premier Bidzina Iwaniszwili sam zamierza złożyć stanowisko.

U kresu prezydentury Saakaszwili chciał zamienić ją na premierostwo. W 2010 r. zmienił nawet w tym celu konstytucję, która po wyborach jesienią 2013 r. odbierała rzeczywistą władzę prezydentowi i przekazywała ją w ręce premiera. Liczby kadencji szefa rządu prawo nie ogranicza. Ku swojemu zdumieniu Saakaszwili przegrał jednak przed rokiem wybory parlamentarne i upatrzony urząd premiera dostał się w ręce jego zapamiętałego wroga Bidziny Iwaniszwilego. Iwaniszwili, najbogatszy na świecie Gruzin, który dorobił się miliardów w Rosji, zdecydował się wrócić do kraju, by - jak głosił - uwolnić go od coraz bardziej odrywającego się od rzeczywistości, za to coraz bardziej sobą zachwyconego Saakaszwilego.

Sięgając po władzę, Iwaniszwili zapowiadał, że zamierza ją sprawować dwa, najwyżej trzy lata. Potem miał ustąpić miejsca innym. W podobne deklaracje polityków mało kto jednak wierzy. Tym większe było zdumienie Gruzinów, gdy pod koniec wakacji, po niespełna roku rządów, Iwaniszwili obwieścił, że zastanawia się nad dymisją. Tłumaczył, że nie chce, by Gruzini mieli go za zbawcę, jak wcześniej prezydentów Eduarda Szewardnadzego, czy ostatnio Saakaszwilego; powinni zacząć przywykać do myśli, że sami są odpowiedzialni za swoje losy i nikt ich w tym nie wyręczy.

Jesienią Iwaniszwili sprecyzował swoje plany. Ogłosił, że ustąpi z urzędu premiera po wyznaczonych na 27 października wyborach prezydenckich, kiedy upewni się, że przebiegły spokojnie i po jego myśli, a Saakaszwili zostanie złożony do politycznego grobu.

Wygląda jednak na to, że Iwaniszwili wcale nie chce wycofać się z gruzińskiej polityki, a jedynie pozbyć się stanowiska i odpowiedzialności za nie. Zapowiada, że trzymając się na uboczu, będzie wspierał gospodarkę, a także obywatelskie instytucje i obyczaje, a jeśli zajdzie taka konieczność - wróci do polityki. A pozostając w cieniu, nawet bez oficjalnego stanowiska, i tak będzie dysponował wszystkimi instrumentami władzy.

Na początku październiku parlament, zdominowany przez rządzącą koalicję Gruzińskie Marzenie, po raz kolejny poprawił konstytucję. W 2010 roku posłowie odebrali władzę prezydentowi i przekazali ją premierowi, a teraz pomniejszyli władzę premiera, cedując ją na parlament i jego przewodniczącego.

Rządząca koalicja składa się z pół tuzina partii, zjednoczonych jedynie osobą Iwaniszwilego i jego majątkiem. Iwaniszwili nie spróbował nawet scalić ich w jedną silną partię polityczną. Pozostając wciąż jedynie w koalicji, rządzące partie, a także zdominowany przez nie parlament wciąż będą zależne od Iwaniszwilego, nawet jeśli nie będzie on piastował żadnego stanowiska.

Jego wpływom nie powinien zagrozić także ograniczony do ceremonialnych funkcji prezydent ani premier, którego pełnomocnictwa pomniejszyły październikowe poprawki do konstytucji. Kandydata na to drugie stanowisko wskaże zresztą osobiście Iwaniszwili, podobnie jak osobiście wybrał Giorgiego Margwełaszwilego na kandydata Gruzińskiego Marzenia w wyborach prezydenckich. Konkurencją dla Iwaniszwilego nie będzie też przewodniczący parlamentu Dawid Usupaszwili, szef wielce szanowanej w Gruzji, lecz niewielkiej Partii Republikańskiej.

Zanim odejdzie, Iwaniszwili chce poukładać po swojemu obóz rządzący, ale także opozycję. W wyborach prezydenckich trzyma kciuki za Nino Burdżanadze, pierwszą od lat postać w gruzińskiej polityce, która otwarcie opowiada się po stronie Rosji. Iwaniszwili chciałby, żeby zajęła drugie miejsce po Margwełaszwilim, co zepchnąłby partię Saakaszwilego na margines, a Iwaniszwilego uczyniło w oczach Zachodu gwarantem proeuropejskiej orientacji Gruzji.

Większość tbiliskich analityków uważa jednak, że misterny plan Iwaniszwilego ma na celu nie tyle polityczną transformację Gruzji, co zapewnienie mu bezpiecznej ucieczki od odpowiedzialności za niespełnione obietnice, które przed rokiem wyniosły go do władzy.

Odsunął od władzy Saakaszwilego i jego świtę, ale nie udało mu się ani zapewnić dostatku Gruzinom, ani poprawić stosunków z Rosją. Nadal cieszy się poparciem trzech czwartych rodaków, ale zdaje sobie sprawę, że z czasem rzesza jego zwolenników będzie rzednąć. Zdaniem znawcy Kaukazu Vladimira Socora z fundacji Jamestown, Iwaniszwili, znany z kapryśnego usposobienia, może w każdej chwili zmienić zdanie, ale gotów jest ustąpić ze stanowiska premiera, by nawet za cenę wytworzenia niebezpiecznej politycznej próżni ratować swoją własną popularność, skierować rozczarowanie rodaków na następców, a samemu, jeśli tego zapragnie, wrócić w przyszłości do polityki.

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

PAP, lz

[fot: CCWikimedia/European People's Party
]

Warto poczytać

  1. merkel31012018 21.09.2018

    To będzie koniec rządów Angeli Merkel? Rządowa afera może doprowadzić do rozpadu jej rządu

    Blisko połowa Niemców opowiada się za opcją rozpisania przyspieszonych wyborów parlamentarnych. Powodem takiego przekonania wśród obywateli zachodniego sąsiada Polski jest trwający w Niemczech spór dotyczący dymisji szefa kontrwywiadu BfV

  2. kavanaugh21092018 21.09.2018

    Sędzia niesłusznie oskarżony o próbę gwałtu? Coraz więcej na to wskazuje

    Oskarżenie o próbę gwałtu, jakie wysnuto pod adresem nominata Trumpa do Sądu Najwyższego Bretta Kavanaugha, zaczyna się rozłazić w szwach. Jeden z kluczowych świadków, koleżanka z klasy rzekomej ofiary, wycofała swoje zeznanie.

  3. israel215052018 20.09.2018

    „Izrael dopuścił się zbrodni wojennych”. Mocne oskarżenie Amnesty International

    W ciągu 48 godzin od izraelskich kul zginęło w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu sześciu Palestyńczyków. Amnesty International uważa, że w niektórych przypadkach mogło dojść do zbrodni wojennych.

  4. jourova20092018 20.09.2018

    „Moja cierpliwość się skończyła”. KE stawia ostre ultimatum Facebookowi

    Facebook musi podporządkować się unijnym regulacjom dotyczącym konkurencji przed końcem 2018 roku, w przeciwnym razie grożą mu sankcje - poinformowała w czwartek unijna komisarz ds. sprawiedliwości Viera Jourova na konferencji prasowej w Brukseli.

  5. chorrosja20092018 20.09.2018

    Wojna kulturowa? Na Ukrainie zakazane rosyjskie piosenki i filmy

    Rada obwodowa we Lwowie wprowadziła zakaz publicznego rozpowszechniania rosyjskojęzycznych utworów muzycznych i filmowych, który ma obowiązywać do czasu zakończenia okupacji terytoriów Ukrainy na wschodzie kraju i zwrotu Krymu - poinformowały w środę media.

  6. hambach20092018 20.09.2018

    Tragedia podczas likwidacji przez policję miasteczka ekologów w Niemczech. Nie żyje młody mężczyzna

    Podczas likwidacji przez policję, domków aktywistów okupujących las Hambach zginął jeden z ekologów. Informację o śmierci przekazała policja w Akwizgranie.

  7. timmersmans-19092018 19.09.2018

    Dobra wiadomość dla Polski. Komisja Europejska wstrzymała decyzję o skierowaniu skargi przeciwko RP

    Pomimo wszelkich zapowiedzi, podczas środowego posiedzenia Komisji Europejskiej nie podjęto decyzji o skierowaniu pozwu przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości UE. Sprawa dotyczy reform Sądu Najwyższego wprowadzonych do polskiego porządku prawnego

Wiadomości z kraju

więcej

Wiadomości gospodarcze

więcej
CS-159fotoMINI

Czas Stefczyka 159/2018

PDF (5,69 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook