Jedynie prawda jest ciekawa


Cywilizacja śmierci: brytyjski sąd zadecydował o eutanazji niemowlaka. Rodzice się nie poddają

18.04.2018
alfie18042018
Cywilizacja śmierci: brytyjski sąd zadecydował o eutanazji niemowlaka. Rodzice się nie poddają

Brytyjski sąd apelacyjny zadecydował w poniedziałek, że Alfie Evans, 23-miesięczne niemowlę chore na niezdiagnozowaną chorobę mózgu, zostanie zgodnie z wolą jego lekarzy odłączony od maszyn podtrzymujących jego życie. Rodzice, którzy od dawna toczą sądową walkę o życie własnego syna ze szpitalem, do którego trafił, zapowiadają, że nie złożą broni i będą odwoływać się nadal.

Alfie Evans urodził się 9 maja 2016 roku. Szczęście jego rodziców, Toma Evansa i Katie James, nie potrwało jednak długo. W połowie grudnia noworodek dostał bowiem drgawek. Spanikowani rodzice zawieźli go do szpitala dziecięcego Adler Hey. Lekarze zdiagnozowali u niego degeneracyjną chorobę mózgu, chociaż nie udało im się dokładnie określić jej typu. Pod koniec zeszłego roku poinformowali rodziców, że mózg ich synka już de facto nie pracuje i mają zamiar odłączyć go od aparatury podtrzymującej oddychanie. Rodzice nie wyrazili na to zgody argumentując, że ich syn nadal reaguje na bodźce – co zdaniem lekarzy było tylko niekontrolowanymi skurczami mięśni. Sprawa trafiła więc do sądu.

„Najlepsze możliwe rozwiązanie”

Prawnicy reprezentujący szpital argumentowali, że przy braku możliwości wyleczenia nieznanej choroby, która dotknęła Alfiego dalsze podtrzymywanie jego życia jest niehumanitarne. Rodzice natomiast w międzyczasie porozumieli się z rzymskim szpitalem Bambini Gesu, który od 1924 roku należy do Watykanu i ma opinię jednej z najlepszych klinik pediatrycznych na świecie. Włoscy lekarze chcieli podjąć się próby wyleczenia Alfiego, chociaż również uważali, że szanse na to są znikome. Obiecali także rodzicom, że przynajmniej będą w stanie przedłużyć jego życie. Sędzia jednak podjął decyzję, że Alfie pozostanie w brytyjskim szpitalu, gdzie zgodnie z wolą lekarzy zostanie poddany de facto eutanazji.

O sprawie Alfiego stało się głośno. Pod szpitalem pojawili się protestujący, nazywający siebie Armią Alfiego. Brytyjska policja zaczęła wtedy pilnować szpitala, chociaż protestujący zachowują się nieagresywnie i pilnują, aby nie przeszkadzać innym pacjentom. Na prośbę rodziców Alfiego powstrzymali się też od protestów w bezpośredniej bliskości szpitala. Ojciec Alfiego twierdzi, że są tam aby dopilnować, żeby nie „porwał” własnego syna, którego szpital nie chce mu oddać. Swoje poparcie dla ich walki wyraził także papież Franciszek.

Pomimo tego sąd apelacyjny odrzucił ich odwołanie przyznając rację poprzedniemu wyrokowi. Europejski Trybunał Praw Człowieka odmówił zajęcia się tą sprawą. Zdesperowani rodzice ponownie złożyli więc odwołanie w brytyjskim sądzie apelacyjnym. W poniedziałek poinformowano ich, że nie zostanie rozpatrzone argumentując, że sędziowie apelacyjni już raz wydali w tej sprawie wyrok.

Niekompetentni lekarze?

Sprawa jest o tyle bardziej bulwersująca, że stan Alfiego już raz się poprawił – już po tym, gdy lekarze stwierdzili, że nie ma nadziei. Dziecko zaczęło nawet oddychać samodzielnie. Wkrótce jednak Alfie złapał infekcję i ponownie trzeba go było podpiąć do aparatury. W grudniu zeszłego roku Departament Zdrowia wysłał do Adler Hay – jednego z zaledwie czterech szpitali pediatrycznych w UK – niespodziewaną kontrolę. Inspektorzy wystawili szpitalowi negatywne oceny w czterech z pięciu kategorii. Jedną z nich był poziom kwalifikacji zatrudnianych lekarzy.

Nie jest to, niestety, jedyny podobny przypadek uzurpacji praw rodzicielskich przez państwowych lekarzy, do jakiego doszło w UK. W zeszłym roku głośno zrobiło się o innym ciężko chorym noworodku, Charliem Gardzie. Jego lekarze także zadecydowali, że dalsze leczenie nie ma sensu. Michio Hirano, amerykański neurolog, zaproponował rodzicom eksperymentalną terapię, która miała szanse go wyleczyć, ale brytyjscy lekarze odmówili transferu ze szpitala. Po długiej walce sądowej Charlie Gard został odłączony od aparatury i zmarł 28 lipca, nie otrzymawszy szansy na życie.

Wiktor Młynarz


Warto poczytać

  1. 1270londonas 14.08.2018

    Premier May potępiła "szokujący" atak terrorystyczny pod parlamentem

    Brytyjska premier Theresa May określiła wtorkowy atak terrorystyczny pod parlamentem w Londynie jako "szokujący", podkreślając jednak, że zamachowcom nigdy nie uda się podzielić Brytyjczyków. Policja potwierdziła, że traktuje zajście jako akt terroru.

  2. 1270genoa 14.08.2018

    35 ofiar katastrofy wiaduktu we Włoszech

    Do 35 wzrosła liczba ofiar zawalenia się we wtorek wiaduktu na autostradzie w Genui na północy Włoch. Ten nowy bilans podała Ansa, powołując się na strażaków pracujących na miejscu. Wcześniej szef MSW Matteo Salvini mówił o ok. 30 ofiarach śmiertelnych.

  3. zbrodnia-zgwalcenia-14082018 14.08.2018

    Skandal w Wielkiej Brytanii. Działaczka Partii Pracy uważa, że ofiary zgwałcenia powinny „się zamknąć. W imię różnorodności”

    Działaczka brytyjskiej Partii Pracy Naz Shah wywołała prawdziwy skandal na Wyspach Brytyjskich. Wszystko za sprawą polubienia i udostępnienia tweeta, który wzywał ofiary zgwałceń i przemocy dokonanych przez muzułmańskie gangi do „zamknięcia się”

  4. 1270syskryminacja 14.08.2018

    Tak dyskryminują fenimistki. I gdzie tu równouprawnienie?

    Osoba udająca się na urlop nie może narzekać na brak potencjalnych miejsc, w których można się zatrzymać. Tysiące hoteli, hosteli i kurortów rywalizują na wszelkie możliwe sposoby o nowych klientów

  5. szwecja14082018 14.08.2018

    Gangi podpalają samochody w Szwecji. Spłonęło blisko 90 aut [WIDEO]

    Co najmniej 88 samochodów podpaliły w nocy z poniedziałku na wtorek w Goeteborgu na południowym zachodzie Szwecji grupy zamaskowanych i ubranych na czarno młodych ludzi - poinformowały szwedzkie media.

  6. 1270sencow 13.08.2018

    Ponad sto znanych osobistości wzywa Rosję do uwolnienia Sencowa

    Ponad sto znanych osobistości z Francji i ze świata, w tym francuska minister kultury Francoise Nyssen i reżyser Jean-Luc Godard, wystosowało w poniedziałek na łamach dziennika "Le Monde" apel do władz Rosji o uwolnienie ukraińskiego reżysera Ołeha Sencowa.

  7. 1270paniania 13.08.2018

    Brutalny atak na Polkę w Wielkiej Brytanii. Dostała za to, że jest z Polski!

    Kolejny rasistowski atak na naszą rodaczkę za granicą. Tym razem jego ofiarą padła mieszkająca w miasteczku Tipton pod Birmingam Ania Maria Serafin Podolska. Kobieta podzieliła się swoją opowieścią na Facebooku

Wiadomości z kraju

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook