Jedynie prawda jest ciekawa


Były dyplomata USA broni Polskę przed Komisją Europejską

06.07.2016

Komisja Europejska ingeruje w wewnętrzne sprawy Polski na podstawie mitycznej procedury ochrony praworządności, a celem KE jest dalsza centralizacja władzy w Brukseli, co grozi destabilizacją UE - pisze w "Wall Street Journal" były dyplomata USA Boyden Gray.

Gray od 1989 do 1993 roku był doradcą w Białym Domu za prezydentury George'a Busha, a w latach 2006-2007 ambasadorem USA przy UE. 

W opublikowanym w środę artykule Gray przekonuje, że stosując procedurę ochrony praworządności w związku ze sporem o Trybunał Konstytucyjny, UE "przeholowuje i miesza się w decyzje prawne Polski pod przykrywką tego, że są one samowolne". Według autora daje to wgląd w część dynamiki stojącej za czerwcowym referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie Brexitu. Chociaż ogłoszone w marcu 2014 roku ramy prawne dotyczące ochrony państwa prawnego w UE bezpośrednio nie wpłynęły na Brexit, "to pokazują one niepokojącą skłonność Unii do nękania krajów członkowskich i dyktowania brukselskich rozwiązań krajowych problemów" - twierdzi Gray. "Jeśli procedura będzie kontynuowana, może ona dalej zdestabilizować UE" - uważa były dyplomata. 

"Zamiast zużytkować energię na rozwiązanie kryzysu uchodźczego, uspokojenie chaosu wokół referendum w sprawie Brexitu lub ożywienie umierającej gospodarki, UE pręży muskuły, by dyktować preferowany rezultat wewnętrznego polskiego sporu. (...) Unia ingeruje w polskie sprawy, gdyż postrzega to jako szansę na wszczęcie swojej procedury, którą po prostu wyczarowała nie wiadomo skąd" - ocenia Gray. 

Jak przypomina, w unijnych traktatach przewidziano dwa mechanizmy, których UE może użyć by odpowiedzieć na naruszenia ze strony państw członkowskich i chronić podstawowe wartości, na jakich opiera się Wspólnota. Pierwszym jest artykuł 258 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, w ramach którego KE może wydać uzasadnioną opinię w sprawie rzekomego uchybienia przez kraj jednego z zobowiązań, które na nim ciążą na mocy traktatów, a także wnieść sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE. 

Druga procedura jest opisana w artykule 7 Traktatu o UE. "Jest ona bardziej otwarta na potencjalne naruszenia, ale też celowo trudniej się na nią powołać" - podkreśla były ambasador. Na uzasadniony wniosek jednej trzeciej krajów UE, PE lub KE, Rada UE może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez kraj wartości, takich jak rządy prawa. "Rada, działając jednomyślnie i za zgodą PE może zawiesić niektóre prawa kraju członkowskiego, w tym prawo do głosowania przedstawiciela rządu tego państwa w Radzie" - czytamy. 

Gray dodaje, że taka kara, nazywana "opcją nuklearną", nie była nigdy stosowana. "Celowo (...) niesie za sobą drakońskie sankcje, gdyż jeśli nie ma wyjątkowych okoliczności, to kraje powinny mieć pełną autonomię, jeśli chodzi o wewnętrzne systemy wymiaru sprawiedliwości" - przypomina. 

"Zamiast wykorzystać wobec Polski art. 258 lub art. 7, Komisja powołała się na (nowe – przyp.red.) ramy prawne" - zauważa były dyplomata, dodając, że 1 czerwca KE wysłała do Polski opinię w sprawie praworządności. 

Gray nazywa nowo uruchomioną procedurę "błędem w zarządzaniu UE". "Nie tylko przyspiesza niepotrzebne kryzysy między (instytucjami – przyp.red.) UE a krajami członkowskimi, ale oznacza także centralizację władzy, która nie została ustanowiona w traktacie" - uważa. W jego ocenie UE powinna wyjątkowo delikatnie podchodzić zwłaszcza do kwestii dotyczących krajowej organizacji wymiaru sprawiedliwości. 

"Obrońcy procedury twierdzą, że jest ona tylko proceduralnym mostem między nieformalnymi konsultacjami dotyczącymi potencjalnego łamania praworządności a opcją nuklearną z art. 7. Ale KE ma do swej dyspozycji liczne nieformalne, dyplomatyczne narzędzia, by odpowiedzieć na takie naruszenia i skutecznie używała ich w przeszłości" - dodaje. Biorąc pod uwagę zasięg wiszącego nad Polską kryzysu praworządności, "nie ma powodu, by sądzić, że nieformalne narzędzia okazałyby się niewystarczające" w tym wypadku - podkreśla Gray. 

"W rzeczywistości KE powołała się na procedurę, by dalej centralizować władzę w Brukseli" – uważa autor. Jego zdaniem w ten sposób KE usiłuje "zapewnić sobie władzę, by oceniać jakość systemów wymiaru sprawiedliwości w krajach członkowskich i wykorzystywać groźby o zawłaszczeniu władzy, by opóźniać i uniemożliwiać reformy, którym jest nieprzychylna". Procedura pozwala biurokratom w KE narzucać "w sekrecie" swe idiosynkratyczne rozumienie "podstawowych wartości" z artykułu 7, bez dotrzymywania wymogów proceduralnych wynikających z tego zapisu - dodaje. 

"Jeśli procedura zakorzeni się w unijnym prawie, to może pozwolić KE na sprawowanie kontroli nad wymiarami sprawiedliwości krajów UE, a także ich przepisami dotyczącymi praw człowieka i walki z dyskryminacją. Nie tak powinna działać UE, oparta na suwerenności narodowej i suwerennej zgodzie. Jest to bardziej zaprzeczenie niż potwierdzenie rządów prawa" - podkreśla były ambasador USA przy Unii. 

"Biorąc pod uwagę niepopularność UE w niektórych miejscach, ostatnią rzeczą jakiej ona potrzebuje, jest kolejny incydent wywołany przez niewybieranych biurokratów z Komisji przeciwko wybieranym władzom kraju członkowskiego. Europa ma obecnie wystarczająco dużo stresu. Powoływanie się na nieprzemyślaną procedurę teraz tylko bardziej nadwyręży Unię i opóźni jej umiejętność do tworzenia i wprowadzania rozwiązań prawdziwie egzystencjalnych problemów zagrażających kontynentowi" - konkluduje Gray. 

ak/PAP 
[fot. PAP/EPA/PATRICK SEEGER]

Warto poczytać

  1. merkel31012018 21.09.2018

    To będzie koniec rządów Angeli Merkel? Rządowa afera może doprowadzić do rozpadu jej rządu

    Blisko połowa Niemców opowiada się za opcją rozpisania przyspieszonych wyborów parlamentarnych. Powodem takiego przekonania wśród obywateli zachodniego sąsiada Polski jest trwający w Niemczech spór dotyczący dymisji szefa kontrwywiadu BfV

  2. kavanaugh21092018 21.09.2018

    Sędzia niesłusznie oskarżony o próbę gwałtu? Coraz więcej na to wskazuje

    Oskarżenie o próbę gwałtu, jakie wysnuto pod adresem nominata Trumpa do Sądu Najwyższego Bretta Kavanaugha, zaczyna się rozłazić w szwach. Jeden z kluczowych świadków, koleżanka z klasy rzekomej ofiary, wycofała swoje zeznanie.

  3. israel215052018 20.09.2018

    „Izrael dopuścił się zbrodni wojennych”. Mocne oskarżenie Amnesty International

    W ciągu 48 godzin od izraelskich kul zginęło w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu sześciu Palestyńczyków. Amnesty International uważa, że w niektórych przypadkach mogło dojść do zbrodni wojennych.

  4. jourova20092018 20.09.2018

    „Moja cierpliwość się skończyła”. KE stawia ostre ultimatum Facebookowi

    Facebook musi podporządkować się unijnym regulacjom dotyczącym konkurencji przed końcem 2018 roku, w przeciwnym razie grożą mu sankcje - poinformowała w czwartek unijna komisarz ds. sprawiedliwości Viera Jourova na konferencji prasowej w Brukseli.

  5. smolensk20092018 20.09.2018

    „Polska naruszyła prawa człowieka”. Zapadł wyrok w sprawie ekshumacji smoleńskich

    Polska naruszyła art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, przeprowadzając bez zgody bliskich ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej – taka decyzja zapadła dzisiaj w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu.

  6. chorrosja20092018 20.09.2018

    Wojna kulturowa? Na Ukrainie zakazane rosyjskie piosenki i filmy

    Rada obwodowa we Lwowie wprowadziła zakaz publicznego rozpowszechniania rosyjskojęzycznych utworów muzycznych i filmowych, który ma obowiązywać do czasu zakończenia okupacji terytoriów Ukrainy na wschodzie kraju i zwrotu Krymu - poinformowały w środę media.

  7. hambach20092018 20.09.2018

    Tragedia podczas likwidacji przez policję miasteczka ekologów w Niemczech. Nie żyje młody mężczyzna

    Podczas likwidacji przez policję, domków aktywistów okupujących las Hambach zginął jeden z ekologów. Informację o śmierci przekazała policja w Akwizgranie.

  8. timmersmans-19092018 19.09.2018

    Dobra wiadomość dla Polski. Komisja Europejska wstrzymała decyzję o skierowaniu skargi przeciwko RP

    Pomimo wszelkich zapowiedzi, podczas środowego posiedzenia Komisji Europejskiej nie podjęto decyzji o skierowaniu pozwu przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości UE. Sprawa dotyczy reform Sądu Najwyższego wprowadzonych do polskiego porządku prawnego

Wiadomości z kraju

więcej

Wiadomości gospodarcze

więcej
CS-159fotoMINI

Czas Stefczyka 159/2018

PDF (5,69 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook