Jedynie prawda jest ciekawa


Wielka niewiadoma w dole tabeli piłkarskiej ekstraklasy

07.05.2018
dol-tabeli
Wielka niewiadoma w dole tabeli piłkarskiej ekstraklasy

Zamykające tabelę Sandecja Nowy Sącz i Bruk-Bet Termalica Nieciecza wygrały w 34. kolejce z także broniącymi się przed spadkiem Piastem Gliwice i Lechią Gdańsk przez co sytuacja w dole tabeli mocno się zagmatwała. Dwie z tych czterech drużyn opuszczą piłkarską ekstraklasę.

W Nowym Sączu i Niecieczy mieli świadomość, że czekają ich w tej serii "mecze ostatniej szansy", a porażki czy nawet remisy przesądzałyby praktycznie o spadku. Sandecja i Bruk-Bet Termalica stanęły jednak na wysokości zdania.  


Beniaminek dzięki golowi Wojciecha Trochima w 90. minucie wygrała z Piastem 2:1, odnosząc drugie zwycięstwo z rzędu na stadionie w... Niecieczy i drugie w tym roku. 

"Jak się wygrywa w takich okolicznościach, jest to budujące dla zespołu. Rzeczywiście wynurzyliśmy się z tego bagna, w którym tkwiliśmy. Żyjemy" - ocenił trener Sandecji Kazimierz Moskal. 

Pierwsze punkty w tzw. grupie spadkowej i to od razy trzy wywalczyli piłkarze Bruk-Betu, którzy w piątek w Gdańsku pokonali Lechię 1:0. Bramkę uzyskał w 74. minucie Łotysz Vladislavs Gutkovskis. 

"Zdawaliśmy sobie sprawę, jakiej rangi jest to mecz. Szczególnie dla nas, bo walczyliśmy o życie. Porażka właściwie skazywała nas na degradację, dlatego moim zawodnikom należą się słowa uznania, że wytrzymali to ciśnienie. Zagraliśmy mądre i rozsądne spotkanie" - podkreślił szkoleniowiec gości Jacek Zieliński. 

W odmiennym nastroju był prowadzący biało-zielonych Piotr Stokowiec. "Po takim wyniku trudno o sensowny komentarz, a zbędnymi słowami nie chcę dodatkowo denerwować kibiców. Tę porażkę trudno jednak z mojego punktu widzenia wytłumaczyć. Nie składam żadnych deklaracji, ale wierzę w zespół i wierzę, że Lechia zdoła się utrzymać" - zaznaczył. 

Trzy kolejki przed zakończeniem rozgrywek Sandecja ma 31 pkt, Bruk-Bet jeden więcej, a Lechia i Piast - po 34. We wtorek o godz. 18 ostatnia czwórka ponownie zagra między sobą, z tym że Bruk-Bet podejmie Sandecję, a Piast - Lechię. 

Piątkowo-sobotnie wyniki tych drużyn sprawiły, że w krajowej elicie na pewno pozostaną pozostałe cztery drużyny rywalizujące w dolnej połowie tabeli. Grając bez obciążeń uraczyły kibiców ciekawymi meczami, obfitującymi w gole. Pogoń pokonała w Szczecinie 3:2 Arkę Gdynia, która doznała piątej ligowej porażki z rzędu, a Cracovia zremisowała ze Śląskiem Wrocław 3:3. 

Z pojedynku w Krakowie warto zwrócić uwagę na 20. w sezonie trafienie napastnika "Pasów" Krzysztofa Piątka (poprzednio takim dorobkiem z zawodników tego klubu mógł się pochwalić Stanisław Różankowski w... 1948 roku) oraz 101. bramkę w ekstraklasie Marcina Robaka ze Śląska. 

W tzw. grupie mistrzowskiej Wisła Płock zremisowała z Lechem Poznań 0:0 po dość bezbarwnej grze. To rezultat, który tak naprawdę nie zadawala żadnej ze stron.  

Walczący o tytuł, najlepszy w sezonie zasadniczym "Kolejorz" w rundzie finałowej zdobył tylko cztery z 12 możliwych punktów. Obrońca tytułu natomiast nie wygrał w niedzielę w Białymstoku z Jagiellonią, dzięki czemu poznański zespół dzielą z liderem tylko dwa punkty.

Z kolei "Nafciarze", na których stadion przyszła w sobotę rekordowa publiczność - 10 021 kibiców, toczyli korespondencyjny pojedynek z Górnikiem Zabrze o czwartą lokatę, jednak po zwycięstwie beniaminka w niedzielę z KGHM Zagłębie to zabrzański zespół uplasował się na czwartym miejscu.

Potyczka w Płocku była trzynastą ogółem w tzw. grupie mistrzowskiej. Gospodarze nadal pozostają z jednym zwycięstwem. Dwa mecze zakończyły się remisem i aż 10-krotnie górą były drużyny przyjezdne. 

W ostatnim spotkaniu 34. kolejki Korona Kielce przegrała 0:3 na własnym boisku z Wisłą Kraków.

Ta seria meczów została rozłożona tylko na trzy dni, do niedzieli włącznie. Wszystko dlatego, że już we wtorek i środę ligowców czekają następne mecze.


PAP/MP

Warto poczytać

  1. duda-i-medalisci-ME-16082018 16.08.2018

    Prezydent pogratulował medalistom „Wyprowadziliście polską lekką atletykę na poziom światowy”

    Prezydent RP Andrzej Duda podczas spotkania z medalistami lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Berlinie podziękował im za sukcesy. Biało-czerwoni zdobyli 12 krążków, w tym siedem złotych. "Wyprowadziliście polską lekką atletykę na światowy poziom" - podkreślił

  2. sportowcy14082018 14.08.2018

    "Polska reprezentacja lekkoatletyczna bez importu". Co miał na myśli poseł Gryglas?

    Podziękowania dla polskich lekkoatletów za godne reprezentowanie naszego kraju wyrażał między innymi prezydent, premier czy minister sportu. Jednak jak widać chyba nie wszyscy potrafią godnie podziękować sportowcom za ich walkę o medale.

  3. polki13082018 13.08.2018

    "Najlepszy występ w historii całej polskiej lekkoatletyki". Polacy wracają z 12 medalami

    To były naprawdę piękne, historyczne mistrzostwa; zdobyliśmy 172 punkty, przez co jest to absolutnie najlepszy występ w historii całej polskiej lekkoatletyki - ocenił w poniedziałek minister sportu Witold Bańka. Z Berlina polscy lekkoatleci wrócą z dwunastoma medalami.

  4. iga-baumgart-12082018 12.08.2018

    „Biegnijcie se Grażyny, ja wam zaraz pokażę na co mnie stać”. Słowa polskiej biegaczki stały się absolutnym hitem internetu

    Lekkoatletyczne mistrzostwa Europy w Berlinie póki co przynoszą Polakom sporo radości. Polska przewodzi w klasyfikacji medalowej z 6 złotymi medali

  5. fatalne-wykonanie-hymnu-982018 09.08.2018

    To wykonanie polskiego hymnu przejdzie do historii. Czy ten występ przebił Edytę Górniak z Korei?

    Lekkoatletyczne mistrzostwa świata w Berlinie dają Polakom wiele okazji do radości. Nasi sportowcy świetnie sobie radzą, zajmując pierwsze miejsce w klasyfikacji medalowej z trzema złotymi medalami oraz dwoma srebrnymi

  6. guba09082018 09.08.2018

    Wspaniałe występy Polaków na ME w Berlinie. Tym razem złoto dla Pauliny Guby

    Paulina Guba zaskoczyła wszystkich, nawet siebie, zostając w środę mistrzynią Europy w pchnięciu kulą. Tytuł w Berlinie zapewniła sobie w ostatniej kolejce i z niedowierzania kręciła głową. Prawie 40 tys. kibiców pożegnało idola w rzucie dyskiem Roberta Hartinga.

  7. haradyk08082018 08.08.2018

    Reprezentant Polski ze złotym medalem w Berlinie. Haratyk: Ze szkoły uciekałem przez okno na boisko

    Mistrz Europy w pchnięciu kulą Michał Haratyk nie lubił chodzić do szkoły. Uciekał z niej przez okno na... boisko. Nikogo nigdy nie zaczepiał, bo jest niezwykle spokojną osobą. Jak podkreślił, przyjaciół nie ma zbyt wielu, ale za to prawdziwych.

Wiadomości z kraju

więcej

Wiadomości ze świata

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook