Jedynie prawda jest ciekawa


Napoli po porażce we Florencji dalej od tytułu

30.04.2018
milikus
Napoli po porażce we Florencji dalej od tytułu

Napoli przegrało na wyjeździe z Fiorentiną 0:3 w niedzielnym meczu 35. kolejki włoskiej ekstraklasy piłkarskiej i ma cztery punkty straty do prowadzącego Juventusu Turyn. W zespole gość od 58. minuty grali Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik.

Trzy bramki strzelił Giovanni Simeone, syn Diego, który jest trenerem Atletico Madryt.  

Spotkanie fatalnie rozpoczęło się dla zespołu z Neapolu, bo już w ósmej minucie czerwoną kartką został ukarany Senegalczyk Kalidou Koulibaly. Grający w przewadze gospodarze objęli prowadzenie w 34. minucie, kiedy Simeone znalazł się sam przed bramkarzem i posłał piłkę między jego nogami. 


W 62. minucie po rzucie rożnym piłka odbiła się od obrońcy gości i zaskoczyła bramkarza. Ten zdołał ją odbić, ale wprost pod nogi Simeone, który z bliskiej odległości podwyższył na 2:0. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry obrońcy gości ponownie się zagapili, a Simeone nie zmarnował dogodnej okazji. 

W 58. minucie na boisku pojawili się Zieliński i Milik. Ten drugi został ukarany żółtą kartką. Reprezentanci Polski nie odmienili losów spotkania. 

Napoli, które przed tygodniem pokonało na wyjeździe Juventus 1:0 po bramce zdobytej w końcówce meczu, teraz traci do zespołu z Turynu cztery punkty.  

Juventus bowiem w sobotę pokonał na wyjeździe Inter Mediolan 3:2. Mecze tych ekip nazywane są "derbami Italii" i często towarzyszą im pozaboiskowe emocje oraz spięcia między kibicami. Tym razem niespokojnie było również na placu gry. W ciągu pierwszych 20. minuty sędzia wyciągnął czerwoną kartkę oraz musiał dwukrotnie skorzystać z systemu analizy wideo (VAR).  

W 13. minucie prowadzenie gościom, których rezerwowym bramkarzem był Wojciech Szczęsny, dał Brazylijczyk Douglas Costa, ale chwilę trwało, zanim turyńczycy zaczęli cieszyć się z gola. Arbiter główny konsultował bowiem, czy nie doszło do naruszenia przepisów we wcześniejszej fazie akcji. Ostatecznie uznał bramkę.  

Pięć minut później napastnik "Starej Damy" wykonał wślizg, a nadbiegający z drugiej strony Urugwajczyk Matias Vecino nadepnął na jego nogę - trudno stwierdzić, czy zrobił to celowo. Początkowo sędzia pokazał mu żółtą kartkę, ale po konsultacji z asystentem zmienił ją na czerwoną. 

Do pierwszej połowy arbiter doliczył sześć minut i w tym czasie Francuz Blaise Matuidi trafił do siatki, a goście cieszyli się z prowadzenia 2:0, ale... bardzo krótko, bo po konsultacji z VAR sędzia stwierdził, że był spalony i trafienia nie uznał.  

W drugiej połowie grający w dziesiątkę Inter zaskoczył gości, którzy zaczęli grać pasywnie i bez zaangażowania. W 52. minucie Argentyńczyk Mauro Icardi najwyżej wyskoczył do dośrodkowania z rzutu wolnego Portugalczyka Joao Cancelo i doprowadził do wyrównania. Niespełna kwadrans później piłkę do własnej bramki posłał Andrea Barzagli i gospodarze prowadzili 2:1. Taki wynik bez wątpienia napawał radością piłkarzy i kibiców Napoli. 

"Wyglądało na to, że to koniec, ale tak się nie stało. W ubiegłym tygodniu w meczu z Napoli wszystko wskazywało na to, że będzie remis, a przegraliśmy. Teraz walczyliśmy razem i wszyscy daliśmy z siebie tyle, ile mogliśmy" - przyznał argentyński napastnik "Starej Damy" Gonzalo Higuain.  

Juventus odwrócił losy meczu w ciągu niespełna trzech minut. W 87. Kolumbijczyk Juan Cuadrado trafił do siatki z ostrego kąta (niektóre źródła podają, że piłka otarła się o obrońcę Milana Skriniara i to jemu zapisano bramkę samobójczą), a chwilę później Higuain ustalił wynik uderzeniem głową po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. 

"Z pewnością ten gol wart jest małej części mistrzostwa, ale przed nami jeszcze trzy mecze" - podkreślił Higuain.  

W niedzielę natomiast Dawid Kownacki strzelił gola dla Sampdorii, a jego zespół pokonał u siebie Cagliari 4:1 (3:0). To jego czwarty gol w sezonie, a podawał mu Bartosz Bereszyński. Asystę zaliczył też Karol Linetty. 

W czwartej minucie doliczonego czasu gry pierwszej połowy Bereszyński dośrodkował z prawej strony boiska, a Kownacki skierował piłkę do bramki z około 10 metrów. Był to gol na 3:0, bo w siódmej minucie pierwszą bramkę dla gospodarzy strzelił Belg Dennis Praet, a niespełna 20 minut później do bramki gości trafił doświadczony Fabio Quagliarella. Przy golu na 2:0 asystował Linetty. 

Cztery minuty po przerwie bramkę honorową dla gości strzelił Leonardo Pavoletti. Jednak zespół Cagliari od 77. minuty grał w osłabieniu po drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartce dla Luki Cigariniego. W 87. minucie czwartą bramkę dla Sampdorii strzelił Kolumbijczyk Gaston Ramirez. Quagliarella w 42. minucie nie wykorzystał rzutu karnego.  

Kownacki, Bereszyński i Linetty rozegrali cały mecz. Ten ostatni został ukarany żółtą kartką. Sampdoria z 54 punktami zajmuje ósme miejsce w tabeli. Trzy punkty mniej ma Fiorentina, która w niedzielę podejmuje Napoli Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego. 

Ostatnie miejsce niezagrożone spadkiem zajmuje SPAL Ferrara, które pokonało na wyjeździe Veronę 3:1. Cały mecz w zespole gości rozegrał Thiago Cionek, a Bartosz Salamon nie znalazł się w kadrze meczowej.


(PAP)

Warto poczytać

  1. legia16082018 16.08.2018

    Kompromitacja Legii Warszawa w eliminacjach do Ligi Europejskiej. Odpadli z drużyną z Luksemburga

    Piłkarze Legii Warszawa zremisowali na wyjeździe z F91 Dudelange z Luksemburga 2:2 (1:2) w rewanżowym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europejskiej.

  2. duda-i-medalisci-ME-16082018 16.08.2018

    Prezydent pogratulował medalistom „Wyprowadziliście polską lekką atletykę na poziom światowy”

    Prezydent RP Andrzej Duda podczas spotkania z medalistami lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Berlinie podziękował im za sukcesy. Biało-czerwoni zdobyli 12 krążków, w tym siedem złotych. "Wyprowadziliście polską lekką atletykę na światowy poziom" - podkreślił

  3. atletico16082018 16.08.2018

    Atletico Madryt sięgnęło po Superpuchar Europy. Fatalne błędy w obronie Realu

    Piłkarze Atletico pokonali w Tallinnie inny madrycki zespół - Real 4:2 po dogrywce i po raz trzeci w historii zdobyli Superpuchar UEFA. Poprzednio triumfowali w 2010 i 2012 roku. Mecz w stolicy Estonii sędziował Szymon Marciniak.

  4. sportowcy14082018 14.08.2018

    "Polska reprezentacja lekkoatletyczna bez importu". Co miał na myśli poseł Gryglas?

    Podziękowania dla polskich lekkoatletów za godne reprezentowanie naszego kraju wyrażał między innymi prezydent, premier czy minister sportu. Jednak jak widać chyba nie wszyscy potrafią godnie podziękować sportowcom za ich walkę o medale.

  5. polki13082018 13.08.2018

    "Najlepszy występ w historii całej polskiej lekkoatletyki". Polacy wracają z 12 medalami

    To były naprawdę piękne, historyczne mistrzostwa; zdobyliśmy 172 punkty, przez co jest to absolutnie najlepszy występ w historii całej polskiej lekkoatletyki - ocenił w poniedziałek minister sportu Witold Bańka. Z Berlina polscy lekkoatleci wrócą z dwunastoma medalami.

  6. iga-baumgart-12082018 12.08.2018

    „Biegnijcie se Grażyny, ja wam zaraz pokażę na co mnie stać”. Słowa polskiej biegaczki stały się absolutnym hitem internetu

    Lekkoatletyczne mistrzostwa Europy w Berlinie póki co przynoszą Polakom sporo radości. Polska przewodzi w klasyfikacji medalowej z 6 złotymi medali

  7. fatalne-wykonanie-hymnu-982018 09.08.2018

    To wykonanie polskiego hymnu przejdzie do historii. Czy ten występ przebił Edytę Górniak z Korei?

    Lekkoatletyczne mistrzostwa świata w Berlinie dają Polakom wiele okazji do radości. Nasi sportowcy świetnie sobie radzą, zajmując pierwsze miejsce w klasyfikacji medalowej z trzema złotymi medalami oraz dwoma srebrnymi

  8. guba09082018 09.08.2018

    Wspaniałe występy Polaków na ME w Berlinie. Tym razem złoto dla Pauliny Guby

    Paulina Guba zaskoczyła wszystkich, nawet siebie, zostając w środę mistrzynią Europy w pchnięciu kulą. Tytuł w Berlinie zapewniła sobie w ostatniej kolejce i z niedowierzania kręciła głową. Prawie 40 tys. kibiców pożegnało idola w rzucie dyskiem Roberta Hartinga.

Wiadomości z kraju

więcej

Wiadomości ze świata

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook