Jedynie prawda jest ciekawa


Mr High Jump kończy 50 lat - wszystkiego najlepszego!

13.10.2017
birthday
Mr High Jump kończy 50 lat - wszystkiego najlepszego!

Javier Sotomayor kończy dzisiaj 50 lat. Na przełomie lat 80. i 90. królował w skoku wzwyż. Jego rekord świata 2,45 ustanowiony w 1993 roku do dziś nie został poprawiony. Kubańczyk to fenomen - twierdzą Artur Partyka i Jacek Wszoła, ale - jak dodają - z dopingową rysą.

W 1999 roku na Igrzyskach Panamerykańskich w Winnipeg przyłapano go na zażywaniu kokainy. Został zdyskwalifikowany, powrócił do sportu i... wpadł po raz drugi - tym razem stosował nandrolon. Gdy wyszło to na jaw, w 2001 roku ogłosił zakończenie kariery.

"Z pewnością Soto, jak był nazywany, ma dyskomfort, ale nie ulega najmniejszej wątpliwości, że to fenomen. Nie ma takiej opcji, aby przez kilkanaście lat królował na skoczni dzięki niedozwolonemu wspomaganiu. To nie jest możliwe. Był regularnie badany. A te dwie wpadki nie umniejszają jego wielkości. Poprzeczkę na 2,30 pokonał przeszło 300 razy w karierze. Absolutny fenomen!" - powiedział PAP Artur Partyka, młodszy od Kubańczyka o niespełna dwa lata.

Rekordzista Polski od ćwierć wieku (2,37 w hali w 1991 i na stadionie w 1993) pochwalił się, że z Sotomayorem wygrał siedmiokrotnie

"a może nawet i ośmiokrotnie. Nie pamiętam dokładnie, ale moim zdaniem ważniejsze, i z czego mam satysfakcję, że cztery-pięć razy wtedy, kiedy Soto był bardzo mocny, w wielkiej formie" - dodał pochodzący ze Stalowej Woli łodzianin.

Skok wzwyż ma Kubańczykowi, zwanym też Mr High Jump, wiele do zawdzięczenia. To on był wizytówką tej konkurencji, to on w latach swej świetności napędzał koniunkturę. Jego kariera jest niezwykła. Zaczął trenować mając dziewięć lat, a w wieku 15 po raz pierwszy pokonał wysokość dwóch metrów. Potem wszystko potoczyło się błyskawicznie. W 1988 roku w hiszpańskiej Salamance po raz pierwszy poprawił rekord świata na 2,43. W następnym sezonie skoczył 2,44 w Portoryko, a w 1993 roku, ponownie w Salamance - 2,45.

"I ja tam byłem, miód i wino piłem. A com widział i słyszał Oj, działo się, działo wszystko w nadzwyczaj gorącym, kubańskim stylu. Brylował oczywiście Mr High Jump, który nie stronił od balangi" - wspomniał w rozmowie z PAP świętowanie w Salamance w 1988 roku rekordu świata Sotomayora Jacek Wszoła, były rekordzista globu (2,35 w niemieckim Eberstadt w 1980, w którym to roku w Moskwie został wicemistrzem olimpijskim).

W 1976 roku warszawiak, mając wówczas 19 lat, po zdobyciu złotego medalu igrzysk, nazywany był "cudownym dzieckiem Montrealu". W tym samym czasie lekkoatletyczne zajęcia rozpoczynał na Kubie w wieku dziewięciu lat Sotomayor, który także, tylko raz - w 1992 roku w Barcelonie - wywalczył złoto.

"To prawda, w dorobku ma wprawdzie tylko jeden złoty medal olimpijski, ale głównie dlatego, że jego kraj bojkotował wcześniejsze igrzyska w Los Angeles w 1984 roku, w którym jako 17-latek ustanowił w Hawanie rekord świata juniorów wynikiem 2,33, i cztery lata później w Seulu. On był na początku drogi, ja na końcu, ale kilka razy spotkaliśmy się na zawodach. Nie udało mi się jednak z nim wygrać" - wspomniał Wszoła, który w grudniu skończy 61 lat.

Jedenastokrotny mistrz Polski (1974-1988) w pełni zgadza się z Partyką, dwunastokrotnym mistrzem kraju (1989-2000), że Sotomayor to fenomen z dopingową rysą, która nie jest w stanie przyćmić jego osiągnięć. Był dwukrotnym mistrzem (1993, 1997) i wicemistrzem świata stadionie (1991, 1995), zdobył cztery złote medale halowych mistrzostw globu (1989, 1993, 1995, 1999), a ile razy wygrał w prestiżowych mityngach, nie pamięta i on sam, kiedy padało takie pytanie gdy bywał w Polsce. Natomiast z innych statystyk zakodował sobie, że 21 razy pokonał 2,40, a gdy atakował rekord świata w 1993 roku, to sędziowie, by zawiesić poprzeczkę na stojakach, musieli wchodzić na krzesła. Czy nie myślał wtedy o wysokości 2,50?

"Nie, ani wówczas w Salamance po zaliczeniu 2,45, ani później. Nigdy nie miałem obsesji 2,50, nie śniła mi się ta wysokość" - mówił dziennikarzom w 2001 roku w Spale. Zajął wtedy drugie miejsce (za Szwedem Stefanem Holmem) w ostatnim, cenionym na świecie halowym mityngu "Opoczno" (organizowanym od 1994 roku), w którym zwyciężał trzykrotnie (1994, 1995, 1999). Tyle samo razy konkurs wygrywał Partyka (1996, 1998, 2000).

Na pytanie o największych rywali, Sotomayor wymienił Szweda Patrika Sjoeberga, któremu odebrał rekord świata, i Partykę. Jak podkreślił wtedy, "z Arturem walczyłem wiele razy i nigdy łatwo nie było. On zawsze był niebezpieczny, musiałem na niego uważać".

Łodzianin, wicemistrz olimpijski z Atlanty przyznał, że dobrze pamięta pierwsze spotkanie z Kubańczykiem w 1986 roku na mistrzostwach świata juniorów w Atenach. "On skoczył 2,25 i zdobył złoto, ja nie zakwalifikowałem się do finału. Już pod Akropolem miałem wrażenie, że dzieli nas przepaść, że jego poziom jest jeszcze dla mnie bardzo odległy.

On w zasadzie już był na topie, natomiast ja mogłem sobie o tym pomarzyć. W tym samym sezonie Soto pokonał 2,36. To był wtedy juniorski rekord świata" - wspomniał Partyka.

Czym wyróżniał się Sotomayor od rywali? "Przede wszystkim szybkością na rozbiegu, co przekładało się na siłę odśrodkową. Do tego miał wypracowaną siłę, znakomitą technikę, przygotowanie fizyczne, jak również inne wrodzone cechy, a także i wzrost (193 cm). Nie wiem czy w pełni wykorzystał swój talent, poparty ciężką pracą, bez której absolutnie nie skakałby przez tyle lat na takim poziomie. Fakt faktem, że jego rekord do dziś nie został pobity" - powiedział Wszoła.

Który z zawodników może skoczyć 2,46? Tutaj nie ma już jednomyślności. Dla Wszoły kandydatem numer jeden jest mistrz olimpijski z Rio de Janeiro Kanadyjczyk Derek Drouin, a za nim brązowy medalista ubiegłorocznych igrzysk Ukrainiec Bohdan Bondareko oraz srebrny Katarczyk Mutazz Isa Barszim, który z kolei dla Partyki jest pierwszy na tej liście.

"Prowadzi go świetnie polski trener Stanisław Szczyrba, ma oko, znakomicie go wyczuwa i on jest w stanie doprowadzić Barszima do rekordu świata" - argumentował rekordzista Polski.

 

Janusz Kalinowski (PAP)

Warto poczytać

  1. pawlowicz17082018 17.08.2018

    Pawłowicz odgryza się Bońkowi po klęsce Legii

    W czwartek po słabych występach polskie zespoły odpadły z europejskich pucharów. Fakt ten wykorzystała posłanka Prawa i Sprawiedliwości i zakpiła z polskiego footballu i prezesa PZPN.

  2. legia16082018 16.08.2018

    Kompromitacja Legii Warszawa w eliminacjach do Ligi Europejskiej. Odpadli z drużyną z Luksemburga

    Piłkarze Legii Warszawa zremisowali na wyjeździe z F91 Dudelange z Luksemburga 2:2 (1:2) w rewanżowym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Europejskiej.

  3. duda-i-medalisci-ME-16082018 16.08.2018

    Prezydent pogratulował medalistom „Wyprowadziliście polską lekką atletykę na poziom światowy”

    Prezydent RP Andrzej Duda podczas spotkania z medalistami lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Berlinie podziękował im za sukcesy. Biało-czerwoni zdobyli 12 krążków, w tym siedem złotych. "Wyprowadziliście polską lekką atletykę na światowy poziom" - podkreślił

  4. atletico16082018 16.08.2018

    Atletico Madryt sięgnęło po Superpuchar Europy. Fatalne błędy w obronie Realu

    Piłkarze Atletico pokonali w Tallinnie inny madrycki zespół - Real 4:2 po dogrywce i po raz trzeci w historii zdobyli Superpuchar UEFA. Poprzednio triumfowali w 2010 i 2012 roku. Mecz w stolicy Estonii sędziował Szymon Marciniak.

  5. sportowcy14082018 14.08.2018

    "Polska reprezentacja lekkoatletyczna bez importu". Co miał na myśli poseł Gryglas?

    Podziękowania dla polskich lekkoatletów za godne reprezentowanie naszego kraju wyrażał między innymi prezydent, premier czy minister sportu. Jednak jak widać chyba nie wszyscy potrafią godnie podziękować sportowcom za ich walkę o medale.

  6. polki13082018 13.08.2018

    "Najlepszy występ w historii całej polskiej lekkoatletyki". Polacy wracają z 12 medalami

    To były naprawdę piękne, historyczne mistrzostwa; zdobyliśmy 172 punkty, przez co jest to absolutnie najlepszy występ w historii całej polskiej lekkoatletyki - ocenił w poniedziałek minister sportu Witold Bańka. Z Berlina polscy lekkoatleci wrócą z dwunastoma medalami.

  7. iga-baumgart-12082018 12.08.2018

    „Biegnijcie se Grażyny, ja wam zaraz pokażę na co mnie stać”. Słowa polskiej biegaczki stały się absolutnym hitem internetu

    Lekkoatletyczne mistrzostwa Europy w Berlinie póki co przynoszą Polakom sporo radości. Polska przewodzi w klasyfikacji medalowej z 6 złotymi medali

  8. fatalne-wykonanie-hymnu-982018 09.08.2018

    To wykonanie polskiego hymnu przejdzie do historii. Czy ten występ przebił Edytę Górniak z Korei?

    Lekkoatletyczne mistrzostwa świata w Berlinie dają Polakom wiele okazji do radości. Nasi sportowcy świetnie sobie radzą, zajmując pierwsze miejsce w klasyfikacji medalowej z trzema złotymi medalami oraz dwoma srebrnymi

Wiadomości ze świata

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook