Jedynie prawda jest ciekawa


Lech rozdaje karty, Ulatowski kończy misję

18.05.2018
lech-poznan-rozdaje-karty
Lech rozdaje karty, Ulatowski kończy misję

Piłkarze Lecha Poznań stracili szansę na mistrzostwo, ale w ostatniej kolejce mogą wystąpić w roli rozdającego karty. Jeśli wygrają w niedzielę u siebie Legię Warszawa, a Jagiellonia Białystok pokona Wisłę Płock, to drużyna z Podlasia sięgnie po tytuł.

W Poznaniu ostatni mecz sezonu miał być wielkim świętem futbolu. Terminarz tak idealnie się ułożył, że pojedynek Lecha z Legią w 37. kolejce miał decydować o mistrzostwie, tymczasem w tym wyścigu liczy się już tylko stołeczny klub oraz Jagiellonia. Poznaniacy po remisie z Wisłą Kraków (1:1) w ostatnią niedzielę stracili szansę na tytuł, choć szansę tak naprawdę zaprzepaścili we wcześniejszych przegranych spotkaniach przed własną publicznością - z Koroną Kielce, Górnikiem Zabrze i Jagiellonią.  


Dlatego po raz pierwszy od wielu lat poznański stadion podczas starcia z Legią może świecić pustkami. W poprzednich sezonach często ponad 40 tysięcy biletów było wyprzedanych wiele dni przed meczem.  

W minionym tygodniu sporo zamieszania towarzyszyło kwestii ceremonii dekoracji. Lech w obawie przed swoimi kibicami nie chciał, by legioniści, w przypadku zdobycia mistrzostwa w Poznaniu, świętowali na stadionie przy ul. Bułgarskiej. Prowadząca rozgrywki Ekstraklasa oraz zainteresowane kluby podjęły decyzję, że piłkarze Legii w przypadku korzystnego rozstrzygnięcia, złote medale odbiorą w Warszawie. 

Tymczasowy trener Lecha Rafał Ulatowski, który przed tygodniem zastąpił Nenada Bjelicę, zapewnił, że jego podopieczni są świadomi ciężaru gatunkowego, jakie towarzyszy temu meczowi. "Jesteśmy profesjonalistami, którzy grają po to, by wygrywać mecze. Nie ma chyba w szatni piłkarza, dla którego byłby to pierwsze spotkanie z Legią, bo jesteśmy już cały sezon razem. Znamy sportowe kulisy, jakie towarzyszą temu meczowi. 

Jesteśmy zmobilizowani i będziemy w jak najlepszej dyspozycji w niedzielę o godz. 18" - powiedział Ulatowski na konferencji prasowej.  

Obrońca Rafał Janicki podkreślił, że jego drużyna chce zagrać przede wszystkim dla siebie, a nie dla Jagiellonii.  

"Wiemy z kim gramy, mecze z Legią budzą zawsze jakieś emocje. Niezależnie od tego, kto zostanie mistrzem, chcemy po prostu wygrać. Zdajemy sobie sprawę, że +daliśmy ciała+ w tej rundzie finałowej. Może tym zwycięstwem nad Legią lekko osłodzimy rozgoryczenie kibiców, choć wiemy, że to i tak będzie za mało" - zaznaczył.  

Co ciekawe, w Lechu jest jeden piłkarz, który ma szansę na zdobycie tytułu. To obrońca Piotr Tomasik, który zimą trafił do "Kolejorza" z Jagiellonii. Jeśli zespół Ireneusza Mamrota sięgnie po tytuł, jemu też będzie się należał złoty medal. Tomasik w ostatnim meczu w Krakowie zastąpił Wołodymyra Kostewycza i zagrał całe spotkanie. Ulatowski pytany, czy lewonożny obrońca będzie miał dodatkową motywację odparł:  

"Nie poruszamy tego tematu, nie będziemy czekać na wieści z Białegostoku, bo nie mamy na to wpływu. My czekamy na bezpośrednie informacje z naszej murawy, na to mamy wpływ. Nie dzwoniła do nas Jagiellonia przez Piotra i prosiła o zwycięstwo. Jesteśmy zbyt dużymi chłopcami, żeby liczyć na dodatkową mobilizację. Sami potrafimy się doskonale zmobilizować na takie mecze" - wyjaśnił szkoleniowiec. 

Ulatowski odniósł się jeszcze do ostatniego meczu w Krakowie, gdzie lechici w pechowych okolicznościach stracili zwycięstwo. Paweł Brożek zdobył wyrównującego gola w dziewiątej minucie doliczonego czasu gry.  

"Trudno było przeżyć fakt, że nie wygraliśmy tego meczu. To jest zawsze najtrudniejsze w życiu piłkarza, gdy prowadzisz w doliczonym czasie gry, a nie wygrywasz. Obejmując zespół wierzyłem w nasze dwa zwycięstwa i w szczęśliwe rozwiązania na innych boiskach. Te warunki nie zostały spełnione i ciężko nam jest pogodzić się z tym, że nie będziemy mistrzem Polski" - mówił. 

Ulatowski będzie miał do dyspozycji prawie wszystkich zawodników. Zawieszony za kartki jest tylko obrońca Emir Dilaver, który w Krakowie żółty kartonik otrzymał siedząc... na ławce rezerwowych. Szkoleniowiec nie chciał zdradzić, czy szykuje większe zmiany w składzie. 

"Mamy przed sobą jeszcze dwa treningi, 48 godzin do meczu. Mówiąc dziś, że szykuję zmiany, wzbudziłbym niepotrzebne zamieszanie w szatni. Po sobotnim treningu ogłosimy +18+ na to spotkanie" - wyjaśnił. 

Ulatowski po niedzielnym meczu, kończy swoją bardzo krótką misję. Jak zaznaczył, w poniedziałek o 8 rano melduje się we Wronkach i wraca do swoich obowiązków. W klubowej akademii pełni funkcję dyrektora szkolenia. Od nowego sezonu szkoleniowcem "Kolejorza" będzie były jego piłkarz Ivan Djurdjevic.  

Mecz Lecha z Legią, podobnie jak inne pojedynki grupy mistrzowskiej, rozegrany zostanie w niedzielę o godz. 18. 


(PAP)

Warto poczytać

  1. lewyronaldo20092018 20.09.2018

    Za nami pierwsza kolejka LM. Lewandowski z golem, Ronaldo z czerwoną kartką

    Robert Lewandowski zdobył bramkę, a jego Bayern Monachium pokonał w Lizbonie Benficę 2:0 w 1. kolejce piłkarskiej Ligi Mistrzów. W swoim pierwszym występie w tych rozgrywkach w barwach Juventusu Turyn czerwoną kartkę zobaczył Portugalczyk Cristiano Ronaldo.

  2. pilkareczna15092018 15.09.2018

    Polscy szczypiorniści w obronie rodzimych firm. Zakleją logo Nord Stream na swoich koszulkach

    Dwa polskie kluby startujące w Lidze Mistrzów piłki ręcznej podjęły decyzję o zaklejeniu na koszulkach loga sponsora turnieju – Nord Stream. Polscy szczypiorniści powołują się na zapisy kontraktowe podpisane z rodzimymi firmami.

  3. serena-williams-11092018 11.09.2018

    Rysownik został wrogiem lewicy. Jego karykaturę Sereny Williams uznano za rasistowską

    Mark Knight, rysownik australijskiej gazety „The Herald Sun”, naraził się lewicowym komentatorom w mediach społecznościowych. Wszystko przez jego karykaturę Sereny Williams, w której doszukano się przejawów rasizmu

  4. 1270uefapostepowanie 10.09.2018

    UEFA wszczęła postępowanie przeciwko Polsce

    Europejska Unia Piłkarska (UEFA) wszczęła postępowanie przeciwko Polsce po piątkowym meczu biało-czerwonych z Włochami w Lidze Narodów.

  5. 1270hakkinenmor 10.09.2018

    Premier o Hakkinenie: cieszę się, że takie osoby stają się naszymi ambasadorami

    Cieszę się, że takie osoby, jak Mika Hakkinen stają się naszymi ambasadorami, ambasadorami Polski i polskości - podkreślił premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z utytułowanym byłym fińskim kierowcą wyścigowym, dwukrotnym mistrzem świata Formuły 1.

  6. williams10092018 10.09.2018

    Serenie Williams puściły nerwy podczas turnieju. Teraz będzie musiała zapłacić grzywnę

    Amerykański Związek Tenisowy (USTA) ukarał grzywną w wysokości 17 tysięcy dolarów Serenę Williams za jej naganne zachowanie w trakcie finałowego meczu US Open, w którym rozstawiona z numerem 17 Amerykanka uległa 2:6, 4:6 turniejowej "20" Japonce Naomi Osace.

  7. szumi09092018 09.09.2018

    Mick Schumacher idzie w ślady ojca. Prowadził od startu do mety

    Mick Schumacher umocnił się na pozycji wicelidera cyklu.

  8. brzeczek07092018 07.09.2018

    Trudny debiut Jerzego Brzęczka w Bolonii. Jak poradzi sobie nowy trener polskich piłkarzy?

    Jerzy Brzęczek, w wieczornym meczu w Bolonii (godz. 20.45), po raz pierwszy zasiądzie na ławce trenerskiej reprezentacji Polski. Jego debiut przypadł na pierwszą kolejkę piłkarskiej Ligi Narodów, w której biało-czerwoni zmierzą się z Włochami.

Wiadomości z kraju

więcej

Wiadomości ze świata

więcej

Wiadomości gospodarcze

więcej
CS-159fotoMINI

Czas Stefczyka 159/2018

PDF (5,69 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook