Jedynie prawda jest ciekawa


Karol Kłos: mamy z Zaksą rachunki do wyrównania

02.05.2018
karol-klos
Karol Kłos: mamy z Zaksą rachunki do wyrównania

Mamy rachunki do wyrównania - zapowiedział siatkarz PGE Skry Karol Kłos przed rozpoczynającą się w środę w Bełchatowie (godz. 20.30) finałową rywalizacją o mistrzostwo Polski z Zaksą Kędzierzyn-Koźle. Przed rokiem w walce o złoto górą byli kędzierzynianie.

O tytuł zagrają dwie najlepsze drużyny obecnych i poprzednich rozgrywek. W tym sezonie ZAKSA i PGE Skra zajęły czołowe miejsca po rundzie zasadniczej, a do finału awansowały po zaciętych półfinałowych starciach rozstrzyganych w tie-breakach. Oba kluby spotkały się też ubiegłorocznym finale, w którym dość pewnie triumfowali kędzierzynianie (3:0 i 3:1).  


"Mamy rachunki do wyrównania z tamtego sezonu. Mam nadzieję, że staniemy na wysokości zadania i nie będzie tak, jak w tamtym roku. Czuliśmy wtedy niedosyt, bo ZAKSA wygrała zbyt łatwo. Wierzę, że teraz postawimy trudniejsze warunki" - powiedział Kłos, który z PGE Skrą wywalczył dwa mistrzowskie tytuły. 

Bełchatowianie, którzy do tej pory osiem razy stawali na najwyższym stopniu podium, będą walczyli o odzyskanie złota po czterech latach. Jak przyznał w rozmowie z PAP prezes tego klubu Konrad Piechocki, z takim celem jego zespół przystąpi do finałów. "Marzymy o tym, żeby mistrzostwo wróciło do Bełchatowa" - zaznaczył. 

W jego opinii ważnym krokiem do spełnienia tego marzenia będzie zwycięstwo w pierwszym spotkaniu, które PGE Skra rozegra przed własną publicznością. 

"Wygrana mocno otworzy drogę do złota. W moim przekonaniu ten, kto zwycięży w tym spotkaniu, zbuduje sobie sporą przewagę psychologiczną i może być bardzo blisko sukcesu. Kiedy się wygrywa, inaczej znosi się zmęczenie, a uważam, że na tym etapie fizyczność może mieć ogromne znaczenie. Oba zespoły mają za sobą dwa pięciosetowe półfinały i niewiele czasu na regenerację. Kto lepiej wytrzyma pod względem fizycznym, może wygrać mistrzostwo" - ocenił Piechocki. 

Wskazując na atuty rywali zwracał uwagę na wyrównany skład o dużym potencjale umiejętności i ważną rolę dyrygującego ekipą Zaksy francuskiego rozgrywającego Benjamina Toniuttiego. "To mózg tej drużyny, ale my też mamy swoje argumenty i uważam, że Grzesiu Łomacz jest w stanie poprowadzić nas do mistrzostwa" - podkreślił szef PGE Skry. 

W drodze do finału podopieczni włoskiego trenera Roberto Piazzy wyeliminowali Trefl Spot, dwukrotnie zwyciężając 3:2, a ZAKSA w takich samych rozmiarach dwa razy pokonała Indykpol AZS Olsztyn. Zdaniem przyjmującego bełchatowian Bartosza Bednorza o tytuł zagrają dwa najlepsze zespoły w kraju, które prezentują bardzo wysoki poziom.  

"Pokazywaliśmy to już nie raz grając ze sobą. Myślę, że w finale będzie decydowała dyspozycja dnia i ciężko powiedzieć, kto jest faworytem" - ocenił reprezentant kraju. 

Pierwszy mecz finałowy w Bełchatowie rozpocznie się w środę o godz. 20.30. Gra toczy się do dwóch zwycięstw. Drugie spotkanie odbędzie się Kędzierzynie-Koźlu w sobotę (godz. 20.30), a ewentualny trzeci pojedynek w niedzielę (20.30).  

Bełchatowianie po raz 11. wystąpią w finale mistrzostw Polski. Dotychczas triumfowali w ośmiu, a dwa razy musieli zadowolić się srebrem. ZAKSA w swoim dorobku ma siedem mistrzowskich tytułów, w tym dwa wywalczone w ostatnich sezonach. Cztery razy zajmowała drugie miejsce. 


 PAP

/ fot. Wikicommons, autor: Zorro2212

Warto poczytać

  1. sportowcy14082018 14.08.2018

    "Polska reprezentacja lekkoatletyczna bez importu". Co miał na myśli poseł Gryglas?

    Podziękowania dla polskich lekkoatletów za godne reprezentowanie naszego kraju wyrażał między innymi prezydent, premier czy minister sportu. Jednak jak widać chyba nie wszyscy potrafią godnie podziękować sportowcom za ich walkę o medale.

  2. fatalne-wykonanie-hymnu-982018 09.08.2018

    To wykonanie polskiego hymnu przejdzie do historii. Czy ten występ przebił Edytę Górniak z Korei?

    Lekkoatletyczne mistrzostwa świata w Berlinie dają Polakom wiele okazji do radości. Nasi sportowcy świetnie sobie radzą, zajmując pierwsze miejsce w klasyfikacji medalowej z trzema złotymi medalami oraz dwoma srebrnymi

  3. guba09082018 09.08.2018

    Wspaniałe występy Polaków na ME w Berlinie. Tym razem złoto dla Pauliny Guby

    Paulina Guba zaskoczyła wszystkich, nawet siebie, zostając w środę mistrzynią Europy w pchnięciu kulą. Tytuł w Berlinie zapewniła sobie w ostatniej kolejce i z niedowierzania kręciła głową. Prawie 40 tys. kibiców pożegnało idola w rzucie dyskiem Roberta Hartinga.

  4. haradyk08082018 08.08.2018

    Reprezentant Polski ze złotym medalem w Berlinie. Haratyk: Ze szkoły uciekałem przez okno na boisko

    Mistrz Europy w pchnięciu kulą Michał Haratyk nie lubił chodzić do szkoły. Uciekał z niej przez okno na... boisko. Nikogo nigdy nie zaczepiał, bo jest niezwykle spokojną osobą. Jak podkreślił, przyjaciół nie ma zbyt wielu, ale za to prawdziwych.

  5. lewandowski-gryzie-palec 08.08.2018

    Znana przyszłość Lewandowskiego? Trener Bayernu ujawnia szczegóły rozmowy z zawodnikiem

    Trener Bayernu Monachium Niko Kovac poinformował, że piłkarz tego zespołu Robert Lewandowski dostał zakaz transferu do innego klubu. "Robert wie, jakie mam o nim zdanie i czego od niego oczekuję" - powiedział chorwacki szkoleniowiec dziennikowi "Sport Bild"

  6. oprawa-Legii-ludzie-ludziom-5082018 05.08.2018

    „Ludzie ludziom zgotowali ten los”. Kolejna mocna oprawa Legionistów z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego

    Podczas sobotniego meczu w ramach 3 kolejki Lotto Ekstraklasy kibice Legii Warszawa tradycyjnie przygotowali efektowna oprawę upamiętniającą Powstanie Warszawskie

Wiadomości z kraju

więcej

Wiadomości ze świata

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook