Jedynie prawda jest ciekawa


Ekstraklasa koszykarzy - Gruszecki: może w końcu potrenujemy w pełnym składzie

12.10.2017
koszyk
Ekstraklasa koszykarzy - Gruszecki: może w końcu potrenujemy w pełnym składzie

Polski Cukier Toruń wygrał pierwsze domowe spotkanie w ekstraklasie koszykarzy z Miastem Szkła Krosno 92:75. "Dobrze, że nie gubimy punktów, ale cały czas ktoś nam wypada ze składu. Może w końcu potrenujemy wszyscy" - powiedział PAP zawodnik gospodarzy Karol Gruszecki

Wicemistrzowie kraju męczyli się z rywalem tylko w pierwszej kwarcie, którą wygrali 19:17. Notowali w tym fragmencie sporo złych zagrań, ale wynik reperowała kapitalna skuteczność Gruszeckiego, który trafił 4 na 5 "trójek". W całym meczu reprezentant Polski rzucił 19 "oczek".

"Znowu mieliśmy problemy kadrowe, ale na szczęście, kto nie dołącza znów do drużyny, to wnosi coś dobrego. Dziś grał Aaron Cel, ale nie było kontuzjowanego Bartka Diduszko. Trener uczulał nas na to, żebyśmy powalczyli na desce. Oddaliśmy serce na parkiecie i udało się wygrać" - podkreślił Gruszecki.

W zbiórkach torunianie byli zdecydowani lepsi od rywali z Krosna notując ich 38 przy 26 gości.

"Gdy Krosno zacieśniało grę, to rozrzucaliśmy piłkę po obwodzie. Wpadło kilka szczęśliwych +trójek+, więc później łatwiej się grało. Pracujemy nad swoją postawą na parkiecie. Wrócił do nas Aaron, ale jeszcze nie jest w najlepszej dyspozycji. On i Cheikh Mbodj dadzą wiele tej drużynie. Potencjał rozwojowy jest spory. +Didi+ zaraz do nas wróci i mam nadzieję, że wszyscy razem w końcu będziemy mieli okazje na treningach popracować nad różnymi aspektami naszej gry. Ważne, że mając pewne problemy nie gubimy punktów. Terminarz nam sprzyja. W Dąbrowie graliśmy na inaugurację bez dwóch wysokich graczy, więc tego meczu nie ma co szczególnie analizować" - dodał Gruszecki.

Podkreślił, że czołówka ligi się klaruje i pewnie będą w niej podobne zespoły, co w poprzednich latach, ale torunianie jego zdaniem muszą przede wszystkim patrzyć na siebie i swoją grę.

"Ten mecz toczył się falami, ale kontrolowaliśmy wynik. Musimy poprawić obronę, bo za łatwo tracimy punkty. Nie ma dobrej komunikacji, ale nadal się zgrywamy i poznajemy. To prawda, że znów słabiej zaczęliśmy mecz, ale nie ważne jak się zaczyna, ważne jak kończy. Cieszy wygrana przed swoją publicznością - stęskniliśmy się za nią i fajnie było wrócić do naszej hali na mecz ligowy" - wskazał rozgrywający Polskiego Cukru Tomasz Śnieg.

Goście podkreślali, że po dotkliwej porażce u siebie w poprzedniej kolejce z Anwilem Włocławek sukcesem jest to, że podjęli walkę na trudnym terenie i przez wiele minut utrzymywali do rywali dystans ok. 10 punktów.

"Gratuluję trenerowi Mihevcowi, bo wiem, że robi bardzo dobrą robotę dla zespołu z Torunia. Bardzo ciężko było nam po bardzo wysokiej, kompromitującej porażce z Anwilem Włocławek, na którą złożyły się różne czynniki, podnieść głowę i przyjechać do wicemistrza Polski. Walczyliśmy jednak. To się udało. Nie uniknęliśmy na tle bardzo wymagającego przeciwnika kilkunastu prostych błędów. Nasza rotacja dziesiątką graczy nie była wyrównana. Mieliśmy problem przy zmianie rozgrywających ze zorganizowaniem ataku pozycyjnego. To była jedna z głównych przyczyn, przez którą w drugiej kwarcie ten mecz zaczął nam uciekać" - powiedział po meczu trener Miasta Szkła Michał Baran.

Najwięcej punktów wśród przyjezdnych zdobył w Toruniu rzucający obrońca z Łotwy Davis Lejasmeiers - 20. W kolejnych meczach ekstraklasy torunianie zmierzą się u siebie w poniedziałek 16 października z Asseco, a Miasto Szkła zagra 21 października, również przed własną publicznością, z Kingiem Szczecin.

 

Tomasz Więcławski (PAP)

Warto poczytać

  1. duda-i-medalisci-ME-16082018 16.08.2018

    Prezydent pogratulował medalistom „Wyprowadziliście polską lekką atletykę na poziom światowy”

    Prezydent RP Andrzej Duda podczas spotkania z medalistami lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Berlinie podziękował im za sukcesy. Biało-czerwoni zdobyli 12 krążków, w tym siedem złotych. "Wyprowadziliście polską lekką atletykę na światowy poziom" - podkreślił

  2. sportowcy14082018 14.08.2018

    "Polska reprezentacja lekkoatletyczna bez importu". Co miał na myśli poseł Gryglas?

    Podziękowania dla polskich lekkoatletów za godne reprezentowanie naszego kraju wyrażał między innymi prezydent, premier czy minister sportu. Jednak jak widać chyba nie wszyscy potrafią godnie podziękować sportowcom za ich walkę o medale.

  3. polki13082018 13.08.2018

    "Najlepszy występ w historii całej polskiej lekkoatletyki". Polacy wracają z 12 medalami

    To były naprawdę piękne, historyczne mistrzostwa; zdobyliśmy 172 punkty, przez co jest to absolutnie najlepszy występ w historii całej polskiej lekkoatletyki - ocenił w poniedziałek minister sportu Witold Bańka. Z Berlina polscy lekkoatleci wrócą z dwunastoma medalami.

  4. iga-baumgart-12082018 12.08.2018

    „Biegnijcie se Grażyny, ja wam zaraz pokażę na co mnie stać”. Słowa polskiej biegaczki stały się absolutnym hitem internetu

    Lekkoatletyczne mistrzostwa Europy w Berlinie póki co przynoszą Polakom sporo radości. Polska przewodzi w klasyfikacji medalowej z 6 złotymi medali

  5. fatalne-wykonanie-hymnu-982018 09.08.2018

    To wykonanie polskiego hymnu przejdzie do historii. Czy ten występ przebił Edytę Górniak z Korei?

    Lekkoatletyczne mistrzostwa świata w Berlinie dają Polakom wiele okazji do radości. Nasi sportowcy świetnie sobie radzą, zajmując pierwsze miejsce w klasyfikacji medalowej z trzema złotymi medalami oraz dwoma srebrnymi

  6. guba09082018 09.08.2018

    Wspaniałe występy Polaków na ME w Berlinie. Tym razem złoto dla Pauliny Guby

    Paulina Guba zaskoczyła wszystkich, nawet siebie, zostając w środę mistrzynią Europy w pchnięciu kulą. Tytuł w Berlinie zapewniła sobie w ostatniej kolejce i z niedowierzania kręciła głową. Prawie 40 tys. kibiców pożegnało idola w rzucie dyskiem Roberta Hartinga.

  7. haradyk08082018 08.08.2018

    Reprezentant Polski ze złotym medalem w Berlinie. Haratyk: Ze szkoły uciekałem przez okno na boisko

    Mistrz Europy w pchnięciu kulą Michał Haratyk nie lubił chodzić do szkoły. Uciekał z niej przez okno na... boisko. Nikogo nigdy nie zaczepiał, bo jest niezwykle spokojną osobą. Jak podkreślił, przyjaciół nie ma zbyt wielu, ale za to prawdziwych.

Wiadomości z kraju

więcej

Wiadomości ze świata

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook