Jedynie prawda jest ciekawa


Ważne słowa polskich biskupów na Święta!

20.04.2014

O niewygodnej prawdzie dla świata, znaczeniu chrztu Polski i koniecznej życzliwości dla wszystkich bliźnich - sprawdź, o czym mówili polscy biskupi w świątecznych homiliach!

- Bracia i Siostry! Dziękujemy Bogu za życie i nieśmiertelność! - wezwał w Niedzielę Wielkanocną abp Wiktor Skworc. Podczas Mszy w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach cytował św. Pawła, który określił wierzących w Jezusa jako tych, którzy przez Niego już zmartwychwstali. - Każdy z nas, uczniów Chrystusa, jest tym, którego życie, dzięki zmartwychwstaniu, zmienia się, ale się nie kończy – powiedział metropolita katowicki.

Abp Skworc zacytował w homilii słowa francuskiego pisarza Leona Bloya, iż „zmartwychwstanie Chrystusa jest jedynym usprawiedliwieniem dla świata”. - Dla świata takim, jakim jest, w jakim żyjemy, zmagając się z trudną codziennością i wszelkimi ograniczeniami - mówił hierarcha.

Metropolita katowicki przyznał, że nieodpartym towarzyszem codzienności jest głód: nie tylko ten dosłowny ale też głód wolności, szczęścia, miłości, pokoju, perspektyw i sensu czy pokoju sumienia. "Nie znajdzie ich człowiek, nawet gdyby uporczywie szukał wyłącznie w rzeczywistości materialnej świata. A jeśli znajdzie, to tylko na jakiś ograniczony czas" - przekonywał kaznodzieja.

Abp Skworc mówił też o tajemnicy cierpienia stwierdzając, że zmartwychwstanie Chrystusa jest jedynym usprawiedliwieniem cierpienia obecnego w świecie i w naszym życiu. "Pytanie o cierpienie jest dla każdego człowieka pytaniem nierozwiązanym, jeśli pominie się fakt zmartwychwstania. Tylko w tajemnicy Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego możemy na to pytanie odpowiedzieć" – przekonywał.

Chrystus nie przyszedł na świat, aby nam wyjaśnić cierpienie słowami ani nie po to, aby usunąć zło ze świata, lecz przybył, "aby być obecnym w naszym cierpieniu; cierpieć z nami i nadać mu zbawczy sens" – tłumaczył metropolita katowicki.

Zauważył też, że „nasze narodziny dla świata” nie miałyby większego sensu, gdyby nie było zmartwychwstania i dopełnienia w Chrystusie. Nic by nam nie przyszło z daru życia, gdyby nie było zbawienia.

Abp Skworc nawiązał do odczytanej chwilę wcześniej Ewangelii, w której apostołowie Piotr i Jan pierwszego dnia po szabacie przybyli do grobu Jezusa, weszli do wnętrza, ujrzeli i uwierzyli. "I my przybyliśmy w pierwszy dzień tygodnia, aby spotkać Chrystusa. Apostołowie zobaczyli pusty grób. My natomiast zobaczymy w Eucharystii Ciało Chrystusa Zmartwychwstałego. Spotkamy Zwycięzcę piekła, śmierci i szatana: Tego, który nadaje sens naszemu życiu i cierpieniu. Nam pochylającym się w rozpad zapewnia życie" - mówił w homilii metropolita katowicki.

Hierarcha zachęcał wiernych, by przykładem apostołów byli świadkami Chrystusa zmartwychwstałego. "Od tej pory szukajmy tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga! Dążmy do tego, co w górze, a nie do tego co na ziemi. Niech nasze życie będzie życiem zbawionych i radosnych świadków zmartwychwstałego Pana!" - apelował abp Wiktor Skworc.

Przez przyjęcie ludzkiego ciała i trud ziemskiego życia Chrystus związał się z każdym z nas – przekonywał metropolita wrocławski abp Józef Kupny podczas uroczystej Mszy św. w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. W Chrystusie streszczają się losy każdego człowieka - wskazywał hierarcha.

Abp Kupny zauważył, że śmierć Chrystusa była ogromnym zaskoczeniem dla apostołów i uczniów, którzy idąc za Jezusem robili wszystko by odsunąć od siebie naukę o krzyżu. – Ilekroć Pan próbował przygotować ich na te wydarzenia, tylekroć spotykał się ze sprzeciwem – mówił abp Kupny, tłumacząc, że Apostołowie żyli teraźniejszością, która przybrała kształt pewnej stabilizacji. – Nawet, gdy pojawiały się kłopoty byli pewni, że Jezus jest przy nich i nic złego im nie grozi – zaznaczył metropolita.

Jego zdaniem, ta teraźniejszość tak pochłonęła uczniów, że kiedy przyszedł krzyż, nie byli w stanie wrócić myślą do tajemnicy zmartwychwstawania. – Wyprzedzili ich nawet przeciwnicy, którzy w swej przezorności postawili straż przy grobie – podkreślił.

Zauważył przy tym, że wiara w zmartwychwstanie Jezusa nie narodziła się z pogłosek, ani nawet z relacji Apostołów czy Marii Magdaleny. – Tę wiarę rodził sam Chrystus, który pozwolił dotknąć swoich ran i jedząc posiłki w czasie spotkań z Apostołami. Z tych spotkań i ze świadectwa samego Chrystusa wypływa nasza wiara w zmartwychwstanie. Sam Jezus daje świadectwo o swoim zmartwychwstaniu – tłumaczył hierarcha.

Arcybiskup podkreślił, że każdy dziś powinien na nowo zdać sobie sprawie z konsekwencji zmartwychwstania w swoim życiu. – Przez przyjęcie ludzkiego ciała i trud ziemskiego życia Chrystus związał się z każdym człowiekiem. W Chrystusie streszczają się losy każdego człowieka, a to oznacza, że zmartwychwstanie będzie także naszym udziałem – zaznaczył abp Kupny. Przywołał przy tym świadectwo pierwszych chrześcijan, którzy tak głęboko wierzyli w nowe życie z Chrystusem, że nie obawiali się śmierci, nawet śmierci męczeńskiej.

Prymas Polski abp Józef Kowalczyk przewodniczył Liturgii Wigilii Paschalnej w piastowskim palatium na Ostrowie Lednickim, które należy do prawdopodobnych miejsc historycznego chrztu Mieszka I. „Prośmy w tę świętą Noc paschalną, abyśmy pozostali wierni Bogu, Krzyżowi, Ewangelii i Kościołowi” – mówił metropolita gnieźnieński.

Wielkosobotnia liturgia na „Świętej Wyspie” wpisała się w duchowe przygotowania do 1050. rocznicy Chrztu Polski, który to akt – jak przypomniał abp Kowalczyk – miał fundamentalne znaczenie dla dziejów naszego kraju, w jego wyniku bowiem „powstały metropolitalne struktury administracyjne Kościoła katolickiego na ziemiach piastowskich z pierwszym arcybiskupem w stołecznym Gnieźnie oraz ukształtowały się początki państwa polskiego, które zostało włączone w krąg europejskiej kultury chrześcijańskiej”.

„W przeszłości, na terenach obecnej Polski, miały miejsce różne wysiłki ewangelizacyjne dokonywane przez misjonarzy ówczesnej epoki. Można tu wspomnieć takie ośrodki ewangelizacyjne jak Wiślica w Małopolsce, Międzyrzecz Lubuski, czy poznański wikariat misyjny zwany biskupstwem misyjnym z biskupem Jordanem. W ośrodkach tych zapewne udzielano chrztu świętego – podobnie jak miało to miejsce w Gdańsku, gdzie św. Wojciech chrzcił miejscową ludność – co potwierdzają dokumenty pisane. Do tego czasu jednak żaden autorytet kościelny – Konferencja Episkopatu Polski lub Stolica Apostolska – nie nazywał tych udokumentowanych lub domniemanych aktów Chrztem Polski” – mówił metropolita gnieźnieński.

Podkreślił również, że chrzest przyjęty przez księcia Mieszka I i jego dwór miał znaczenie zarówno religijne, jak i państwowotwórcze. To dzięki niemu jednoczące się państwo Polan włączone zostało do rodziny państw chrześcijańskich, co w dalszej perspektywie umożliwiło Bolesławowi Chrobremu otrzymanie korony królewskiej od papieża.

„Wtedy też została ustanowiona stolica metropolitalna w Gnieźnie, co zapoczątkowało katolickie struktury kościelne w Polsce, a samo Gniezno stało się pierwszą stolicą rozwijającego się państwa polskiego” – przypomniał arcybiskup gnieźnieński.

Dodał również, że tę tysiącletnią tradycję potwierdził swoim autorytetem papież Jan Paweł II, który swoje pielgrzymowanie po ojczystej ziemi w 1979 roku rozpoczął właśnie od Gniezna, nazywając je „gniazdem piastowski, początkiem dziejów Ojczyzny i kolebką Kościoła, w którym praojcowie zjednoczyli się jednością wiary z Ojcem, Synem i Duchem Świętym”.

„Nasze obchody 1050. rocznicy Chrztu Polski i początków Państwa Polskiego, do których się przygotowujemy, a które są zaplanowane na drugą połowę lipca 2016 roku, kiedy to na Światowe Dni Młodzieży przybędzie papież Franciszek, będą niejako małym dopowiedzeniem do milenijnych uroczystości, które Kościół w Polsce obchodził w 1966 roku, a nie zadziwiającą poprawką wnoszoną do naszej historii uświęconej tysiącletnią tradycją” – mówił Prymas Polski.

Liturgia Wigilii Paschalnej na Ostrowie Lednickim rozpoczęła się Liturgią światła, w czasie której Prymas Polski poświęcił ogień oraz przygotował i zapalił paschał – symbol zmartwychwstałego Chrystusa. W czasie Liturgii chrzcielnej abp Kowalczyk udzielił chrztu trojgu dzieciom, a po zakończeniu Wigilii Paschalnej przewodniczył Procesji Rezurekcyjnej wokół kompleksu pałacowo-sakralnego.

Metropolita gnieźnieński popłynął także z poświęconym ogniem pod Bramę Rybę, gdzie zapalił „Znicz Wiary i Nadziei”. Obecni pod Bramą III Tysiąclecia dokonali także wyboru Chrystusa, a później wzięli udział w uczcie Baranka Wielkanocnego w lednickim Ośrodku Jana Pawła II.

Mszę św. u źródłem chrzcielnych Polski wspólnie z Prymasem Polski celebrowali m.in.: kanclerz Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie ks. kan. Zbigniew Przybylski, ks. Tadeusz Gerlach, sekretarz Prymasa oraz O. Jan Góra OP. Obecny był także ks. Sławomir Kozik, proboszcz parafii pw. św. Marcina w Dziekanowicach, na terenie której leży Ostrów Lednicki.

Dziś nikt nie zmusza człowieka wierzącego, by się wyrzekł Chrystusa, ale próbuje się skrępować prawdy chrześcijańskiej wiary – powiedział kard. Kazimierz Nycz podczas uroczystej Sumy pontyfikalnej odprawionej w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego w archikatedrze warszawskiej. Tymczasem – podkreślał hierarcha - Kościół zawsze będzie stał na straży wartości nienegocjowalnych, jak prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, czy rodzina i małżeństwo oparte na związku mężczyzny i kobiety.

Kościół będzie też głosił prawdy Ewangelii we wszystkich wymiarach życia ludzkiego, bo jest do tego powołany - podkreślił metropolita warszawski.

W homilii kard. Kazimierz Nycz przypomniał, że prawdę o zmartwychwstaniu Chrystusa trzeba głosić całym swoim życiem. Dla chrześcijan liczy się coś więcej niż tylko wymiar życia doczesnego. – W nas jest głęboka wiara w to, że Chrystus umarł i zmartwychwstał. Ta prawda jest pierwszą i podstawową, którą głosimy w ewangelizacji – dodawał.

Tak jak arcykapłani nie uwierzyli w zmartwychwstanie Jezusa, a nawet zrobili wiele, by ta prawda nie rozpowszechniła się po całym świecie, tak i dziś „świat bardzo często próbuje krępować prawdę o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym” – mówił metropolita warszawski.

„Może dziś w świecie i w Polsce nikt nie zmusza człowieka wierzącego, by się wyrzekł Chrystusa, ale próbuje się skrępować prawdy chrześcijańskiej wiary” – przekonywał kard. Nycz. – Świat bardzo często próbuje mówić dziś Kościołowi: działaj sobie w przestrzeni sakralnej, ale już nie w publicznej. Mówi człowiekowi, że jeśli chce być człowiekiem religijnym, to niech to będzie religijność w życiu prywatnym, bez odniesienia do życia w rodzinie, społeczeństwie, pracy zawodowej, także w życia politycznego. Nie wtrącaj się w sprawy moralne współczesności – podkreślał hierarcha.

„Świat będzie pochwalał to wszystko, co Kościół robi – a nawet zachęcał, by robił więcej – w sprawach charytatywnych, społecznych – to świat będzie przyjmował – mówił kard. Nycz. – Natomiast, gdy chodzi o prawdę Chrystusa, który mówi, że nie da się zbudować raju na ziemi – tak jak rozmaici ideolodzy próbują to obiecać – nie jest ona wygodna dla współczesnego człowieka" – zaznaczył kaznodzieja.

Jak jednak stwierdził kard. Nycz, „Kościół będzie głosił Ewangelię, w tym Ewangelię o zmartwychwstaniu Chrystusa na pierwszym miejscu, bo jest do tego posłany i powołany, i straciłby swoją wiarygodność, gdyby odstąpił od głoszenia prawdy Ewangelii dotykającej wszystkich wymiarów życia ludzkiego".

Dalej podkreślił, że Kościół zawsze będzie stał na straży tzw. wartości nienegocjowalnych: prawa do życia od początku do naturalnej śmierci, godności człowieka i jej obrony, małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety, otwartej na macierzyństwo i ojcostwo rodziny zbudowanej na związku mężczyzny i kobiety. – Kościół będzie te prawdy głosił zawsze, bo jest do tego powołany, i będzie to czynił w porę i nie w porę – powtórzył kard. Nycz.

Jak tłumaczył, podważanie prawd głoszonych przez Kościół odbywa się dziś na różne sposoby – „przez wpływ tzw. środowisk opiniotwórczych, czasem przez przesłanie mediów, czasem przez powszechnie obecną polityczną i obyczajową poprawność, która jest lansowana”.

Tymczasem prawdy o Bogu i o Chrystusie zmartwychwstałym nie wolno krępować i wszyscy musimy stać jej na straży – przekonywał metropolita warszawski. Przypomniał, że tego właśnie uczył Jan Paweł II, nie tylko w czasie swojego pontyfikatu, ale już wcześniej - jako zwykły ksiądz, a potem jako kardynał.

Hierarcha przypomniał także, że mija właśnie 25 lat od odzyskania przez Polskę pełnej niepodległości. Wszystkie narody Europy Środkowowschodniej „zmartwychwstały do życia w wolności, potrafiły się wyrwać z niewoli i ze spętania prawdy, jaka była w tamtym systemie”. - Niewątpliwie oprócz wielu ludzi w Polsce i na świecie, papież miał tutaj wkład zasadniczy. Jego wybór i jego działania w latach 80. sprawiły, że w 1989 roku staliśmy się, wśród innych narodów, narodem wolnym – powiedział kard. Nycz.

Ci, którzy wówczas nie byli gotowi, by dołączyć do wyzwalających się krajów i wejść w struktury Europy jako wspólnoty państw złączonych chrześcijańską tradycją, przeżywają dziś trudne sytuacje – podkreślił kard. Nycz, zachęcając do modlitwy za Ukrainę.

Na zakończenie przypomniał, że po odzyskaniu przez Polskę wolności, papież przestrzegał, że nie można w wolnym świecie żyć godnie bez odwołania się do prawa Bożego. Jan Paweł II podkreślał to podczas pielgrzymek do Polski w latach 90., nawołując m.in. do ogólnonarodowej solidarności.

„Jeśli liczymy, że ta kanonizacja coś w nas zmieni, to zmieni tylko, gdy wejdziemy na drogę naśladowania tego papieża, w jego więzi z Bogiem, w jego modlitwie, ale także w jego trzymaniu się zasad moralnych i ich głoszeniu” – powiedział kard. Nycz.

Eucharystię koncelebrowali warszawscy biskupi pomocniczy: Rafał Markowski, Józef Górzyński i Tadeusz Pikus.

Uroczystej liturgii Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego w Katedrze Wawelskiej przewodniczył kardynał Stanisław Dziwisz. „Nikt Go nie zebrał. On sam powstał z grobu. Niewyobrażalna rzeczywistość stała się faktem” – mówił zgromadzonym na wawelskim wzgórzu metropolita krakowski.

„Bóg odniósł ostateczne zwycięstwo nad siłami zła i śmierci!” – ogłosił zgromadzonym w Katedrze Wawelskiej kardynał Stanisław Dziwisz. Wskazał, że „nigdy dotąd pusta przestrzeń nie była tak wymowna”. Pusty grób nazwał śladem i dowodem tego przełomowego wydarzenia, które dokonało się w ciszy, bez świadków.

Purpurat przywołał postacie opisywane w rozdziałach Ewangelii dotyczących zmartwychwstania – obawiającą się Marię Magdalenę, przygnębionych uczniów w drodze do Emaus czy zalęknionych uczniów zgromadzonych w wieczerniku. „Za każdym razem zmartwychwstały Jezus budził w ludzkich sercach pokój, radość i nadzieję” – podkreślił metropolita krakowski.

Pytał też, jakie uczucia budzi Zmartwychwstały w sercach ludzi współczesnych. „Pozwólmy Mu przemówić do nas. Pozwólmy, by pałały w nas serca i dzielmy się radością ze spotkania z Nim. Świat czeka na nasze przejrzyste świadectwo!” – wzywał kard. Dziwisz.

Metropolita krakowski złożył także życzenia świąteczne. Papieżowi Franciszkowi życzył „mocy ducha, by umacniał swoich braci w wierze”. Wyraził także wdzięczność: „Dziękujemy mu za bliską już kanonizację naszego wielkiego Rodaka, za to, że uczynił go patronem Światowych Dni Młodzieży, a także za to, że za dwa lata przybędzie do naszej Ojczyzny i do Krakowa”. Podziękował również papieżowi Benedyktowi XVI za jego modlitwę i świadectwo życia.

Kościołowi w Polsce hierarcha życzył pełnienia dalszej służby poprzez głoszenie Ewangelii słowem i świadectwem. Obiecał modlitwę za biskupów, kapłanów i diakonów, osoby konsekrowane i wszystkich wiernych, ale także za „wszystkich niepoczuwających się do przynależności do Kościoła katolickiego”. Zaapelował: „Wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga, dlatego wszyscy jesteśmy siostrami i braćmi. Nie skąpmy sobie życzliwości na co dzień!”.

Kardynał zwrócił się także do sprawujących władzę, aby obdarzeni byli stale darem mądrości, roztropności i światła Ducha Świętego w rozwiązywaniu problemów. „Życzymy im wrażliwości na ludzką biedę, na los maluczkich w oczach tego świata” – powiedział metropolita krakowski.

Zmartwychwstając Chrystus daje nam gwarancję, że my również pokonamy śmierć. Nie było i nie będzie lepszej nowiny - podkreślił abp Henryk Hoser podczas Liturgii Wigilii Paschalnej koncelebrowanej w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika.

W homilii biskup warszawsko-praski zwrócił uwagę, że w historię świata wpisana jest historia zbawienia, którą Bóg pisze, prowadzi i tworzy.

"Stwarzając człowieka na swój obraz i podobieństwo obdarzył go wolnością, która z jednej strony jest ogromną szansą z drugiej zaś wielkim ryzykiem. Mamy bowiem zdolność podobnie jak Chrystus powiedzenia Bogu 'tak'. Jednak człowiek jest do tego stopnia wolny, że może również powiedzieć Bogu: 'nie'. I to 'nie' nazywamy grzechem. Stąd potrzebna była noc Zmartwychwstania" - tłumaczył kaznodzieja.

"Uzdrawiająca i uświęcająca siła tej Nocy oddala zbrodnie, obmywa z przewin, upadłym przywraca niewinność, radość smutnym, rozprasza nienawiść - powodując tym samym, że noc staje się dniem" - kontynuował abp Hoser.

"Tym który rozprasza naszą ciemność swoim światłem jest Zmartwychwstały Chrystus. Jezus pokonała śmierć i daje nam gwarancję, że my również wraz z Nim ja pokonamy, czyli będziemy przebóstwieni" - tłumaczył biskup warszawsko-praski.

Przywołując słowa bł. Jana Pawła II zaapelował: "Nie lękajcie się tego, który jako Zmartwychwstały przychodzi do nas i mówi: Witajcie. Nie bójcie się. Stańcie się Apostołami Dobrej Nowiny. Lepszej bowiem nigdy nie było i nie będzie" - podsumował abp Hoser.

W trakcie Liturgii Wigilii Paschalnej członkowie Drogi Neokatechumenalnej z Wspólnoty w Marysinie kończąc swoją formację wyznali publicznie wiarę i odnowili swoje przyrzeczenia chrzcielne.

„Wielkanoc to znak nadziei i wezwanie do tego, by zagrożona w nas miłość mogła zmartwychwstawać” - powiedział w niedzielę biskup tarnowski Andrzej Jeż w bazylice katedralnej w Tarnowie. „Tajemnica pustego grobu Jezusa staje się ostatecznym znakiem i potwierdzeniem, że prawdziwa miłość wszystko zwycięża: nie tylko śmierć, ale także jej źródło: egoizm, grzech, wszelkie słabości i zniewolenia” - dodał hierarcha.

Biskup podkreślił, iż w ostatnich dniach konfesjonały w kościołach były oblegane przez tłumy wiernych. „Uwolnione w sakramencie pokuty i pojednania z ciężaru grzechu serce człowieka zaczyna bić nowym rytmem; w miejsce wewnętrznego rozbicia i niepokoju wlewa się łaska otuchy; dotychczas obojętna twarz spływa łzami żalu, a niechęć i oziębłość zostaje wypalona nowym żarem pragnienia dobra, prawdy i miłości” - dodał.

Zdaniem biskupa pojednanie z samym sobą często okazuje się najtrudniejszym zadaniem, bo oznacza przebaczenie sobie błędów z przeszłości. „Nie po to jednak, aby tolerować własne grzechy czy słabości, lecz by nie dać się nimi przytłoczyć, by nie pozostać na zawsze w grobie własnej historii czy nienawiści do samego siebie, jak uczynił to Judasz” - mówił.

Hierarcha dodał też, że zmartwychwstawanie w nas Bożej miłości wymaga wreszcie pojednania z drugim człowiekiem. Zdarza się, że czasami inni zadają nam ból i wyrządzają krzywdę, ale często człowiek nie czyni tego ze złej woli, lecz - podobnie jak my - jest nieświadomy tego, co czyni albo ulega słabości.

„Zmartwychwstały Chrystus wzywa nas, byśmy przebaczali bliźnim zawsze i własnym życiem potwierdza, że zło można zwyciężyć jedynie dobrem, miłosierną miłością. Mamy oczywiście prawo bronić się przed krzywdą. Czynił to także Jezus Chrystus. Mamy też prawo mówić bliźniemu bolesną prawdę o jego postępowaniu, lecz pod jednym warunkiem, iż będziemy to czynili z miłością” - powiedział.

Biskup tarnowski mówił też, że spotkanie ze Zmartwychwstałym powinno owocować w nas odważnym świadectwem.

„Idźmy drogą rzetelnej pracy i uczciwości wobec Boga oraz drugiego człowieka. To jest nasza droga prowadząca ku zmartwychwstaniu” - dodał bp Andrzej Jeż.

"Grób Chrystusa, nie jest pustką ani nicością, ale przeniknięty jest zwycięstwem Chrystusa" - mówił w Wielką Sobotę abp Marek Jędraszewski. Metropolita łódzki przewodniczył w liturgii Wigilii Paschalnej w katedrze łódzkiej. W trakcie uroczystości udzielił sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego czterem dorosłym osobom.

Metropolita łódzki rozpoczął homilię od cytatu z poematu Karola Wojtyły "Wigilia Wielkanocna 1966": "Jest taka noc, gdy czuwając przy Twoim grobie, najbardziej jesteśmy Kościołem. Jest to noc walki, jaką toczy w nas rozpacz z nadzieją...". "Poemat nawiązywał do tysiąclecia chrztu Polski. Karol Wojtyła starał się pokazać, jak bardzo to wydarzenie paschalne, pustego grobu, wchodzi w Polskę, odnajdując dla siebie najbardziej głęboki sens swego dalszego istnienia. Ta właśnie noc - kiedy najbardziej jesteśmy Kościołem, kiedy czuwamy przy grobie Chrystusa" - mówił abp Marek Jędraszewski.

"Kościół czuwa tej nocy przy pustym grobie Chrystusa, który nie jest pustką ani nicością, ale przeniknięty jest zwycięstwem Chrystusa nad złem, grzechem, śmiercią, szatanem" - podkreślał pasterz Kościoła w Łodzi.

Metropolita łódzki zauważył, że warto przypomnieć słowa "proroka nicości, absurdu i śmierci" z połowy XX wieku, - Jeana Paula Sartre'a. Próbując określić sens ludzkiego życia stwierdził on, że "absurdem jest to, żeśmy się urodzili i absurdem jest to, że umrzemy". "Dla niego wszystko było absurdem właśnie dlatego, że twierdził, że nie ma Boga. Co więcej - twierdził, że jako pierwszy ma dowody, na to, że Boga nie ma. Jak Boga nie ma, to rzeczywiście wszystko jest absurdem - i nasze narodziny i nasza śmierć" - mówił abp Jędraszewski.

Jednak zmartwychwstanie Chrystusa nadaje naszemu życiu zupełnie inny wyraz. "Sięgamy wieczności, ku wieczności zdążamy, a jednocześnie w świetle Chrystusowego triumfu nad złem, grzechem, szatanem i śmiercią, rozumiemy, że ta walka rozpaczy z nadzieją, wciąż nakłada się na wszystkie walki dziejów, napełnia je wszystkie w głąb" - powiedział metropolita łódzki i przypomniał obrazy, jakie pokazywały wcześniejsze czytania liturgii słowa.

"Zmaganie rozpaczy i nadziei kończy się dla tego, kto wierzy w to, że Jezus jest prawdziwie Bożym Synem, Zbawicielem Świata i Odkupicielem Człowieka - bo zmartwychwstał, obdarzając nas nadzieją tej wieczności, tej szczęśliwości wiecznej, w której on przebywa zasiadając po prawicy Ojca" - mówił metropolita łódzki.

Podczas liturgii abp Jędraszewski dokonał poświęcenia wody, która będzie wykorzystywana m.in. do udzielania sakramentu chrztu. Wszyscy wierni odnowili swoje przyrzeczenia chrzcielne - wyrzekli się grzechu, szatana oraz wszystkiego co prowadzi do zła, a wyznali wiarę w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Podczas liturgii cztery dorosłe osoby przyjęły chrzest.

LL, KAI

[Fot. PAP/Tomasz Gzell]

Warto poczytać

  1. bodnar21052018 25.09.2018

    Adam Bodnar walczy z „dyskryminacją religijną” w szkołach. Domaga się „lekcji religii mniejszościowych”

    Trzeba poprawić organizację lekcji religii mniejszościowych i etyki - ocenił rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar w piśmie do szefowej MEN Anny Zalewskiej. Weług niego dyrektorzy powinni obowiązkowo informować rodziców i uczniów o możliwości i zasadach organizacji takich lekcji.

  2. gra-o-wybor-2-25092018 25.09.2018

    Strzelaj do prezydenta. Kontrowersyjna gra podbija internet

    Poznański radny PiS Michał Boruczkowski stworzył grę internetową, która tematyką odnosi się do zbliżających się wyborów samorządowych w Polsce

  3. jaki-vs-trzaskowski 25.09.2018

    Jaki nie będzie rozmawiał z Trzaskowskim? „To śmianie się w twarz ofiarom reprywatyzacji”

    Wiceszef komisji ds. reprywatyzacji w Warszawie Sebastian Kaleta oświadczył za pośrednictwem Twittera, iż sztab Patryka Jakiego nie będzie rozmawiał z Rafałem Trzaskowskim oraz jego ludźmi

  4. blaszczak06032018 25.09.2018

    Błaszczak ma już dosyć MON? Padły nazwiska potencjalnych następców

    Ministerstwo Obrony Narodowej w ciągu kilku najbliższych tygodni powinna czekać zmiana na stanowisku szefa resortu. Dotychczas sprawujący tę funkcję Mariusz Błaszczak, według medialnych doniesień, ma już dość „męczenia się” na tym stanowisku

  5. 1270mateuszrozwoj 24.09.2018

    Premier: wejście Polski do grona krajów rozwiniętych to symboliczna data

    Wejście Polski do krajów rozwiniętych to symboliczna data, to zasługa naszych przedsiębiorców - podkreślił premier Mateusz Morawiecki komentując decyzję agencji FTSE Russell, która przekwalifikowała Polskę z grupy rynków rozwijających się do rozwiniętych.

  6. 1270zaufanie 24.09.2018

    Andrzej Duda liderem rankingu zaufania; Grzegorz Schetyna z 45 proc. nieufności

    Największym zaufaniem Polacy darzą prezydenta Andrzeja Dudę (68 proc. badanych) - wynika z wrześniowego sondażu CBOS. Najmniejszym zaufaniem Polacy darzą lidera PO Grzegorza Schetynę (45 proc.).

  7. joanna-jaskowiak-24092018 24.09.2018

    Zaskakujący wyrok w sprawie żony prezydenta Poznania. Sędzia uzasadnił orzeczenie… obecną sytuacją w Polsce

    Poznański Sąd Okręgowy uchylił wyrok sądu I instancji, który uznał żonę prezydenta Poznania, Joannę Jaśkowiak jako winną popełnienia wykroczenia używania wulgaryzmów w miejscu publicznym

  8. HGWPOFlickr 24.09.2018

    Wymazali ze zdjęcia prezydent Warszawy? Internauci sugerują manipulację

    Rafał Trzaskowski na swoim Twitterze opublikował wpis, gdzie pochwalił się wzięciem udziału w corocznym nabożeństwie upamiętniającym patrona Warszawy bł. Władysława z Gielniowa. Do tweeta zostały załączone zdjęcia z całej uroczystości

Wiadomości ze świata

więcej

Wiadomości gospodarcze

więcej
CS-159fotoMINI

Czas Stefczyka 159/2018

PDF (5,69 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook