Jedynie prawda jest ciekawa


Szymański: UE stoi przed ważnym wyborem

23.03.2017

Przed UE stoi wybór pomiędzy jednością a "nostalgiczną ucieczkę" do małych klubów - powiedział w czwartek wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański, który był jednym z gości czwartkowej debaty poświęconej poszukiwaniom nowego modelu integracji europejskiej.

Wiceminister podkreślił zarazem, że fakt, iż w ogóle dyskutuje się o przyszłym kształcie UE i o potrzebie reform, jest sukcesem Polski. Szymański, wraz z prezydenckim ministrem Krzysztofem Szczerskim oraz dyrektorem sekretariatu generalnego Rady Unii Europejskiej Jarosławem Pietrasem, brał w czwartek udział w panelu poświęconym poszukiwaniom nowego modelu integracji europejskiej, który był częścią konferencji zorganizowanej przez kancelarię premiera i Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, zatytułowanej "Integracja Europy - jubileusz i nowe otwarcie". 

Szymański podkreślał, że europejska dyskusja o przyszłości Unii, "to jest pierwsze zwycięstwo, pierwszy sukces Polski". 

"Polska faktycznie była pierwszym krajem, który najmocniej po kolejnej odsłonie wielowarstwowego kryzysu UE, powiedział o tym, że potrzebna jest reforma" - mówił wiceszef MSZ. 

"Wtedy słyszeliśmy z bardzo wielu różnych stron, że przyczyny kryzysu są zewnętrzne, że z UE wszystko jest w porządku, tylko otoczenie zmienia się w taki sposób, że mamy kłopoty" - podkreślił. 

Zaznaczył, że ta reakcja, która była rodzajem szoku, powoli ustępuje racjonalnemu myśleniu o tym, że przyszłość Unii jest zależna od przeprowadzenia najpierw refleksji nad reformą, a potem podjęcia zmian. 

Jak dodał, w tej dyskusji nie można tworzyć "sztucznego tabu chociażby wokół zmiany traktatów". "Unia zmieniała traktaty często, nie ma żadnego powodu, żeby mówić, że w 2017 r. zaprzestaniemy tej działalności z jakichś niejasnych powodów" - powiedział wiceszef MSZ. 

Szczerski mówił, że czynnikiem przesądzającym o tym, że w UE powinna dokonać się zmiana, jest wola obywateli. Jak podkreślił, elity polityczne muszą umieć się zmierzyć z potrzebą zmian i dobrze nią zarządzić. Dodał jednak, że wśród europejskich elit istnieje obawa przed głosem obywateli. Wskazał na państwa w Europie, w których w tym roku dochodzi do wyborów parlamentarnych. 

"We wszystkich tych krajach dominującą postawą elit politycznych jest strach, obawa przed wynikiem tych wyborów. Ona w niektórych krajach doprowadza do tego, że liderzy polityczni radykalnie zmieniają swoją retorykę tylko po to, by na ostatniej prostej wyborczej odebrać głosy skrajnym partiom antysystemowym" - mówił. Według prezydenckiego ministra liderzy ci, by zyskać w wyborach, są w stanie wchodzić w spory z sąsiadami UE, które są niebezpieczne dla samej Wspólnoty. 

Według Szczerskiego jednym z symptomów kryzysu entuzjazmu wobec unijnej integracji jest odtwarzanie podziału na Wschód i Zachód w Europie. Frustrację wewnątrz Unii kieruje się wobec krajów, do których my należymy, to niepokojące, bo pokazuje wewnętrzny problem integracji, pudrowany przez lata, ale jak się dziś okazuje funkcjonujący podskórnie - uznał. Jak dodał prezydencki minister, w dyskusji nad Europą wielu prędkości z góry zakłada się, że jej wschodnia część do niej nie należy. Z kolei według dyrektora sekretariatu generalnego Rady UE Jarosława Pietrasa, jednym z głównych problemów Unii jest jej reaktywność. 

"Reaguje dopiero, z opóźnieniem, dopiero wtedy, kiedy problem narasta, staje się tak duży, że państwa członkowskie są zmuszone do zajęcia się tym problemem i wypracowania jakiegoś rozwiązania" - mówił. 

"Ta reaktywność opóźnia znalezienie sensownego rozwiązania dla problemu, który widzą wszyscy" - dodał. Dyrektor sekretariatu generalnego RUE przywołał w tym kontekście analogię pomiędzy Unią a wspólną przestrzenią ogrodzonego osiedla 28 domów. 

"Dopóki jest dobra pogoda, nie pada, to oczywiście ogrodzenie wystarcza, ale kiedy zaczyna padać, to wszyscy mówią: to potrzebny nam jest dach. Kiedy zaczyna wiać, to się okazuje, że dach, który był zrobiony, był zbyt słaby i trzeba go umocnić. Kiedy przychodzi mróz, to wszyscy mówią: zaraz, ale myśmy tego, co wspólne nie przygotowali na te warunki" - mówił Pietras. 

Pytany o priorytety Polski w debacie o reformie i usprawnianiu UE, Szymański podkreślał, że naczelnym polskim postulatem jest "jedność i utrzymanie skali UE". 

"Nie skali dla skali, nie jedności dla celów jubileuszowo-dekoracyjnych; jesteśmy przywiązani do jedności Unii, ponieważ to jest warunek konieczny, żeby Unia była efektywna, żeby Unia była w stanie chronić swój model, europejski model społeczno-gospodarczy, żeby Unia była w stanie ochronić swoje standardy wobec ciśnień, jakie wytwarzane są przez globalną politykę handlową, żeby była w stanie pomóc państwom członkowskim w ochronie bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego" - zaznaczył. 

"Co więcej, może powinna być poszerzona ta skala" - dodał. 

Jednym z kluczowych wyzwań stojących przed UE jest bowiem - zdaniem wiceministra - wybór drogi rozwoju pomiędzy zachowaniem, umocnieniem lub poszerzeniem skali a "nostalgiczną ucieczką do małych grupek, małych klubów". 

"Całkowicie rozumiem nostalgię, ale nostalgia nie pomaga w wytyczaniu ambitnych planów na przyszłość; każdy rodzaj instytucjonalnego podziału UE, to jest osłabienie Europy we wszystkich najważniejszych problemach, w ten sposób nie rozwiązujemy żadnego istotnego europejskiego problemu, natomiast dokładamy nowe problemy" - ocenił Szymański. 

Podkreślił, że to stanowisko Polski nie wynika z obaw o własny status, ponieważ "własny status Polska określi sama, i to my zdecydujemy, czy będziemy w takim lub innym miejscu Unii, kiedy ona się zacznie dekomponować". 

"My podnosimy kwestię jedności, ponieważ uważamy, że to jest w najlepszym, najgłębszym europejskim, a zatem wspólnym interesie" - dodał wiceminister. 

Szymański odniósł się również w tym kontekście do projektu Unii wielu prędkości. Zwrócił uwagę, że mimo iż zróżnicowanie i nierówności w ramach UE są już dziś faktem, to dotychczas obszary zacieśnionej współpracy - takie jak strefa euro - były ukształtowane w taki sposób, "aby nie uderzać w integralność wspólnego rynku, strefy Schengen - dla tych, którzy chcą być w niej, aby nie uderzać w końcu w integralność Unii Europejskiej". 

"Tak długo, jak zachowamy unitarny charakter Unii, tak długo elastyczność jest zaletą UE. Jak najbardziej" - podkreślił Szymański. 

Zastrzegł jednak, że "dzisiaj opinii publicznej wysłano skutecznie sygnał, że tak naprawdę mówimy o elastyczności, ale myślimy o po prostu o podziale Unii". 

"I tutaj my mamy pełną tego świadomość, rozumiemy, co kto mówi i z jaką intencją, ponieważ ten kontekst jest tutaj decydujący. Powiedzmy sobie szczerze: trochę spokojniej słucham polityków niemieckich w sprawie elastyczności niż polityków z południa Europy, ponieważ ten kontekst dyskursu krajowego jest inny" - dodał wiceszef MSZ. Z kolei Szczerski podkreślił, że kluczową kwestią dla Polski jest to, aby elastyczność integracji nigdy nie prowadziła do hierarchii pomiędzy krajami członkowskimi. "(Dlatego) ja w ogóle się fundamentalnie nie zgadzam z pojęciem pierwszej, drugiej, trzeciej czy czwartej prędkości" - powiedział. 

"Każdy kraj ma prawo do tego, aby w obszarach wzmocnionej współpracy kierować się perspektywą polityki europejskiej, a nie obawą przed hierarchizacją; jeśli odrzucimy pojęcie hierarchizacji prędkości, to wtedy rzeczywiście wracamy na grunt traktatów" - dodał prezydencki minister. 

Jako jeden z polskich priorytetów Szczerski wymienił również m.in. współpracę transatlantycką. 

"Dla Polski i Polaków od zawsze integracja ze światem wolnym oznaczała integrację euroatlantycką; w tych zakresach, które dotyczą bezpieczeństwa i współpracy wojskowej my zawsze będziemy euroatlantyccy w Polsce i to jest rzecz, która dla Polaków jest oczywista" - mówił. Przywołał również projekt Trójmorza - projekt zacieśnionej współpracy pomiędzy krajami leżącymi pomiędzy Adriatykiem, Bałtykiem i Morzem Czarnym. 

Według Szczerskiego inicjatywa ta może być "naszym wkładem w spójność europejską". Paneliści byli też pytani m.in. czy w zreformowanej Europie większą rolę odgrywać powinien Parlament Europejski. Zdaniem Szymańskiego "obietnica, która stała za powołaniem PE - obietnica, że on przyniesie lepszą legitymizację konkretnych działań, że obywatele państw członkowskich poczują się bezpieczniej z punktu widzenia procesu unijnego - ta obietnica nie została spełniona".

 "Dzisiaj widzimy, po 30 latach wybierania tego parlamentu w wyborach bezpośrednich, że on nie daje obywatelom państw członkowskich poczucia, że wszystko jest pod kontrolą i że oni są reprezentowani. (...) Tę funkcję mogą zapewnić tylko paramenty narodowe; może PE może być instytucją pomocniczą, ale kluczowego problemu związanego z legitymizacją i poczuciem reprezentacji ten parlament dzisiaj nie rozwiązuje" - mówił. 

Szczerski podkreślał z kolei, że istnieje zagrożenie, iż europarlament zostanie w oczach Europejczyków utożsamiony z "utopią europejską". Jak dodał, obecny kierunek jego ewolucji można uznać - z tego punktu widzenia - za niekorzystny. 

"Bardzo się upartyjnił, a bardzo odspołecznił, jest mniej forum debaty obywatelskiej, a obywatele europejscy mają naprawdę potrzebę debaty, a nie partyjnego rygoryzmu, dyscypliny partyjnej" - ocenił prezydencki minister. 

Poprawę kondycji PE mogłoby według niego przynieść także zwiększenie nacisku na pracę europosłów z obywatelami. 

"Nie przyjeżdżania eurodeputowanych do kraju członkowskiego i nauczania tego, jak powinno się rozumieć Europę, tylko po prostu pracy" - zaznaczył Szczerski. Dziś - jak mówił - "bardzo wielu wyborców widzi swojego eurodeputowanego w dniu wyborów i potem w dniu, kiedy kończy kadencję; a doświadczenie moje jako posła w parlamencie polskim jest takie, że tak naprawdę najważniejszym obowiązkiem posła to nie jest uczestniczenie w głosowaniach w izbie parlamentarnej, tylko po prostu praca z obywatelami". 

Pietras, który w przeszłości był też m.in. sekretarzem Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej (w latach 2004-2006) wskazał z kolei, iż europarlament, choć odgrywa w UE "ogromnie istotną funkcję w nadawaniu ostatecznego kształtu przepisom, które potem obowiązują wszystkich obywateli Unii", nie jest parlamentem w sensie, jaki znamy ze sfery krajowej. 

"PE nie ma koalicji i opozycji, nie wybiera rządu i nie popiera tego rządu, opozycja w parlamencie nie krytykuje Komisji Europejskiej, bo w ogóle jej nie tworzy, więc to jest zupełnie inny parlament" - zaznaczył. 

Dyrektor sekretariatu generalnego Rady UE zwrócił również uwagę, że PE nie decyduje o podatkach. 

"Gdyby decydował o podatkach, to wtedy pewnie moderowałby niektóre swoje postulaty; ponieważ nie decyduje o obciążeniach, to łatwiej jest dużo posłom być dużo bardziej radykalnym niż to się dzieje w polityce krajowej, gdzie parlament musi zważyć, że pewne działania mają też koszty" - powiedział Pietras.


wkt/PAP


[fot. PAP/Leszek Szymański]


Warto poczytać

  1. narodo15082018 15.08.2018

    Lewica próbowała przerwać marsz środowisk narodowych. Manifestujący poradzili sobie z blokadą

    Zorganizowany przez środowiska narodowe marsz przeszedł ulicami Warszawy i zakończył się na Placu Zamkowym. Pochód kilkakrotnie próbowali zablokować kontrmanifestanci

  2. Gersdorf06032018 15.08.2018

    Gersdorf apeluje w agencji Reutera o szybsze działania UE w sporze z Polską. „Rząd gra na zwłokę”

    W wywiadzie dla agencji Reuters sędzia Małgorzata Gersdorf wezwała Unię Europejską do szybszych działań w sporze z polskim rządem w sprawie reformy sądownictwa.

  3. 1270scet 15.08.2018

    Nawet w taki dzień nie potrafią się powstrzymać? Schetyna i przystawki jątrzą w polskie święto

    PO i Nowoczesna: za dwa lata na obchodach 15 sierpnia będziemy wszyscy razem

  4. 1270polskiewojsko 15.08.2018

    Piękne słowa marszałka do żołnierzy

    Stoicie na straży naszej niepodległości, wierzę, że nigdy nie zawiedziecie - napisał w środę na Twitterze marszałek Sejmu Marek Kuchciński do żołnierzy z okazji święta Wojska Polskiego.

  5. Giertych-vs-biedron-14082018 14.08.2018

    Giertych atakuje Biedronia i media za skandal pedofilski „Jakby to chodziło o biskupa to byście od razu się tym zajęli”

    Robert Biedroń ostatnio nie cieszy się dobrą prasą. Na prezydencie Słupska ciąży sprawa ostatniej afery pedofilskiej, wobec której ratusz miasta nie zainterweniował. Przez taką postawę „oberwało” mu się od Romana Giertycha

  6. facebook-14082018 14.08.2018

    Ciężkie czas dla prawicy na Facebooku? Nowa szefowa polskiej sekcji portalu nie kryje się z poglądami

    Agnieszka Kosik została nowym szefem polskiego Facebooka. Niektórzy internauci ostrzegają przed „czarnymi miesiącami dla prawicy w polskim internecie”. Wszystko przez informacje odkryte na jej koncie facebookowym

  7. piotr-n-14082018 14.08.2018

    Szansa na sprawiedliwe orzeczenie? Wyrok w sprawie Piotra N. unieważniony

    Kara grzywny w wysokości 6 tys. zł, nawiązka 10 tys. nawiązki na rzecz poszkodowanej oraz koszty procesu – taki wyrok otrzymał Piotr N. za potrącenie 77-letniej kobiety

  8. wybory14082018 14.08.2018

    Znamy już termin wyborów samorządowych 2018. Do kiedy będzie trwała kampania?

    Podpisałem rozporządzenie o terminie wyborów samorządowych. 21 października Polacy zdecydują, kto będzie rządził w samorządach; niech rozpoczynająca się kampania wyborcza będzie uczciwą konkurencją na dobre propozycje dla Polaków - napisał premier Mateusz Morawiecki na Twitterze.

Wiadomości ze świata

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook