Jedynie prawda jest ciekawa


Protestujący w Sejmie ostrzegają: zostaniemy tak długo, aż będzie wsparcie finansowe

14.05.2018
ProtestSejm14052018
Protestujący w Sejmie ostrzegają: zostaniemy tak długo, aż będzie wsparcie finansowe

Będziemy w Sejmie tak długo, aż osoby niepełnosprawne dostaną godność i wsparcie finansowe - oświadczyli w poniedziałek prowadzący w Sejmie protest niepełnosprawni i ich opiekunowie. Przedstawili swoje szacunki dotyczące stopniowego wprowadzania wsparcia w wysokości 500 zł.

Iwona Hartwich z Komitetu Protestacyjnego Rodziców Osób Niepełnosprawnych oświadczyła, że "osób niepełnosprawnych na rencie socjalnej, których niepełnosprawność powstała od dzieciństwa, nie jest ani 1,5 mln, ani 900 tys., lecz 272 tys.". - Nie wierzymy w to, że polski rząd nie chce pomóc tym osobom - podkreślała.

Jak mówiła, protestujący "chcą w dalszym ciągu przekonywać rząd, że protestującym w Sejmie od 18 kwietnia oraz 272 tys. osób należy jak najszybciej pomóc". - Nie może być tak, że najsłabsza grupa jest w dalszym ciągu pozostawiona sama sobie. Zrobiliśmy szacunki dotyczące pierwszego postulatu i trzeciego kompromisu, wierzymy, że nasz rząd nie zbankrutuje - powiedziała.

Jak mówiła, gdyby osoby niepełnosprawne miały od września br. dostawać 250 zł, to byłby to koszt 272 mln zł do końca roku. Od stycznia 2019 r., gdy kwota wynosiłaby 375 zł, koszty miałyby wynosić 1,224 mld zł, a od stycznia 2020 r., gdy pomoc osiągnęłaby 500 zł - koszt wyniósłby 1,632 mld zł.

Rodzice niepełnosprawnych, nawiązując do wypowiedzi posłów, że niepełnosprawni mogą pracować, wskazywali w poniedziałek, że chcieliby skorzystać z takiej możliwości, ale w przypadku niepełnosprawności w stopniu znacznym jest to trudne czy wręcz niemożliwe. - To niedorzeczne, naszymi dziećmi pracodawca musiałby się opiekować przez cały dzień, karmiąc, zmieniając pieluchę, pielęgnując - mówiła jedna z matek.

Niepełnosprawni podkreślali w poniedziałek, że liczą, iż premier Mateusz Morawiecki przyjdzie do nich z propozycją 500 zł. - Mamy dość proszenia, dość błagania, żądamy w końcu, by mieć godne życie, by rząd spełnił nasze postulaty - mówili. Jak podkreślali, "czekają na decyzję rządu z niecierpliwością".

Niepełnosprawni nie chcieli w poniedziałek komentować informacji, że we wtorek po posiedzeniu Rady Ministrów odbędzie się konferencja prasowa, na której zostaną przedstawione szczegóły dotyczące tzw. daniny solidarnościowej i konkretnych propozycji dla środowisk osób niepełnosprawnych, o czym poinformował w poniedziałek szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk.

- Nie chcemy tego komentować, bo to nie jest do końca fair. My nie jesteśmy od tego, by szukać tych pieniędzy, od tego jest rząd - powiedział jeden z protestujących.

Hartwich dodała, że była pytana, czy protestujący pozostaną w Sejmie od 25 do 28 maja (Sejm i Senat będą miejscem międzynarodowej debaty parlamentarnej o wyzwaniach i zagrożeniach dla bezpieczeństwa światowego - PAP), i zapewniła, że tak. W Warszawie odbędzie się wówczas wiosenna sesja Zgromadzenia Parlamentarnego NATO z udziałem kilkuset parlamentarzystów z państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, a także delegatów z krajów stowarzyszonych i obserwatorów.

- Będziemy tu tak długo, aż odrobinę godności i pomocy finansowej dostaną osoby niepełnosprawne - powiedziała.

- Proszę nie słuchać rządu, że zrobi ustawę jakąś pomocową, zrobił ustawę wydmuszkę; (....) to 520 zł rzekomo pomocowej ustawy. My nie będziemy w kółko powtarzać, że nie musimy wózka zmieniać co roku, że dzieciaki nie potrzebują wszystkie pampersów itd. Niech ten rząd zabierze się do roboty zwyczajnie albo po prostu niech się poda do dymisji - powiedziała Hartwich.

Wyjaśniła, że nie wierzy w to, iż "nie można pomóc tak wąskiej grupie". - Proszę nie słuchać pani minister Rafalskiej, że zostały spełnione dwa postulaty, że przyjdą następne grupy, bo jak mają przyjść te następne grupy, to my zwolnimy te materace i my zaprosimy kolejne grupy, które będą chciały walczyć - zaznaczyła.

Dodała, że "to nie jest protest Iwony Hartwich, Marzeny Stanewicz, Kasi Milewicz, Anny Glinki - to jest protest dorosłych osób niepełnosprawnych, które chcą godnie żyć w tym państwie". - Może niech przyjdzie pan Morawiecki i niech powie, że 10 zł trzeba dać tym osobom, a te 500 zł rozbić na 30 lat.

W ciągu dnia jedna z protestujących matek zasłabła. Ratownicy podali jej kroplówkę.

Protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych trwa od 18 kwietnia. Protestujący zgłaszali dwa postulaty - zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku "na życie", zwanego też "rehabilitacyjnym" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie; zaproponowali, by dodatek był wprowadzany krocząco: od września 2018 r. 250 zł, od stycznia 2019 roku - dodatkowo 125 zł i od stycznia 2020 r. również 125 zł.

W odpowiedzi na postulaty protestujących uchwalona została ustawa podnosząca rentę socjalną do 100 proc. kwoty najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Renta wzrośnie z 865,03 zł do 1029,80 zł.

Uchwalono też ustawę wprowadzającą szczególne uprawnienia w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych oraz wyrobów medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Zdaniem rządu, ustawa ta spełnia postulat protestujących w Sejmie dotyczący dodatku rehabilitacyjnego. Według autorów ustawy (posłowie PiS), przyniesie ona gospodarstwom z osobą niepełnosprawną miesięcznie około 520 zł oszczędności. Protestujący podkreślają jednak, że nie oczekują świadczeń rzeczowych, ale dodatku wypłacanego w gotówce.

W poniedziałek szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk zapowiedział, że kolejne pozycje dla niepełnosprawnych zostaną przedstawione we wtorek 15 maja.

 Protestujących w Sejmie odwiedzili już m.in. prezydent Andrzej Duda, jego małżonka Agata Kornhauser-Duda, premier Mateusz Morawiecki, a także wielokrotnie minister rodziny pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska oraz pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych Krzysztof Michałkiewicz. W weekend z protestującymi spotkał się metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz.

PAP
Fot: PAP/Tomasz Gzell

Warto poczytać

  1. 1270darlowkochlopiec 18.08.2018

    W morzu znaleziono ciało zaginionego chłopca

    Ciało chłopca znaleziono w sobotę w Darłówku (Zachodniopomorskie). To prawdopodobnie zaginiony, poszukiwany od wtorku 13-latek.

  2. bienkowska-18082018 18.08.2018

    Najnowszy spot Bieńkowskiej przeraził internautów „Chyba będę straszył dzieci jej oczami”

    Śląski klub Platformy Obywatelskiej na swoim koncie twitterowym opublikował krótki spot, w którą główną rolę odgrywa Elżbieta Bieńkowska. Europejska komisarz zachęca w nim Polaków do głosowania na Koalicję Obywatelską partii PO i Nowoczesnej

  3. straz-graniczna-18082018 18.08.2018

    Służby mundurowe rozpoczęły kolejny etap strajku. Zaczynają się drobiazgowe kontrole

    Przedstawiciele związków zawodowych służb mundurowych zadecydowali o przejściu w fazę protestu włoskiego - poinformowała w sobotę PAP Federacja Związków Zawodowych Służb Mundurowych. W związku z protestem zapowiadane są m.in. drobiazgowe kontrole na granicach

  4. 1270gwiazdawesterplatte 17.08.2018

    Andrzej Gwiazda: Adamowicz jest za słaby, aby zablokować wojsku udział w uroczystościach na Westerplatte

    "Byłem przekonany, że Wojsko Polskie weźmie udział w obchodach, że Adamowicz jest za słaby, ażeby zablokować wojsku udział w uroczystościach na Westerplatte".

  5. 1270darlowkoo 17.08.2018

    W Bałtyku znaleziono ciało dziewczynki. Prawdopodobnie to poszukiwana 11-latka

    Podczas prowadzonej w piątek akcji poszukiwawczej rodzeństwa, które zaginęło 14 sierpnia w Darłówku, znaleziono dryfujące w morzu ciało dziewczynki. Prawdopodobnie to poszukiwana 11-latka.

  6. awionetka17082018 17.08.2018

    W Wielkopolsce rozbiła się awionetka. Nie żyje 44-letni pilot

    44-letni pilot zginał w wypadku awionetki w miejscowości Duszniki koło Szamotuł w Wielkopolsce, do którego doszło w piątek. Trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia.

  7. korwin17082018 17.08.2018

    Trzaskowski i Jaki będą mieli problemy? Janusz Korwin-Mikke szykuje pozew

    Lider partii "Wolność" Janusz Korwin-Mikke zapowiedział, że pozwie Patryka Jakiego i Rafała Trzaskowskiego i będzie domagał się od nich odszkodowania. Jak mówił, obaj kandydaci przedwcześnie rozpoczęli kampanię wyborczą, czego Korwin-Mikke - jak mówił - nie chciał zrobić, by nie łamać prawa.

  8. adamowicz17082018 17.08.2018

    Paweł Adamowicz spotkał się z przedstawicielami wojska w sprawie uroczystości na Westerplatte

    W Urzędzie Miejskim w Gdańsku w prezydent miasta Paweł Adamowicz spotkał się z przedstawicielami wojska i MON w sprawie organizacji uroczystości 1 września na Westerplatte dla uczczenia 79. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Wiadomości ze świata

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook