Jedynie prawda jest ciekawa


Proces w sprawie otrucia Walentynowicz

18.10.2015

W grudniu rusza proces w sprawie usiłowania otrucia w 1981 r. Anny Walentynowicz. Sąd podjął decyzję o poszerzeniu składu orzekającego do trzech sędziów ze względu na doniosłą wagę sprawy i przesunął termin rozprawy z listopada na 18 grudnia.

Jak powiedziała PAP Joanna Kaczmarek-Kęsik, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Radomiu, który będzie rozpatrywał akt oskarżenia skierowany przez pion śledczy IPN, oskarżonym zarzuca się m.in. zbrodnię przeciwko ludzkości. „Tak zaproponowana kwalifikacja będzie wymagała oceny zachowań oskarżonych w kontekście prawa międzynarodowego, odniesienia się do definicji zbrodni przeciwko ludzkości, która nie jest jednoznacznie określona” – powiedziała Kaczmarek-Kęsik.

 

Dodała, że oceny sądu będzie wymagać również kontekst historyczny zachowań zarzucanych oskarżonym, a mianowicie postępowanie struktur państwowych wobec określonej grupy społecznej.

 

- Te okoliczności powodują, że waga sprawa jest niezwykle doniosła i dlatego - zdaniem sądu - winna być rozpoznana w poszerzonym składzie - wyjaśniła rzeczniczka. Termin pierwszej rozprawy wyznaczono na 18 grudnia.

 

Sprawa była już raz rozpatrywana w radomskim sądzie w 2010 r. i została umorzona. Według sądu w Radomiu oskarżeni popełnili czyny stanowiące zbrodnię komunistyczną, której karalność się przedawniła. We wrześniu 2011 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie uchylił to postanowienie i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy przez radomski sąd. Ten zwrócił Instytutowi Pamięci Narodowej akta do uzupełnienia. IPN pracował nad tym trzy lata.

Akt oskarżenia skierowano przeciwko Tadeuszowi G., Markowi Januszowi K. - funkcjonariuszom Wydziału III Departamentu IIIA MSW oraz Wiesławowi Andrzejowi S. - funkcjonariuszowi Wydziału IIIA KWMO w Radomiu. Dowody w sprawie pochodzą z obszernego śledztwa IPN ws. domniemanego związku przestępczego w strukturach peerelowskiego MSW.

 

Oskarżonym czterem funkcjonariuszom resortu zarzucono popełnienie między 19 a 21 października 1981 r. w Radomiu zbrodni komunistycznej i zbrodni przeciwko ludzkości, polegającej na "przekroczeniu uprawnień służbowych w związku z opracowaniem i wdrożeniem kombinacji operacyjnej, zmierzającej bezpośrednio do podstępnego podania działaczce NSZZ Solidarność Annie Walentynowicz środka farmakologicznego o nazwie Furosemidum, za pośrednictwem tajnego współpracownika posługującego się pseudonimem Karol". Śledczy IPN przyjęli, że oskarżeni liczyli się co najmniej z tym, że Walentynowicz po zażyciu tego środka będzie miała co najmniej ograniczenia możliwości poruszanie się, co uniemożliwi jej spotkania z załogami zakładów pracy. Celu nie osiągnięto, bo Walentynowicz opuściła Radom wcześniej niż zakładano.

 

Według IPN oznacza to usiłowanie narażenia jej na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu albo utraty życia. Ponadto oskarżonym zarzucono udział w związku mającym na celu popełnienie przestępstwa. Przesłuchani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Grozi im kara do 5 lat więzienia.

 

W sierpniu 2010 r. prokurator oskarżył byłych oficerów SB o to, że sprzeniewierzyli się ustawowemu obowiązkowi troski o zdrowie i życie obywateli, co stanowiło zbrodnię komunistyczną w formie stosowania represji wobec jednostki oraz zbrodnię przeciwko ludzkości w postaci poważnego prześladowania osoby z powodu przynależności do określonej grupy politycznej.

 

W czerwcu 2011 r. Sąd Okręgowy w Radomiu orzekł, że oskarżeni popełnili czyny stanowiące zbrodnię komunistyczną, której karalność się przedawniła. Nie podzielił stanowiska IPN, że popełnili oni zbrodnię przeciwko ludzkości (która nie ulega przedawnieniu), bo taka kategoria zbrodni musi mieć wymiar zbliżony do zbrodni ludobójstwa. Dlatego postępowanie umorzono. We wrześniu 2011 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie uchylił to postanowienie i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy przez radomski sąd.

W lutym 2012 r. sąd zwrócił IPN tę sprawę do uzupełnienia, nakazując, by Instytut - jeśli podtrzymuje twierdzenie o zbrodni przeciwko ludzkości - zgromadził i dołączył do akt dowody uzasadniające taką ocenę prokuratora. Chodzi o dowody na poważne prześladowania z powodu przynależności do określonej grupy politycznej. Radomski sąd zasugerował IPN przeanalizowanie akt podobnych postępowań toczących się na terenie całego kraju i wskazanie, ile i jaki rodzaj podobnych czynności w tej skali podejmowali funkcjonariusze aparatu władzy.

 

Stosowanie przez władze PRL represji wobec działaczy jest powszechnie znanym faktem historycznym - wskazał dodatkowo Sąd Apelacyjny w Lublinie, przed którym IPN polemizował z decyzją radomskiego sądu o zwrocie sprawy do śledztwa. Według lubelskiego SA analiza prokuratora IPN miała ustalić, czy wśród działań podejmowanych przez funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL były "ekscesy oderwane od realiów historyczno-politycznych", nadużycia władzy i jak wiele ich było. Może to być istotne dla rozstrzygnięcia tej sprawy i ustalenia zakresu odpowiedzialności oskarżonych.

 

IPN - kierując oskarżenie ponownie do sądu w Radomiu - zapewnił, że wykonał te zalecenia.

Anna Walentynowicz zaangażowała się w działalność Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża w 1978 r. 7 sierpnia 1980 r. została bezprawnie zwolniona ze Stoczni Gdańskiej, co przyczyniło się do rozpoczęcia strajku w stoczni 14 sierpnia 1980 r., który doprowadził do powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność".

 

Walentynowicz została członkinią Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz Prezydium Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ. Internowana w stanie wojennym; potem kilka razy aresztowana. W 1981 r. inwigilowało ją ponad 100 funkcjonariuszy i tajnych współpracowników SB. Zginęła w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r.

PAP

[FOTO:

Warto poczytać

  1. 1270skornikowane 20.08.2018

    Kto stoi za „polskimi ekologami”. Nazwiska zaskakują

    Przekop Mierzei Wiślanej i rozbudowa portu w Elblągu były jednymi z pierwszych strategicznych decyzji inwestycyjnych podjętych przez rząd PiS.

  2. 1270northstream2spokt 20.08.2018

    Czaputowicz: uważamy, że Nord Stream 2 jest szkodliwy i stawia w bardzo trudnej sytuacji Ukrainę

    Uważamy, że gazociąg Nord Stream 2 ma wymiar geopolityczny, jest szkodliwy i stawia w bardzo trudnej sytuacji Ukrainę - podkreślił w poniedziałek szef MSZ Jacek Czaputowicz.

  3. 1270dopalaczestop 20.08.2018

    Walka z dopalaczami będzie skuteczniejsza. Nowe przepisy od wtorku

    Od wtorku walka z dopalaczami ma być skuteczniejsza. Tego dnia zaczną obowiązywać przepisy mówiące, że za posiadanie znacznych ilości dopalaczy grozić będzie do trzech lat więzienia, a za handel nimi do 12 lat.

  4. piotrn20082018 20.08.2018

    Piotr N. usłyszał kolejne zarzuty. Jechał samochodem bez przeglądu, ubezpieczenia i prawa jazdy

    - Policja z Konstancina-Jeziorny skierowała do sądu wniosek o ukaranie Piotra N. za trzy wykroczenia.

  5. siemoniak-rabiej-i-duda-20082018 20.08.2018

    Kolejny fake news? Pracownik kancelarii prezydenta prostuje manipulacje opozycjonistów

    Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda wspólnie z małżonką odbywają służbową wizytę w Australii oraz Nowej Zelandii. Celem podróży była m.in. rozmowa z premierem Australii Malcolmem Turnbullem na temat poszerzenia współpracy wojskowej pomiędzy krajami

  6. 1270adamowiczgdans 20.08.2018

    Adamowicz tłumaczy swoją decyzję dotyczącą obchodów na Westerplatte „Została źle przekazana ministrowi Błaszczakowi”

    Będzie wojsko, wojsko zawsze miało być - powiedział w poniedziałek w "Radiu Gdańsk" prezydent Gdańska Paweł Adamowicz odnosząc się do programu uroczystości 1 września na Westerplatte dla uczczenia 79. rocznicy wybuchu II wojny światowej

Wiadomości ze świata

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook