Jedynie prawda jest ciekawa


Prezydent: To, co robi prezes Rzepliński to oczywiste i jaskrawe łamanie konstytucji

04.12.2016

"Zgadzam się, że osoby, które wzięły kredyty przeliczane na franki szwajcarskie, są w trudnej sytuacji. Nie wszyscy, ale są tacy. Mnie zależy, żeby im pomóc, mimo że są zgłaszane wobec mnie pretensje" - podkreślił prezydent Andrzej Duda w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim, w programie „Kawa na ławę”.

Podkreślił, że prowadził w tej sprawie szerokie konsultacje i szukał różnych rozwiązań.  

"Perspektywa pomocy jest absolutna. Prezydent musi prowadzić odpowiedzialną politykę. Z tego, co wiem od ekspertów, w przypadku przewalutowania mogłoby dojść do krachu. Jeżeli prezydent posiada taką informację, to muszę być ostrożny” - mówił Andrzej Duda.  

Jak dodał, ustawa spreadowa jest pierwszym krokiem.  

„To drobny krok, ale chcę, żeby było jasne. Czynię dalsze kroki. Jest jeszcze to, co może zostać zrobione przez NBP i KNF. Rozmawiam systematycznie z prezesem NBP. On jest gotowy w każdej chwili wyjaśnić sprawę działań ku temu, żeby sytuacja frankowiczów stała się lepsza” - powiedział prezydent.

W rozmowie została poruszona również kwestia Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent podkreślił, że to, co robi prezes Trybunału Konstytucyjnego to oczywiste i jaskrawe łamanie konstytucji.  

„Przepisy konstytucji i ustawy są klarowne. Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK to są wszyscy sędziowie. Druga sprawa: jasno i wyraźnie jest powiedziane, że aby mogło podjąć uchwałę, potrzebne jest kworum. To jest minimum dziesięciu sędziów. W przypadku wyboru kandydatów na prezesa, aby taka uchwała mogła zostać podjęta, musi uczestniczyć dziesięciu sędziów. To, co robi prezes TK to oczywiste i jaskrawe łamanie konstytucji. Jeżeli wypłaca on co miesiąc wynagrodzenia dla 3 sędziów, wydał im legitymacje, mają wynajęte mieszkania w Warszawie, to jak może nie dopuszczać ich do pracy w  Trybunale?” - pytał prezydent. 

Zapytany o to, czy nie boi się, że po zakończeniu kadencji zostanie postawiony przed Trybunałem Stanu Andrzej Duda powiedział, że w sprawie TK decyzje podejmował zgodnie z prawem i konstytucją.  

„W Trybunale jest 15 sędziów zaprzysieżonych przez dwóch prezydentów – część przez Bronisława Komorowskiego i 6, od których ślubowania odebrałem ja. Sędziów jest 15. Ci, którzy żądają, żebym odebrał ślubowania od innych osób, próbują wymusić na mnie złamanie konstytucji” - podkreślił Duda. 

Przypomniał również, że kiedy został wybrany na urząd prezydenta zwrócił się z apelem, żeby w okresie przed objęciem urzędu, przed wyborami parlamentarnymi, nie dokonywano takich zmian prawnych, które będą miały charakter ustrojowy.  

„Chodziło mi dokładnie m.in. o tę sytuacją z wyborem sędziów TK. PO czuła, że jest prawdopodobieństwo, że przegra wybory. Postanowiła sobie zagwarantować, że w TK będą zasiadać praktycznie jedynie jej kandydaci. Nie mogę się zgodzić jako prezydent na sytuację, w której ktoś łamie podstawowe zasady państwa prawa” - mówił prezydent i dodał, że czeka, aż TK przyśle do Pałacu uchwałę Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK podjętą w zgodzie z ustawą, w której będą kandydaci. 

Podkreślił, że Trybunał Konstytucyjny doprowadził tę sprawę do absurdu.  

„Jeżeli TK łamie zasadę, która mówi o domniemaniu zgodności z konstytucją obowiązującej ustawy, jeżeli stwierdza to ustami kilku sędziów, to łamie konstytucję”. *Zapytany przez red. Rymanowskiego, czy żyjemy obecnie w państwie policyjnym Andrzej Duda stwierdził, że nie ma takiego poczucia.  

„Nie jestem prokuratorem i absolutnie nie ingeruję w ich pracę. Z tego, co wiem, postępowanie prowadzone przez CBA w sprawie senatora Piniora toczyło się jeszcze w czasach PO. Dowody zostały zgromadzone, kiedy CBA rządził człowiek wyznaczony przez premiera Donalda Tuska. Jeżeli CBA przekazało akta postępowania do prokuratury, a ona wystąpiła w tym czasie o aresztowanie, to taka była ich decyzja” - powiedział. Podkreślił, że decyzja o udostępnieniu części dowodów w tej sprawie leży w gestii ministra Zbigniewa Ziobry.  

„To minister sprawiedliwości i prokurator generalny podejmuje taką decyzję. Jeżeli wszyscy powołują się na to, że dotyczy to osoby publicznej i to jest próba jej zniszczenia to myślę, że można rozważyć decyzję o ujawnieniu dowodów w sprawie. Nie neguję tego, co powiedział minister Ziobro, ponieważ on chce – na zasadzie umacniania praworządności – pokazać, co zgromadziła prokuratura. Każdy jest niewinny, dopóki nie zostanie skazany”-mówił prezydent. 

W sprawie ustawy o kwocie wolnej od podatku prezydent przyznał, że decyzja została podjęta bardzo szybko.  

„Sam walczyłem o to, żeby kwota wolna została wprowadzona. To było moje zobowiązanie. Rząd i parlament w ostatnim roku dokonywał istotnych zmian naprawczych w Polsce. To zmiany kosztowne dla budżetu, jak program 500+, ale patrząc długofalowo, jest to program opłacalny i konieczny dla dobra Rzeczpospolitej i społeczeństwa” - podkreślił i dodał, że obniżono także wiek emerytalny i podniesiono płacę minimalną. 

„Te zmiany mają swój koszt. Więc pani premier powiedziała, że nie damy rady podwyższyć jednolicie kwoty wolnej od podatku tak, założono w projekcie. Więc powiedziałem, że zależy mi na tym, żeby ten proces się przynajmniej rozpoczął. Żebyśmy doszli stopniowo do tych 8 tysięcy złotych. Kroki te zostały podjęte”. 

Prezydent zapytany, czy rozmawia z Pierwszą Damą na temat reformy edukacji przyznał, że tak.  

„Rozmawiamy na ten temat dużo z żoną. Docierają różne głosy, zaczekajmy, reforma nie leży jeszcze na biurku prezydenta. Rozmawiałem na ten temat z panią premier, poprosiłem, by zwróciła na pewne kwestie uwagę. Niepokoją mnie dwie rzeczy: kwestia szkół artystycznych i sportowych, muszą być wplecione w system, by uczniowie nie zostali poszkodowani. Rozmawialiśmy z żoną na ten temat z wicepremierem Glińskim, powiedział, że sprawy pilnuje. Druga kwestia to szkoły dwujęzyczne. Chodzi o to, żeby zapewnić dwujęzyczność na dalszych etapach nauczania” - mówił Duda.  

Na pytanie o to, czy nie myślał, żeby wstrzymać reformę podkreślił, że zawsze będzie problem i zawsze będą protestowali ci, którzy tracą funkcje.  

„Podchodzę do sprawy spokojnie. Pani minister Anna Zalewska realizuje reformę w sposób transparentny. Najpierw chciałbym, żeby była ustawa, a potem będę rozważał, jaką decyzję podejmę jako prezydent. Przy tak dużej reformie zawsze znajdą się tacy, którzy protestują” - mówił Prezydent.  

Poruszono również kwestię relacji prezydent-Jarosław Kaczyński.  

”To są takie relacje, jakie ma prezydent z szefem partii, która ma samodzielną większość w parlamencie. To specyficzne relacje. Jestem prezydentem, ale mam ogromny szacunek dla Jarosława Kaczyńskiego, bo mam ogromne doświadczenie i pełnił urząd premiera. To jest osoba, która w moim przekonaniu ma bardzo jasną wizję tego, jak powinny być prowadzone sprawy państwowe. I ja się generalnie z tą wizją zgadzam, bo to jest wizja, którą miał prezydent Lech Kaczyński. To jest państwo, w którym wszyscy są równi wobec prawa” -  mówił.  

Zdaniem prezydenta dobre relacje panują także w kontaktach z ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem.  

„Jest to współpraca dobra, ponieważ jesteśmy w stałym kontakcie. Nigdzie nie jest napisane, że musimy się we wszystkim zgadzać. Dyskutujemy ze sobą na temat różnych kwestii - przyznał Duda. 

Prezydent wyrażał też swoje zadowolenie z pracy premier Beaty Szydło.  

„Podoba mi się to, ze jeżeli pojawiają się nieprawidłowości, to pani premier Szydło zdecydowanie reaguje. Jeżeli są nieprawidłowości, to człowiek traci stanowisko. Oczywistym jest, że mogą się trafić nietrafione nominacje” - powiedział.  

Odnosząc się do sprawy wiceministra Roberta Greya przypomniał, że jest całe spektrum ministerstw, w których zasiadają ministrowie,a  pod nimi jest kolejny szczebel, czyli wiceministrowie.  

„Wiceministra można w każdej chwili powołać i odwołać. To ministrowie dobierają sobie współpracowników. Pan Grey nie był moim współpracownikiem” - wyjaśnił prezydent. 

Rozmowa red. Bogdana Rymanowskiego z prezydentem Andrzejem Dudą dotyczyła również relacji Polski z Ukrainą. Rymanowski zapytał się, czy kwestią polepszenia tych stosunków jest przyznanie się władz w Kijowie do zbrodni.  

„Warunkiem dobrych relacji – nie tylko na poziomie władz - jest wzajemne życie w prawdzie. Ta prawda jest trudna, zwłaszcza dla strony Ukraińskiej, bo oznacza przyznanie prawdy o Wołyniu. To dla nich bardzo trudna prawda. Rozmawiałem o tym z prezydentem Poroszenką. Zwracałem się do niego od dłuższego czasu o podjecie konkretnych działań i tego oczekuję” - powiedział Duda. 

”Sprawa nie jest prosta. Ukraina jest w bardzo trudnej sytuacji. To jest państwo, które na swojej granicy de facto toczy wojnę” - podkreślił.  

Prezydent zaapelował również o to, żeby jak najlepiej przyjmować obywateli Ukrainy, którzy przyjeżdżają do Polski, aby pomóc w trudnej sytuacji rodzinom pozostawionym za granicą. 

Zapytany o milczenie Pierwszej Damy w wielu kwestiach prezydent odpowiedział, że to opd początku był jej wybór.  

„W momencie, kiedy obejmowała swoją funkcję powiedziała, że nie będzie wdawała się w czysto pojętą politykę. I nie będzie udzielała wywiadów- robi to konsekwentnie. Wypowiada się na rożnego rodzaju uroczystościowa. Media rzadko to komentują. To działalność w zakresie edukacji, charytatywna, współdziałanie z organizacjami pozarządowymi pomagającymi ludziom. W takich inicjatywach moja żona uczestniczy codziennie, ale nie chce się wdawać w spory polityczne, które dzielą” - podkreślił prezydent Andrzej Duda.

wkt

[fot. Twitter/Kancelaria Prezydenta/ A Hrechorowicz]

Warto poczytać

  1. skandal21082018 21.08.2018

    Lalka z sex shopu z maską Jarosława Kaczyńskiego. Wokalista poderżnął jej gardło

    Do czego prowadzą lewicowy fanatyzm i ateizm? Oto najlepszy przykład zaślepienia przez chorą ideologię

  2. 1270SZPITALBYTOW 21.08.2018

    Pacjentka oskarżyła lekarza o makabryczny żart, teraz przeprasza

    Jakiś czas temu pisaliśmy o sytuacji, jaka miała mieć miejsce w szpitalu w Bytowie. Jeden z tamtejszych lekarzy miał, według słów pacjentki, niestosownie zażartować podczas badania. Szpital informuje, że sytuacja nie miała miejsca, a pacjentka już przeprosiła za swoje słowa.

  3. gajewskatrzaskowski21082018 21.08.2018

    Jest najpiękniejszą twarzą kampanii Trzaskowskiego. Do niedawna była podwładną Bartosza Kramka z „Otwartego Dialogu”

    „Na krok nie odstępuje Rafała Trzaskowskiego. Mówi się, że jest nieformalnym rzecznikiem jego kampanii” - informuje portal „natemat.pl”. Mowa o Aleksandrze Gajewskiej, wiceprzewodniczącej PO w Warszawie i być może byłej szefowej zespołu politycznego Fundacji Otwarty Dialog.

  4. plazyn20082018 20.08.2018

    „To musi być partnerstwo a nie fasada demokracji”. Kacper Płażyński o współpracy z radami dzielnic w Gdańsku

    Kacper Płażyński podczas konferencji prasowej podsumował akcję „Gdańsk jest dla wszystkich”. Przez okres lipca i sierpnia, kandydat PiS na prezydenta Gdańska odwiedzał gdańskie dzielnice, aby poznać problemy, z którymi muszą się mierzyć gdańszczanie.

  5. 1270skornikowane 20.08.2018

    Kto stoi za „polskimi ekologami”. Nazwiska zaskakują

    Przekop Mierzei Wiślanej i rozbudowa portu w Elblągu były jednymi z pierwszych strategicznych decyzji inwestycyjnych podjętych przez rząd PiS.

  6. 1270northstream2spokt 20.08.2018

    Czaputowicz: uważamy, że Nord Stream 2 jest szkodliwy i stawia w bardzo trudnej sytuacji Ukrainę

    Uważamy, że gazociąg Nord Stream 2 ma wymiar geopolityczny, jest szkodliwy i stawia w bardzo trudnej sytuacji Ukrainę - podkreślił w poniedziałek szef MSZ Jacek Czaputowicz.

  7. 1270dopalaczestop 20.08.2018

    Walka z dopalaczami będzie skuteczniejsza. Nowe przepisy od wtorku

    Od wtorku walka z dopalaczami ma być skuteczniejsza. Tego dnia zaczną obowiązywać przepisy mówiące, że za posiadanie znacznych ilości dopalaczy grozić będzie do trzech lat więzienia, a za handel nimi do 12 lat.

Wiadomości ze świata

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook