Jedynie prawda jest ciekawa


Polska nie jest zagrożona promieniowaniem

05.12.2014

Choć docierają kolejne wieści o niebezpieczeństwie, które nadchodzi znad Ukrainy, PAA uspokaja, że doniesienia o skażeniu radioaktywnym po usterce w elektrowni jądrowej nie mają żadnej podstawy.

W Poznaniu rodzice ostrzegają się nawzajem przed konsekwencjami awarii w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej.

„Do szpitala dzwoniło już parę osób z pytaniem, czy podajemy dzieciom jod. Panie w rejestracji uspokajają rodziców: nie mamy informacji o chmurze radioaktywnej, nie podajemy leków” - mówi portalowi gazeta.pl Tadeusz Owczarzak-Gran, rzecznik Szpitala im. Krysiewicza.

Z kolei prof. Stanisław Żerko pisze na swoim Twitterze: "Syn dzwoni ze szkoły, że dyrektor nie wypuszcza dzieci na dwór, bo nad Poznaniem rzekomo chmura radioaktywna, przywiana z Ukrainy".

Pogłoski o zagrożeniu dementuje jednak Państwowa Agencja Atomistyki.

„Poziom promieniowania w Polsce nie odbiega od normy; plotki o rzekomym skażeniu radioaktywnym po usterce w elektrowni jądrowej na Ukrainie nie mają żadnej podstawy” - poinformowała PAA.

Poziom promieniowania w Polsce jest monitorowany na bieżąco przez sieć stacji wczesnego wykrywania skażeń promieniotwórczych i nie odbiega w żaden sposób od normalnej sytuacji - powiedziała rzeczniczka PAA Monika Kaczyńska.

„Absolutnie nie ma żadnego zagrożenia” - podkreśliła, przypominając, że sama awaria w ukraińskiej elektrowni nie miała żadnego wpływu na bezpieczeństwo ludzi i środowiska. Aktualną sytuację radiacyjną Polski PAA publikuje na swojej stronie internetowej paa.gov.pl.

Agencja podkreśla, że z informacji jakie otrzymuje od ukraińskiego dozoru jądrowego wynika, iż przed tygodniem w zaporoskiej elektrowni jądrowej wystąpiły problemy w turbozespole bloku III, który musiał zostać wyłączony. To z kolei spowodowało konieczność wyłączenia całego bloku - a więc i reaktora. W środę Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) potwierdziła, że reaktor został wyłączony zgodnie z procedurą.

Incydentowi takiemu nie towarzyszy żadne uwolnienie do środowiska substancji promieniotwórczych i tak było w tym przypadku. Jak podała PAA, około południa w piątek kontaktowała się ze stroną ukraińską i ta poinformowała, że sytuacja nie uległa zmianie.

Awaria w elektrowni skomplikowała działanie ukraińskiego systemu elektroenergetycznego, powodując miejscowe niedobory mocy. Międzynarodowej Skali Zdarzeń Jądrowych i Radiologicznych INES ma jednak stopień 0, co oznacza „zdarzenie bez znaczenia dla bezpieczeństwa”.
gah/PAP/poznan.gazeta.pl/Twitter

[fot. Ralf1969/GFDL/CC/Wikimedia Commons]

Wiadomości ze świata

więcej

Wiadomości gospodarcze

więcej
CS-159fotoMINI

Czas Stefczyka 159/2018

PDF (5,69 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook