Jedynie prawda jest ciekawa


PiS o debacie o Polsce w PE: "Prowokacja liberałów"

12.12.2016

PE ma poważniejsze problemy niż debata o Polsce, została ona zorganizowana z wewnętrznej polskiej inspiracji - podkreślił europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk, a zdaniem wiceszefa PE Ryszarda Czarneckiego, czy ona będzie, czy nie będzie, nie ma większego znaczenia. Z kolei Jarosław Sellin uważa, że to "prowokacja liberałów".

PE ma poważniejsze problemy niż debata o Polsce, została ona zorganizowana z wewnętrznej polskiej inspiracji - podkreślił europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk, a zdaniem wiceszefa PE Ryszarda Czarneckiego, czy ona będzie, czy nie będzie, nie ma większego znaczenia. Kuźmiuk pytany w poniedziałek w Radiu Zet, dlaczego Polska jest ponownie obiektem zainteresowania PE, odpowiedział, że to zainteresowanie pochodzi "z wewnętrznej polskiej inspiracji". "Gdyby tej inspiracji nie było, nie sądzę, żeby takie zainteresowanie się pojawiło" - zaznaczył. 

Jak ocenił, europosłowie "mają poważniejsze problemy". Natomiast, jak mówił, skoro przedstawiciele Polski domagają się debat - a tak było w przypadku poprzednich dwóch, to byli posłowie PO, a teraz zrobiła to Nowoczesna - "to trudno sobie wyobrazić, żeby lewicowy parlament, któremu prawicowe rządy bardzo się nie podobają, takich debat nie podejmował". Na pytanie, czy jest coś złego w dacie debaty - 13 grudnia - europoseł odpowiedział, że jest to "absolutnie nie do przyjęcia". "W tej sprawie dzisiaj zapewne także Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR) będą protestować" - podkreślił. 

"Rozumiem, że Nowoczesna chciała osiągnąć taki efekt: inspirujemy debatę o Polsce, robimy to 13 grudnia, podczas debaty przedstawiciele Guya Verhofstadta (szefa ALDE), bo Nowoczesna nie ma europosłów, będą mówili: +o właśnie, w Polsce trwają protesty przeciwko łamaniu praw człowieka" - mówił europoseł. "PE naprawdę ma poważne problemy na głowie i w tych sprawach nie robi nic" - dodał Kuźmiuk. 

W jego ocenie w Polsce nie mamy do czynienia z łamaniem praw człowieka, stąd "zajmowanie się tym jest w tym sensie nieistotne". Wiceszef PE Ryszard Czarnecki (PiS) pytany w poniedziałek w TVP1, czy 13 grudnia odbędzie się debata nt. Polski, odparł, że za 9 godzin, w poniedziałek o godz. 17, odbędzie się dyskusja na temat porządku obrad PE. "Tam padnie wniosek, jest zapowiadany, o to, aby debatę przełożyć, odsunąć w czasie. Prawdę mówiąc czy ona będzie, czy nie będzie, nie ma większego znaczenia. W zasadzie o wszystkich dużych krajach europejskich takie debaty były, była w tym roku o Niemczech" - podkreślił. "Termin wybrano nieprzypadkowo. Wielu działaczy solidarności (...) pomyśli: kiedyś Jaruzelski wytoczył wojnę Polakom, teraz 13 grudnia UE, przynajmniej część jej establishmentu, też wytacza wojnę Polsce. To po raz czwarty takie krzyżowanie Polski, wystawianie pod pręgierzem" - zaznaczył europoseł. 

Przypomniał, że były też debaty nt. Niemiec po gwałtach w Kolonii, cztery debaty o Włoszech, debaty o Francji i o Węgrzech. "Dziury w niebie nie będzie, gdy ta debata (o Polsce) się odbędzie" - mówił Czarnecki. Dodał, że z taką inicjatywą wychodzi partia ALDE, a jej częścią jest Nowoczesna, która liczy na poparcie Polaków, a jednocześnie stara się wykorzystać instytucję międzynarodową do ataku na swój kraj. Europoseł SLD Janusz Zemke zapowiedział w niedzielę wniosek o zmianę terminu debaty w Parlamencie Europejskim nt. praworządności w Polsce. 

Jego zdaniem 13 grudnia nie jest dobry, ponieważ był dla Polaków "dramatycznym momentem". O włączeniu do porządku obrad PE w Strasburgu debaty na temat praworządności w Polsce zdecydowała w czwartek po południu Konferencja Przewodniczących, czyli liderzy frakcji politycznych i przewodniczący europarlamentu. Będzie to czwarta w tym roku debata PE na temat Polski. Termin wyznaczono na wtorek, 13 grudnia, w 35. rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego. W piątek rzecznik Parlamentu Europejskiego Jaume Duch podkreślił, że wybranie tej daty na debatę nie było zamierzone. Lider Nowoczesnej Ryszard Petru w ubiegłym tygodniu powiedział, że nie zabiegał o przeprowadzenie debaty w Parlamencie Europejskim nt. sytuacji w Polsce. O nic nie zabiegałem - podkreślił. "To, że Parlament Europejski chce debatować nie jest żadnym zaskoczeniem, cały czas Komisja Wenecka i Komisja Europejska są w procesie badania praworządności w Polsce, natomiast uważam, że ten termin debaty jest niefortunny" - powiedział lider Nowoczesnej.

Wybór terminu 13 grudnia na debatę w Parlamencie Europejskim o stanie praworządności w Polsce to prowokacja liberałów - powiedział w poniedziałek wiceminister kultury Jarosław Sellin. "To jest oczywiście prowokacja, prawdopodobnie lidera Nowoczesnej, pana Ryszarda Petru, który ostatnio się spotykał z liderami liberałów w PE. To właśnie ci liberałowie wymyślili tę debatę i datę tej debaty. Prawdopodobnie ktoś im to podsunął i to jest oczywiście prowokacja, która ma stworzyć jakieś skojarzenie, że 13 grudnia 1981 jest podobny do 13 grudnia 2016, kiedy rządzi Prawo i Sprawiedliwość" - powiedział Sellin w programie III Polskiego Radia. "Ta data jest prowokacją wobec państwa i narodu polskiego" - oświadczył. 

Według wiceministra "sama merytoryczna treść tej debaty będzie po prostu stratą czasu, bo w Polsce nie dzieje się nic takiego, co by mogło niepokoić troszczących się o prawa człowieka, czy o stan demokracji". "Nawet nie wytrzymali tego polscy postkomuniści; sami wyczuli, że to jest nieprzyzwoite" - dodał Sellin. Europoseł SLD Janusz Zemke zapowiedział w niedzielę wniosek o zmianę terminu debaty w PE. Jego zdaniem 13 grudnia nie jest dobry, ponieważ był dla Polaków "dramatycznym momentem". Wiceminister kultury wyraził przekonanie, że gdyby działało Muzeum Historii Polski, rocznica stanu wojennego byłaby upamiętniana dużą konferencją i okolicznościową wystawą. "Dlatego przyspieszyliśmy budowę muzeów narracyjnych o historycznym charakterze" - zaznaczył. 

Pytany o planowaną na 13 grudnia demonstrację w Warszawie, Sellin powiedział: "Platforma Obywatelska, która do roku 2015 oburzała się na moje ugrupowanie, że organizujemy manifestacje 13 grudnia, robi teraz to samo. Różnica jest taka, że myśmy obchody 13 grudnia robili przede wszystkim po to, żeby uhonorować ofiary śmiertelne okresu lat 80.". Zdaniem Sellina to, co robi PO, jest naznaczone pewną skazą, bo - jak mówił - "robią to nie sami, tylko z KOD-em, Nowoczesną i z takimi figurami jak pułkownik Mazguła, który wybielał stan wojenny". Sellin zauważył, że w planie politycznym tej manifestacji" jest m.in. sprzeciw wobec ustawy o zgromadzeniach - w jego ocenie - "rozsądnej". 

Wyraził przekonanie, że "będzie duża grupa ludzi, która będzie protestować przeciw odebraniu przywilejów ubekom czy esbekom - czyli ludziom, którzy realizowali stan wojenny". Na pytanie, czy nie przeszkadza mu, że "twarzą zmian dokonywanych przez PiS" jest Stanisław Piotrowicz, Sellin powiedział, że słucha wyjaśnień Piotrowicza "w dobrej wierze", uważa go za dobrego parlamentarzystę i prawnika. "Słyszę też wyjaśnienia nie tylko jego, ale i tych osób, które się z nim w historii lat 80. zetknęły, które nie mają mu nic istotnego da zarzucenia" - podkreślił. Jednocześnie dodał, że dobrze, by wątpliwości wyjaśniła zapowiadana konferencja prasowa Piotrowicza.

kk/PAP

[fot. Fratria]

Warto poczytać

  1. skandal21082018 21.08.2018

    Lalka z sex shopu z maską Jarosława Kaczyńskiego. Wokalista poderżnął jej gardło

    Do czego prowadzą lewicowy fanatyzm i ateizm? Oto najlepszy przykład zaślepienia przez chorą ideologię

  2. topr21082018 21.08.2018

    Wezwała TOPR bo była zmęczona. Ratownicy: Nie jesteśmy taksówką dla turystów

    Zdarza się, że turyści w Tatrach, nie mając sił na dalszą wędrówkę, dzwonią do ratowników górskich i żądają przewiezienia ich na dół. Ratownicy TOPR apelują o rozsądek i rozwagę przy wzywaniu pomocy, bo ktoś inny w tym czasie może naprawdę potrzebować pomocy.

  3. gajewskatrzaskowski21082018 21.08.2018

    Jest najpiękniejszą twarzą kampanii Trzaskowskiego. Do niedawna była podwładną Bartosza Kramka z „Otwartego Dialogu”

    „Na krok nie odstępuje Rafała Trzaskowskiego. Mówi się, że jest nieformalnym rzecznikiem jego kampanii” - informuje portal „natemat.pl”. Mowa o Aleksandrze Gajewskiej, wiceprzewodniczącej PO w Warszawie i być może byłej szefowej zespołu politycznego Fundacji Otwarty Dialog.

  4. plazyn20082018 20.08.2018

    „To musi być partnerstwo a nie fasada demokracji”. Kacper Płażyński o współpracy z radami dzielnic w Gdańsku

    Kacper Płażyński podczas konferencji prasowej podsumował akcję „Gdańsk jest dla wszystkich”. Przez okres lipca i sierpnia, kandydat PiS na prezydenta Gdańska odwiedzał gdańskie dzielnice, aby poznać problemy, z którymi muszą się mierzyć gdańszczanie.

  5. 1270skornikowane 20.08.2018

    Kto stoi za „polskimi ekologami”. Nazwiska zaskakują

    Przekop Mierzei Wiślanej i rozbudowa portu w Elblągu były jednymi z pierwszych strategicznych decyzji inwestycyjnych podjętych przez rząd PiS.

  6. 1270northstream2spokt 20.08.2018

    Czaputowicz: uważamy, że Nord Stream 2 jest szkodliwy i stawia w bardzo trudnej sytuacji Ukrainę

    Uważamy, że gazociąg Nord Stream 2 ma wymiar geopolityczny, jest szkodliwy i stawia w bardzo trudnej sytuacji Ukrainę - podkreślił w poniedziałek szef MSZ Jacek Czaputowicz.

Wiadomości ze świata

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook