Jedynie prawda jest ciekawa


Odpalił świecę dymną na spotkaniu z Adamem Michnikiem. Teraz skazał go sąd

23.05.2018
michnik23052018
Odpalił świecę dymną na spotkaniu z Adamem Michnikiem. Teraz skazał go sąd

Na karę pół roku ograniczenia wolności w postaci 30 godzin prac społecznych na miesiąc skazał w środę Sąd Rejonowy w Płocku (Mazowieckie) 30-letniego Mateusza J., oskarżonego o odpalenie świecy dymnej na spotkaniu w tym mieście w 2017 r. z szefem "Gazety Wyborczej" Adamem Michnikiem.

Podczas procesu, który toczył się od marca, odbyły się dwie rozprawy. Mateusz J. nie przyznał się do zarzucanego czynu. Odmówił też odpowiedzi na pytania prokuratora i sądu. Odpowiadał jedynie na pytania obrońcy. W trakcie ogłoszenia wyroku, który jest nieprawomocny, Mateusz J. był nieobecny. Obrona nie wyklucza złożenia apelacji.

Ogłaszając wyrok, sąd argumentował, że materiał dowodowy w sprawie, w tym zeznania świadków i nagranie wideo, dokumentujące przebieg spotkania, dają podstawę do uznania, iż Mateusz J. wypełnił znamiona zarzucanego mu czynu, to znaczy, rozproszył zebranie przy użyciu przemocy. "W ocenie sądu tylko oskarżony mógł dopuścić się tego czynu" - powiedziała sędzia Monika Ponikiewska-Lisiak. Jak dodała, "użycie ładunku pirotechnicznego w postaci świecy dymnej było użyciem przemocy".

Zaznaczyła przy tym, że uczestnicy spotkania, a obecne były tam m.in. osoby starsze i kobieta w ciąży, gwałtownie reagowali na pojawienie się dymu - byli przestraszeni, nie wiedzieli w tamtej chwili, jaki to ładunek, a część z nich upuszczała salę w pośpiechu. "Znaczenie ma to, że uczestnicy opuścili salę, że doszło nie tylko do przerwania, ale do rozproszenia zebrania" - podkreśliła sędzia Ponikiewska-Lisiak.

Sąd przyjął, że chociaż żaden z zeznających w sprawie świadków nie zauważył, kto odpalił i rzucił świecę dymną, to zachowanie Mateusza J., utrwalone na nagraniu wideo, pozwala ustalić, że sprawcą czynu jest właśnie on. "Jest to dosłownie moment, kiedy słychać odgłos huku i jednocześnie oskarżony i towarzysząca mu kobieta bardzo szybko podnoszą się i kierują się do wyjścia, przepychając się pomiędzy rzędami. Na nagraniu widać, że osobą dominującą, podejmującą decyzję o natychmiastowym opuszczeniu sali, jest właśnie oskarżony" - uzasadniała sędzia Ponikiewska-Lisiak.

Sąd zwrócił uwagę na zeznania policjantów, w tym funkcjonariuszy, którzy po zatrzymaniu rozmawiali z Mateuszem J. "Oskarżony został zatrzymany tuż po wyjściu z sali i w rozmowie z policjantami wskazał, że zrobił to (odpalił świecę dymną - PAP), gdyż nie zgadza się z poglądami pana Michnika" - podkreśliła sędzia Ponikiewska-Lisiak. Wyjaśniła, że wymierzając karę Mateuszowi J. sąd przyjął, że jego występek miał charakter chuligański. Za okoliczność łagodzącą sąd uznał "dotychczasowy sposób życia" oskarżonego, w tym to, iż nie był on dotąd karany.

Sąd, oprócz kary ograniczenia wolności w wymiarze 6 miesięcy w postaci 30 godzin prac społecznych na miesiąc, orzekł również wobec Mateusza J. nawiązkę w kwocie 1 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, a także obciążył go kosztami sądowymi w wysokości 190 zł. O karę ograniczenia wolności poprzez prace społeczne, nawiązki i obciążenia kosztami procesu, wnosił prokurator.

"To jest kara, która wpłynie wychowawczo na oskarżonego, ale również uświadomi społeczeństwu, że popełnianie przestępstw nie popłaca. Sąd uznał, że kara ograniczenia wolności będzie karą wystarczającą, nie zaś kara pozbawienia wolności, która jest karą najsurowszą. Według sądu, w przypadku oskarżonego, kara grzywny nie spełniłaby celów wychowawczych i zapobiegawczych" - oświadczyła sędzia Ponikiewska-Lisiak.

Wcześniej, przed zamknięciem przewodu sądowego, obrońca Mateusza J. wnioskował o jego uniewinnienie, zastrzegając, że "z ostrożności procesowej" wnosi jednocześnie o ewentualne wymierzenie kary grzywny "gdyby sąd stwierdził, że oskarżony dokonał czynu". W trakcie procesu obrona wskazywała, że materiał dowodowy w sprawie nie uprawnia do stwierdzenia, że spotkanie z Adamem Michnikiem zostało rozproszone, w tym z użyciem przemocy, a także nie daje podstaw do przypisania oskarżonemu winy.

"Uważam, że wyrok sądu nie jest prawidłowy. Będę się oczywiście konsultował z moim klientem, ale nie wykluczam złożenia apelacji. W odpowiednim terminie złożymy wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku" - powiedział PAP aplikant Piotr Wojtewicz, obrońca Mateusza J.

Do odpalenia świecy dymnej w trakcie spotkania w Spółdzielczym Domu Kultury w Płocku mieszkańców tego miasta z redaktorem naczelnym "Gazety Wyborczej" Adamem Michnikiem doszło 14 marca 2017 r. Po przewietrzeniu sali spotkanie, w którym brało udział ok. 100 osób, kontynuowano. Jeszcze przed jego rozpoczęciem grupa - według relacji świadków - do 30 osób wznosiła okrzyki: "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę".

Tuż po incydencie z odpaleniem świecy dymnej policja zatrzymała 8 osób, w tym Mateusza J. W przypadku 7 zatrzymanych wszczęto postępowanie w związku z art. 51 Kodeksu wykroczeń, czyli dotyczącym zakłócenia porządku publicznego. Ostatecznie 5 osób ukarano mandatami, a wobec dwóch pozostałych zdecydowano o odstąpieniu od ukarania z uwagi na brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu.

W czerwcu 2017 r. płocka Prokuratura Rejonowa przedstawiła Mateuszowi J. zarzut czynu chuligańskiego z art. 260 Kodeksu karnego, który mówi, że kto przemocą lub groźbą bezprawną udaremnia przeprowadzenie odbywanego zebrania lub takie zebranie rozprasza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 2. (PAP)

mb/ mok/ 

fot. za TVP


Warto poczytać

  1. facebook18092018 18.09.2018

    Przeklnął na Facebooku. Nie spodziewał się reakcji straży miejskiej

    Na początku lipca jeden z użytkowników Facebooka miał użyć wulgarnego słowa. Poznańska straż miejska wzywa teraz internautę do siebie i prosi o wyjaśnienia.

  2. schmidt-20072018 18.09.2018

    Dramat Joanny Schmidt. Według posłanki zadania z matematyki dyskryminują kobiety

    Była posłanka Nowoczesnej, a obecnie koło Społeczno-liberalni Joanna Schmidt odnalazła niemały „problem”, którym podzieliła się na Twitterze. Otóż zdaniem polityk kobiety są dyskryminowane...przez anonimowe przedstawienie w zadaniach z matematyki

  3. jaki-18092018 18.09.2018

    Hit! Patryk Jaki wystąpił w teledysku raperskim „Stałem pod blokiem”

    Raper HCR, znany z programu „Must be the music”, opublikował swój najnowszy singiel promujący jego najnowszy album. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby utwór nie został poświęcony kandydatowi na prezydenta Warszawy Patrykowi Jakiemu, który sam w nim wystąpił

  4. gazeta25062018 18.09.2018

    „Wyborcza” się ugięła. Niedawno bezpodstawnie oskarżyła posła PiS, teraz zamieściła sprostowanie

    Wojciech Czuchnowski oraz Mariusz Gierszewski z Radia Zet kilka tygodni temu na łamach „Gazety Wyborczej” rozpisywali się o zjawisku nazywanym przez nich „układem radomskim” polityków PiS-u. Po interwencji jednego z nich na stronach „GW” pojawiło się sprostowanie

  5. firma17092018 17.09.2018

    93% firm w Polsce chce zatrudniać cudzoziemców. Przedsiębiorcy apelują o ułatwienie procedur

    93 proc. pracodawców jest zainteresowanych zatrudnianiem cudzoziemców na okres powyżej 9 miesięcy, ale 83 proc. zwraca uwagę na skomplikowane procedury ich zatrudniania - wynika z badań ankietowych przeprowadzonych przez Międzynarodową Organizację ds. Migracji (IOM).

  6. korwin17082018 17.09.2018

    Precedensowy wyrok w sprawie pedofilii w Kościele. Kontrowersyjny komentarz JKM

    Milion złoty odszkodowania oraz dożywotnia renta – taką karę orzekł poznański sąd w sprawie kobiety, która ponad dekadę temu została ofiarą molestowania ze strony księdza Romana B.

  7. komisjawer17092018 17.09.2018

    „Nieruchomości wydane na 150-letnie duchy”. Komisja Weryfikacyjna uchyla kolejne decyzje ws. reprywatyzacji

    Komisja weryfikacyjna uchyliła decyzję o zwrocie warszawskiej nieruchomości przy ul. Skolimowskiej 3 i uznała za nieważne - jako wydane z rażącym naruszeniem prawa - decyzje w sprawie ul. Smolnej 32. Zawiadomienia o nieprawidłowościach w tych sprawach trafią do prokuratury.

Wiadomości gospodarcze

więcej
CS-159fotoMINI

Czas Stefczyka 159/2018

PDF (5,69 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook