Jedynie prawda jest ciekawa


Morawiecki: Rząd stawia na rozwój

15.11.2016

Zależy nam na rozwoju zrównoważonym i odpowiedzialnym - mówił we wtorek wicepremier Mateusz Morawiecki na konferencji podsumowującej rok rządu PiS. Wskazał na konieczność uszczelnienia systemu podatkowego, co umożliwi zwiększenie wsparcia finansowego dla polskich rodzin.

Morawiecki podkreślił, że rządowi zależy na rozwoju zrównoważonym i odpowiedzialnym. "Rozwój zrównoważony traktujemy bardzo serio, bo do tej pory rozwój był postrzegany przez pryzmat wzrostu wielkich aglomeracji, dużych miast" - zauważył wicepremier. "Nasz rozwój, który ma być społecznie i terytorialnie zrównoważony, jest zupełnie innym modelem rozwoju" - podkreślił. 

Przypomniał, że przez ostatnie 25 lat w Polsce dominował model, w którym korzyści czerpały "wybrane części społeczności". "Tymczasem w Polsce 40 proc. osób żyje na terenach wiejskich, 30 proc. pozostałych osób żyje na terenach małych miejscowości, powiatów mniejszych i tylko pozostała część, 30 proc., na terenach dużych miast" - zwrócił uwagę. 

"Traktujemy to jako całkowicie fundamentalne wyzwanie, przebudowanie całego modelu gospodarczego tak, żeby służył przede wszystkim ludziom" - dodał wicepremier, minister rozwoju i finansów. 

"Premier (...) powiedziała, że chcemy odbudować polski przemysł, chcemy dać ludziom dobrą pracę i odbudować produkcję. I rzeczywiście to jest dla nas kierunek numer jeden w ramach Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju" - mówił Morawiecki. "Nasza filozofia gospodarcza i rozwoju, którą się kierowaliśmy przez poprzednie 12 miesięcy (...) to zupełnie inna filozofia rozwoju. Przemysł jest ważny, przemysł tutaj w kraju jest bardzo ważny, dlatego m.in. przebudowując prawo zamówień publicznych, fundamentalną ustawę, wdrożyliśmy tam klauzulę społeczną. Bo klauzula społeczna daje z jednej strony bezpieczną pracę, lepszą pracę Polakom tutaj w kraju, a z drugiej strony daje lepsze perspektywy i szanse na wygranie danego przetargu firmom polskim. Nie naruszając przepisów unijnych, dajemy większe szanse firmom polskim" - wyjaśnił wicepremier. 

Podkreślił, że rząd stawia na inwestycje, innowacje, rozwój, eksport, wysokoprzetworzone produkty, a nie - jak do tej pory w większym stopniu - na kredyt i konsumpcję. Jak wskazał, najlepszym przykładem na to jest sektor motoryzacyjny. Mówił, że jeszcze rok temu Polska niewiele liczyła się w tym zakresie na mapie Środkowej Europy. "Po negocjacjach ostatnich sześciu, dziewięciu miesięcy Polska stała się najpotężniejszym w Europie Środkowej klastrem motoryzacyjnym przemysłu samochodowego, części samochodowych i gotowych samochodów" - powiedział Morawiecki. 

Według niego świadczy to o tym, że skoncentrowane wysiłki przyciągania inwestorów, także polskich, mogą w bardzo krótkim czasie przynieść znakomite efekty. 

Wskazał, że ostatni rok różni się zasadniczo od poprzednich 25 lat tym, że przyciągając inwestorów, rząd PiS nie sprzedaje "naszych sreber rodowych", tylko oni przychodzą z pieniędzmi i lokują tu swoje fabryki. "Z punktu widzenia długofalowego rozwoju ja jestem przekonany, że ten model wzrostu, który my zaaplikowaliśmy, zasadniczo odmienny od tego, co było wcześniej, jest bardzo pozytywnym modelem wzrostu" - ocenił. 

Dodał, że skumulowane wydatki państwa oznaczają, że "przeznaczamy na ludzi blisko 40 mld zł, a jak wdrożymy w pełni reformę emerytalną - około 50 mld zł". 

Podkreślił, że wcześniej nikt takiej sumy nie przeznaczał dla polskich rodzin. Podkreślił, że takie wydatki wymagają uszczelniania systemu podatkowego, zwracając jednocześnie uwagę na widoczny już wzrost dochodów podatkowych, które między styczniem a październikiem br., w stosunku do planu, "urosły o 1,5 proc.". Jego zdaniem ten 1,5-procentowy wzrost dochodów podatkowych "to cały czas jest mało, bo korzystaliśmy z LTE i NBP". 

"W przyszłym roku zdecydowanie musimy doprowadzić do dramatycznego uszczelnienia tego systemu" - powiedział i dodał, że wdrażanych już jest "szereg różnych działań". W tym kontekście wspomniał o pakiecie paliwowym, który "ma szanse przyciągnąć 2 mld zł". 

"Dla mnie (uszczelnienie systemu podatkowego) to zadanie absolutnie numer jeden, bo bez tego nie będziemy mogli w takim rozmiarze i jeszcze więcej pomagać w różnych działaniach społecznych" - podkreślał Morawiecki. "Bo nie chcemy doprowadzić do zasadniczego wzrostu zadłużenia" - dodał. 

Zapewnił, że obecny rząd dużo odpowiedzialniej zarządza długiem publicznym niż poprzedni, i emisją długu. Poinformował, że podczas ośmiu lat rządów PO-PSL dług publiczny wzrósł o ponad 100 proc. Zdaniem Morawieckiego sukcesem resortu finansów jest emisja obligacji. "Udało nam się historycznie pierwszą emisję uplasować na rynku po ujemnych rentownościach" - mówił. "Akurat w tym ostatnim miesiącu udało nam się sprzedać 250 mln i jeszcze nam płacą za to, że przekazaliśmy te pieniądze" - wskazał. 

Wicepremier zapowiedział też wzrost wykorzystania środków unijnych na inwestycje. "Uratowaliśmy z poprzedniej perspektywy 2007-13 33-34 mld zł" - mówił. "Kiedy zaczynaliśmy równo rok temu wykorzystywanie środków europejskich z nowej perspektywy 2014-20, byliśmy w ogonie UE. Dzisiaj co do środków, które już pozyskaliśmy, jesteśmy na miejscu numer jeden" - przekonywał. Oznacza to - jak powiedział - "przyrost w ciągu 12 miesięcy 80 razy". 

Morawiecki przyznał, że "w poprzednich 12 miesiącach widzieliśmy mniejsze inwestycje z tytułu środków unijnych, ponieważ te programy nie były przygotowane". "My dzisiaj to bardzo zdecydowanie przyspieszyliśmy, dlatego o przyszły rok jestem spokojny; inwestycje z komponentem europejskim, ale też z komponentem środków publicznych ruszą bardzo mocno do przodu" - powiedział. 

Wicepremier wskazał na odbudowę przemysłu i produkcji, Polski Fundusz Rozwoju, działania w ramach tzw. jednego okienka, mocną promocję eksportu, przemysłu stoczniowego i szynowego oraz motoryzacyjnego. Zapowiedział, że za kilka dni na Kongresie 590 przedstawi pakiet szeroko rozumianej konstytucji dla biznesu, która "ma uwolnić tę energię, zmniejszyć obciążenia administracyjne przyspieszyć procesy wydawania decyzji budowlanych, środowiskowych, żeby polscy przedsiębiorcy mogli rzeczywiście więcej inwestować". 

Podsumowując, Morawiecki podkreślił, że zależy mu przede wszystkim na rozwoju zrównoważonym, ale także na tym, żeby rósł polski kapitał. "Oczywiście wszystko w środowisku bardzo bezpiecznych finansów, bo wiarygodność w międzynarodowym środowisku jest bardzo ważna i finanse publiczne muszą być stabilne" - zastrzegł. "Ale przede wszystkim chcemy budować polski kapitał, polski kapitalizm i polską własność. Dlatego repolonizacja, czy udomowienie są dla nas takim niesamowicie ważnym zadaniem" - podkreślił. 

Wskazał, że program na następne lata jest taki sam, jak na ostatnie 12 miesięcy, czyli: polska własność, repolonizacja, niskie bezrobocie, klauzule społeczne w prawie zamówień publicznych, jak najwyższe wynagrodzenia polskich pracowników przy wzrastającej wydajności i innowacyjności. 

Ograniczenie biurokracji na uczelniach; tzw. mała ustawa o innowacyjności, wspierająca przedsiębiorczość; zwiększanie umiędzynarodowienia uczelni - to niektóre osiągnięcia ministerstwa nauki, o których mówił Jarosław Gowin, podsumowując we wtorek rok pracy swojego resortu. 

Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin zaznaczył, że "polska nauka mimo ogromnego potencjału, doświadczonych naukowców i młodych zdolnych doktorów jest dramatycznie niedofinansowana". Wielką plagą - jak mówił - dla polskich uczelni jest monstrualna biurokracja. 

"Zaczęliśmy od oczyszczania przedpola, od ograniczania biurokracji. 1 października weszła w życie ustawa deregulacyjna i siedem rozporządzeń, które zdecydowanie ograniczają liczbę zupełnie niepotrzebnych, biurokratycznych obowiązków" - przypomniał. 

Szef resortu nauki zapowiedział, że do kolejnej zmiany na polskich uczelniach dojdzie 1 stycznia 2017 roku - mają zmienić się wówczas zasady finansowania uczelni. "To, że one (uczelnie - przyp. PAP) w rankingach światowych z roku na rok spadały coraz niżej, było w dużej mierze konsekwencją wadliwego modelu finansowania. Finansowano uczelnie nie ze względu na jakość kształcenia, na jakość badań, tylko pod jednym kątem - liczby studentów. Im więcej studentów, tym więcej pieniędzy. Konsekwencją tego musiało być umasowienie studiów i obniżenie poziomu. Zmieniamy te zasady. Będziemy kładli nacisk na wysoką jakość kształcenia, zajęcia w małych grupach, zdobywanie grantów naukowych, zwłaszcza tych międzynarodowych" - zadeklarował Gowin. 

Jednym z priorytetów, na których skoncentrował się resort nauki w pierwszym roku rządów było umiędzynarodowienie. W tej dziedzinie resortowi - jak ocenił Gowin - udało się "rozwiązać wstydliwą kwestię tzw. habilitacji słowackich". Polska podpisała też umowę o uznawalności dyplomów z Chinami. Trwają również zaawansowane prace nad Narodową Agencją Wymiany Akademickiej. "Będzie ona odpowiadała nie tylko za stworzenie systemu stypendiów dla polskich studentów i naukowców wyjeżdżających za granicę. Celem tej instytucji jest ściągnięcie do Polski, powrót do ojczyzny setek, czy tysięcy zdolnych naukowców, którzy rozsiani są po uniwersytetach całego świata" - zapowiedział minister nauki. 

Zaznaczył, że polskim uczelniom i nauce potrzebna jest też nowa ustawa o szkolnictwie wyższym. Przypomniał przy tym, że koncepcje założeń do ustawy przygotowują obecnie trzy niezależne zespoły, wyłonione w konkursie resortu nauki. "Równolegle od października ruszył cykl konferencji, debat, których zwieńczeniem ma być we wrześniu 2017 roku Narodowy Kongres Nauki. Tam pokażemy nową ustawę, która będzie określała kierunek i strategię rozwoju polskiej nauki i polskich uczelni" - powiedział Jarosław Gowin. 

Drugim filarem działań resortu - jak podkreślił - jest zbudowanie pomostu między nauką a gospodarką, partnerstwa między naukowcami a przedsiębiorcami. "Sejm przyjął już ustawę o innowacyjności (tzw. małą ustawę o innowacyjności, która czeka na podpis prezydenta - przyp. PAP), kluczową - bo dającą realne zachęty dla przedsiębiorców i naukowców do tego, aby współpracowali. To jest pierwsza ustawa o innowacyjności, nad drugą już pracujemy" - zapowiedział minister nauki. 

W minionych miesiącach zreformowano też zasady działania Narodowego Centrum Badań i Rozwoju - jak to określił wicepremier Gowin - "instytucji kluczowej z punktu widzenia współpracy nauki i biznesu". "Skorelowaliśmy działania NCBR z planem odpowiedzialnego rozwoju" - wyjaśnił minister nauki. Jak zaznaczył, zapleczem dla planu wicepremiera Morawieckiego powinny być instytuty badawcze, które również czeka reforma. Przypomniał, że w 2017 roku ma powstać Narodowy Instytut Technologiczny, a potencjały rozproszonych i konkurujących ze sobą instytutów mają być połączone. "Stworzymy prawdziwe naukowe zaplecze dla polskiej gospodarki" - zapewnił Jarosław Gowin. 

Dodał, że w porównaniu do poprzedniej ekipy rządzącej, prowadzony przez niego resort zwraca większą uwagę na popularyzację nauki. Uruchomiono kilka nowych programów: program wsparcia Uniwersytetów Dzieci i Uniwersytetów Trzeciego Wieku. Jak zapowiedział, z początkiem nowego roku w Polskę wyruszą też naukobusy, czyli pojazdy wyposażone w nowoczesne laboratoria. "Trzeba pamiętać, że nauka to nie tylko poszukiwanie prawdy, nauka to nie tylko budowanie podwalin szybkiego rozwoju gospodarczego. Nauka ma także swoją społeczną odpowiedzialność" - podkreślił szef resortu nauki. 

Do głównych wyzwań, które czekają Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w przyszłym roku, Gowin zaliczył nową ustawę o szkolnictwie wyższym, przyspieszenie wykorzystania funduszy unijnych w obszarze nauki oraz wzrost nakładów na naukę. "Liczę na twarde, ale przyjazne i owocne negocjacje w ramach Rady Ministrów przy okazji budżetu na rok 2018. Ale jestem optymistą, bo mamy wspólny cel. Tym celem jest budowa silnego państwa, silnej gospodarki i zamożnych, dobrze wykształconych Polaków" - podsumował. 

"Cyfryzacja jest wszędzie, w każdej naszej dziedzinie życia i każdej dziedzinie gospodarki. Cyfryzacja to oszczędności, rozwój gospodarczy, nasz rozwój osobisty, uczestnictwo społeczne; to również mniej papierów w administracji, więcej naszego wolnego czasu na inne czynności" - podkreśliła minister cyfryzacji Anna Streżyńska podczas konferencji. 

"Zaczęliśmy od zaoferowania obywatelom niezawodnej usługi 500+, świadczenia wychowawczego online. I jaki jest konkret? Ponad pół miliona wniosków złożonych w sieci, korzyść dla tych młodych rodzin: 20 minut - tyle czasu zajmuje przejście przez te wszystkie formalności bez wychodzenia z domu, przez internet, w czasie poobiedniej drzemki niemowlaka" - powiedziała Streżyńska. 

"Żeby korzystać w pełni z usług cyfrowych, potrzebna jest każdemu z nas cyfrowa tożsamość. Dziś już możemy ją otrzymać bez zbędnych procedur i bez wychodzenia z domu. Konkret to 25 tys. profili zaufanych, założonych w ciągu pierwszych 10 dni funkcjonowania tej nowej cyfrowej usługi i korzyść - więcej spraw załatwianych online, więcej czasu dla obywateli i krótsze kolejki w urzędach" - mówiła minister. 

Przypomniała też, że usługi mogą być świadczone cyfrowo, o ile rozwinięta jest sieć szerokopasmowa. 

"Konkret to przyjęta jednogłośnie w drugiej połowie 2016 roku ustawa o wspieraniu inwestycji szerokopasmowych; korzyść zarówno dla inwestorów, jak i dla klientów: to likwidacja barier inwestycyjnych i stworzenie szerokich instrumentów wsparcia dla rozwoju sieci i usług telekomunikacyjnych" - zaznaczyła minister. 

Jak podkreśliła, MC koncentruje się także na likwidacji białych plam w dostępie do internetu szerokopasmowego i włączeniu wszystkich szkół w Polsce do szybkiego internetu. "Konkret to zakończony już pilotaż w 20 szkołach na Mazowszu i na Podlasiu, rozpoczęcie podłączania 15 tys. szkół do sieci szybkiego internetu - wszystkich, które nie są do tej pory włączone" - mówiła minister. Poinformowała, że proces zakończy się w 2018 r. 

Zapowiedziała, że będzie też kolejny etap dystrybucji środków finansowych na wypełnienie białych plam internetowych, co m.in. pozwoli na zaoferowanie dzieciom nowoczesnych platform edukacyjnych. 

"Gdy już mamy sieci, możemy dzieciom zaoferować także naukę programowania. Konkret to jest 124 mln zł wydane przez Ministerstwo Cyfryzacji na podniesienie kompetencji nauczycieli w zakresie nauczania programowania i na naukę programowania w klasach od 1 do 3 w obszarach wiejskich i w gminach miejsko-wiejskich. Korzyść: dzieci otrzymują szansę dostępu do edukacji na europejskim i światowym poziomie" - powiedziała Streżyńska. 

Jak podkreśliła, sieci - zwłaszcza te, w których działają dzieci - muszą być bezpieczne. Przypomniała, że w tym celu powołano centrum ostrzegania i reagowania na incydenty w sieci, czynne 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu. "Korzyść to wyższy poziom bezpieczeństwa państwa, obywateli i przedsiębiorców" - wskazała minister. 

"Usługi cyfrowe są świadczone z wykorzystaniem ważnych systemów informatycznych państwa. Konkret to przeprowadzana przez cały rok naprawa tych systemów i rejestrów państwowych oraz znanego systemu dostępu do usług cyfrowych ePUAP. Korzyść to lepszy przepływ informacji między instytucjami państwa i większa dostępność do usług cyfrowych dla obywateli" - wymieniała. 

Szefowa resortu cyfryzacji zauważyła też, że aby planować cyfrową przyszłość państwa, niezbędny jest dokument strategiczny, który określi zasady cyfryzacji dla dobra obywateli, dla dobra przedsiębiorców i dla obniżenia kosztów administracji. 

"Konkret to przyjęcie przez rząd teraz, jesienią tego roku Programu Zintegrowanej Informatyzacji Państwa jako programu rządowego. Korzyść to koniec z nieskoordynowanymi wydatkami na IT, nieuzasadnionymi, wysokimi, ponoszonymi przez państwo kosztami na informatyzację. Jeden resort, czyli Ministerstwo Cyfryzacji, jest odpowiedzialny od tej pory za państwowe IT, zarządza dostarczaniem usług cyfrowych dla obywateli" - podkreśliła. 

Przypomniała też, że w cyfrowych rejestrach i bazach danych przechowywane są różnorodne dane sfinansowane ze środków publicznych. "Zapłacili za nie obywatele ze swoich podatków. Konkret, który zaoferował rząd, to ustawa o ponownym wykorzystaniu informacji publicznych, przyjęta w pierwszej połowie tego roku, pierwszy rządowy hackathon, podczas którego dane publiczne były wykorzystywane przez biznes i organizacje pozarządowe do stworzenia użytecznych aplikacji, i rządowy program otwierania danych publicznych, przyjęty w trzecim kwartale tego roku. Korzyść to stworzenie do 2020 roku nowych miejsc pracy i rynku usług o wartości ponad 1 mld euro" - dodała. 

"Ten rok w cyfryzacji to był dobry rok" - podsumowała minister Streżyńska. 

"Budownictwo to koło zamachowe gospodarki, a każda złotówka wydana na wsparcie budownictwa, w tym szczególnie budownictwa mieszkaniowego, wraca zwielokrotniona do budżetu" - podkreślił minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk, podsumowując rok rządu PiS. 

Przypomniał, że w związku z tym rząd przyjął Narodowy Program Mieszkaniowy, który nie tylko wesprze polską gospodarkę, ale "przede wszystkim 40 proc. polskich rodzin", które nie mają zdolności kredytowej, bądź mają zbyt wysokie dochody, by otrzymać wsparcie samorządów na uzyskanie mieszkania. 

Adamczyk przekonywał, że jest to "kompleksowe działanie" dotyczące budowy mieszkań na wynajem z opcją dojścia do własności. 

"Dzisiaj produkcja mieszkaniowa musi być wyższa. Średnio w Polsce buduje się - w zależności od koniunktury - ok. 147 tys. mieszkań rok do roku. Ta ilość musi zostać zwiększona, by zlikwidować deficyt mieszkaniowy w wysokości bez mała 900 tys. mieszkań" - zaznaczył. 

Minister dodał, że resort przygotował projekt kodeksu urbanistyczno-budowlanego, który ma przyspieszyć inwestycje, nie tylko budowlane. "Zlikwidujemy inwestorski tor przeszkód, o co proszono przez kilkanaście lat" - zapowiedział Adamczyk. 

Szef resortu infrastruktury i budownictwa odniósł się też do prowadzonych inwestycji kolejowych i drogowych. Dzisiaj - jak mówił - realizowane są lub będą inwestycje drogowe warte w sumie 81 mld zł - to 2 tys. 86 km autostrad, dróg ekspresowych i krajowych. Dodał, że w przyszłości mają zostać zakontraktowane kolejne inwestycje drogowe o wartości 26 mld zł. 

Adamczyk ocenił, że w przypadku inwestycji kolejowych rząd PiS już na początku kadencji zabezpieczył przed stratą ponad 13 mld zł z poprzedniej perspektywy finansowej UE. Dodał, że udało się ponadto "uratować kontrakt na pociągi Dart. "Doprowadziliśmy do tego, że ten kontrakt został zrealizowany, że bydgoska PESA dalej funkcjonuje na rynku i produkuje. To było jedno z najważniejszych osiągnięć pierwszych tygodni naszego rządu" - zaznaczył. 

Chodziło o umowę między PKP Intercity z PESĄ (producentem pociągów Dart) na dostarczenie nowych składów. Zakładała ona, że mimo opóźnień w dostarczeniu pociągów udało się zachować unijną dotację. Intercity i PESA mogły stracić ok. 570 mln zł z dotacji UE. 

Minister powiedział, że w przypadku nowych projektów kolejowych w ministerstwie po poprzednikach zastano "puste szuflady". "Trwa wyścig. Dzisiaj możemy powiedzieć, że widzimy już światło w tym tunelu. Mamy nadzieję na realizację tych inwestycji na wydatkowanie tychże środków unijnych i własnych, które całkowicie zmienią oblicze transportu kolejowego w Polsce, sieci transportowej, sieci infrastrukturalnej" - dodał. 

Większe wykorzystanie prokuratorii generalnej skarbu państwa, ustawa o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących spółkami, pakiet ustaw o zarządzaniu spółkami skarbu państwa po likwidacji MSP - to przedstawiony przez ministra Henryka Kowalczyka dorobek resortu skarbu. 

Henryk Kowalczyk, szef Stałego Komitetu RM podczas wtorkowej prezentacji dorobku rządu Beaty Szydło mówił o resorcie skarbu, którym tymczasowo kieruje od września, a który ma zostać zlikwidowany z końcem roku. 

Przypomniał, że na podstawie uchwały RM i pakietu ustaw zaakceptowanych przez Stały Komitet RM, od 2017 roku zmienią się zasady nadzoru nad spółkami skarbu państwa. "Po likwidacji MSP najważniejszą osobą odpowiedzialną za mienie skarbu państwa będzie pani premier, która nie będzie wykonywać tego osobiście, tylko będzie przekazywać zarządzanie poszczególnymi spółkami ministrom sektorowym" - powiedział. 

Przypomniał też, że została przygotowana ustawa o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących spółkami skarbu państwa. "To nowe przejrzyste zasady wynagrodzeń, uzależnione od wielkości spółek, ich obrotu i potencjału gospodarczego" - mówił. W spółkach będzie teraz, jak dodał, motywacyjny system wynagrodzeń, "a co najważniejsze, będzie to odejście od bardzo wygórowanych dotychczasowych wynagrodzeń". 

Kowalczyk wspominał o działalności prokuratorii generalnej, która m.in. w coraz większym stopniu reprezentuje skarb państwa w sporach prawnych. Kompetencje prokuratorii, jak zapowiadał, mają być jeszcze zwiększone. 

"Główny cel powiększenia kompetencji prokuratorii generalnej skarbu państwa służyć ma temu, by obsługa prawna państwowych jednostek była bardziej skuteczna" - mówił Kowalczyk. 

"Aby zlecane dotychczas na zewnątrz kancelariom prawnym za ogromne pieniądze zastępstwo procesowe skarbu państwa i doradztwo prawne było realizowane przez prokuratorię generalną RP" - dodał. 

Wspominał także, że resort skarbu z Funduszu Restrukturyzacji Przedsiębiorców wypłacał w ciągu minionego roku pomoc dla spółek w trudnej sytuacji, np. dla Cegielskiego, a także dla inwestycji w SSE oraz np. dla Centrum Zdrowia Matki Polki i Centrum Zdrowia Dziecka. 

"Budowanie sportu u podstaw, to jeden z naszych priorytetów, dlatego uruchomiłem program bezpośredniego wsparcia dla małych i średnich klubów. To przełomowy projekt, z którego skorzystało najwięcej beneficjentów w historii Ministerstwa Sportu i Turystyki. To właśnie w takich miejscach rozpoczyna się przygoda ze sportem wielu przyszłych mistrzów. To tam pracują prawdziwi pasjonaci i trenerzy" – podkreślił minister sportu i turystyki Witold Bańka. 

Jako przykład wspierania sportu Bańka podał program "Klub", dzięki któremu do ok. 2000 małych i średnich klubów trafiło ponad 24 mln złotych. 

Innym działaniem w kierunku zwiększania masowości jest przywrócenie działalności Szkolnych Klubów Sportowych. Jak zapewnił Bańka, SKS będą od nowego roku obecne w każdej z 2500 gmin. 

"Od nowego roku wprowadzamy dobrą, sprawdzoną formułą zajęć pozalekcyjnych. Zajęć, za które wynagrodzenie otrzymywać będą nauczyciele wychowania fizycznego. Na program przeznaczamy 40 milionów złotych. Programem zostanie objętych ponad 350 tysięcy dzieci i młodzieży" - dodał. 

Zwrócił też uwagę na wspieranie sportowców wyczynowych m.in. w postaci najszybszego w historii przekazania środków na przygotowania do najważniejszych startów, w tym igrzysk, oraz podwyższenie nagród państwowych dla medalistów olimpijskich i paraolimpijskich. 

Poinformował też, że gotowa jest nowelizacja ustawy o sporcie, która m.in. zwiększy nadzór resortu nad związkami sportowymi. 

"Wprowadzono Kodeks Dobrych Praktyk Sponsoringowych - dajemy szansę medalodajnym dyscyplinom, które do tej pory nie miały takiej możliwości pozyskać sponsora w postaci Spółki Skarbu Państwa. Ale Polacy oczekują także od rządzących, że polski sport będzie przejrzysty i uczciwy. Mamy gotową nowelizację ustawy o sporcie, dzięki której zwiększamy przejrzystość w funkcjonowaniu polskich związków sportowych" - zapowiedział Bańka. 

Ma zostać wprowadzony także zakaz zasiadania w zarządzie związku osób, które posiadają akcje lub udziały w spółkach realizujących zadania na rzecz danej federacji. 

"Ta sama zasada dotyczy osób bliskich. Nie może być bowiem tak, że osoba bliska świadczy usługi na rzecz danego związku. Wprowadzimy zakaz sprawowania funkcji członka zarządu przez byłych funkcjonariuszy aparatu represji, a także obowiązek składania oświadczeń lustracyjnych. Finansowanie nie jest prawem, ale przywilejem. Związki sportowe muszą działać transparentnie" - powiedział szef resortu. 

Zapowiedział również powołanie Polskiej Agencji Antydopingowej. 

"Polski sport powinien być czysty w wielu wymiarach, tym moralnym, zarządczym, ale i stricte sportowym. Gotowa jest ustawa o zwalczaniu dopingu w sporcie. Dzięki niej powołujemy Polską Agencję Antydopingową, która zastąpi dwie funkcjonujące do tej pory instytucje, biuro i komisję. Wzmacniamy instytucjonalną walkę z dopingiem w Polsce. Zwiększamy liczbę kontroli. Nasze działania są w pełni popierane przez Światową Agencję Antydopingową, z którą mamy bardzo dobrą współpracę" - podkreślił Bańka. 

Jego zdaniem ważnym elementem rozwoju sportu jest także odpowiednia infrastruktura do jego uprawiania. Minister wyliczył, że w ciągu ostatniego roku ze środków budżetowych dofinansowanych zostało ponad 700 inwestycji sportowych, a na ten cel przeznaczono 420 mln złotych. 

"Z programów, które dofinansowujemy w ramach sportu masowego skorzystało w tym roku ponad 4,5 mln Polaków. Zwiększyliśmy budżet dla dzieci na naukę pływania w klasach I-III, dzięki czemu ponad 100 tysięcy dzieci uczyło się pływać" - zaznaczył. 

Bańka pochwalił się także wynikami z branży turystycznej. Podkreślił, że Polska przeżywa prawdziwy boom w tej dziedzinie. 

"Jednym z podstawowych powodów, dla których tak się dzieje jest fakt, że Polska jest bezpiecznym i przyjaznym krajem. Ale polscy turyści mogą czuć się bezpiecznie nie tylko w kraju, także i za granicą. Wprowadziliśmy Turystyczny Fundusz Gwarancyjny. Rząd pani premier Beaty Szydło w kilka miesięcy zrobił to, czego do tej pory przez ostatnie lata nie udało się uregulować" - zauważył. 

Wspierane są także działania turystyczne w Polsce poza sezonem - letnim i zimowym. 

"Uruchomiliśmy akcję +Polska Zobacz Więcej - Weekend za pół ceny+. Przeszła ona najśmielsze oczekiwania. Mimo że to był pilotaż zgłosiło się 400 partnerów: muzea, hotele, pensjonaty. Turystyka to jest ta branża, która mocno odczuła działanie rządowego programu 500+. Dwie trzecie polskich rodzin wysłało dzieci na wakacje. Często po raz pierwszy. To najwięcej od ponad 20 lat" - podkreślił. 

Na koniec swojego przemówienia minister sportu zaznaczył, że w poniedziałek została podpisana w sądzie ugoda w sprawie sporu związanego z budową Stadionu Narodowego w Warszawie. 

"Przez ostatni rok intensywnie pracowaliśmy wraz z Prokuratorią Generalną Skarbu Państwa nad rozwiązaniem najtrudniejszego i największego sporu prawnego, który odziedziczyliśmy po koalicji Platformy Obywatelskiej i PSL-u, związanego z budową Stadionu Narodowego. Podpisana została w sądzie ugoda, dzięki której koszt budowy stadionu w końcu przestaje rosnąć. A w budżecie państwa zostaje pół miliarda złotych. Wykonawcy i podwykonawcy otrzymali należne wynagrodzenie we wszystkich udokumentowanych przypadkach. Naprawiliśmy błędy naszych poprzedników" – dodał. 

ak/PAP 

[fot. PAP/Radek Pietruszka]

Warto poczytać

  1. Giertych-vs-biedron-14082018 14.08.2018

    Giertych atakuje Biedronia i media za skandal pedofilski „Jakby to chodziło o biskupa to byście od razu się tym zajęli”

    Robert Biedroń ostatnio nie cieszy się dobrą prasą. Na prezydencie Słupska ciąży sprawa ostatniej afery pedofilskiej, wobec której ratusz miasta nie zainterweniował. Przez taką postawę „oberwało” mu się od Romana Giertycha

  2. facebook-14082018 14.08.2018

    Ciężkie czas dla prawicy na Facebooku? Nowa szefowa polskiej sekcji portalu nie kryje się z poglądami

    Agnieszka Kosik została nowym szefem polskiego Facebooka. Niektórzy internauci ostrzegają przed „czarnymi miesiącami dla prawicy w polskim internecie”. Wszystko przez informacje odkryte na jej koncie facebookowym

  3. piotr-n-14082018 14.08.2018

    Szansa na sprawiedliwe orzeczenie? Wyrok w sprawie Piotra N. unieważniony

    Kara grzywny w wysokości 6 tys. zł, nawiązka 10 tys. nawiązki na rzecz poszkodowanej oraz koszty procesu – taki wyrok otrzymał Piotr N. za potrącenie 77-letniej kobiety

  4. wybory14082018 14.08.2018

    Znamy już termin wyborów samorządowych 2018. Do kiedy będzie trwała kampania?

    Podpisałem rozporządzenie o terminie wyborów samorządowych. 21 października Polacy zdecydują, kto będzie rządził w samorządach; niech rozpoczynająca się kampania wyborcza będzie uczciwą konkurencją na dobre propozycje dla Polaków - napisał premier Mateusz Morawiecki na Twitterze.

  5. komorowski14082018 14.08.2018

    Komorowski będzie startował w wyborach do PE? Były prezydent odpowiada

    Nie będę startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego - zapowiedział we wtorek b. prezydent Bronisław Komorowski. "Jeżeli pojawiłby się taki temat, to nie widzę żadnego powodu, żeby o nim nie informować, ale takiego tematu nie ma" - podkreślił.

  6. TuskFlickr 14.08.2018

    Były współpracownik Tuska o jego niechęci do PO „Jezu! Znowu muszę do tych matołów gdzieś tam jechać!”

    Na łamach tygodnika „Wprost” ukazał się wywiad z byłym politykiem PO Janem Rokitą. Opowiada w nim głównie o stosunku Donalda Tuska do Platformy oraz o jego ewentualnym powrocie do polskiej polityki

  7. 1270dudaaia 13.08.2018

    Takich zdjęć pary prezydenckiej jeszcze nie widzieliście! Niezwykły album na 3-lecie prezydentury

    Z okazji 3. rocznicy wyboru Andrzeja Dudy na prezydenta powstał pamiątkowy album z fotografiami prezydenta oraz pierwszej damy Agaty Kornhauser-Dudy, przypominający najważniejsze momenty tego okresu - poinformowała w poniedziałek Kancelaria Prezydenta RP.

  8. 1270pragazw 13.08.2018

    „Śmierć jest naszym wybawieniem” - w dawnej katowni NKWD i UB powstanie placówka dydaktyczna IPN

    W dawnej katowni NKWD i UB na Pradze w Warszawie powstanie placówka dydaktyczna Instytutu Pamięci Narodowej. W poniedziałek IPN zamieścił ogłoszenie dot. przebudowy piwnic budynku przy ul. Strzeleckiej 8, gdzie mordowano żołnierzy podziemia antykomunistycznego.

Wiadomości ze świata

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook