Jedynie prawda jest ciekawa


Kolejne przesłuchania komisji śledczej ds. Amber Gold

13.12.2016

We wtorek rozpoczęło się kolejne posiedzenie Komisji Śledczej ds. wyjaśnienia afery Amber Gold. Przed komisją stawił się prokurator Marek Lipski - kurator sądowy przy Sądzie Rejonowym Gdańsk-Południe w Gdańsku. Obok Lipskiego pojawił się jego pełnomocnik.

Po pierwszych pytaniach, okazało się, że kolejna osoba, która pojawiał się na przesłuchaniu, ma problemy z pamięcią. Lipski pełnił funkcję kuratora sądowego i pełnił dozór nad Marcinem P. Kurator przekonywał, że prowadził jedynie dwa dozory ws. Marcina P. Inna rzeczywistość wyłania się z akt przedstawionych przez Małgorzatę Wassermann. Tych spraw było sześć…

"To będą świadkowie, którzy będą zeznawać na okoliczność różnych postępowań karnych i wykonawczych toczonych w stosunku do Marcina P. W tych postępowaniach były nieprawidłowości. Będziemy chcieli więc ich pytać, jak wypełniali swoje obowiązki, jak ustalali pewne fakty oraz jakie wnioski z nich wyciągali" - mówiła PAP przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann przed rozpoczęciem posiedzenia komisji.

"Spotkałem się z Marcinem P. w związku z uzyskaną przez niego przerwą w wykonaniu kary w Koszalinie w 2009 r. On uzyskał wtedy przerwę w karze na okoliczność rodzinną. Prowadziłem dwa dozory wobec Marcin P. On posiadał dwa wyroki w zawieszeniu. I trzeci, ten który podlega wyłączeniu [z zeznań].. Miałem systematyczny kontakt z Marcinem P, przynajmniej raz w miesiącu. Nie stwarzał żadnych kłopotów w zakresie kontaktu. Sprawiał wrażenie osoby, która chce współpracować i podlegać procesowi resocjalizacji. Nigdy się tego nie dowiedziałem, że jest prezesem Amber Gold, w 2011 skończyłem dozór. O sprawie dowiedziałem się z mediów w 2012" - mówił na początku swojego przesłuchania Marek Lipski, kurator Marcina P.

Przewodnicząca komisji w serii pytań pokazała skalę rozbieżności w kartach dozoru Marcina P. i nieprawidłowości w prowadzeniu tego dozoru przez Marcina P. Lipski jak jego poprzednicy, zasłaniał się niepamięcią lub nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego dozór nad Marcinem P. był prowadzony nierzetelnie. Pytania Wassermanowej dotyczyły m.in. wizytacji na spalonej posesji Marcina P.

Kurator wielokrotnie wskazywał, że wszystkie informacje w trakcie dozoru pochodziły z oświadczeń Marcina P., ale nie mógł ich zweryfikować, z powodu braku odpowiednich „narzędzi”. np. w sprawie aktywności zawodowych dozorowanego. Lipski przekonywał, że o tym, że Marcin P. jest zamieszany ws. Amber Gold, dowiedział się dopiero z mediów."Jak była przyczyna, że poza sprawami, którymi się pan zajmował, nie zainteresował się pan ile tych spraw Marcin P. ma i za co. Co więcej, dostaje pan informacje, że jest kolejny wyrok, a pan składa wniosek do sądu o zwolnienie z nadzoru Marcina P" - dopytywała Wasserman.

Lipski przekonywał, że nie wiedział o pozostałych czterech sprawach. Powodem miało być brak dostępu do kart z KRS."Miałem informację o dwóch sprawach i będę się tego trzymał" - podkreślił. W październiku 2008 r. Sąd Rejonowy w Malborku skazał Marcina P. w sprawie tzw. Multikasy, której był on współwłaścicielem. W latach 2002-2004 firma ta przyjmowała od klientów opłaty m.in. za prąd, gaz czy telefon. Po dwóch latach działalności pieniądze przestały jednak trafiać na konta elektrowni, gazowni itd.

Za przywłaszczenie 174 tys. zł sąd skazał wówczas Marcina P. na rok i 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Karę warunkowo zawieszono na dwa lata pod warunkiem, że Marcin P. (solidarnie wraz z innymi współoskarżonymi) odda pieniądze około 500 klientom Multikasy. Kuratorem Marcina P., który miał pilnować wykonania przez niego wyroku sądu, został właśnie Lipski.Ciąg dalszy na następnej stronie.

Śledztwo dotyczące działania kuratora wszczęła w sierpniu 2012 r. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, na wniosek ministra sprawiedliwości. Stało się to po ujawnieniu afery Amber Gold, gdy w pomorskich sądach zaczęto badać sprawy z udziałem Marcina P. Prokuratura ustaliła w śledztwie, że kurator w sporządzonej przez siebie dokumentacji potwierdził, że P. w całości wykonał orzeczenie sądu i naprawił wyrządzoną szkodę. Jednak według ustaleń śledczych, Marcin P. przedstawił kuratorowi dowody wpłat, z których wynikało, że wywiązał się z obowiązku jedynie wobec pięciu pokrzywdzonych.Pod koniec kwietnia 2013 r. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe umorzył tę sprawę. 

Sędzia Andrzej Wojtaszko tłumaczył, że „sąd nie oceniał wiarygodności materiałów dowodowych, ale dokonał oceny prawnej zarzutu”. „W ocenie sądu materiał zgromadzony przez prokuraturę pozwalał na postawienie zarzutu z art. 231 kk tj. przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza, a prokuratura, zgodnie z art. 271 kk, przedstawiła zarzut poświadczenia nieprawdy w dokumencie” - uzasadniał. Po apelacji prokuratury stanowisko to podtrzymał gdański sąd okręgowy. Następnie kasację w tej sprawie wniósł prokurator generalny. Na początku 2014 r. Sąd Najwyższy nakazał jednak gdańskiemu sądowi ponownie rozpatrzyć sprawę kuratora. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, po tym jak sąd zwrócił jej sprawę, skierowała ponowny, uzupełniony akt oskarżenia przeciwko kuratorowi w grudniu 2015 r.We wtorek w dalszej kolejności komisja chce jeszcze przesłuchać dwoje sędziów: Janusza Korzeniowskiego i Annę Czaję.

kk/PAP/TVP Info

[fot. PAP/Marcin Obara]

Warto poczytać

  1. 1270SZPITALBYTOW 21.08.2018

    Pacjentka oskarżyła lekarza o makabryczny żart, teraz przeprasza

    Jakiś czas temu pisaliśmy o sytuacji, jaka miała mieć miejsce w szpitalu w Bytowie. Jeden z tamtejszych lekarzy miał, według słów pacjentki, niestosownie zażartować podczas badania. Szpital informuje, że sytuacja nie miała miejsca, a pacjentka już przeprosiła za swoje słowa.

  2. gajewskatrzaskowski21082018 21.08.2018

    Jest najpiękniejszą twarzą kampanii Trzaskowskiego. Do niedawna była podwładną Bartosza Kramka z „Otwartego Dialogu”

    „Na krok nie odstępuje Rafała Trzaskowskiego. Mówi się, że jest nieformalnym rzecznikiem jego kampanii” - informuje portal „natemat.pl”. Mowa o Aleksandrze Gajewskiej, wiceprzewodniczącej PO w Warszawie i być może byłej szefowej zespołu politycznego Fundacji Otwarty Dialog.

  3. plazyn20082018 20.08.2018

    „To musi być partnerstwo a nie fasada demokracji”. Kacper Płażyński o współpracy z radami dzielnic w Gdańsku

    Kacper Płażyński podczas konferencji prasowej podsumował akcję „Gdańsk jest dla wszystkich”. Przez okres lipca i sierpnia, kandydat PiS na prezydenta Gdańska odwiedzał gdańskie dzielnice, aby poznać problemy, z którymi muszą się mierzyć gdańszczanie.

  4. 1270skornikowane 20.08.2018

    Kto stoi za „polskimi ekologami”. Nazwiska zaskakują

    Przekop Mierzei Wiślanej i rozbudowa portu w Elblągu były jednymi z pierwszych strategicznych decyzji inwestycyjnych podjętych przez rząd PiS.

  5. 1270northstream2spokt 20.08.2018

    Czaputowicz: uważamy, że Nord Stream 2 jest szkodliwy i stawia w bardzo trudnej sytuacji Ukrainę

    Uważamy, że gazociąg Nord Stream 2 ma wymiar geopolityczny, jest szkodliwy i stawia w bardzo trudnej sytuacji Ukrainę - podkreślił w poniedziałek szef MSZ Jacek Czaputowicz.

  6. 1270dopalaczestop 20.08.2018

    Walka z dopalaczami będzie skuteczniejsza. Nowe przepisy od wtorku

    Od wtorku walka z dopalaczami ma być skuteczniejsza. Tego dnia zaczną obowiązywać przepisy mówiące, że za posiadanie znacznych ilości dopalaczy grozić będzie do trzech lat więzienia, a za handel nimi do 12 lat.

  7. kurski-vs-lis-20082018 20.08.2018

    Kurski wytacza proces Newsweekowi. „TVP pozywa tą szczujnię i damskiego boksera Tomasz Lisa”

    Prezes TVP Jacek Kurski idzie na wojnę z Tomaszem Lisem. Telewizja Polska pozywa „Newsweek” za podawania fałszywych informacji na temat stacji

  8. piotrn20082018 20.08.2018

    Piotr N. usłyszał kolejne zarzuty. Jechał samochodem bez przeglądu, ubezpieczenia i prawa jazdy

    - Policja z Konstancina-Jeziorny skierowała do sądu wniosek o ukaranie Piotra N. za trzy wykroczenia.

Wiadomości ze świata

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook