Jedynie prawda jest ciekawa


Gowin ma dystans do siebie. Tak podsumował "swój" występ w "Uchu Prezesa"

19.09.2017

Wolałbym nie być bohaterem tego serialu. Mam inne wady. Nie strach, ale - jeśli już - to moją skłonnością jest jazda po bandzie. Przekonał się o tym Donald Tusk - powiedział w poniedziałek wiceminister Jarosław Gowin komentując swoją postać w "Uchu Prezesa".

- Jak się jest politykiem, to trzeba mieć w sobie pokorę. Z tego serialu nikt z nas polityków nie wychodzi obronną ręką - powiedział wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin w rozmowie z Grzegorzem Jankowskim w programie "Polska w kawałkach" na antenie Superstacji. - Mówiąc szczerze wolałbym nie być bohaterem "Ucha Prezesa" - dodał.

Pytany o to, czy w serialu przypisano mu autentyczne cechy, takie jak: strach i odwoływanie się do wysokich zasad moralnych, odparł, że nie. - Mam inne wady. Nie strach, ale - jeśli już - to moją słonością jest jazda po bandzie. Przekonał się o tym chociażby Donald Tusk, a ja się przekonałem, co znaczy zderzenie z Donaldem Tuskiem - powiedział minister.

- Nie mam też takich zalet, że jestem umoralniony, taki odwołujący się do wielkich wartości. Rzeczywiście spieram się z Jarosławem Kaczyński, jak to zostało pokazane w tym serialu, ale nie powołuję się na Jana Pawła II, tylko raczej na Machiavellego - podkreślił.

Wiceminister odniósł się także do kreacji Andrzeja Seweryna, który wcielił się w jego postać w serialu. - Czuję się zaszczycony, że taki mistrz sztuki aktorskiej, jak Andrzej Seweryn wcielił się w moją rolę - powiedział Gowin.

Wiceminister był pytany także o to, czy serial "Ucho prezesa" ma wpływ na opinię publiczną. - Na pewno ten serial ma wpływ na społeczny klimat i społeczne wyobrażenie Polaków o naszej ekipie i obecnym rządzie. Ale proszę mi wierzyć, ani pan prezydent Duda nie modyfikuje swojego postępowania po obejrzeniu tego serialu, ani ja, po obejrzeniu jednego odcinka, nie zmienię swojej polityki - zapewnił minister.

Jak dodał,"profesjonalny polityk nie może abstrahować od swojego wizerunku, ale przestrzegałbym przed przecenianiem politycznej roli tego serialu, skądinąd bardzo dobrze robionego" - powiedział Gowin.

W czwartek wicepremier wysłał Andrzejowi Sewerynowi butelkę wina wraz z podziękowaniem "za znakomitą rolę w Uchu Prezesa". George Clooney już miał bilet do Warszawy, ale Pan Andrzej Seweryn na szczęście zgodził się na udział w serialu - odpisali Gowinowi twórcy serialu. - I wszystkim wyszło to na dobre:). Ale jeśli mogę mieć do Was prośbę: proszę nie przemęczać pana Seweryna:) - odpowiedział Jarosław Gowin.


PAP/KH

Warto poczytać

Wiadomości ze świata

więcej

Wiadomości gospodarcze

więcej
CS-159fotoMINI

Czas Stefczyka 159/2018

PDF (5,69 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook