Jedynie prawda jest ciekawa


Gorąca dyskusja w sprawie dekomunizacji. "Ten proces nie został dokończony"

22.08.2017

Usunięcie symboli totalitaryzmu, w tym komunistycznych nazw ulic, jest konieczne - ocenili historycy m.in. z IPN podczas dyskusji o tzw. ustawie dekomunizacyjnej. W spotkaniu wzięli udział przeciwnicy zmian, którzy protestowali w obronie m.in. "Dąbrowszczaków".

Dyskusja "Patroni naszych ulic. Dekomunizacja w Warszawie i okolicach" odbyła się w poniedziałek wieczorem w Centrum Edukacyjnym IPN "Przystanek Historia" w Warszawie. Temat spotkania wiązał się z tzw. ustawą dekomunizacyjną, zgodnie z którą do 2 września samorządy mają czas, aby samodzielnie dokonać zmian w nazwach ulic, które propagują ustroje totalitarne, w tym komunizm.

- W nawiązaniu do uwag, które słyszymy dzisiaj bardzo często: "Po co zajmować się tą dekomunizacją? Tyle lat minęło od przemiany ustrojowej, to jest właściwie już nieistotne, wyrosły nowe pokolenia już w III Rzeczypospolitej, dla których ta sytuacja jest stanem niezmiennym (...). Dlaczego te pomniki mają teraz znikać?". Odpowiadam - one powinny znikać, mówię o pomnikach, ale też oczywiście o patronach ulic, placów, obiektów przestrzeni publicznej, bo te zmiany są konieczne, jeżeli poważnie traktujemy nasze państwo, jeżeli na serio podchodzimy do naszej niepodległości, do naszej niezależności - przekonywał dyrektor Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN Adam Siwek.

Szef biura IPN przedstawił też przykłady usuwania śladów pruskich i po carskiej Rosji na ziemiach polskich po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. Tłumaczył, że w związku z tym obecna dekomunizacja nie jest pierwszym zjawiskiem usuwania śladów po dominacji wrogich Polsce obcych państw. - Pomniki są narzędziem realizowania polityki historycznej, były i są symbolem władzy i dominacji - podkreślił Siwek. Wśród wielu przykładów monumentów z okresu II RP, które Polacy usuwali, wymienił m.in. pomniki rosyjskich carów jak np. Aleksandra II, a także pruskich władców - Otto Bismarcka czy Wilhelma II Hohenzollerna.

Dr Piotr Oleńczak, kierownik Oddziału Współpracy Instytucjonalnej w Biurze Wojewody Mazowieckiego, zgodził się, że obecna dekomunizacja w Polsce jest konieczna, i podkreślił, że jest ona kontynuacją procesu, który rozpoczął się już na początku lat 90. - Entuzjazm był wtedy ogromny i ta dekomunizacja była spontaniczna i nie było negatywnej reakcji społecznej na te zmiany - mówił Oleńczak, podając przykład zburzenia w Warszawie pomnika Feliksa Dzierżyńskiego.

- Ten proces nie został dokończony i myśmy nie mieli świadomości, że tyle jeszcze pracy jest do zrobienia. Bo dekomunizowano w Warszawie, ale na prowincji w województwie mazowieckim do tej pory mamy ulice Rewolucji Październikowej, KBW (Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego), Karola Świerczewskiego (...). Nic się nie zmieniło, prawie 30 lat mieszkamy w wolnej Polsce, a komunistyczni zbrodniarze, zdrajcy dalej są patronami ulic - przekonywał Oleńczak.

Przypomniał też, że jeżeli do 2 września br. samorządy nie dokonają samodzielnie zmiany nazwy ulic, wówczas - zgodnie z przepisami tzw. ustawy dekomunizacyjnej - wojewodowie będą wydawali zarządzenia zastępcze, nadające nowe nazwy. W przypadku pomników, które propagują ustroje totalitarne, np. poświęconych Armii Czerwonej czy tzw. braterstwu broni polsko-sowieckiemu, Oleńczak poinformował, że urzędnicy zajmą się nimi w przyszłym roku.

O potrzebie usuwania symboli totalitarnych z przestrzeni publicznej w Polsce mówił również historyk dr Maciej Korkuć, który jest naczelnikiem Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Krakowie. - Jeżeli chcemy być ludźmi wolnymi, musimy szanować tych, którzy o wolność walczyli. Jeżeli chcemy, żeby nasza armia nas broniła w chwili, która może być zagrożeniem wolności dla nas wszystkich, musimy pokazywać, że będziemy o nich pamiętać jako społeczeństwo, a możemy to pokazać tylko w ten sposób, kiedy pokażemy, że pamiętamy o tych, którzy walczyli o wolność i nie mieszamy ich z tymi, którzy walczyli przeciwko wolności. Nie mówimy, że nam wszystko jedno - podkreślił Korkuć.

Przypomniał też, że po 1945 r. Polska była zniewolona przez Związek Sowiecki, m.in. przy pomocy Armii Czerwonej i NKWD. - Zagarnięto nam ziemie wschodnie, a my wciąż mamy za to dziękować? To dzisiaj możemy zadać pytanie: ile, jaki kawał terytorium Polski, jakaś obca armia mogłaby dzisiaj zająć, żebyśmy jej pomniki stawiali? Bo taki to jest komunikat (komunistycznych nazw ulic - PAP) - powiedział historyk, którego słowa przyjęto oklaskami.

W dyskusji, w której udział wzięli także historyk i publicysta Leszek Żebrowski oraz dr Daniel Czerwiński z IPN w Gdańsku, uczestniczyło również kilkanaście osób, m.in. z inicjatywy "Historia czerwona i czarno-czerwona" - prezentującej - jak piszą o sobie w internecie jej przedstawiciele - "historię polskiej rewolucyjnej lewicy". Przed siedzibą IPN protestowali m.in. w obronie tzw. Dąbrowszczaków, czyli członków XIII Brygady Międzynarodowej im. Jarosława Dąbrowskiego w czasie wojny domowej w Hiszpanii w latach 30. Głośno protestowali także podczas dyskusji, domagając się m.in. podawania źródła cytatów, które wykorzystywali prelegenci. Doszło do przepychanki.

- Protestujemy przeciwko manipulacjom historycznym, które są dokonywane przez IPN przy okazji tzw. dekomunizacji. To manipulacje dotyczące kłamstw na temat m.in. polskich ochotników walczących w wojnie domowej w Hiszpanii z faszyzmem - powiedział PAP współorganizator protestu Piotr Ciszewski. Mówił też, że IPN wskazał do dekomunizacji 27 patronów ulic, którzy - jak mówił - zostali zamordowani przez Niemców w czasie II wojny światowej, a kolejnych siedmiu zostało zamordowanych w czystkach stalinowskich. - Protestujemy przeciwko fałszowaniu historii i podporządkowaniu jej politycznemu zapotrzebowaniu - dodał.

W ocenie IPN, "Dąbrowszczacy" byli realizatorami polityki stalinowskiej na Półwyspie Iberyjskim, a postać samego Jarosława Dąbrowskiego - zasłużonego polskiego dowódcy, który, po klęsce w wojnie z Prusami w roku 1871, stanął na czele wojsk tzw. Komuny Paryskiej - wykorzystywali ze względów propagandowych. W uzasadnieniu zmiany nazwy ulicy Dąbrowszczaków IPN podaje, że należeli oni"do ściśle współpracującego z wywiadem sowieckim pionu politycznego - pełnili m.in. funkcje komisarzy politycznych, tworzonych przy poszczególnych jednostkach wojskowych według wzorców stalinowskich".

Tydzień temu IPN poinformował, że w całej Polsce wskazał 943 ulice, które podlegają tzw. ustawie dekomunizacyjnej. Podkreślił, że samorządy, w razie wątpliwości, w każdej chwili mogą zwrócić się do Instytutu o pomoc w weryfikacji nazwy ulicy. IPN wydaje opinie w związku z ustawą z 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej.

Więcej informacji o działaniach IPN w tej sprawie znajduje się na stronie internetowej IPN; m.in. umieszczona jest tam lista przykładowych ulic podlegających zmianie. Są tam także informacje dla samorządów i dla mieszkańców, którzy - jak przypomina Instytut - nie poniosą w związku ze zmianami żadnych kosztów.

Wśród nazw ulic, które IPN zakwalifikował do zmian (wraz z komentarzem historycznym) są m.in. ul. 1 Armii Wojska Polskiego (także 2 AWP), 22 lipca, 9 maja (1945 r.), Armii Czerwonej, Zygmunta Berlinga, Bohaterów Stalingradu (także Obrońców Stalingradu), Dąbrowszczaków, Edwarda Gierka, Ludowego Wojska Polskiego, Juliana Marchlewskiego, Marcelego Nowotki, PKWN, Wincentego Rzymowskiego, Karola Świerczewskiego, np. 10-lecia lub 40-lecia PRL, Michała Żymierskiego.

PAP/wikicommons

Warto poczytać

  1. 1270polskiewojsko 15.08.2018

    Piękne słowa marszałka do żołnierzy

    Stoicie na straży naszej niepodległości, wierzę, że nigdy nie zawiedziecie - napisał w środę na Twitterze marszałek Sejmu Marek Kuchciński do żołnierzy z okazji święta Wojska Polskiego.

  2. Giertych-vs-biedron-14082018 14.08.2018

    Giertych atakuje Biedronia i media za skandal pedofilski „Jakby to chodziło o biskupa to byście od razu się tym zajęli”

    Robert Biedroń ostatnio nie cieszy się dobrą prasą. Na prezydencie Słupska ciąży sprawa ostatniej afery pedofilskiej, wobec której ratusz miasta nie zainterweniował. Przez taką postawę „oberwało” mu się od Romana Giertycha

  3. facebook-14082018 14.08.2018

    Ciężkie czas dla prawicy na Facebooku? Nowa szefowa polskiej sekcji portalu nie kryje się z poglądami

    Agnieszka Kosik została nowym szefem polskiego Facebooka. Niektórzy internauci ostrzegają przed „czarnymi miesiącami dla prawicy w polskim internecie”. Wszystko przez informacje odkryte na jej koncie facebookowym

  4. piotr-n-14082018 14.08.2018

    Szansa na sprawiedliwe orzeczenie? Wyrok w sprawie Piotra N. unieważniony

    Kara grzywny w wysokości 6 tys. zł, nawiązka 10 tys. nawiązki na rzecz poszkodowanej oraz koszty procesu – taki wyrok otrzymał Piotr N. za potrącenie 77-letniej kobiety

  5. wybory14082018 14.08.2018

    Znamy już termin wyborów samorządowych 2018. Do kiedy będzie trwała kampania?

    Podpisałem rozporządzenie o terminie wyborów samorządowych. 21 października Polacy zdecydują, kto będzie rządził w samorządach; niech rozpoczynająca się kampania wyborcza będzie uczciwą konkurencją na dobre propozycje dla Polaków - napisał premier Mateusz Morawiecki na Twitterze.

  6. komorowski14082018 14.08.2018

    Komorowski będzie startował w wyborach do PE? Były prezydent odpowiada

    Nie będę startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego - zapowiedział we wtorek b. prezydent Bronisław Komorowski. "Jeżeli pojawiłby się taki temat, to nie widzę żadnego powodu, żeby o nim nie informować, ale takiego tematu nie ma" - podkreślił.

  7. TuskFlickr 14.08.2018

    Były współpracownik Tuska o jego niechęci do PO „Jezu! Znowu muszę do tych matołów gdzieś tam jechać!”

    Na łamach tygodnika „Wprost” ukazał się wywiad z byłym politykiem PO Janem Rokitą. Opowiada w nim głównie o stosunku Donalda Tuska do Platformy oraz o jego ewentualnym powrocie do polskiej polityki

  8. 1270dudaaia 13.08.2018

    Takich zdjęć pary prezydenckiej jeszcze nie widzieliście! Niezwykły album na 3-lecie prezydentury

    Z okazji 3. rocznicy wyboru Andrzeja Dudy na prezydenta powstał pamiątkowy album z fotografiami prezydenta oraz pierwszej damy Agaty Kornhauser-Dudy, przypominający najważniejsze momenty tego okresu - poinformowała w poniedziałek Kancelaria Prezydenta RP.

Wiadomości ze świata

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook