Jedynie prawda jest ciekawa


Ekspert o zabójstwie Jaroszewiczów: moje wątpliwości budzi tło tej zbrodni

14.03.2018
Jaroszewiczwiki1
Ekspert o zabójstwie Jaroszewiczów: moje wątpliwości budzi tło tej zbrodni

To zupełnie niespodziewany trop ws. zabójstwa Jaroszewiczów - powiedział PAP w środę dziennikarz śledczy Piotr Pytlakowski, odnosząc się do słów ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry o postawieniu w tej sprawie zarzutów trzem domniemanym sprawcom.

Pytlakowski dodał, że jego zdaniem nie powinno być przedawnień w sprawach o zabójstwo, bo śledczy dysponują coraz lepszymi możliwościami technicznymi.

Prokurator generalny Zbigniew Ziobro powiedział w środę w Krakowie, że prokuratorzy i policjanci, pracujący nad sprawą zabójstwa małżeństwa Jaroszewiczów, do którego doszło w 1992 r., dokonali przełomu. - Postawiono zarzuty kryminalne trzem sprawcom; dwóch przyznało się do tej zbrodni - poinformował szef resortu sprawiedliwości. Ziobro podkreślił na briefingu prasowym, że sprawa zabójstwa Jaroszewiczów "miała swoje różne etapy" i "nie ma zbrodni doskonałej".

Krakowski prokurator okręgowy Rafał Babiński poinformował natomiast, że prowadzono daleko idące czynności zmierzające do weryfikacji uzyskanych informacji. - To, co było w tym momencie możliwe do zweryfikowania, to zweryfikowaliśmy. Dwóch sprawców, którzy się przyznali, złożyli obszerne wyjaśnienia w tej sprawie i podali szczegóły, które nie pojawiały się ani w mediach, ani na poprzedniej sprawie sądowej. To, co relacjonowali niewątpliwie wskazywało, że byli na miejscu zdarzenia i brali w tym udział - zaznaczył prok. Babiński.

- Nie miałem pojęcia, że to się tak rozwinie. To zupełnie niespodziewany trop. Z komunikatu wynika, że jeden ze sprawców porwań w Krakowie sam zaczął mówić. Rozumiem, że to był jakiś rodzaj próby uzyskania dla siebie korzystniejszych warunków. On był aresztowany do sprawy porwań, coś tam targował. Nie sądzę, żeby on zmyślał. Tym bardziej, że dwóch z trzech potencjalnych sprawców przyznało się. To jest rzeczywiście zupełna rewelacja - wskazał Pytlakowski.

Jego zdaniem, przy zastrzeżeniu, że na razie jest duże prawdopodobieństwo odnośnie sprawstwa tych osób, jest to opowieść o tym, jakimi ścieżkami toczą się drogi przestępczego świata.

- Są to członkowie późniejszego "gangu karateków". On powstał rok czy dwa lata później. Związany był, jak pamiętam, z Radomiem. Ta grupa dokonała m.in. napadu na dom prezesa Zakładów Futrzarskich w Kurowie, zaprzyjaźnionego ze słynnym "Pershingiem", który później odzyskiwał łupy wyniesione z tego domu i był za to sądzony. Nigdy nikomu nie przeszło przez myśl, że ci sami ludzie mogli w 1992 roku w Aninie dokonać tak spektakularnego napadu i podwójnego zabójstwa - stwierdził dziennikarz śledczy.

Jaroszewiczów zamordowano w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1992 r. w ich willi w warszawskim Aninie. Byłemu premierowi bandyci zacisnęli na szyi rzemienną pętlę; przedtem go maltretowali. Jego żona Alicja Solska-Jaroszewicz zginęła od strzału w głowę z bliskiej odległości ze sztucera męża.

Pierwotnie w sprawie w kwietniu 1994 r. zatrzymano cztery osoby - Krzysztofa R. "Faszysta", Wacława K. "Niuniek", Henryka S. "Sztywny" i Jana K. "Krzaczek". Wówczas zatrzymani od początku twierdzili, że są niewinni, a prokuratura bezzasadnie przypisuje im zabójstwo Jaroszewiczów. W 1998 r. ówczesny Sąd Wojewódzki w Warszawie uniewinnił całą czwórkę z braku dowodów - wnosiła o to nie tylko obrona podsądnych, ale też oskarżyciel. W 2000 r. wyrok uniewinniający utrzymał Sąd Apelacyjny w Warszawie.

- Chodziłem na tę sprawę. Tam było bardzo wiele okoliczności i poszlak, które wskazywały na ich udział, m.in. zeznania konkubiny głównego z podejrzanych - niejakiego "Faszysty". Ona go obciążała, ale później się z tego wycofała twierdząc, że chciała się na nim odegrać za złe traktowanie. Jednym z dowodów był też używany przez tych ludzi samochód, który widziano w Aninie oraz nóż fiński, który znaleziono u jednego z nich. On twierdził, że kupił go na jednym z targów - bodaj pod Opolem, a który rozpoznał syn ofiary Andrzej Jaroszewicz. Co prawda zeznał, że to był taki sam nóż, jak w kolekcji ojca, a nie ten sam. Sąd uznał, że nie jest to istotny dowód, bo takich noży w Polsce było kilkanaście z tej serii, a skoro on nie jest pewien, że to jest ten sam nóż, to jako dowód jest to mało wartościowe - przypomniał przebieg tamtego procesu Pytlakowski.

Dodał, że dziennikarze i publiczność uznawali wówczas za niezwykle mało prawdopodobne zakupienie takiego noża przez potencjalnych sprawców na jakimś targu - noża tylko przypominającego ten z kolekcji Piotra Jaroszewicza.

- Wszystko wskazywało na to, że śledczy się nie pomylili. Sprawa tego noża była jednak przesądzająca i po zeznaniach Andrzeja Jaroszewicza prokurator się poddał i wniósł o uniewinnienie - dodał dziennikarz "Polityki".

W połowie zeszłego roku do badania zabójstwa Jaroszewiczów powróciła Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. Wszczęcie śledztwa było możliwe po przekazaniu do prokuratury materiałów dotyczących ujawnienia w mediach uznawanych za zagubione śladów kryminalistycznych ze sprawy dotyczącej tej zbrodni. Jak poinformowano w środę zarzuty postawione w sprawie są efektem współpracy prokuratur w Krakowie, Warszawa-Praga oraz policji.

- Moje wątpliwości budzi tło tej zbrodni, jeżeli faktycznie dokonali jej członkowie "gangu karateków". To było 26 lat temu. Musieli to być bardzo młodzi ludzie. Jeżeli poszli tam dla rabunku, to był on niespecjalnie udany, gdyż zostawili na miejscu wiele cennych, jak mówią przestępcy, fantów. Jest jeszcze możliwość, że byli do tego przedsięwzięcia wynajęci, a celem były, jak mówiła jedna z wersji śledczych, dokumenty przechowywane przez byłego premiera. Są to oczywiście gdybania, bo mamy zbyt małą wiedzę na ten temat. Wyobrażam sobie, że jeżeli będą składali obszerne zeznania, to może się okazać, że poszli tam po coś konkretnego, na czyjeś zlecenie - dodał Pytlakowski.

Zdaniem dziennikarza śledczego w tej sprawie popełniono, o czym świadczyło uniewinnienie czterech oskarżonych, szereg błędów.

- Pamiętam atmosferę towarzyszącą tamtemu śledztwu. Pamiętam, jaki bałagan panował na miejscu zbrodni, ile osób się tam kręciło. Policjanci czy prokuratorzy, którzy tam zjeżdżali zostawiali niedopałki papierosów czy nawet butelki po wódce. One potem były na poważnie rozpatrywane, jako dowody pozostawione przez sprawców. Bardzo wiele tej rangi spraw powodowało taką nerwowość i brak koordynacji działań. Przypomnę chociażby sprawę zabójstwa Marka Papały. Tam działo się to samo - wskazał Pytlakowski.

Dodał także, że nie powinno być żadnych terminów przedawnień w sprawie zabójstw.

- Jeżeli po tylu latach są w stanie wyjść dowody, a sprawcy się mogą ujawnić, to nie może być tak, że obejmie ich przedawnienie - ocenił. Wskazał także na dochodzące po latach nowe narzędzia m.in. wykorzystywane przez Archiwum X. - Posunęliśmy się po prostu bardzo do przodu, jeżeli chodzi o techniczne możliwości m.in. dopasowania DNA - zakończył.

Ziobro powiedział w środę, że uważa okresy przedawnień w przypadku zabójstw za zbyt krótkie. - Planujemy je wydłużyć. Zabójstwa muszą być ścigane możliwie długo i dlatego będę chciał wystąpić z wnioskiem o wydłużenie tego okresu w przypadku zabójstw - podkreślił szef MS. 

PAP
Fot: wikicommons

Warto poczytać

  1. 20.08.2018

    Kurski wytacza proces Newsweekowi. „TVP pozywa tą szczujnię i damskiego boksera Tomasz Lisa”

  2. piotrn20082018 20.08.2018

    Piotr N. usłyszał kolejne zarzuty. Jechał samochodem bez przeglądu, ubezpieczenia i prawa jazdy

    - Policja z Konstancina-Jeziorny skierowała do sądu wniosek o ukaranie Piotra N. za trzy wykroczenia.

  3. siemoniak-rabiej-i-duda-20082018 20.08.2018

    Kolejny fake news? Pracownik kancelarii prezydenta prostuje manipulacje opozycjonistów

    Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda wspólnie z małżonką odbywają służbową wizytę w Australii oraz Nowej Zelandii. Celem podróży była m.in. rozmowa z premierem Australii Malcolmem Turnbullem na temat poszerzenia współpracy wojskowej pomiędzy krajami

  4. 1270adamowiczgdans 20.08.2018

    Adamowicz tłumaczy swoją decyzję dotyczącą obchodów na Westerplatte „Została źle przekazana ministrowi Błaszczakowi”

    Będzie wojsko, wojsko zawsze miało być - powiedział w poniedziałek w "Radiu Gdańsk" prezydent Gdańska Paweł Adamowicz odnosząc się do programu uroczystości 1 września na Westerplatte dla uczczenia 79. rocznicy wybuchu II wojny światowej

  5. trzaskowski-i-kandydat-20082018 20.08.2018

    Nawet wyborcy Trzaskowskiego mają go dość? „Niech Pan ustąpi”

    Choć kampania wyborcza jeszcze nie ruszyła, Rafał Trzaskowski ma się czego obawiać

  6. Jaroslaw-Kaczynski-na-wakacjach-20082018 20.08.2018

    Jarosław Kaczyński zatroskany stanem opozycji w Polsce? Wymowne zdjęcia z wakacji prezesa PiS

    Beskid Sądecki stał się celem wakacyjnej podróży prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Zdjęcia z jego wędrówek po okolicznych górach zamieścił na Twitterze szef MSWiA Joachim Brudziński

  7. jaki18062018 19.08.2018

    P. Jaki zaprezentował skład sztabu wyborczego. Marszałek Senatu szefem komitetu poparcia

    Kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy Patryk Jaki zaprezentował swój sztab wyborczy

  8. pawlowicz17082018 19.08.2018

    Krystyna Pawłowicz jak zwykle mocno na Twitterze „Cel opozycji – PiS wywieźć do Oświęcimia i zagazować”

    Wpisy prof. Krystyny Pawłowicz na Twitterze często wzbudzają skrajne emocje zarówno u jej zwolenników, jak i przeciwników. Posłanka nie boi się używać na portalu mocnych słów, dlatego też jej tweety wzbudzają zwykle sporo kontrowersji

Wiadomości ze świata

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook