Jedynie prawda jest ciekawa


Fałszerstwa wyborcze były, ale na jaką skalę?

19.10.2011

Wciąż zbieramy informacje dotyczące akcji. Jednak już wiadomo, że fałszerstwa podczas wyborów miały miejsce – mówi portalowi Stefczyk.info Ewa Stankiewicz, szefowa Stowarzyszenia Solidarni 2010, które było współtwórcą inicjatywy „Uczciwe Wybory 2011”.

Stankiewicz przyznaje, że wciąż zbierane są dane potrzebne do przygotowania całościowej analizy akcji oraz samych wyborów.

- Napływają do nas wiadomości o przykładach fałszowania wyborów – informuje w rozmowie z naszym portalem. Dodaje, że w Polsce przy okazji każdego głosowania dochodzi do fałszowania. - Najbardziej zagrożone fałszerstwami są wybory samorządowe. Tam dochodzi do tarcia bezpośredniego interesów ludzi i walki o interesy poszczególnych kandydatów. Tam presja jest więc największa – zaznacza Stankiewicz. W jej ocenie nie udaje się jednak nigdy poznać skali tego zjawiska.

- Sąd Najwyższy uznaje w Polsce uznaje jedynie niewielki procent skarg. Wszystkie z nich uznaje za niemające wpływu na wynik wyborów – przypomina w rozmowie z portalem Stefczyk.info. Zaznacza, że Sąd zajmuje się na ogół tylko sprawami oczywistymi. - Jest kandydat, na którego głosowało wielu ludzi, a w raporcie komisji z wyborów znajduje się zapis, że nie oddano na niego żadnego głosu. Jeśli są świadkowie, sąd uznaje, że było fałszerstwo.

Pytana o ostatnie wybory Ewa Stankiewicz stwierdza, że również mamy niepokojące sygnały.

- Wiemy, że były fałszerstwa. Było fałszerstwo w Berlinie. Ja znam kilka przykładów twardego fałszowania wyborów. Jednak na razie nie znamy skali tego zjawiska – tłumaczy. Nasza rozmówczyni zaznacza, że w polskiej rzeczywistości istnieje bardzo duża skala miękkiego fałszowania wyborów. Stankiewicz opisuje swoje doświadczenia z pracy jako mąż zaufania w jednej z komisji. - Wiele zależy od postawy członków komisji, od ich interpretacji. Często komisje interpretują podobne wydarzenia w różny sposób – mówi Stankiewicz. I opisuje sytuację, z jaką sama miała do czynienia. - Podkreślony krzyżyk postawiony na PiS uznawano za głos nieważny. Musiałam tłumaczyć, że głosy te są ważne. W jednej sprawie jednak przegrałam. Na jednej z kart postawiono krzyżyk tak, że była tam jedna malutka dodatkowa kreska. I głos ten został uznany za nieważny. Tymczasem krzyżyk postawiony na granicy kratki na Ruch Palikota był z automatu uznawany za ważny – tłumaczy Stankiewicz. Zaznacza, że to „oczywiście mikroskala”.

- Wielu osobom może się to nawet wydawać śmieszne, jednak jeśli sprawa dotyczy większej liczby przypadków to możemy mieć do czynienia z miękkim fałszerstwami – podkreśla. Rozmówczyni portalu Stefczyk.info zaznacza, że wielu członków komisji może mieć poczucie, że walczy z oszołomstwem czy pieniactwem w Polsce. - Wtedy mogą posunąć się do pomagania kandydatom, których uznają za godnych poparcia. I tak się dzieje – tłumaczy Stankiewicz.

Ewa Stankiewicz opisuje drugą niebezpieczną sytuację.

- Alarmujący sygnał otrzymaliśmy od jednego z mężów zaufania, pracujących w Warszawie. W jego komisji okazało się, że w urnie znajduje się więcej kart do głosowania niż ich wydano. Wyglądało na to, że ktoś dosypał głosów do urny. I choć chodziło o małą liczbę głosów, sprawa wydaje się być alarmująca. Okazało się bowiem na tym przykładzie, że komisje mają tendencje, żeby tuszować nieprawidłowości. Członkowie chcieli zataić nieprawidłowości, bo się spieszyli, było późno, a liczba kart dodatkowych była niewielka. Próbowali więc przekonać męża zaufania, by sprawę zbagatelizować – ujawnia Stankiewicz. Dodaje, że mąż zaufania nie zmienił swojego zdania. - Postanowiono więc zaprotokołować stan głosów zgodnie z prawdą. Jednak tu pojawiły się dalsze problemy. Wyniki trzeba bowiem wprowadzić do systemu komputerowego. Okazało się, że on nie pozwala wpisać, że kart do głosowania było więcej niż zostało wydanych. System wymuszał fałszowanie stanu rzeczywistego. Znów pojawiły się wtedy naciski, by sprawę zatuszować. Ostatecznie dzięki mężowi zaufania, po interwencji informatyków, udało się tej komisji wprowadzić do systemu wyniki rzeczywiste – wyjaśnia w rozmowie z portalem Stefczyk.info Ewa Stankiewicz.

- Istnieją więc dwie patologie – psychologiczna bariera, która każde członkom komisji podawać wyniki „prawidłowe” a nie zgodne ze stanem faktycznym, oraz system komputerowy, który zmusza do podawania złych danych. To szczegół, ale może okazać się ważny – mówi szefowa Solidarnych 2010.

saż
[Fot. PAP/Grzegorz Michałowski]

Warto poczytać

  1. wassermann20092018 20.09.2018

    Wassermann zapowiada przygotowania do budowy metra w Krakowie

    Kandydatka Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Krakowa Małgorzata Wassermann zapowiedziała, że jeśli wygra wybory, to podejmie działania, zmierzające do powstania metra w mieście. Według niej, rozpoczęcie budowy mogłoby nastąpić pod koniec kadencji; docelowo mogą powstać trzy nitki metra.

  2. katiehopkins20092018 20.09.2018

    Brytyjska dziennikarka w mocnych słowach o Polsce! Jej opinia o naszym kraju może zaskoczyć wiele osób

    Kate Hopkins to budząca ogromne kontrowersje brytyjska publicystka, którą do Polski zaprosił poseł Dominik Tarczyński.

  3. frasyniuk20092018 20.09.2018

    Frasyniuk apeluje, aby doność na Polskę? „Niech nas skarżą!”

    Kontrowersyjne słowa zmieścił na swoim Twitterze Władysław Frasyniuk. „Dla naszego dobra, w obronie Konstytucji, niech nas skarżą” - przekonuje.

  4. morawiecki-gersdorf-19092018 19.09.2018

    Morawiecki spotkał się z Gersdorf. Czego dotyczyła rozmowa premiera z sędzią?

    Premier Mateusz Morawiecki spotkał się z byłą pierwszą prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzatą Gersdorf. Rozmowy dotyczyły reform polskiego sądownictwa

  5. morawiecki19062018 19.09.2018

    Warszawski sąd oddalił pozew przeciwko premierowi. "Sprawa nie podlegała rozpoznaniu w tym trybie"

    Pozew w trybie wyborczym, który Platforma Obywatelska złożyła we wtorek przeciwko premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, został oddalony przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Wyrok nie jest prawomocny

  6. ZiemkiewiczUK 19.09.2018

    Ostra wypowiedź Ziemkiewicza o Platformie. Publicysta tym razem przesadził?

    Prawicowy publicysta Rafał Ziemkiewicz kolejny raz rozgrzał dyskusje na polskim Twitterze. Wszystko za sprawą jego komentarza odnoszącego się do najnowszego sondażu Kantar Public, w którym nie szczędził słów krytyki pod adresem Platformy Obywatelskiej

  7. trzaskowski17082018 19.09.2018

    Trzaskowski dzieli Warszawiaków? Zabawna wpadka kandydata PO

    Rafał Trzaskowski na antenie Polsat News odniósł się do prowadzonej przez niego kampanii wyborczej. Jak sam przyznał, zabiega głównie o głosy „warszawiaków z krwi i kości”. Internauci uważają, że poseł PO dzieli mieszkańców stolicy i powoli przerabiają jego hasła wyborcze

Wiadomości ze świata

więcej

Wiadomości gospodarcze

więcej
CS-159fotoMINI

Czas Stefczyka 159/2018

PDF (5,69 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook