Jedynie prawda jest ciekawa


Amerykanie mogą pomóc ws. Łączewskiego

28.10.2016

Prokuratura Regionalna w Krakowie, która prowadzi śledztwo w sprawie podszywania się pod sędziego Wojciecha Łączewskiego zwróciła się o pomoc prawną do USA, dotyczącą wpisów na Twitterze - poinformował PAP w piątek rzecznik PR Włodzimierz Krzywicki.

Jak dodał, śledczy otrzymali już opinię biegłego informatyka, który badał sprzęt informatyczny sędziego Łączewskiego po kątem ewentualnego włamania się i "kradzieży tożsamości", ale nie ujawnia jej treści. "Opinia wpłynęła, jest przedmiotem analizy i dalszych czynności dowodowych w tej sprawie" - zaznaczył Krzywicki. 

"To, że się skończyły prace, to jest mocno przesadzone, dlatego, że prokurator prowadzący to śledztwo zamierza je dalej kontynuować, to nie jest tak, że ta opinia jest kompletna" - dodał rzecznik. 

Według niego prowadzący śledztwo oczekuje na pomoc prawną z USA, o którą się zwrócił. Chodzi o ustalenie "czy się coś ukazało na Twitterze i skąd". "Nie ma na pewno jeszcze informacji ze Stanów z Twittera z głównej siedziby, ale zdaje się, że poważnie to potraktowali i jednak informacje od nich dostaniemy, te wyjaśnienia, która nam są potrzebne. Tego nie jesteśmy w stanie w żaden sposób zweryfikować tutaj w kraju, nie posiadamy takich możliwości technicznych" - powiedział Krzywicki. 

Krakowska prokuratura prowadzi śledztwo ws. podszywania się pod sędziego Wojciecha Łączewskiego, który miał w internecie uzgadniać taktykę działań przeciw rządowi PiS z osobą podającą się za dziennikarza. W czwartek Wiadomości TVP, powołując się na portal wpolityce.pl podały, że biegli wykluczyli możliwość włamania do komputera, tabletu i telefonu komórkowego sędziego. 

"Jedyna informacja, jaką mogę przekazać, to że prokurator prowadzący to śledztwo nikomu nie przekazywał wiedzy na temat zawartości opinii, która jest wydana w sprawie. To co się ukazało w mediach, to jest coś, co jest poza naszą kontrolą" - ocenił Krzywicki. 

Rzecznik przypomniał, że w Prokuraturze Okręgowej w Łodzi toczy się postępowanie na temat nielegalnego ujawniania informacji z tego śledztwa. 

Według Wiadomości i portalu takie ustalenie biegłych informatyków pracujących dla prokuratury może oznaczać, iż sędzia Łączewski, który w marcu ub.r. przewodniczył składowi Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście (skład ten skazał na kary więzienia Mariusza Kamińskiego i b. członków kierownictwa CBA, ułaskawił ich później prezydent Andrzej Duda) - mijał się z prawdą twierdząc, iż włamano się do jego komputera. 

Z analizy informatyków, o której napisał portal wpolityce.pl wynika, że w sprzęcie sędziego Łączewskiego nie było szpiegowskiego oprogramowania, które mogłoby posłużyć do włamania i rozsyłania w jego imieniu wiadomości na portalu internetowym, zaś zdjęcie, tzw. selfie, które sędzia wysłał do swojego rozmówcy (przepraszając, że jest na nim w rozciągniętej koszulce), zostało zrobione jego telefonem. Poprzez tzw. chmurę, umożliwiającą automatyczne przesyłanie plików i zapisywanie ich zdalnie na innych urządzeniach, miało się znaleźć w innych komputerach Łączewskiego i w jego tablecie. 

Była to kolejna opinia biegłych, którzy kilka razy przebadali komputer stacjonarny, laptop, tablet i telefon sędziego, który po ujawnieniu tej sprawy sam zwrócił się o śledztwo. Od pewnego czasu nie orzeka już w wydziale karnym, tylko w wydziale cywilnym stołecznego sądu. 

Media podawały na początku roku, że Łączewski miał oferować w internecie pomoc osobie podszywającej się pod znanego dziennikarza w działaniach przeciw obecnemu rządowi. Jedna z gazet opublikowała rozmowy, jakie sędzia miał prowadzić w sieci pod nazwiskiem "Marek Matusiak" z internautą, który podszył się pod Tomasza Lisa. Sędzia miał się także zjawić na spotkaniu z tym internautą. 

Sprawę badało kolegium Sądu Okręgowego w Warszawie. W czasie jednej z opisanych przez gazetę rozmów - która miała być prowadzona 18 stycznia 2016 r. o godz. 12.32 - sędzia Łączewski przewodniczył rozprawie, która trwała od godz. 12.00 do godz. 14.05 - podawał SO. "Powyższe ustalenie zdaje się wykluczać możliwość prowadzenia w tym czasie prywatnej korespondencji elektronicznej z profilu +Marka Matusiaka+, a tym samym poddaje w wątpliwość prawdziwość całości medialnych doniesień" - dodano.

O podszywaniu się pod jego osobę prokuraturę powiadomił sam sędzia. 

Kodeks karny przewiduje do trzech lat więzienia dla tego, kto "podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej". 

Sprawę prowadziła początkowo Prokuratura Okręgowa w Warszawie, potem, po decyzji Prokuratury Krajowej - sprawę przeniesiono do Prokuratury Okręgowej w Legnicy, a pod koniec września trafiła ona do Prokuratury Regionalnej w Krakowie. 

Czynności wyjaśniające w sprawie sędziego Wojciecha Łączewskiego prowadzi też rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych przy Krajowej Radzie Sądownictwa. O zbadanie sprawy zwróciła się do rzecznika KRS oraz prezes Sądu Okręgowego w Warszawie. 


ak/PAP

[fot. TVP Info]

Warto poczytać

  1. morawiecki-gersdorf-19092018 19.09.2018

    Morawiecki spotkał się z Gersdorf. Czego dotyczyła rozmowa premiera z sędzią?

    Premier Mateusz Morawiecki spotkał się z byłą pierwszą prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzatą Gersdorf. Rozmowy dotyczyły reform polskiego sądownictwa

  2. morawiecki19062018 19.09.2018

    Warszawski sąd oddalił pozew przeciwko premierowi. "Sprawa nie podlegała rozpoznaniu w tym trybie"

    Pozew w trybie wyborczym, który Platforma Obywatelska złożyła we wtorek przeciwko premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, został oddalony przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Wyrok nie jest prawomocny

  3. ZiemkiewiczUK 19.09.2018

    Ostra wypowiedź Ziemkiewicza o Platformie. Publicysta tym razem przesadził?

    Prawicowy publicysta Rafał Ziemkiewicz kolejny raz rozgrzał dyskusje na polskim Twitterze. Wszystko za sprawą jego komentarza odnoszącego się do najnowszego sondażu Kantar Public, w którym nie szczędził słów krytyki pod adresem Platformy Obywatelskiej

  4. trzaskowski17082018 19.09.2018

    Trzaskowski dzieli Warszawiaków? Zabawna wpadka kandydata PO

    Rafał Trzaskowski na antenie Polsat News odniósł się do prowadzonej przez niego kampanii wyborczej. Jak sam przyznał, zabiega głównie o głosy „warszawiaków z krwi i kości”. Internauci uważają, że poseł PO dzieli mieszkańców stolicy i powoli przerabiają jego hasła wyborcze

  5. liderzy-KO-18092018 19.09.2018

    Oburzenie w opozycji. Lubnauer i Nowacka zdegustowane okładką lewicowej gazety

    Tygodnik „Polityka” ostatnio zaskakuje wszystkie osoby związane ze sceną polityczną w Polsce. Nie tak dawno jeden z redaktorów ekonomicznych tej gazety zachęcał lewicę do współpracy z PiS

  6. jakubiak09092018 19.09.2018

    Niecodzienny apel Marka Jakubiaka. Zachęcał do głosowania na siebie albo...na swojego rywala w wyborach

    Marek Jakubiak na antenie Polskiego Radia 24 zachęcał Warszawiaków do głosowania na niego podczas zbliżających się wyborów samorządowych. Opowiedział się również za opcją, że w przypadku, gdyby „nie przypadł do gustu wyborców”, powinni oni oddać swój głos na Patryka Jakiego

  7. facebook18092018 18.09.2018

    Przeklnął na Facebooku. Nie spodziewał się reakcji straży miejskiej

    Na początku lipca jeden z użytkowników Facebooka miał użyć wulgarnego słowa. Poznańska straż miejska wzywa teraz internautę do siebie i prosi o wyjaśnienia.

  8. schmidt-20072018 18.09.2018

    Dramat Joanny Schmidt. Według posłanki zadania z matematyki dyskryminują kobiety

    Była posłanka Nowoczesnej, a obecnie koło Społeczno-liberalni Joanna Schmidt odnalazła niemały „problem”, którym podzieliła się na Twitterze. Otóż zdaniem polityk kobiety są dyskryminowane...przez anonimowe przedstawienie w zadaniach z matematyki

Wiadomości ze świata

więcej

Wiadomości gospodarcze

więcej
CS-159fotoMINI

Czas Stefczyka 159/2018

PDF (5,69 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook