Jedynie prawda jest ciekawa


Ambasador Przyłębski: obraz Polski w mediach niemieckich fałszywy i jednostronny

16.08.2017

Ambasador RP w Niemczech Andrzej Przyłębski w rozmowie z PAP skrytykował antypolską narrację w niemieckich mediach. Ocenił, że dziennikarze niemieccy przedstawiają "jednostronny i fałszywy obraz Polski".

- Uważamy, że w dyskusjach należy przytaczać zdanie obydwu stron sporu, a nie tylko jednej. Niemcy się tego niestety zazwyczaj nie trzymają - powiedział Przyłębski w rozmowie z PAP.

Zdaniem ambasadora niemiecka krytyka pod adresem polskich mediów jest niesłuszna. - Krytykuje się brak pluralizmu w mediach polskich, ale w rzeczywistości to pluralizm mediów niemieckich pozostawia dużo do życzenia - oznajmił, dodając, iż w Polsce "są pisma od prawa do lewa, a w Niemczech dominują natomiast media lewicowe lub centrolewicowe". Słowa krytyki skierował również w stronę dziennikarstwa niemieckiego, które - w ocenie ambasadora - przedstawia "jednostronny i fałszywy obraz Polski".

- Niektórzy korespondenci niemieccy piszą o Polsce w sposób skandaliczny - powiedział ambasador. Wymienił w tym kontekście m.in. korespondenta "Suddeutsche Zeitung" Floriana Hassela. - Czasami nawet obrażają, tak jak ostatnio Florian Hassel moją żonę. Osobie o tak wybitnym i prawniczo urozmaiconym dorobku zawodowym zarzucił brak kompetencji do pełnionej funkcji. Stwierdził również, że werdykt TK w sprawie rozdzielenia demonstracji odbywających się w zbliżonym miejscu ogranicza prawo do demonstrowania, co jest kompletną bzdurą. To człowiek nieodpowiedzialny - ocenił Przyłębski.

Ambasador zapowiedział "stanowczy sprzeciw wobec niemieckiej kampanii medialnej". - Zaczniemy monitorować gazety bardziej detalicznie. Będziemy informować redaktorów naczelnych o niekompetencji, braku profesjonalizmu lub nierzetelności ich korespondentów, będziemy także częściej publikować sprostowania przeinaczeń i zwykłych kłamstw - oświadczył w rozmowie z PAP. Jako kluczową uznał w tym zakresie ścisłą współpracę z Redutą Dobrego Imienia.

Jednocześnie zaznaczył, że obraz Polski w społeczeństwie niemieckim jest "bardziej urozmaicony". Z relacji Przyłębskiego wynika, iż ambasada RP w Berlinie otrzymuje "od czasu do czasu listy wyrażające silne poparcie dla rządu Beaty Szydło, zwłaszcza w kontekście polityki migracyjnej". Podkreślił, że są one "bardzo często pisane przez ludzi z tytułami naukowymi".

- Jest pewna część społeczeństwa niemieckiego, która rozumie polską politykę. Niemniej jednak stanowi ona margines - powiedział PAP. Większość maili, które otrzymuje ambasada, odnosi się krytycznie do pracy polskiego rządu. Ich poziom jest jednak bardzo niski, a merytoryczne zarzuty zastępują obelgi.

Zdaniem ambasadora RP istnieje głęboki podział wewnątrz Polonii niemieckiej w kwestii oceny rządu. Istotny wpływ na tę ocenę mają niemieckie i polskie media. Według niego "ktoś, kto ogląda tylko TVN czy Polsat żyje w innej rzeczywistości niż ktoś, kto ogląda TVP". Z powodu ataków medialnych na Polskę cierpią nie tylko zwolennicy rządu, lecz - paradoksalnie - także jego przeciwnicy. Niezadowolenie części Polonii krytykującej PiS wynika po części z zachwiania postrzegania przez Niemców Polski jako lidera postkomunistycznej transformacji.

Według ambasadora "chęć bycia akceptowanym" pewnej części Polonii przekłada się bezpośrednio na jej preferencje polityczne. - Pamiętam np. sytuacje, w których Polacy bali się mówić po polsku. Woleli mówić łamanym niemieckim. Wielu z nich cieszyło się, że rząd PO-PSL był tak lubiany i akceptowany przez Niemców. Czuli się w ten sposób dowartościowani - tłumaczył w rozmowie z PAP.

Ambasador podkreślił równocześnie znaczenie Polaków żyjących w Niemczech, "dla których polskość to wartość". Zaznaczył, że w debatach z tymi, co mają inne zdanie muszą oni "mieć sporo odwagi", ponieważ "są w mniejszości". Istotną rolę w debacie o polityce polskiej za granicą odgrywają - według Przyłębskiego - także ci, którzy "stoją po środku i chcą argumentować merytorycznie, chcą rozmawiać". Wśród nich są tacy, co "pragną zweryfikować, czy to, co mówią o Polsce media niemieckie jest prawdą".

Przyłębski zwrócił również uwagę na nierówne traktowanie Polaków żyjących w Niemczech i niemieckiej mniejszości narodowej w Polsce. - Niestety te dwie grupy nie mają jeszcze tych samych praw. Niemcy wydają na Polaków w Niemczech znacznie mniej pieniędzy niż Polska, państwo uboższe, na mniejszość niemiecką w Polsce - zauważył.

- Odpowiedzialność za tę dysproporcję Niemcy zrzucają na landy. Tyle, że polityka landowa względem mniejszości układa się różnie w zależności od regionu - tłumaczył Przyłębski. Jak zaznaczył, w kontekście Polaków "sytuacja wygląda całkiem dobrze w Saksonii, Nadrenii czy Brandenburgii". - Znacznie gorzej układają się sprawy na południu republiki - w Bawarii czy Badenii-Wirtembergii, gdzie nie robi się dla mniejszości polskiej prawie nic - podkreślił.

Ambasador RP odniósł się również do kwestii Polek walczących z niemieckimi urzędami ds. dzieci i młodzieży (Jugendamtami) o prawo do opieki nad dziećmi urodzonymi lub wychowywanymi w Niemczech. Jak powiedział Przyłębski, walkę o prawa Polek uczynił "jednym z kluczowych elementów swojego programu pracy jako ambasador Polski w Niemczech".

Zaznaczył jednocześnie, że "możliwości polskiej dyplomacji są czasami ograniczone" - przykładowo wtedy, kiedy dziecko, podobnie jak jego ojciec, posiada obywatelstwo niemieckie. - Trudno wtedy wywrzeć skuteczny nacisk na urzędy niemieckie, ale trzeba próbować - oznajmił Przyłębski.

- Możemy - na wyraźne życzenie rodzica Polaka - monitorować, pojawiać się na rozprawach sądowych, rozmawiać z sędziami lub urzędnikami, wskazywać na nasze zarzuty - odpowiedział PAP na pytanie, jaką pomoc jest w stanie dać ambasada RP Polkom walczącym z Jugendamtami. - Współdziałamy w tym regularnie z Ministerstwem Sprawiedliwości w Warszawie - dodał.

- Przede wszystkim uświadamiamy. Nasz przekaz jest jasny - zależy nam na tym, by dzieci polskie za granicą miały stały kontakt z naszym językiem, z naszą kulturą. Ale także z obojgiem rodziców. Nie ma zgody na zabieranie dzieci Polkom tylko dlatego, że w ocenie sądu niemiecki rodzic może stworzyć dziecku lepsze warunki materialne. Jesteśmy na to uczuleni, bo równie ważne jest otoczenie emocjonalne - podsumował ambasador Przyłębski.

PAP/wikicommons

Warto poczytać

  1. plazyn20082018 20.08.2018

    „To musi być partnerstwo a nie fasada demokracji”. Kacper Płażyński o współpracy z radami dzielnic w Gdańsku

    Kacper Płażyński podczas konferencji prasowej podsumował akcję „Gdańsk jest dla wszystkich”. Przez okres lipca i sierpnia, kandydat PiS na prezydenta Gdańska odwiedzał gdańskie dzielnice, aby poznać problemy, z którymi muszą się mierzyć gdańszczanie.

  2. 1270northstream2spokt 20.08.2018

    Czaputowicz: uważamy, że Nord Stream 2 jest szkodliwy i stawia w bardzo trudnej sytuacji Ukrainę

    Uważamy, że gazociąg Nord Stream 2 ma wymiar geopolityczny, jest szkodliwy i stawia w bardzo trudnej sytuacji Ukrainę - podkreślił w poniedziałek szef MSZ Jacek Czaputowicz.

  3. 1270dopalaczestop 20.08.2018

    Walka z dopalaczami będzie skuteczniejsza. Nowe przepisy od wtorku

    Od wtorku walka z dopalaczami ma być skuteczniejsza. Tego dnia zaczną obowiązywać przepisy mówiące, że za posiadanie znacznych ilości dopalaczy grozić będzie do trzech lat więzienia, a za handel nimi do 12 lat.

  4. kurski-vs-lis-20082018 20.08.2018

    Kurski wytacza proces Newsweekowi. „TVP pozywa tą szczujnię i damskiego boksera Tomasz Lisa”

    Prezes TVP Jacek Kurski idzie na wojnę z Tomaszem Lisem. Telewizja Polska pozywa „Newsweek” za podawania fałszywych informacji na temat stacji

  5. piotrn20082018 20.08.2018

    Piotr N. usłyszał kolejne zarzuty. Jechał samochodem bez przeglądu, ubezpieczenia i prawa jazdy

    - Policja z Konstancina-Jeziorny skierowała do sądu wniosek o ukaranie Piotra N. za trzy wykroczenia.

  6. siemoniak-rabiej-i-duda-20082018 20.08.2018

    Kolejny fake news? Pracownik kancelarii prezydenta prostuje manipulacje opozycjonistów

    Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda wspólnie z małżonką odbywają służbową wizytę w Australii oraz Nowej Zelandii. Celem podróży była m.in. rozmowa z premierem Australii Malcolmem Turnbullem na temat poszerzenia współpracy wojskowej pomiędzy krajami

  7. 1270adamowiczgdans 20.08.2018

    Adamowicz tłumaczy swoją decyzję dotyczącą obchodów na Westerplatte „Została źle przekazana ministrowi Błaszczakowi”

    Będzie wojsko, wojsko zawsze miało być - powiedział w poniedziałek w "Radiu Gdańsk" prezydent Gdańska Paweł Adamowicz odnosząc się do programu uroczystości 1 września na Westerplatte dla uczczenia 79. rocznicy wybuchu II wojny światowej

Wiadomości ze świata

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook