Jedynie prawda jest ciekawa


wSieci: Tak się wyjasnia katastrofę

24.03.2015

Czarne skrzynki szybko przejęte i zbadane przez niezależnych ekspertów w Anglii. Wrak samolotu przetransportowany do państwa, z którego wyleciał w ostatnią podróż, i pieczołowicie rekonstruowany przez specjalistów. Sekcje zwłok ofiar przeprowadzone natychmiast po przewiezieniu ich do kraju. Do tego zdecydowana postawa premiera i na każdym kroku podkreślana przez rodziny zabitych troska, z jaką obchodzą się z nimi władze. Tak Holandia wyjaśnia tragedię MH17.


— o szokujących różnicach pomiędzy badaniem tragedii lotu MH17 i katastrofy smoleńskiej piszą w najnowszym numerze tygodnika „wSieci” Marek Pyza i Marcin Wikło.
Boeing malezyjskich linii lotniczych lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur został zestrzelony nad terytorium wschodniej Ukrainy 17 lipca 2014 r. Na pokładzie było 298 osób, wszyscy zginęli. Aż 193 osoby pochodziły z Holandii, do której sprowadzono ciała ofiar i większość wraku.
Kawałki powyginanej blachy i części zniszczonego samolotu są rozłożone w trzech hangarach, ale zwiedzać można dwa. Czasem trudno rozpoznać, jaka to część maszyny. Zwraca uwagę największy element, fragment statecznika i poszycie kadłuba z drzwiami. Niczego nie wolno dotknąć, w hangarze można się poruszać tylko wyznaczonymi ścieżkami. Nikt natomiast nie przeszkadza w robieniu fotografii - czytamy w artykule.
Trudno wręcz uwierzyć w to, jak wielkie są różnice pomiędzy tym, jak prowadzone jest śledztwo przez Holendrów i tym, na co pozwolił Rosjanom polski rząd.
Piet Ploeg, prezes fundacji skupiającej rodziny ofiar MH17 w katastrofie stracił brata, bratową i bratanka.
„W sobotę pojechałem tam z żoną. To było trudne doświadczenie. W tym samolocie nasi najbliżsi spędzili ostatnie chwile życia. Wchodzisz do hangaru, patrzysz na wrak i uświadamiasz sobie, że wnętrze tej maszyny było ostatnim widokiem, jaki oni mieli przed oczami. Byłem do głębi poruszony” - mówi Piet. Opowiadamy mu, jak polski rząd pozwolił Rosjanom potraktować szczątki Tu-154M, jak leżały one przez pół roku pod gołym niebem, a później pod plandeką na smoleńskim lotnisku, jak zostały umyte, zanim je zbadano. Nie może uwierzyć. Dla niego to standardy z innego świata- piszą Pyza i Wikło.
Dlaczego badanie wraku jest tak istotne?
Poskładanie wraku powinno dać odpowiedź na najważniejsze pytanie: czy samolot zestrzelono z ziemi, czy z powietrza- mówi autorom Joost Niemöller, niezależny dziennikarz śledczy, który napisał książkę o zestrzeleniu MH17.
Choć ostateczne wyniki holenderskiego śledztwa mogą być niewygodne dla Holandii, która bardzo dużo zarabia na eksporcie do Rosji, to mimo to nikt nie wahał się tam przed prowadzeniem międzynarodowego postępowania:

W tak rozległym śledztwie, o takim rozgłosie i dotyczącym tak wielu ofiar oraz ich rodzin współpraca międzynarodowa jest koniecznością. Nie da się takich spraw wyjaśniać samodzielnie. Byłoby to po prostu dziwne- mówi w rozmowie z „wSieci” dr hab. Antoinette Collignon, członkini sztabu sześciorga prawników reprezentujących poszkodowanych.

Specjalizuje się w zagadnieniach prawa międzynarodowego, zwłaszcza odnoszącego się do katastrof i uszczerbków na zdrowiu. Jak podkreśla, choć współpraca z Rosją byłaby mile widziana, należy podchodzić do niej ostrożnie: Wiemy, że Rosjanie od początku próbowali utrudniać postępowanie, premier im nie ufa, dlatego pomoc ze strony Rosji ograniczył do minimum. To dobrze. Bo o ile na Zachodzie bada się wszelkie okoliczności, to Rosjanie zawsze mają gotowy zestaw wygodnych dla siebie wniosków, który próbują wszczepić opinii publicznej. Nas interesują tylko fakty - podkreśla mec. Collignon.
O tym, że dwa śledztwa prowadzone w bardzo podobnych sprawach w Polsce i w Holandii pokazują, że mamy do czynienia niemal z dwiema cywilizacjami piszą w najnowszym numerze tygodnika „wSieci” Marek Pyza i Marcin Wikło.

Zdaniem autorów artykułu sposób, w jaki wyjaśniana jest katastrofa MH17, to niemal gotowy akt oskarżenia wobec polskich władz i prokuratury. Pełen tekst reportażu w sprzedaży od 23 marca br., także w formie e-wydania na www.wsieci.pl/e-wydanie.

Warto poczytać

  1. jaki-akcja-botow-7082018 07.08.2018

    „Ostatnia deska ratunku dla sztabu Trzaskowskiego?”. Zagraniczne fake kota atakują kampanie Patryka Jakiego

    Akcja kandydata na prezydenta Warszawy z ramienia PiS, Patryka Jakiego, pod nazwą #100imyPodBlokiem wzbudziła spore zainteresowanie. I to nie tyle co w Warszawie czy nawet w Polsce co na całym świecie

  2. 1270jakiPatryk 06.08.2018

    Ależ oni się boją Patryka Jakiego. Kolejny wstrętny fejk

    Choć do wyborów jeszcze kilka miesięcy, Patryk Jaki przebojem podbija serca Warszawiaków

  3. 1270warszawsaqaa 01.08.2018

    Warszawa stanęła, zawyły syreny. Cześć i chwała Bohaterom!

    Siedemdziesiąt cztery lata temu wybuchło Powstanie Warszawskie. Tysiące polskich bohaterów stanęło do walki o wolność stolicy. Nie kalkulowali, nie relatywizowali – po prostu „zachowali się, jak trzeba”.

  4. PW-i-Lis-1082018 01.08.2018

    Polacy oddają hołd Powstańcom Warszawskim. A Tomasz Lis „wylewa” swoje polityczne żale

    Dokładnie 74 lata temu wybuchło Powstanie Warszawskie. 63 dni heroicznej walki tysięcy młodych Warszawiaków zostało zapamiętane przez kolejne pokolenia i do dziś jest im oddawany należny hołdy.

  5. 1270elizabetka 30.07.2018

    Odrealnienie dziennikarki. Saulski w punkt: My, elity, lepsi. Oni, masa, powinni nas słuchać

    Internetowy, długi wpis Elizy Michalik w kilka godzin stał się kolejnym hitem i memem. Dziennikarka znana z, najdelikatniej mówiąc, mocno lewicowych poglądów w swojej internetowej wypowiedzi załamywała ręce nad tą pogardą mas wobec polskich elit. Pogardą, jej zdaniem, nie zasłużoną

  6. 1270dzieciotko 30.07.2018

    Niesamowite i wzruszające zdjęcie. Co na to zwolennicy aborcji?

    Ta historia poruszy chyba każdego, kto ma choć odrobinę wrażliwości w sercu. Małżeństwo Szkotów wraz z dwójką dzieci postanowiło spędzić wakacyjny dzień w parku rozrywki

  7. fake-news-opozycji-29072018 29.07.2018

    Chcieli skompromitować TVP i PiS, skompromitowali sami siebie. Opozycja rozsyła fake newsy o agresywnym mężczyźnie

    Filmik z agresywnym uczestnikiem protestów, który popychał policjantów, wyzywając ich od ZOMO obiegł polski internet, stając się hitem

  8. walesa-28072018 28.07.2018

    Podwójna klęska Wałęsy. Przegrał w sondażu, nie wyszła mu też zemsta

    Lech Wałęsa w ostatnich tygodniach dostał sporą dawkę „zastrzyku” aktywności, którą upublicznia nie tylko wżyciu codziennym m.in. na demonstracjach pod SN, ale także w social-mediach

CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook