Jedynie prawda jest ciekawa


Naimski: Strusia polityka rządu

30.11.2012

Prawo i Sprawiedliwość żąda debaty na temat przyszłości Unii Europejskiej. Politycy tej parti są zaniepokojeni ujawnionym raportem Komisji Europejskiej na temat "pogłębiania eurolandu" i milczeniem w tej sprawie polskiego rządu. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy posła Piotra Naimskiego.

Stefczyk.info: - Jaki byłby cel takiej debaty?

- Bezpośrednim powodem naszego dzisiejszego wystąpienia jest dokument Komisji Europejskiej, ogłoszony przedwczoraj przez przewodniczącego Barroso, który jest planem działania dla Unii Europejskiej na najbliższe 18 miesięcy, a potem na 5 lat, bardzo szczegółowym planem, który prowadzi do utworzenia ostatecznie unii bankowej, fiskalnej, a także politycznej. To jest plan integracji i faktycznie rzecz biorąc utworzenia scentralizowanego tworu państwowego na terenie Europy.

Wydaje nam się w Prawie i Sprawiedliwości, że tego typu plan, położony na stole jako oficjalny dokumnet Komisji Europejskiej wymaga publicznej debaty w Polsce, wymaga zastanowienia się, jakie stanowisko powinien zająć polski rząd, polskie państwo wobec Unii Europejskiej, która na naszych oczach zmienia się diametralnie. To nie jest już Unia Europejska, do której Polska przystępowała w 2004 r., a zmiany, które oczywiście zostały zapoczątkowane nie przedwczoraj tylko już  wiele miesięcy temu, a może nawet 2 lata temu, czy od roku 2008 nawet - otóż te zmiany są głębokim przeobrażeniem stosunków międzypaństwowych w Europie. I dlatego wzywamy rząd, do sformułowania publicznie stanowiska rządowego wobec tego projektu i chcemy debaty otwartej, publicznej na ten temat.

Stefczyk.info: - A o jakich nowych instrumentach budżetowych Unii państwo mówicie, które mają doprowadzić do stworzenia centralnego budżetu eurolandu?

- Te instrumenty, które są podsumowane i uporządkowane w tym generalnym scenariuszu przez Komisję Europejską, to są częściowo posunięcia, które już zostały wprowadzone, np. semestr europejski, albo tzw. sześciopak, a teraz dyskutuje się nad "dwupakiem" -  o co chodzi? Otóż chodzi, że Komisja Europejska ustami zresztą przewodniczącego Barroso, a także w tym dokumencie konkretnie, nawołuje do tego, żeby prowadzić do integracji europejskiej przy pomocy prawa wtórnego w Unii Europejskiej, czyli początkowo bez zmiany traktatów - poprzez rozporządzenia, poprzez dyrektywy. I to się dzieje już dłuższego czasu i dzieje się w taki sposób, że postanowienia obowiązującego przecież w tej chwili Traktatu Lizbońskiego są interpretowane rozszerzająco. Wielokrotnie mamy do czynienia z tego typu projektami legislacyjnymi Komisji Europejskiej. Zwieńczeniem tego procesu ma być teraz w grudniu decyzja na temat nadzoru bankowego, która prowadzi oczywiście prostą linią do unii bankowej.

Równocześnie zapowiada się unię fiskalną, czyli tak naprawdę obydwa te elementy będą prowadziły do tego, że budżety krajów członkowskich Unii Europejskiej będą kontrolowane nie przez parlamenty lokalne - jak Sejm w szczególności w Polsce - tylko będą narzucane z poziomu instytucji unijnych. To jest w ewidentny sposób odbieranie suwerenności państwowej krajom członkowskim i przenoszenie tych prerogatyw państwa do centrali, do Komisji Europejskiej czy do Rady Unii Europejskiej. W projekcie Komisji Europejskiej mówi się o tym - jak to się określa w tym żargonie - że deficyt demokracji będzie wyrównywany zwiększaniem kompetencji Parlamentu Europejskiego. Warto jednak zauważyć, że w Parlamencie Europejskim podejmuje się decyzje zwykłą większością głosów i gdyby w przyszłości zwiększać kompetencje Parlamentu Europejskiego, to to jest znowu odejście od systemu podejmowania decyzji, który jest zawarty w Traktacie Lizbońskim.

Stefczyk.info: - Czy rząd nie jest świadomy tych ustaleń, bo raczej "nie chwali się" wiedzą na ten temat, czy raczej woli nie nagłaśniać tego tematu, żeby nie musieć się tłumaczyć?

- Rząd jest doskonale świadomy tego, co się dzieje, tylko, że wygodniej jest stronie rządowej przedstawiać poszczególne projekty legislacyjne, które płyną z Komisji jako nieomal że incydentalne akty prawne, które jak się tłumaczy, dotyczą w zasadzie kosmetycznych zmian. Taka strusia taktyka, chowania głowy w piasek, ona tak naprawdę do niczego nie prowadzi, poza tym, że polski rząd daje sobie narzucić rolę biernego obserwatora i konsumenta tego, co się w rzeczywistości decyduje na temat przyszłości Unii Europejskiej. O tym, że ta świadomość po stronie obozu rządzącego jest niech świadczą choćby wypowiedź pana Lewandowskiego, komisarza do spraw budżetu, na konferencji, która się dzisiaj toczy w Sejmie, który te z powiedział, że wobec zmieniającego się kształtu Unii Europejskiej konieczna jest debata w tej sprawie.

Stefczyk.info: - Jak Polska powinna się w takiej sytuacji zachować? Do przyjęcia euro zobowiązaliśmy się w traktacie akcesyjnym, ale to oznacza, że wraz z przyjęciem euro, przyjmiemy jednocześnie te wszystkie zobowiązania, które teraz są przyjmowane...

- To jest jeden aspekt tej sprawy - tak rzeczywiście by to wyglądało, gdyby Polska do euro przystapiła - wszystkie w tej chwili ogłaszane jako obowiązujące  kraje posługujące się euro przepisy będą musiały być przyjęte prze kraj, który przystępuje do strefy euro. Ale jest i drugi aspekt tej kwestii - otóż w 2004 r. kiedy podpisywaliśmy traktat akcesyjny sytuacja była zupełnie inna. Polska zobowiązywała się w traktacie do przyjęcia wspólnej waluty euro, ale nie zobowiązała się do tego, że będziemy przyjmowali unię bankową, że będziemy przyjmowali unię fiskalną, że będziemy w konsekwencji przyjmowali w konsekwencji zacieśnioną unię polityczną. To są zmiany warunków. W związku z tym jest pytaniem otwartym, czy zobowiązanie traktatowe z traktatu z 2004 r. będzie obowiązywało wtedy, kiedy będzie rozpatrywane ewentualne członkostwo Polski w euro. To jest rzeczywiście otwarte pytanie dla prawników, polityków i myślę, że rozstrzygnięcie powinno być negatywne. To znaczy Polska powtórnie będzie miała możliwość decyzji w tej sprawie.

not. zrk
[fot. Krzysztof Świderski]

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  5. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  6. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  7. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  8. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook