Jedynie prawda jest ciekawa


401 lat temu Ruś biła przed Koroną i Litwą pokłony

29.10.2012

Przed 401 laty władcy Rusi moskiewskiej pokłonili się majestatowi Rzeczypospolitej. 29 października 1611 roku nasz triumf dopełnił Hołd Szujskich – homagium, przebywającego w polskiej niewoli, zdetronizowanego cara Rosji, Wasyla IV Szujskiego i jego braci: Dymitra (dowódcy sił rosyjsko-szwedzkich w bitwie pod Kłuszynem) i Iwana, złożone królowi Polski Zygmuntowi III Wazie i królewiczowi Władysławowi (ówczesnemu carowi Rosji).

To co zdarzyło się w sali Senatu Zamku Królewskiego w Warszawie, w relacji z XVII w. nazwane było aktem tak sławnym, wielkim i nigdy w Polsce niewidzianym. Kilka dni wcześniej hetman polny koronny Stanisław Żółkiewski odbył wjazd tryumfalny przez Krakowskie Przedmieście na Zamek Królewski, wiodąc ze sobą uwięzionych: cara rosyjskiego Wasyla IV Szujskiego, jego braci: Dymitra Szujskiego z żoną - wielką księżną Jekatieriną Grigoriewną, córką Grigorija Maluty Skuratowa i Iwana Pugowkę Szujskiego, Michaiła Szeina, patriarchę moskiewskiego i całej Rusi Filareta. Żółkiewski przedstawił ich Senatowi, podnosząc w swej przemowie zmienność szczęścia. Przed Zygmuntem III na tronie car Wasyl IV dotknął ziemi prawą ręką i ją ucałował, wódz wojsk moskiewskich Dymitr Szujski bił czołem o ziemię, a Iwan Szujski uczynił to trzykrotnie.

Jak do tego doszło? W 1606 w Moskwie wybuchło powstanie antypolskie, na czele którego stanął Wasyl Szujski. Po zabiciu lojalnego wobec Polaków Dymitra Szujski został wybrany carem, a w 1608 zawarł z królem Polski rozejm. Obawiając się jednak kolejnych interwencji zbrojnych, a także nie mając pełnego poparcia wśród poddanych, car zawarł ze Szwecją pakt sojuszniczy.

Do decydującego starcia doszło w czasie bitwy pod Kłuszynem 4 lipca 1610 r., w której armia rosyjska została rozbita przez wojska polskie dowodzone przez Stanisława Żółkiewskiego. Polska husaria starła przeciwnika w pył w sytuacji dysproporcji sił 1:5 (35 tysięcy Rosjan i zaciężnych cudzoziemców stanęło przeciwko niespełna siedmiu tysiącom wojsk polskich dowodzonych przez Stanisława Żółkiewskiego). W tej bitwie najbardziej uwidoczniła się wartość bojowa husarii. Towarzyszy husarskich było pod Kłuszynem 5 556. Niektóre roty musiały szarżować po kilka razy by pobić pięciokrotnie liczniejszego wroga. W tej bitwie towarzysze husarscy pokazali swoją uniwersalność. Husaria doskonale poradziła sobie z lekką jazdą typu wschodniego, jak i ciężką zachodnioeuropejską rajtarią. Wielka wartość bojowa husarii, najpiękniejszej i piekielnie skutecznej siły sprawiła, że przez sto pięćdziesiąt lat ta formacja nie poniosła klęski w otwartym polu. To był dzień chwały oręża, odwagi towarzyszy husarskich, talentu naszych hetmanów i zniweczonych politycznych projektów. Tego dnia warto wznieść toast za naszych walecznych przodków! W nocy z 20 na 21 września 1610 oddziały Żółkiewskiego weszły do Moskwy. 8 października 1610 wojska polskie zajęły Kreml. Dowódcą wojsk polskich na Kremlu moskiewskim został Aleksander Korwin Gosiewski. Rok później 29 października 1611 hetman Żółkiewski w uroczystym orszaku wkroczył ze swoim wojskiem do Warszawy a władycy Rosji złożyli królowi Zygmuntowi III Wazie przysięgę wierności. Był sukces militarny i polityczny. Sukces ten niestety został zniweczony. Do 7 listopada 1612 roku Kreml zajmowała polska załoga wojskowa pod dowództwem Aleksandra Korwina Gosiewskiego i Mikołaja Strusia. Dzisiaj Rosja świętuje – jako święto narodowe – pamiątkę wyrzucenia nas z Kremla w 1612 roku.

Miejsce hołdu nie jest bezpośrednio upamiętnione ani bezpośrednio na Zamku Królewskim w Warszawie, ani na terenie Warszawy - obiekty związane z hołdem i pobytem Szujskich były konsekwentnie usuwane i niszczone w imię rosyjskiej racji stanu. Szczególna była w tym aktywność ambasadora rosyjskiego Nikołaja Repnina. Jedynym pośrednim upamiętnieniem sukcesów króla Zygmunta III jest zachodnia tablica tekstem po łacinie znajdująca się na kolumnie Zygmunta: „Zygmunt III z mocy wolnej elekcji król Polski, z tytułu dziedziczenia, następstwa i prawa – król Szwecji, w umiłowaniu pokoju i w sławie pierwszy pomiędzy królami, w wojnie i zwycięstwach nie ustępujący nikomu, WZIĄŁ DO NIEWOLI WODZÓW [MOSKIEWSKICH], STOLICĘ I ZIEMIE MOSKIEWSKIE ZDOBYŁ, WOJSKA ROZGROMIŁ, ODZYSKAŁ SMOLEŃSK”. Tomasz Nałęcz, doradca prezydenta zapytany w 400 rocznicę tego wydarzenia o przyczyny milczenia w rocznicę Hołdu Szujskich, odpowiedział: - „Co mamy przypominać? Fatalną politykę wobec Rosji? Kto chce, to pamięta, ale nie sądzę, żebyśmy musieli organizować państwowe obchody. [...] nie sądzę, by prezydent Bronisław Komorowski chciał wpisać tę datę do naszego ścisłego panteonu, bo to jest data związana z zachowaniami  Rzeczypospolitej, których na piedestał wynosić nie powinniśmy”. Nic się nie zmieniło. Triumf Rzeczypospolitej nie w smak dzisiejszej para-elicie.

Artur S. Górski

[Hołd Szujskich pędzla Jana Matejki. Fot. Wikipedia]

 

Warto poczytać

  1. jaki-akcja-botow-7082018 07.08.2018

    „Ostatnia deska ratunku dla sztabu Trzaskowskiego?”. Zagraniczne fake kota atakują kampanie Patryka Jakiego

    Akcja kandydata na prezydenta Warszawy z ramienia PiS, Patryka Jakiego, pod nazwą #100imyPodBlokiem wzbudziła spore zainteresowanie. I to nie tyle co w Warszawie czy nawet w Polsce co na całym świecie

  2. 1270jakiPatryk 06.08.2018

    Ależ oni się boją Patryka Jakiego. Kolejny wstrętny fejk

    Choć do wyborów jeszcze kilka miesięcy, Patryk Jaki przebojem podbija serca Warszawiaków

  3. 1270warszawsaqaa 01.08.2018

    Warszawa stanęła, zawyły syreny. Cześć i chwała Bohaterom!

    Siedemdziesiąt cztery lata temu wybuchło Powstanie Warszawskie. Tysiące polskich bohaterów stanęło do walki o wolność stolicy. Nie kalkulowali, nie relatywizowali – po prostu „zachowali się, jak trzeba”.

  4. PW-i-Lis-1082018 01.08.2018

    Polacy oddają hołd Powstańcom Warszawskim. A Tomasz Lis „wylewa” swoje polityczne żale

    Dokładnie 74 lata temu wybuchło Powstanie Warszawskie. 63 dni heroicznej walki tysięcy młodych Warszawiaków zostało zapamiętane przez kolejne pokolenia i do dziś jest im oddawany należny hołdy.

  5. 1270elizabetka 30.07.2018

    Odrealnienie dziennikarki. Saulski w punkt: My, elity, lepsi. Oni, masa, powinni nas słuchać

    Internetowy, długi wpis Elizy Michalik w kilka godzin stał się kolejnym hitem i memem. Dziennikarka znana z, najdelikatniej mówiąc, mocno lewicowych poglądów w swojej internetowej wypowiedzi załamywała ręce nad tą pogardą mas wobec polskich elit. Pogardą, jej zdaniem, nie zasłużoną

  6. 1270dzieciotko 30.07.2018

    Niesamowite i wzruszające zdjęcie. Co na to zwolennicy aborcji?

    Ta historia poruszy chyba każdego, kto ma choć odrobinę wrażliwości w sercu. Małżeństwo Szkotów wraz z dwójką dzieci postanowiło spędzić wakacyjny dzień w parku rozrywki

  7. fake-news-opozycji-29072018 29.07.2018

    Chcieli skompromitować TVP i PiS, skompromitowali sami siebie. Opozycja rozsyła fake newsy o agresywnym mężczyźnie

    Filmik z agresywnym uczestnikiem protestów, który popychał policjantów, wyzywając ich od ZOMO obiegł polski internet, stając się hitem

  8. walesa-28072018 28.07.2018

    Podwójna klęska Wałęsy. Przegrał w sondażu, nie wyszła mu też zemsta

    Lech Wałęsa w ostatnich tygodniach dostał sporą dawkę „zastrzyku” aktywności, którą upublicznia nie tylko wżyciu codziennym m.in. na demonstracjach pod SN, ale także w social-mediach

CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook