Jedynie prawda jest ciekawa


Przebrani za esesmanów wyprowadzali więźniów z Auschwitz. Nieznana historia polskich bohaterów

28.02.2018
Auschwitz2
Przebrani za esesmanów wyprowadzali więźniów z Auschwitz. Nieznana historia polskich bohaterów

Wszystkie ucieczki z niemieckiego obozu Auschwitz, zorganizowane przez oddział Armii Krajowej "Sosienki", były udane; nigdy nie było "wsypy"; dzięki przebraniu w mundury esesmanów z obozu zbiegło kilkudziesięciu więźniów - mówi PAP historyk Marcin Dziubek, autor książki o "Sosienkach".

Przebrani za esesmanów, w świetle dziennym, po kilku przekraczali bramę z napisem "Arbeit macht frei" - opisywał w rozmowie z PAP organizowane przez AK ucieczki Dziubek. - Więźniowie w mundurach SS wyprowadzali swoich kolegów (przede wszystkim Polaków) z obozu jako komando zewnętrzne, udające się do pracy poza obozem. Znali niemiecki, znali zwyczaje Niemców, pytani przez wartowników o hasło, podawali prawidłowe.

Później piechotą kierowali się w górę rzeki Soły, do pierwszego napotkanego drewnianego mostu - tu, w Łękach, znajdował się punkt umowny, znany jako Zacisze, i tu partyzanci przejmowali uciekinierów. Hasłem rozpoznawczym była zazwyczaj kolęda "Przybieżeli do Betlejem", która gwizdana przez partyzantów była sygnałem dla uciekinierów, że znaleźli się w odpowiednim miejscu i trafili na właściwe osoby.

Część z oswobodzonych w ten sposób przyłączała się do oddziałów Armii Krajowej, m.in. do "Sosienek" i do działającego w Beskidach oddziału "Garbnik".

Pierwszą ucieczkę w mundurach esesmanów "Sosienki" zorganizowały we wrześniu 1944 r. - Wówczas jednorazowo zdołało zbiec najwięcej osób, bo pięć - wskazał Dziubek, autor książki "Niezłomni z oddziału "Sosienki".

1944 był tym rokiem, kiedy oddział AK "Sosienki" pomógł w ucieczce największej liczbie więźniów. - Wtedy dawne Kresy Rzeczpospolitej znalazły się w zasięgu działań Armii Czerwonej i aresztowania rodzin uciekinierów ze strony Gestapo już nie groziły - wyjaśnił historyk.

Do planowania ucieczek zachęcał też fakt, że w poł. 1943 r. Niemcy przestali stosować zbiorową odpowiedzialność - gdy np. za jednego zbiega skazywanych było na śmierć 10 więźniów. Łącznie "Sosienki" zorganizowały kilkanaście ucieczek (dokładna liczba nie jest ustalona).

Jak to możliwe, że esesmani nie zorientowali się, że bramę przekraczają więźniowie w niemieckich mundurach? Pytany o to historyk podkreślił, że każda ucieczka była doskonale zorganizowana. Partyzanci z "Sosienek" współpracowali - w dużej mierze za pośrednictwem cywilów pracujących na terenie obozu - z obozową konspiracją Auschwitz.

Mundury uciekinierów były jak oryginalne. Dla konspiracji szyli je ci sami polscy krawcy, którzy przygotowywali ubiory dla Niemców. Mundury można było także "zdobyć" z pralni. Stroje odbierał od krawców przywódca "Sosienek", kpt. Jan Wawrzyczek (pseud. Danuta).

Przebrania do obozu Auschwitz dostarczała łączniczka Zofia Zdrowak (pseud. Jadźka, Basia), która też doszywała do mundurów odpowiednie dystynkcje oficerskie i podoficerskie. Zdrowak pracowała w urzędzie gminy w Oświęcimiu, w pobliżu prace naprawcze wykonywali więźniowie z obozu Auschwitz. Kobieta przekazywała więźniom potajemnie informacje i odbierała od nich grypsy, zawierające szczegóły ucieczek uzgodnionych z "Sosienkami". W grudniu 1944 r. łączniczka została aresztowana i osadzona w Auschwitz (zbiegła z jednego z transportów ewakuacyjnych, które uruchomiono z Auschwitz w styczniu 1945 r.).

Ubywająca liczba więźniów wzbudziła niepokój w dowództwie obozu, które zorientowało się także, że partyzanci posługują się ich mundurami poza obozem. Komendant Richard Baer wydał rozkaz, w którym wprowadzał dodatkowe hasła rozpoznawcze dla formacji SS i funkcjonariuszy przekraczających bramy.

Oddział "Sosienek" pomagał więźniom bez względu na narodowość. Dowódca oddziału, kpt. Jan Wawrzyczek powtarzał, że na politykę pod Oświęcimiem nie było miejsca ani czasu. Także w samym oddziale walczyli nie tylko Polacy, ale i Jugosłowianie, Rosjanie, Żydzi.

O tym, kto weźmie udział w uciecze z obozu, decydowało przywództwo konspiracyjnego ruchu obozowego. Sami więźniowie też mieli pewien dylemat, bo podejmując decyzję o ucieczce narażali na aresztowanie całą swoją rodzinę. Często kalkulowali, czy to rzeczywiście ma sens i czy to się opłaca.

- Wszystkie zorganizowane przez "Sosienki" ucieczki były udane. Nie było tutaj żadnej "wsypy", nikt nie zginął - podkreślił Dziubek.

Oddział AK "Sosienki" powstał wiosną 1943 r. Kryptonim przyjął od sosnowego młodnika w Bielanach w pobliżu Soły, w którym nowo zwerbowani partyzanci składali przysięgę.

"Sosienki" liczyły ok. 80 żołnierzy. Ich główym zadaniem była pomoc więźniom Auschwitz. Przed 1944 r. oddział organizował ją przede wszystkim w formie żywności i lekarstw, które najpierw starano się przekazywać legalnie w porozumieniu z komendą obozu, a później, kiedy ta przestała wyrażać zgodę - organizowano przerzuty drogą konspiracyjną. Przed 1944 r. "Sosienki" odbijały więźniów, którzy wychodzili poza teren obozu (np. na roboty) - partyzanci atakowali wówczas eskortę, co powodowało masową ucieczkę więźniów.

"Sosienki" działały w trudnych warunkach. Ziemia oświęcimska była wcielona do Rzeszy. W poł. 1944 r. w Oświęcimiu i okolicy stacjonowało 5 tys. niemieckich żołnierzy. W pobliżu nie było dużych obszarów leśnych.

Po wojnie część partyzantów z "Sosienek" była prześladowana przez NKWD i UB.

Marcin Dziubek jest historykiem. Pracuje jako nauczyciel w Oświęcimiu. Spod jego pióra wyszło wiele publikacji poświęconych historii regionalnej. Jest prezesem Towarzystwa Miłośników Bielan. Był inicjatorem budowy w Bielanach pomnika upamiętniającego żołnierzy AK "Sosienki". Jest też współtwórcą Grupy Rekonstrukcji Historycznej Batalion Obrony Narodowej "Oświęcim". 

PAP

Warto poczytać

  1. 1270paparumskij 08.08.2018

    Kto jest biskupem księżyca?

    Do diecezji w Orlando należy całkiem spory kawałek Florydy, z 9 hrabstwami, setkami miast i miasteczek i ponad 400 tysiącami wiernych. Należy do niej również...księżyc.

  2. 1270pfeifer 30.07.2018

    Na podstawie losów tego żołnierza można prześledzić historię Polski I poł. XX w

    Gen. Franciszek Edward Pfeiffer ps. "Radwan" był łodzianinem, ale znany jest przede wszystkim jako jeden z dowódców Powstania Warszawskiego. Na podstawie jego losów można prześledzić niemal całą historię Polski I połowy XX wieku.

  3. 1270oblawanamlodewilki 12.07.2018

    To najbardziej tragiczna zbrodnia na Polakach po II wojnie światowej. Wspaniały gest kibiców.

    Kibice Sparty Augustów uczcili pamięć polskich żołnierzy wymordowanych w przez oprawców z NKWD, UB i KBW. Dla augustowskiej młodzieży pamięć o tych wydarzeniach wciąż jest bardzo ważna, czemu dali wyraz w osobliwy sposób. W Augustowie powstał mural upamiętniający zamordowanych bohaterów

  4. 1270dudela 29.05.2018

    Prezydent: dziękujemy weteranom za ich patriotyzm i poświęcenie

    Dziękujemy weteranom za ich patriotyzm, poświęcenie i odwagę; pamiętamy też o tych, którzy zginęli w służbie Ojczyźnie - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda, z okazji obchodzonego we wtorek Dnia Weterana działań Poza Granicami Państwa

  5. Zygelbojmwiki 12.05.2018

    Krzyczał że "Świat oszalał". Wkrótce popełnił samobójstwo w akcie rozpaczy przeciw zagładzie Żydów i milczeniu Zachodu

    75 lat temu, 12 maja 1943 r., w obliczu nieuchronnego upadku żydowskiego zrywu w Warszawie, a także w związku z bezskutecznymi prośbami o reakcję Zachodu na Zagładę Żydów, w Londynie popełnił samobójstwo Szmul Mordechaj Zygielbojm.

  6. PileckiUBwiki 08.05.2018

    "Oświęcim to była igraszka". 71 lat temu Witold Pilecki został aresztowany przez UB

    8 maja 1947 roku został aresztowany przez UB rotmistrz Witold Pilecki, bohaterski "ochotnik do Auschwitz", który dał się schwytać Niemcom w ulicznej łapance, by zdobyć wiarygodne dane na temat zbrodni hitlerowskich oraz stworzyć konspirację wojskową wśród więźniów

  7. usa06052018 06.05.2018

    Ta decyzja uratowała Amerykę od komunizmu. O wszystkim zadecydował jeden człowiek

    200 lat temu w budynku przy trewirskiej Bruckergasse przyszedł na świat Karol Marks. Z

  8. 1270powstanieslaskie 02.05.2018

    97. rocznica wybuchu III powstania śląskiego

    W nocy z 2 na 3 maja 1921 r. wybuchło III powstanie śląskie, które przesądziło o sposobie podziału Górnego Śląska między Polskę i Niemcy

CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook