Jedynie prawda jest ciekawa


Gwiazda: stan wojenny oznaczał klęskę agentury w "Solidarności"

08.12.2017
1270szamebamer
Gwiazda: stan wojenny oznaczał klęskę agentury w "Solidarności"

Wprowadzenie stanu wojennego to było przypieczętowanie totalnej klęski agentury rozlokowanej w szeregach "Solidarności" - powiedział PAP dawny działacz związku, sygnatariusz Porozumień Sierpniowych, Andrzej Gwiazda.

"To, że potrafiliśmy się obronić - bo to, że oni musieli użyć wojska i użyć stanu wojennego, ażeby tak zmiękczyć społeczeństwo, żeby można było zawrzeć porozumienie Okrągłego Stołu - to jest nasze ogromne zwycięstwo, ogromny sukces, nas czyli wszystkich Polaków" - uważa Gwiazda.

 Podkreślił, że dla niego od początku porozumienie z sierpnia 1980 r. zawarte przez strajkujących w Stoczni Gdańskiej z władzami PRL miało "wartość papieru, na którym ten dokument został podpisany".

 "Ma wartość makulatury, póki nie potrafimy utrzymać takiej sytuacji, że generalne złamanie tego porozumienia będzie politycznie nieopłacalne. I było dla nas oczywistą rzeczą, że +Solidarność+ jako organizacja i związek jest w miarę bezpieczna, póki idzie do przodu. To tempo nie musiało być ekstremalne, ale cały czas musieliśmy iść do przodu. To jest jak z kamieniem rzuconym do góry - kamień leci do góry tak długo, dopóki się nie zatrzyma, od tego momentu zaczyna spadać. I było dla nas jasne, że kiedy +Solidarność+ zawaha się i zacznie się cofać, to nastąpi atak" - wyjaśnił.

 "I okazało się, że nawet tak liczna agentura - od szeregowego członka po przewodniczącego całej organizacji - nie była w stanie tej organizacji zmienić, zmienić jej poglądów i metod i zmienić jej celów. Musieli użyć dopiero siły zbrojnej, ażeby umożliwić agenturze dalsze działanie" - ocenił Gwiazda.

 Podkreślił, że "Solidarność" ze względu na to, że była masowym 10-milionym ruchem społecznym, nie była praktycznie w stanie prowadzić selekcji przystępujących do związku osób. "W zakładach była wykładana lista i każdy kto się na nią wpisał był członkiem +Solidarności+, potem dopiero były deklaracje () W związku z tym byliśmy w sytuacji naprawdę niekomfortowej - musieliśmy wszystkich traktować jako ludzi szczerze oddanych" - dodał.

 "Agenci nie wyłamywali się na zebraniach podczas publicznych wystąpień. Trzeba było mieć bardzo czujne ucho i nastawienie, żeby wyłapać, że jest podtekst w tym, co mówią, bo mówili zawsze zgodnie z oficjalnym stanowiskiem Solidarności, co ludzi myliło. W tamtym czasie wszyscy trochę baliśmy się Związku Radzieckiego i wielu ludzi swoje wypowiedzi tonowało. Współpracownicy bezpieki nie musieli się bać i mając pozwolenie mogli jechać znacznie ostrzej niż normalny ton wypowiedzi solidarnościowych. I to ludzi bardzo myliło, bardzo łatwo było podszyć się pod frazeologię patriotyczną i kościelną" - wspomina Gwiazda.

Dodał, że trudno jest mówić wprost o tym, kto był agentem w "Solidarności", jeśli nie ma się na to dowodów w dostępnych publikacjach i dokumentach. "W tej chwili, jeżeli człowiek nie ma pewności, że ma dostępne takie potwierdzenie no to jest skazany na wyrok sądu (za naruszenie dóbr osobistych) , nawet bez cienia sprawdzenia prawdy. Bo to nie chodzi o pamięć - tylko o to, czy są dostępne źródła, które by obroniły przed procesem" - wytłumaczył.

 

 "Można powiedzieć, że +Solidarność+ była w tym czasie monolitem i że oczywiście też nie była. Dlatego, że +Solidarność+ zrzeszała ludzi nie na podstawie poglądów czy światopoglądu. Ale była zarazem +Solidarnością+, czyli wszystkie te odłamy solidarnie ze sobą współpracowały i solidarnie się wspomagały. A jeżeli były istotne różnice, to się ich po prostu nie podkreślało" - ocenił Gwiazda.

 Jako przykład różnorodności i pluralizmu wśród członków "S" podał zdarzenie podczas jednego z zebrań związku w zakładzie pracy.

"Podszedł facet i zażądał, żeby zdjąć krzyż ze ściany. Ja mu w odpowiedzi przystawiłem stołek i mówię: +niech pan wejdzie i zdejmie+. Słyszałem też nieraz takie wypowiedzi: +ale chyba naprawdę, to nie chcecie hołocie oddać władzy+. A więc różnice były. I to można powiedzieć zasadnicze, ale właśnie te wszystkie grupy działały solidarnie, no chyba, że były do +Solidarności+ przysłane służbowo" - powiedział Gwiazda.

(PAP) autor: Robert Pietrzak

 

 

Warto poczytać

  1. 1270oblawanamlodewilki 12.07.2018

    To najbardziej tragiczna zbrodnia na Polakach po II wojnie światowej. Wspaniały gest kibiców.

    Kibice Sparty Augustów uczcili pamięć polskich żołnierzy wymordowanych w przez oprawców z NKWD, UB i KBW. Dla augustowskiej młodzieży pamięć o tych wydarzeniach wciąż jest bardzo ważna, czemu dali wyraz w osobliwy sposób. W Augustowie powstał mural upamiętniający zamordowanych bohaterów

  2. 1270dudela 29.05.2018

    Prezydent: dziękujemy weteranom za ich patriotyzm i poświęcenie

    Dziękujemy weteranom za ich patriotyzm, poświęcenie i odwagę; pamiętamy też o tych, którzy zginęli w służbie Ojczyźnie - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda, z okazji obchodzonego we wtorek Dnia Weterana działań Poza Granicami Państwa

  3. Zygelbojmwiki 12.05.2018

    Krzyczał że "Świat oszalał". Wkrótce popełnił samobójstwo w akcie rozpaczy przeciw zagładzie Żydów i milczeniu Zachodu

    75 lat temu, 12 maja 1943 r., w obliczu nieuchronnego upadku żydowskiego zrywu w Warszawie, a także w związku z bezskutecznymi prośbami o reakcję Zachodu na Zagładę Żydów, w Londynie popełnił samobójstwo Szmul Mordechaj Zygielbojm.

  4. PileckiUBwiki 08.05.2018

    "Oświęcim to była igraszka". 71 lat temu Witold Pilecki został aresztowany przez UB

    8 maja 1947 roku został aresztowany przez UB rotmistrz Witold Pilecki, bohaterski "ochotnik do Auschwitz", który dał się schwytać Niemcom w ulicznej łapance, by zdobyć wiarygodne dane na temat zbrodni hitlerowskich oraz stworzyć konspirację wojskową wśród więźniów

  5. usa06052018 06.05.2018

    Ta decyzja uratowała Amerykę od komunizmu. O wszystkim zadecydował jeden człowiek

    200 lat temu w budynku przy trewirskiej Bruckergasse przyszedł na świat Karol Marks. Z

  6. 1270powstanieslaskie 02.05.2018

    97. rocznica wybuchu III powstania śląskiego

    W nocy z 2 na 3 maja 1921 r. wybuchło III powstanie śląskie, które przesądziło o sposobie podziału Górnego Śląska między Polskę i Niemcy

  7. WolynFlickr 22.04.2018

    Ludzie byli mordowani siekierami, a niemowlęta brano za nogi i rozbijano głowy o ściany. 75 lat temu UPA zamordowało 600 Polaków

    75 lat temu, w nocy z 22 na 23 kwietnia 1943 roku, Ukraińska Powstańcza Armia zamordowała w Janowej Dolinie na Wołyniu około 600 Polaków. Janowa Dolina była osiedlem wybudowanym w latach 30. przy kamieniołomach bazaltu eksploatowanych przez przedsiębiorstwo państwowe

  8. JaninaLewandowska 22.04.2018

    Jej ojciec dowodził zwycięskim powstaniem, ona służyła ojczyźnie jako lotnik. Sowieci zamordowali ją w Katyniu

    110 lat temu, 22 kwietnia 1908 roku, urodziła się Janina Lewandowska - radiotelegrafistka, pilot, spadochroniarz. Aresztowana przez Sowietów w czasie kampanii polskiej 1939 roku została zesłana do obozu w Ostaszkowie, a potem w Kozielsku. Była jedyną kobietą wśród ofiar Zbrodni Katyńskiej.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook