Jedynie prawda jest ciekawa


To ostatni moment, by zobaczyć odlatujące bociany

17.08.2013

Część bocianów już odleciała z Polski, a pozostałe zrobią to do końca sierpnia. Dlatego ostatnie wakacyjne dni warto poświęcić na obserwację bocianich odlotów – zachęca Ireneusz Kaługa z Grupy EkoLogicznej.

"Bociany już podjęły wędrówkę. Ptaki nielęgowe i młode już w zasadzie odleciały. Zostały jeszcze dorosłe, które miały młode i muszą je jeszcze dokarmić. Jednak i one wkrótce będą odlatywać. Ostatnie powinny opuścić Polskę do 25 sierpnia" - powiedział Ireneusz Kaługa z Grupy EkoLogicznej. Zachęca jednocześnie do spoglądania w niebo i obserwowania odlatujących bocianów. "To jest bardzo dobry czas i właściwie ostatni moment na obserwacje" – podkreślił. Odlatujące bociany można podpatrywać właściwie wszędzie. Jak zapewnia wiceprezes Towarzystwa Przyrodniczego Bocian Mirosław Rzępała, potrzebne są tylko chęci i czas na obserwację. "W sierpniu wiele osób spędza na urlopach. Proponuję zatem chętnym wybranie jakiegoś wyniesionego punktu i zabranie ze sobą lornetki" - wyjaśnia na stronie internetowej Towarzystwa. Odlatujące bociany równie dobrze można zobaczyć nad supermarketem w centrum dużego miasta.

Na szczęście, aby zauważyć odlatujące bociany, nie trzeba wstawać bladym świtem. Zwykle zaczynają one wędrować nie wcześniej niż o godz. 9 rano, a podczas przelotu wykorzystują ciepłe prądy wstępujące. W zależności od pogody, mogą lecieć do wczesnego popołudnia. "Aby coś rzeczywiście zaobserwować trzeba posiedzieć minimum 2-3 godziny, a jeśli ptaki zaczną lecieć, to warto poświęcić i 5 godzin" - zachęca wiceprezes Towarzystwa Przyrodniczego Bocian.

Ireneusz Kaługa zwraca uwagę, że w tym roku pierwsze bociany odleciały dość niepostrzeżenie. "Nie było widać, aby zbierały się podczas tradycyjnych sejmików" - powiedział. Zazwyczaj bociany gromadzą się przed odlotem, bo przemieszczają się w gromadach. Pojedyncze ptaki nie mają szans, by samotnie przelecieć dystans nawet 250 kilometrów dziennie.

"Bociany z całej okolicy spotykają się w jednym - często tym samym od kilku lat - miejscu. Poznają je instynktownie. Jest to zazwyczaj jakaś polana leśna, rozległe łąki. Przebywają tam od jednego do kilku dni. Często nocują na słupach wysokiego napięcia, drzewach" - mówi.

Przed wspólnym startem pojedyncze ptaki próbują szybować. Później podrywają całe stado, które leci w tzw. kominach powietrza. "Podczas podróży zatrzymują się w optymalnych dla nich miejscach. Podobnie jak miejsca sejmikowania, są to regiony, w których mogą znaleźć pokarm i odpocząć" - tłumaczy Kaługa. Niektóre bociany mogą przelecieć nawet 10 tysięcy kilometrów.

Jak wynika z danych przedstawionych w Polskiej Kartotece Przyrodniczej w roku 2012 pierwsze migrujące stada widziano już 12 sierpnia w Polsce centralnej i wschodniej. Największe stado, liczące minimum 400 osobników, zauważono pod Białymstokiem 14 sierpnia. Bardzo podobnie było w 2011 roku. Wtedy bociany na pierwszy termin odlotu wybrały sobie również 12 sierpnia. Największe stado, około 450 osobników, zaobserwowano 15 sierpnia nad Zbiornikiem Siemianówka pod Białymstokiem.

Koniec sierpnia to dla ornitologów czas ciekawy nie tylko z powodu licznego przelotu bocianów. W okresie tym migrują też m.in. błotniaki, trzmielojady czy kobczyki.

Wyniki przyrodniczych obserwacji można zarejestrować w Polskiej Kartotece Przyrodniczej dostępnej na stronie: kartoteka-przyrodnicza.pl. Można tam również przejrzeć dotychczas zapisane obserwacje oraz przekonać się, kto i w jakich okolicznościach je zauważył. Kartoteka ma umożliwić gromadzenie danych o zwierzętach, roślinach i siedliskach w Polsce. Nad całym przedsięwzięciem czuwa grupa specjalistów z różnych dziedzin nauk przyrodniczych.

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

PAP, lz

[fot:sxc.hu]



Warto poczytać

  1. 1270vervqaas 08.08.2018

    Setki samochodów i widowiskowe pokazy – VERVA Street Racing ujawnia atrakcje motoryzacyjne

  2. orzel06082018 06.08.2018

    Orzeł prawie utonął w Zalewie Wiślanym. Na ratunek ruszyli mu policjanci i strażacy

    Podczas zabezpieczania regat na Zalewie Wiślanym funkcjonariusze policji z Fromborka dostali zgłoszenie o orle, który z trudem utrzymywał się na powierzchni wody.

  3. kora-28072018 28.07.2018

    Nie żyje Kora Jackowska, legenda polskiego rocka

    W sobotę, o godz. 5.30 zmarła liderka zespołu Maanam - Kora, czyli Olga Sipowicz. Miała 67 lat. Wokalistka odeszła w swoim domu w Bliżowie, w otoczeniu najbliższych. Informację potwierdziła PAP prof. Magdalena Środa, która towarzyszyła artystce w chwili śmierci

  4. loteria26072018 26.07.2018

    Rekordowy kupon lotto – mieszkaniec Kalifornii wygrał ponad pół miliarda dolarów

    Po ostatnim losowaniu popularnej w USA loterii Mega Millions okazało się, że tylko jeden szczęśliwiec kupił kupon z wygrywającymi liczbami. Mieszkaniec Kalifornii tym samym wzbogacił się o oszałamiającą sumę 522 milionów dolarów.

  5. rubens25072018 25.07.2018

    Regulamin Facebooka cenzuruje... Rubensa. „Piersi, pośladki i cherubiny – zakazane”

    Belgijskie muzea wysłały list do Facebooka, protestując przeciwko decyzji portalu społecznościowego, który usunął zdjęcia przedstawiające obrazy flamandzkiego malarza Petera Paula Rubensa, ponieważ przedstawiają one nagie postaci.

  6. lewando17072018 17.07.2018

    Tak się bawił i śpiewał Robert Lewandowski na ślubie Ani Korcz. To wideo jest hitem w sieci!

    Anna Korcz, znakomita polska aktorka, wydała za mąż swoją starszą córkę (która również ma na imię Anna)

  7. kazimierz-witkiewicz-17072018 17.07.2018

    Zmarł Kazimierz Witkiewicz, odtwórca roli m.in. Francesco Romanelliego z "Nie lubię poniedziałku"

    W wieku 93 lat w Krakowie zmarł aktor i reżyser Kazimierz Józef Witkiewicz, znany m.in. z roli Francesco Romanelliego w filmie "Nie lubię poniedziałku" w reż. T. Chmielewskiego. Pogrzeb odbędzie się w środę na cmentarzu Podgórskim w Krakowie

  8. 1270rekaasww 13.07.2018

    Uczeń z Polski zrobił swojej nauczycielce sztuczną rękę

    To nie scenariusz amerykańskiego serialu o młodych, ambitnych uczniach „high school”, a historia, która wydarzyła się w zwykłym polskim podwarszawskim Milanówku. Uczniowie tamtejszego gimnazjum po lekcjach stworzyli swojej niepełnosprawnej nauczycielce sztuczną rękę!

CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook