Jedynie prawda jest ciekawa


Radwańska wygrała turniej WTA w New Haven

28.08.2016

Radwańska zaznaczyła, że zwycięstwo w turnieju WTA Premier w amerykańskim New Haven ma dla niej dodatkowe znaczenie.

Agnieszka Radwańska zaznaczyła, że zwycięstwo w turnieju WTA Premier w amerykańskim New Haven ma dla niej dodatkowe znaczenie. "Dlatego, że początkowo w ogóle nie planowałam tu grać" - przyznała polska tenisistka.

"Każdy tytuł jest ważny, ale ten jeden jest tym cenniejszy, że początkowo nie miałam w planie tutaj grać. Kalendarz nie był łatwy, ale cieszę się, że tu przyjechałam" - podkreśliła Radwańska.

W finale pokonała Ukrainkę Jelinę Switolinę 6:1, 7:6 (7-3). Pochodząca z Krakowa zawodniczka była najwyżej rozstawiona w stawce. Poprzednią triumfatorką tej imprezy, która grała z "jedynką", była pięć lat temu Dunka polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki.

Radwańska zdecydowała się na start w ostatnim momencie. Wcześniej w sierpniu zaliczyła nieudany występ w igrzyskach w Rio de Janeiro, gdzie przegrała mecz otwarcia, a w Cincinnati odpadła w ćwierćfinale. Podczas ceremonii zakończenia turnieju w New Haven podziękowała dyrektor imprezy Anne Worcester za przyznanie jej "dzikiej karty".

"Bardzo to doceniam i z pewnością wrócę za rok" - zadeklarowała.

Po pierwszym secie finałowego pojedynku wydawało się, że Polka szybko zapewni sobie 19. w karierze tytuł w turnieju WTA. W kolejnej odsłonie miała jednak sporo problemów z pokonaniem Switoliny. Kibice nie mogli narzekać na nudę. Jedna z wymian składała się z 37 uderzeń.

"Pierwsza partia była bardzo szybka. Dobrze mi szło, a Jelina nieraz się myliła. Potem jednak spisywała się znacznie lepiej, a mi przytrafiały się gorsze momenty. Zmarnowałam okazję na szybsze zakończenie tego meczu i musiałam się bronić przed przegraniem seta. Cieszę się, że udało mi się zwycięsko z tego wyjść" - podsumowała czwarta rakieta świata.

W drodze po zwycięstwo nie straciła seta.

"Czułam się naprawdę dobrze w tym tygodniu. Wszystko mi wychodziło. Byłam pewna siebie na korcie" - dodała.

Dziennikarze przypomnieli jej na konferencji prasowej, że wygrana w New Haven zapewniła jej nie tylko 130 tys. dolarów premii, ale i zwycięstwo w dodatkowej klasyfikacji US Open Series, która uwzględnia też wyniki w turniejach w USA i Kanadzie poprzedzające nowojorską imprezę wielkoszlemową. Radwańska, która wyprzedziła w niej Brytyjkę Johannę Kontę i Rumunkę Simonę Halep, może liczyć na dodatkową premię w wysokości miliona dolarów, jeśli wygra na Flushing Meadows (po taką nagrodę sięgnęła dwa lata temu Serena Williams) i odpowiednio mniej, np. 125 tys. za ćwierćfinał, gdy odpadnie wcześniej.

"Zatem muszę zrobić wszystko, co w mojej mocy, by dobrze spisać się w US Open. Jest to tego warte, prawda?" - zażartowała w odpowiedzi Radwańska i dodała, że triumf w New Haven dodał jej pewności siebie przed zawodami w Nowym Jorku.

Switolina, która ma na koncie pokonanie m.in. Amerykanki Sereny Williams w 3. rundzie niedawnego turnieju olimpijskiego, przyznała, że zacięta końcówka drugiej odsłony finału miała z jej punktu widzenia dramatyczny przebieg. Ukrainka zmarnowała dwie piłki setowe.

"Setbole przyszły, a po pięciu sekundach nie było już po nich śladu. Agnieszka dwa raz dobrze zaserwowała i tyle. Świetnie wtedy trafiła. Nie mam jednak czasu tego rozpamiętywać. Od poniedziałku jest już US Open" – zaznaczyła.

[fot. wikimediacommons.org/CC AS A 2.0/Christian Messian]

(PAP)/ems

Warto poczytać

  1. bronislaw-opalko-18082018 18.08.2018

    Zmarł Bronisław Opałko. Odtwórca roli Genowefy Pigwy

    Dziś rano w szpitalu zmarł Bronisław Opałko, artysta kabaretowy znany głównie z postaci Genowefy Pigwy. Miał 66 lat

  2. 1270vervqaas 08.08.2018

    Setki samochodów i widowiskowe pokazy – VERVA Street Racing ujawnia atrakcje motoryzacyjne

  3. orzel06082018 06.08.2018

    Orzeł prawie utonął w Zalewie Wiślanym. Na ratunek ruszyli mu policjanci i strażacy

    Podczas zabezpieczania regat na Zalewie Wiślanym funkcjonariusze policji z Fromborka dostali zgłoszenie o orle, który z trudem utrzymywał się na powierzchni wody.

  4. kora-28072018 28.07.2018

    Nie żyje Kora Jackowska, legenda polskiego rocka

    W sobotę, o godz. 5.30 zmarła liderka zespołu Maanam - Kora, czyli Olga Sipowicz. Miała 67 lat. Wokalistka odeszła w swoim domu w Bliżowie, w otoczeniu najbliższych. Informację potwierdziła PAP prof. Magdalena Środa, która towarzyszyła artystce w chwili śmierci

  5. loteria26072018 26.07.2018

    Rekordowy kupon lotto – mieszkaniec Kalifornii wygrał ponad pół miliarda dolarów

    Po ostatnim losowaniu popularnej w USA loterii Mega Millions okazało się, że tylko jeden szczęśliwiec kupił kupon z wygrywającymi liczbami. Mieszkaniec Kalifornii tym samym wzbogacił się o oszałamiającą sumę 522 milionów dolarów.

  6. rubens25072018 25.07.2018

    Regulamin Facebooka cenzuruje... Rubensa. „Piersi, pośladki i cherubiny – zakazane”

    Belgijskie muzea wysłały list do Facebooka, protestując przeciwko decyzji portalu społecznościowego, który usunął zdjęcia przedstawiające obrazy flamandzkiego malarza Petera Paula Rubensa, ponieważ przedstawiają one nagie postaci.

  7. lewando17072018 17.07.2018

    Tak się bawił i śpiewał Robert Lewandowski na ślubie Ani Korcz. To wideo jest hitem w sieci!

    Anna Korcz, znakomita polska aktorka, wydała za mąż swoją starszą córkę (która również ma na imię Anna)

  8. kazimierz-witkiewicz-17072018 17.07.2018

    Zmarł Kazimierz Witkiewicz, odtwórca roli m.in. Francesco Romanelliego z "Nie lubię poniedziałku"

    W wieku 93 lat w Krakowie zmarł aktor i reżyser Kazimierz Józef Witkiewicz, znany m.in. z roli Francesco Romanelliego w filmie "Nie lubię poniedziałku" w reż. T. Chmielewskiego. Pogrzeb odbędzie się w środę na cmentarzu Podgórskim w Krakowie

21.08
2018

Kalendarium

Najbliższe wydarzenia i święta

więcej
CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook