Jedynie prawda jest ciekawa


Polskie żubry na Bornholmie

03.06.2012

Stado siedmiu żubrów z Polski, które pod koniec maja przybyło do kompleksu leśnego Almindingen na Bornholmie, czuje się dobrze. Zwierzęta powoli przyzwyczajają się do nowego otoczenia. Wkrótce będą nową atrakcją turystyczną duńskiej wyspy.

Sześć jałówek z Białowieży i byk z Pszczyny podróżowały przez 30 godzin ciężarówkami drogą lądową i promem. Początkowo przebywać będą na zamkniętym terenie o powierzchni 200 hektarów, a na wolność zostaną wypuszczone po pięciu latach. Na razie przechodzą kwarantannę.

"Wszystko jest w porządku, już można powiedzieć, że żubry czują się dobrze" - zapewnił PAP odpowiedzialny za projekt sprowadzenia żubrów Tommy Hansen z duńskiego Zarządu Lasów Państwowych, Naturstyrelsen.

Celem sprowadzenia żubrów na Bornholm jest wzbogacenie tutejszej fauny oraz przyczynienie się do ochrony i zwiększenia populacji tych zwierząt. "Będzie to również nowa atrakcja turystyczna Bornholmu, nie od razu jednak będzie możliwość ich oglądania. Musimy mieć pewność, że jest im u nas dobrze" - powiedział Hansen.

Pracownik Zarządu Lasów Państwowych na Bornholmie wspomina, że na początku plan sprowadzenia dzikich zwierząt do niewielkiego lasu (około 5 tys. hektarów) w środkowo-wschodniej części wyspy wywołał na Bornholmie kontrowersje. "Ludzie obawiali się dużych zwierząt, ale udało nam się przekonać mieszkańców, że nic im nie grozi" - poinformował Hansen.

Przez pięć lat żubry przebywać będą za dwumetrowym ogrodzeniem pod napięciem, wszczepione też mają nadajniki GPS.

Mieszkająca na Bornholmie polska biolog Hanna Piórska, która jest przewodnikiem w centrum przyrodniczym NaturBornholm, powiedziała w rozmowie z PAP, że plany dotyczące żubrów na Bornholmie mogą okazać się nierealistyczne. "Duńczycy nie chcą na przykład dokarmiać zwierząt zimą, tak jak to jest w Polsce, ale realia mogą ich do tego zmusić" - uważa Piórska. Dodała, że żubry mogą dokonywać szkód w rolnictwie.

W związku ze sprowadzeniem żubrów w centrum NaturBornholm przygotowano wystawę zdjęć "Żubr - król europejskiej puszczy" znanego polskiego fotografa i filmowca przyrody Jana Walencika który wraz z żoną Bożeną mieszka w Białowieży. Od czerwca można zobaczyć również ekspozycję poświęconą żubrom jako największym ssakom lądowym Europy. Jej atrakcją są kości żubra znalezione w Danii, choć nie na Bornholmie. Można domniemywać, że zwierzęta te jednak żyły na Bornholmie, gdyż przed tysiącami lat wyspa była połączona z obszarem dzisiejszej północnej Polski i Niemiec.

Polskie żubry zostały sprowadzone na Bornholm dzięki dotacji w wysokości 4 mln koron duńskich (około 540 tys. euro) przekazanej przez fundację Villum.

Odrodzenie populacji żubry w Europie zawdzięczają staraniom Polaków. Po I wojnie światowej w Puszczy Białowieskiej nie było żubrów w wolnym stadzie - zabijane były na mięso przez Niemców w czasie niemieckiej 3,5-letniej okupacji tych terenów. Polowała też miejscowa ludność. W 1929 i 1930 roku w ramach restytucji, czyli prac nad ocaleniem gatunku, przywieziono z ogrodów zoologicznych w Niemczech i ze Sztokholmu samca Borusse i samice o imionach Biserta i Biskaya, od których wywodzi się dzisiejsze stado. Na wolność pierwsze żubry wypuszczono w Puszczy Białowieskiej 60 lat temu - w 1952 roku.

W 2009 roku, gdy obchodzono 80-lecie restytucji, naukowcy zajmujący się żubrami podkreślali, że właśnie kierowanie żubrów do zamkniętych hodowli zagrodowych, ale nie ogrodów zoologicznych, to główna tendencja w działaniach na rzecz ochrony żubra w Polsce, bo w puszczach, czyli ich naturalnych warunkach bytowania, zaczyna im brakować miejsca. Zagrody działają na określonych warunkach, a zwierzęta mają stałą opiekę weterynaryjną. Żubry z Puszczy Białowieskiej same zaczęły także migrować do sąsiednich puszcz, np. Knyszyńskiej czy Augustowskiej oraz w rejony Mielnika. 

Podkreślano też, że żubrów jest jednak w sumie wciąż za mało (na całym świecie ok. 4,5 tys.), by można było uznać, że są bezpieczne jako gatunek. Stado po polskiej stronie Puszczy Białowieskiej liczy obecnie ponad 470 sztuk.

Jeszcze w 2012 roku Białowieski Park Narodowy zamierza wysłać żubry do zagranicznej hodowli. Dotychczas były one wysyłane m.in. do ośrodków w Czechach, na Węgrzech, do Francji, Niemiec i Holandii.

PAP
[fot.sxc.hu]

Warto poczytać

  1. 1270vervqaas 08.08.2018

    Setki samochodów i widowiskowe pokazy – VERVA Street Racing ujawnia atrakcje motoryzacyjne

  2. orzel06082018 06.08.2018

    Orzeł prawie utonął w Zalewie Wiślanym. Na ratunek ruszyli mu policjanci i strażacy

    Podczas zabezpieczania regat na Zalewie Wiślanym funkcjonariusze policji z Fromborka dostali zgłoszenie o orle, który z trudem utrzymywał się na powierzchni wody.

  3. kora-28072018 28.07.2018

    Nie żyje Kora Jackowska, legenda polskiego rocka

    W sobotę, o godz. 5.30 zmarła liderka zespołu Maanam - Kora, czyli Olga Sipowicz. Miała 67 lat. Wokalistka odeszła w swoim domu w Bliżowie, w otoczeniu najbliższych. Informację potwierdziła PAP prof. Magdalena Środa, która towarzyszyła artystce w chwili śmierci

  4. loteria26072018 26.07.2018

    Rekordowy kupon lotto – mieszkaniec Kalifornii wygrał ponad pół miliarda dolarów

    Po ostatnim losowaniu popularnej w USA loterii Mega Millions okazało się, że tylko jeden szczęśliwiec kupił kupon z wygrywającymi liczbami. Mieszkaniec Kalifornii tym samym wzbogacił się o oszałamiającą sumę 522 milionów dolarów.

  5. rubens25072018 25.07.2018

    Regulamin Facebooka cenzuruje... Rubensa. „Piersi, pośladki i cherubiny – zakazane”

    Belgijskie muzea wysłały list do Facebooka, protestując przeciwko decyzji portalu społecznościowego, który usunął zdjęcia przedstawiające obrazy flamandzkiego malarza Petera Paula Rubensa, ponieważ przedstawiają one nagie postaci.

  6. lewando17072018 17.07.2018

    Tak się bawił i śpiewał Robert Lewandowski na ślubie Ani Korcz. To wideo jest hitem w sieci!

    Anna Korcz, znakomita polska aktorka, wydała za mąż swoją starszą córkę (która również ma na imię Anna)

  7. kazimierz-witkiewicz-17072018 17.07.2018

    Zmarł Kazimierz Witkiewicz, odtwórca roli m.in. Francesco Romanelliego z "Nie lubię poniedziałku"

    W wieku 93 lat w Krakowie zmarł aktor i reżyser Kazimierz Józef Witkiewicz, znany m.in. z roli Francesco Romanelliego w filmie "Nie lubię poniedziałku" w reż. T. Chmielewskiego. Pogrzeb odbędzie się w środę na cmentarzu Podgórskim w Krakowie

  8. 1270rekaasww 13.07.2018

    Uczeń z Polski zrobił swojej nauczycielce sztuczną rękę

    To nie scenariusz amerykańskiego serialu o młodych, ambitnych uczniach „high school”, a historia, która wydarzyła się w zwykłym polskim podwarszawskim Milanówku. Uczniowie tamtejszego gimnazjum po lekcjach stworzyli swojej niepełnosprawnej nauczycielce sztuczną rękę!

CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook