Jedynie prawda jest ciekawa


Politycy i aktorzy w obronie Wałęsy: "To brutalna operacja lobotomii"

18.02.2017

"Trwa uporczywe unieważnianie legendy Lecha Wałęsy. Pod pozorem dochodzenia do prawdy odbywa się rozmontowywanie mitu założycielskiego najnowszej historii Polski, jakim był strajk w Stoczni Gdańskiej pod jego przywództwem. Wykoślawia się i przeinacza niezbite fakty, które świadczą o jego niezłomnej postawie w stanie wojennym i latach 80., pomniejsza się i rzuca cień podejrzeń na rolę, jaką odegrał w historii Polski. Jest to brutalna operacja lobotomii, wycinania z polskiej tożsamości dumy z Solidarności" - czytamy w liście napisanym przez przedstawicieli Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Poległych Stoczniowców 1970 w Gdańsku, pod którym podpisało się blisko 200 osób, w tym Paweł Adamowicz, Jerzy Borowczak, Krystyna Janda, Daniel Olbrychski i Andrzej Celiński.

Sygnatariusze listu tłumaczą, że wielu z nich było świadkami błyskawicznego dojrzewania Lecha Wałęsy do roli przywódcy w dramatycznych okolicznościach.

"Przede wszystkim jego odwaga i rozwaga, nieprzeciętny talent negocjacyjny, intuicja i zdrowy rozsądek dawały strajkującym stoczniowcom poczucie bezpieczeństwa i wzmacniały wolę trwania" - czytamy w liście Komitetu.

Zdaniem autorów, Wałęsa w drugiej połowie lat 80. był osaczany przez Służbę Bezpieczeństwa, inwigilowany kuszony, straszony i poniżany. Dodatkowo jego życie rodzinne było całkowicie zakłócone, a jego życie zagrożone, jednak bohatersko oparł się tej „machinie opresji”.

Nie zabrakło także przypomnienia o Nagrodzie Nobla i – zdaniem autorów – zaufaniu, jakim Wałęsa był darzony przez Jana Pawła II.

List kończy się zdaniem:

"Nie pozwólmy manipulować naszą pamięcią fałszywym prorokom".

Inicjatorem listu broniącego Lecha Wałęsę jest Henryk Knapiński, prezes Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Poległych Stoczniowców 1970 w Gdańsku. Stwierdził, że napisał ten list, ponieważ ma dość permanentnej deprecjacji Wałęsy. Wzburzył go również wniosek o to, by Wałęsa przestał być patronem gdańskiego lotniska.


wkt/onet.pl

[fot. M.Czutko/Fratria]

Warto poczytać

  1. bronislaw-opalko-18082018 18.08.2018

    Zmarł Bronisław Opałko. Odtwórca roli Genowefy Pigwy

    Dziś rano w szpitalu zmarł Bronisław Opałko, artysta kabaretowy znany głównie z postaci Genowefy Pigwy. Miał 66 lat

  2. 1270vervqaas 08.08.2018

    Setki samochodów i widowiskowe pokazy – VERVA Street Racing ujawnia atrakcje motoryzacyjne

  3. orzel06082018 06.08.2018

    Orzeł prawie utonął w Zalewie Wiślanym. Na ratunek ruszyli mu policjanci i strażacy

    Podczas zabezpieczania regat na Zalewie Wiślanym funkcjonariusze policji z Fromborka dostali zgłoszenie o orle, który z trudem utrzymywał się na powierzchni wody.

  4. kora-28072018 28.07.2018

    Nie żyje Kora Jackowska, legenda polskiego rocka

    W sobotę, o godz. 5.30 zmarła liderka zespołu Maanam - Kora, czyli Olga Sipowicz. Miała 67 lat. Wokalistka odeszła w swoim domu w Bliżowie, w otoczeniu najbliższych. Informację potwierdziła PAP prof. Magdalena Środa, która towarzyszyła artystce w chwili śmierci

  5. loteria26072018 26.07.2018

    Rekordowy kupon lotto – mieszkaniec Kalifornii wygrał ponad pół miliarda dolarów

    Po ostatnim losowaniu popularnej w USA loterii Mega Millions okazało się, że tylko jeden szczęśliwiec kupił kupon z wygrywającymi liczbami. Mieszkaniec Kalifornii tym samym wzbogacił się o oszałamiającą sumę 522 milionów dolarów.

  6. rubens25072018 25.07.2018

    Regulamin Facebooka cenzuruje... Rubensa. „Piersi, pośladki i cherubiny – zakazane”

    Belgijskie muzea wysłały list do Facebooka, protestując przeciwko decyzji portalu społecznościowego, który usunął zdjęcia przedstawiające obrazy flamandzkiego malarza Petera Paula Rubensa, ponieważ przedstawiają one nagie postaci.

  7. lewando17072018 17.07.2018

    Tak się bawił i śpiewał Robert Lewandowski na ślubie Ani Korcz. To wideo jest hitem w sieci!

    Anna Korcz, znakomita polska aktorka, wydała za mąż swoją starszą córkę (która również ma na imię Anna)

  8. kazimierz-witkiewicz-17072018 17.07.2018

    Zmarł Kazimierz Witkiewicz, odtwórca roli m.in. Francesco Romanelliego z "Nie lubię poniedziałku"

    W wieku 93 lat w Krakowie zmarł aktor i reżyser Kazimierz Józef Witkiewicz, znany m.in. z roli Francesco Romanelliego w filmie "Nie lubię poniedziałku" w reż. T. Chmielewskiego. Pogrzeb odbędzie się w środę na cmentarzu Podgórskim w Krakowie

CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook