Jedynie prawda jest ciekawa


Obrazy Tintoretta z Tarnogrodu na Zamku Królewskim

20.11.2017
manieryzm
Obrazy Tintoretta z Tarnogrodu na Zamku Królewskim

Dwa dzieła weneckiego mistrza Domenica Tintoretta, przedstawiające św. Jana Chrzciciela oraz św. Jana Ewangelistę, z kościoła w Tarnogrodzie (Lubelskie) można oglądać w "Galerii jednego obrazu" od 18 listopada do 25 lutego 2018 r. na Zamku Królewskim w Warszawie.

Historia tych obrazów jest jak obfitująca w nagłe zwroty akcji powieść kryminalna. Powstały na zamówienie kanclerza hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego dla kolegiaty w Zamościu. Magnat był także autorem projektu ołtarza: największy obraz przedstawiać miał Zmartwychwstałego Chrystusa ze św. Tomaszem Apostołem - patronem świątyni, malowidła w partiach bocznych św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelistę - patronów fundatora, zaś wizerunek w zwieńczeniu - Boga Ojca.

Zamoyski planował sprowadzić do Polski jakiegoś wybitnego artystę, który ozdobiłby zamojską świątynię, co okazało się trudne. Obrazy zamówiono więc we Włoszech wybierając wenecką pracownię, którą kierował po swym zmarłym w 1594 r. sławnym ojcu Jacopo Tintoretto syn Domenico. Kontrakt został zawarty zapewne pod koniec 1599 r., jednak dopiero w 1604 r. wenecki artysta wywiązał się z zamówienia.

Zamoyski miał specjalne życzenia dotyczące kolorystyki i wymiarów obrazów. Zależało mu między innymi na tym, by obrazy były wykonane na deskach z cedru lub cyprysu, które są bardzo trwałe, włoski malarz użył jednak deski topolowej i tempery. Obrazy dotarły do Zamościa w ostatnim roku życia kanclerza. W 1783 r. roku ołtarz przeniesiono do nowego kościoła parafialnego p.w. Przemienienia Pańskiego w Tarnogrodzie. Obrazy boczne i górny pozostawiono bez zmian, miejsce obrazu centralnego zajęły wizerunki zgodne z wezwaniem tarnogrodzkiego kościoła: Przemienienie Pańskie (kopia z XVII w. znanej z pinakoteki watykańskiej kompozycji Rafaela) i Zwiastowanie NMP.

Przez wieki zapomniano, kto był autorem obrazów z ołtarza, wielokrotnie je przemalowywano i nie łączono już z nazwiskiem Tintoretta. Dopiero w 1962 roku poddano je konserwacji w Pracowni Konserwacji Zabytków w Warszawie. Okazało się, że obraz przedstawiający Boga Ojca jest dziełem z XVIII w., kopią umieszczoną w ołtarzu, w miejsce zapewne zniszczonego oryginału. Dwa pozostałe obrazy był przemalowane. Po usunięciu warstwy malarskiej z XVIII w. ukazały się oryginały, w których rozpoznano prace weneckiego artysty. Użyta przez niego deska topolowa była zniszczona przez korniki i konieczna była zmiana podłoża. Każdy z obrazów przeniesiony został na płytę wiórową, oklejoną z obu stron dwukrotnie okleiną topolową.

Po konserwacji obrazy powróciły do Tarnogrodu i zdobiły ołtarz główny w kościele p.w. Przemienienia Pańskiego do 9 września 1994 r., kiedy dokonano zuchwałej kradzieży. Do dziś dnia nie wiadomo, jak sprawcy dostali się bez włamania do zamykanego na noc kościoła. Policjanci znaleźli linę zakończoną kotwicą, za pomocą której złodzieje mogli spuścić obrazy z balkonu na zewnątrz kościoła. Ślad po malowidłach zaginął, a z powodu niewykrycia sprawców kradzieży postępowanie w tej sprawie umorzono.

Po siedmiu latach, 2 marca 2001 r. we wsi Zbulitów Mały w gminie Wohyń, 5 km od Radzynia Podlaskiego, w opuszczonej zagrodzie, funkcjonariusze Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie odnaleźli dwa obrazy skradzione z kościoła w Tarnogrodzie. Ukryte w stodole pod warstwą słomy, przetrwały w dobrym stanie. Już ze wstępnych ustaleń wynikało, że mogą to być poszukiwane obrazy Domenica Tintoretta a ich oryginalność potwierdził zespół specjalistów - podaje Narodowy Instytut Wystawiennictwa i Ochrony Zbiorów.

Dotychczas warszawska publiczność miała okazję podziwiać malowidła Domenica Tintoretta tylko raz - na wystawie zorganizowanej w 1968 r. czyli jeszcze przed ich kradzieżą, odnalezieniem i późniejszą konserwacją.

 

 (PAP) 

Warto poczytać

  1. 1270vervqaas 08.08.2018

    Setki samochodów i widowiskowe pokazy – VERVA Street Racing ujawnia atrakcje motoryzacyjne

  2. orzel06082018 06.08.2018

    Orzeł prawie utonął w Zalewie Wiślanym. Na ratunek ruszyli mu policjanci i strażacy

    Podczas zabezpieczania regat na Zalewie Wiślanym funkcjonariusze policji z Fromborka dostali zgłoszenie o orle, który z trudem utrzymywał się na powierzchni wody.

  3. kora-28072018 28.07.2018

    Nie żyje Kora Jackowska, legenda polskiego rocka

    W sobotę, o godz. 5.30 zmarła liderka zespołu Maanam - Kora, czyli Olga Sipowicz. Miała 67 lat. Wokalistka odeszła w swoim domu w Bliżowie, w otoczeniu najbliższych. Informację potwierdziła PAP prof. Magdalena Środa, która towarzyszyła artystce w chwili śmierci

  4. loteria26072018 26.07.2018

    Rekordowy kupon lotto – mieszkaniec Kalifornii wygrał ponad pół miliarda dolarów

    Po ostatnim losowaniu popularnej w USA loterii Mega Millions okazało się, że tylko jeden szczęśliwiec kupił kupon z wygrywającymi liczbami. Mieszkaniec Kalifornii tym samym wzbogacił się o oszałamiającą sumę 522 milionów dolarów.

  5. rubens25072018 25.07.2018

    Regulamin Facebooka cenzuruje... Rubensa. „Piersi, pośladki i cherubiny – zakazane”

    Belgijskie muzea wysłały list do Facebooka, protestując przeciwko decyzji portalu społecznościowego, który usunął zdjęcia przedstawiające obrazy flamandzkiego malarza Petera Paula Rubensa, ponieważ przedstawiają one nagie postaci.

  6. lewando17072018 17.07.2018

    Tak się bawił i śpiewał Robert Lewandowski na ślubie Ani Korcz. To wideo jest hitem w sieci!

    Anna Korcz, znakomita polska aktorka, wydała za mąż swoją starszą córkę (która również ma na imię Anna)

  7. kazimierz-witkiewicz-17072018 17.07.2018

    Zmarł Kazimierz Witkiewicz, odtwórca roli m.in. Francesco Romanelliego z "Nie lubię poniedziałku"

    W wieku 93 lat w Krakowie zmarł aktor i reżyser Kazimierz Józef Witkiewicz, znany m.in. z roli Francesco Romanelliego w filmie "Nie lubię poniedziałku" w reż. T. Chmielewskiego. Pogrzeb odbędzie się w środę na cmentarzu Podgórskim w Krakowie

  8. 1270rekaasww 13.07.2018

    Uczeń z Polski zrobił swojej nauczycielce sztuczną rękę

    To nie scenariusz amerykańskiego serialu o młodych, ambitnych uczniach „high school”, a historia, która wydarzyła się w zwykłym polskim podwarszawskim Milanówku. Uczniowie tamtejszego gimnazjum po lekcjach stworzyli swojej niepełnosprawnej nauczycielce sztuczną rękę!

CS158fotoMINI

Czas Stefczyka 158/2018

PDF (16,14 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook