Świat

Pomylił go z dzikiem? Mężczyzna został zastrzelony przez psa

30-letni myśliwy zginął na skutek postrzału. Policja ustaliła, że za spust pociągnął… jego własny pies.

W sobotę biuro szeryfa hrabstwa Sumner w Kansas dostało zgłoszenie od osoby, która usłyszała wystrzał z broni palnej. Na miejscu zastali półciężarówkę, za kierownicą której siedział 30-letni hydraulik Joseph Austin Smith. Miał ranę postrzałową. Policjanci podjęli próbę reanimacji, ale ta okazała się nieskuteczna, mężczyzna zmarł przed dotarciem na miejsce karetki.

Policja rozpoczęła śledztwo. Szybko ustalili, że Smith przed śmiercią wybrał się na polowanie. Nie musieli długo szukać podejrzanego o jego zamordowanie. Okazało się, że śmiertelny strzał oddał… jego własny pies. Smith z jakiegoś powodu załadował i odbezpieczył swój sztucer i położył go na tylnym siedzeniu. Następnie wpuścił na niego psa. Zwierzę przypadkiem pociągnęło za spust.

Telewizja CBS zwraca uwagę, że podobnych wypadków było więcej. W 202 roku 32-letni myśliwy z Turcji zginął w bardzo podobny sposób. Gdy ładował psa na tylną kanapę samochodu, ten przypadkiem pociągnął za spust załadowanej strzelby, trafiając go z bliskiej odległości. W 20118 mieszkaniec Nowego Meksyku został postrzelony przez własnego rottweilera, który również pociągnął za spust załadowanej broni leżącej na tylnym siedzeniu. Rok wcześniej podczas polowania na bażanty w Iowie jeden z myśliwych położył na ziemi załadowaną strzelbę, a jego pies wsadził łapę w osłonę spustu, powodując wystrzał.

Źródło: Stefczyk.info na podst. CBS Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij