Świat

Disneyland pozwany do sądu. Pracownicy śmiali się z wypadku niepełnosprawnej

Rodzina 66-letniej kobiety, która była ofiarą wypadku w Disneylandzie, pozwała wesołe miasteczko do sądu. Twierdzą między innymi, że jego pracownicy śmiali się z niej po wypadku.

66-letnia Joanne Aguilar odwiedziła Disneyland w sierpniu 2021 roku. Kobieta poruszała się na wózku inwalidzkim. Chciała skorzystać z atrakcji Jungle Cruise, ale pracownicy powiedzieli jej, że łódka przystosowana do potrzeb niepełnosprawnych jest niedostępna. Zdecydowała więc, że popłynie w towarzystwie córek zwykłą łódką.

Po zakończeniu rejsu kobieta miała problem z wyjechaniem wózkiem z tej łódki. Jej rodzina twierdzi, że obsługujący tę atrakcję pracownicy, zamiast jej w tym pomóc, śmiali się z jej problemów. W końcu straciła równowagę na rampie i upadła na plecy, łamiąc nogę. Przewieziono ją do szpitala, gdzie przeszła operację. Pięć miesięcy później zmarła na sepsę.

Jej rodzina obwinia teraz Disneyland za spowodowanie jej śmierci. Twierdzą także, że wesołe miasteczko złamało ustawę o osobach niepełnosprawnych. Domagają się teraz odszkodowania nie tylko za wypadek, ale także za straty moralne, które zostały spowodowane przez pracowników. Disneyland twierdzi, że obrażenia, jakich doznała kobieta, były jej własną winą. Nie zgodził się na ugodę pozasądową.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Fox News Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij