Kraj

“Wyśrubowane” standardy Platformy. Senator wyzywał byłą żonę od k*ew w tytułach przelewów

“Złodziej zawsze będzie złodziejem a sz… i k… zawsze sz i k!!!” albo „wpłata dla zł-ja”, na „sex wakacje”, „sex wyjazdy”, „sex podróże” – to tylko niektóre tytuły przelewów, jakimi miał raczyć swoją byłą żonę oraz matkę swoich dzieci, senator Platformy Obywatelskiej Robert Dowhan. O wstrętnej praktyce polityka informuje “Gazeta Lubuska”. On sam z kolei uważa, że “czasami trzeba nazwać rzeczy po imieniu”.

Choć Robert Dowhan rozstał się z byłą żoną już ponad 8 lat temu, wciąż między nimi dochodzi do niesnasek. “Gazeta Lubuska” ujawniła ostatnio, w jaki sposób Dowhan uprzykrza życie swojej byłej małżonce, która wystąpiła przeciw niemu na drogę prawną.

Gazeta pisze, że matka dzieci polityka PO pozwała go za niepłacenie zasądzonych przez sąd alimentów na dzieci. Choć pieniądze wpływały na jej konto, nie były odpowiednio opisane (zgodnie ze standardami płacący powinien zamieścić w tytule cel: czyli w tym wypadku alimenty i miesiąc,). Zamiast tego były prezes Falubazu postanowił obrażać swoją “ex”. W tytule adresował pieniądze w sposób sugerujący, że jego była druga połówka okrada go i się prostytuuje.

W rozmowie z “Gazetą Lubuską” Dowhan przyznał “że pisały przez niego emocje. Emocje, rozżalenie, żal. Że czasami trzeba nazwać rzeczy po imieniu, a złodzieja nazwać złodziejem. Że pisał nie jako senator, a jako zraniony człowiek. Że jeżeli nie ma innego środka komunikacji pomiędzy stronami, wykorzystuje się właśnie rubrykę w przelewie. Że on nie miał innego sposobu, by to wykrzyczeć. Że to były chwile słabości. Skrajne emocje, za które przeprosił w sądzie” – czytamy.

Innego zdania jest z kolei jego była partnerka. W rozmowie z gazetą zarzuciła mu hipokryzję i poniżanie:

– To już są lata. Jestem osiem lat po rozwodzie, a ciągle czuję się przez byłego męża obrażana i poniżana. On publicznie dba o prawa kobiet, ale sam ich nie przestrzega, obrażając matkę swoich dzieci. Przez te lata konflikt zaostrzał się lub trochę przygasał, ale generalnie jest to ciągła walka, oskarżanie, obrażanie mnie i oczernianie. Niektórzy ludzie, gdy się rozstają, są puszczani w skarpetkach. Ja początkowo wyszłam z tego małżeństwa nawet bez bielizny, którą mi były mąż schował – żaliła się była żona.

Czy to jest postawa, której Polacy oczekują od swojego przedstawiciela i członka “Izby Refleksji”.

Źródło: Autor:
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij