Publicystyka

Tak się zarabia na frajerach. Producent biżuterii wykorzystał słowa Kaczyńskiego

Opozycję jakiś czas temu oburzyły słowa Jarosława Kaczyńskiego o alkoholizmie wśród młodych kobiet. Popularna marka biżuterii postanowiła się do nich odnieść.

Kaczyński podczas spotkania z wyborcami w Ełku zwrócił uwagę na problem alkoholizmu wśród młodych kobiet i tego, jak wpływa on na dzietność. „Kobieta też musi dojrzeć, żeby być dobrą matką, ale jak do 25. roku daje w szyję, to, trochę żartuję, ale to nie jest dobry prognostyk w tych sprawach” – powiedział. Musiał przy tym dotknąć jakiejś czułej struny, bo jego słowa wywołały wyjątkowo ostrą reakcję wśród polityków opozycji, sympatyzujących z nią mediów i zwykłych zwolenników.

Znany producent biżuterii Yes postanowił się do nich odnieść i wprowadził na rynek przypinkę z pozłacanego srebra z hasztagiem #dajęwszyję. „Nie pozostajemy obojętni wobec agresywnych i obrażających kobiety wypowiedzi polityków. Hasło „daję w szyję”, które stało się synonimem buntu przeciwko arogancji władzy, umieszczamy na limitowanej edycji pinów” – napisali na swoim instagramie. Limitowana przypinka została wyceniona aż na 229 zł.

Ta przypinka spotkała się z bardzo negatywną reakcją internautów. Firma została oskarżona o żerowanie na politycznych kontrowersjach i promowanie alkoholizmu. W odpowiedzi napisali, że nie promują alkoholu, a jedynie „decydowanie o sobie”.

Warto odnotować, że to nie są pierwsze kontrowersje związane z tą marką. Po wybuchu wojny na Ukrainie wypuścili przypinki z hasłami „Slawa Ukraini” i „Putin idi nachuj”. Wtedy oskarżano ich o monetyzowanie rosyjskiej agresji i tragedii Ukraińców.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Interia Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij