Świat

Rosjanie porwali dyrektora ukraińskiej elektrowni atomowej

Ihor Muraszow, dyrektor okupowanej przez Rosjan Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, został porwany przez żołnierzy. Na razie nie wiadomo co się z nim dzieje.

Zaporoska Elektrownia Atomowa to największa taka placówka w Europie. Rosjanie zdobyli ją na początku marca. Wzbudziło to ogromne obawy o potencjalną katastrofę nuklearną – tym większe, że Rosjanie zaczęli składować w niej broń i amunicję, wykorzystując groźbę atomowego wycieku jako tarczę przed ukraińskim ogniem. Od dłuższego czasu dochodzą też informację, że Rosjanie prześladują jej pracowników.

Ukraiński koncern Enerhoatom poinformował, że Muraszow został porwany przez rosyjskich żołnierzy. Szef tego koncernu poinformował w oświadczeniu, że samochód, którym podróżował z elektrowni do pobliskiego miasta Enerhodar, został w piątek, ok. 16, zatrzymany przez rosyjski patrol. Dyrektor elektrowni został wyciągnięty z samochodu, Rosjanie zawiązali mu oczy i zabrali go w nieznanym kierunku. Na chwilę obecną nie ma żadnych informacji o tym gdzie jest i co sięz nim dzieje.

Muraszow odpowiadał za bezpieczeństwo tej elektrowni, a jego porwanie znacznie zwiększyło ryzyko katastrofy nuklearnej. „Domagam się od rosyjskich wojskowych, którzy kontrolują Zaporoską Elektrownię Atomową, pracowników Rosatomu, którzy są również nielegalnie obecni w naszym obiekcie jądrowym, by zaprzestali dokonywania aktów terroryzmu nuklearnego przeciwko kierownictwu i personelowi Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej” – napisał. Zwrócił się także o pomoc do Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, której inspektorzy gościli niedawno w tej elektrowni, a także do Światowego Stowarzyszenia Operatorów Elektrowni Jądrowych.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Polsat News Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij