Kraj

Paliwo, gaz, a teraz cukier. Tak sieją panikę w Polce

Od początku wojny w Ukrainie, w Polsce rodzą się obawy o dostępność takich surowców jak paliwo, gaz czy cukier. Rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn wyjaśnił, że jest to efekt wojny hybrydowej wymierzonej w Polskę, która ma wywołać panikę wśród naszych rodaków.

Rosja zaatakowała zbrojnie Ukrainę, ale oprócz tego próbuję także destabilizować nastroje w krajach wspierających Kijów. To zjawisko zauważalne było, gdy tuż po wybuchu wojny, Polacy ustawiali się w długich kolejkach po paliwo, którego miało zabraknąć. Informacja ta okazała się fake newsem, jednak z powodu prawdziwego szturmu po paliwo, faktycznie na niektórych stacjach zaczynało go brakować.

Ostatnio do Polski znów zawitał strach w obawie przed brakiem cukru. Jednak Krajowa Grupa Spożywcza uspokaja, że cukru nie zabraknie. „Jako Krajowa Grupa Spożywcza nie odczuwamy żadnych, ani przejściowych, ani długofalowych trudności ze sprzedażą cukru” – zapewniono. Dodano, że wszystkie kontrakty zawarte przez Grupę, są realizowane zgodnie z planem.

Rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn zaapelował na Twitterze o rozwagę i czujność wobec tego rodzaju ataków hybrydowych.

Żaryn napisał, że od początku agresji Rosji na Ukrainę widoczne były próby wywołania paniki wśród Polaków, bazującej na fałszywych tezach o braku dostępności do różnego rodzaju towarów i usług.

„W ostatnich miesiącach identyfikowane były próby siania paniki dot. rzekomego braku: gotówki, paliwa węgla, gazu, a obecnie cukru” – wymienia rzecznik, dodając, że działania te przypominają próby „zarządzania Polakami poprzez strach”.

„Podsycanie niepewności dotyczącej dostępności produktów pierwszej potrzeby skutkować może wytwarzaniem sztucznego popytu, co ma przełożenie na wysokość cen, ale również służy zastraszaniu społeczeństwa w celu dalszych manipulacji” – wyjaśnił.

Ponad tydzień temu Żaryn przestrzegał przed rosyjską propagandą, która chce poniżyć Polaków i skłócić ich z Ukraińcami.

„Ofensywa informacyjna Kremla przeciwko Polsce nie zwalnia. (…) Wymierzona w Ukrainę propaganda przybiera na sile i staje się coraz bardziej brutalna i absurdalna” – pisał wówczas rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych.

Źródło: stefczyk.info/na podst.wp Autor: MS
Fot. pixabay

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij