Kraj

Mucha krytykuje decyzje rządu, które sama popierała. Winnicki: „ewidentne rozdwojenie jaźni”

Joanna Mucha z ugrupowania Szymona Hołowni skrytykowała działania rządu związane z polityką energetyczną. Na jej postawę zwrócił uwagę poseł Konfederacji Robert Winnicki. Zauważył, że Mucha krytykuje decyzje rządu, które wcześniej sama popierała. „Kabaret” – komentuje parlamentarzysta.

We wtorek w rozmowie ze stacją Polsat News, Joanna Mucha negatywnie oceniła politykę energetyczną rządu w zakresie użytkowania węgla. Oceniła, że rząd zachował się w sposób, dla niej niewytłumaczalny. „Jeśli wycofuje się produkcję polskiego węgla, to zastępuje się ją odnawialnymi źródłami energii i inwestuje się w to, żeby było to energetycznie ekwiwalentne” – powiedziała poseł Polski 2050.

„Co zrobił rząd? Ograniczył produkcję polskiego węgla, zastąpił ją węglem rosyjskim, po czym wprowadził na niego sankcje. Takiego ciągu działań, nigdy bym się po polskim rządzie nie spodziewała, bo ten ciąg działań działa na szkodę Polaków” – dodała.

Na wypowiedź Muchy zareagował poseł Konfederacji Robert Winnicki. Polityk zauważył, że poseł Polski 2050 krytykuje politykę obecnego rządu w sprawie węgla, którą sama popierała.

„Polska 2050 Szymona Hołowni domagała się w Sejmie odejścia Polski od węgla do 2035 roku, po czym w całości poparła embargo na węgiel z Rosji. A dzisiaj przedstawicielka tej partii…to krytykuje” – napisał na Facebooku Winnicki.

Parlamentarzysta stwierdził, że „mamy do czynienia z ewidentnym rozdwojeniem jaźni”. „Chociaż zbyt wiele nie można się po tej pani spodziewać, to jednak są jakieś granice przyzwoitości” – dodał.

Winnicki napisał również, ze partia Szymona Hołowni „ponosi taką samą odpowiedzialność za dzisiejszy kryzys energetyczny, jak wszystkie ugrupowania koncesjonowanej opozycji, które wspierały idiotyczną politykę PiS”.

„Konfederacja jako jedyna sprzeciwiała się, sprzeciwia i sprzeciwiać będzie szkodliwej polityce energetycznej. Kierujemy się przede wszystkim dobrem Polski, a ono wymaga dzisiaj zabezpieczenia dostaw surowców takich jak węgiel czy gaz. Myślimy o potrzebach gospodarstw domowych i o tym, jak dzisiejsze ceny energii dobijają portfele Polaków” – dodał na koniec polityk.

Źródło: stefczyk.info/na podst.dorzeczy Autor: MS
Fot. Wikimedia Commons

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij