Kraj

1,5-roczny chłopiec zmarł w rozgrzanym samochodzie. Jego matki nie można przesłuchać

Wczoraj media poinformowały o śmierci 1,5-rocznego dziecka, które matka zostawiła w samochodzie. Prokuratura Rejonowa Szczecin-Zachód przyznała, że prowadzi w tej sprawie śledztwo, ale na razie nie można przesłuchać jego matki.

O sprawie jako pierwszy poinformował w środę portal rmf24.pl. Dziennikarze ustalili nieoficjalnie, że 38-letnia kobieta zawiozła rano starsze dziecko do przedszkola w Szczecinie. Następnie pojechała do pracy, gdzie zostawiła samochód na parkingu. Przed 17tą odebrała swoje dziecko z przedszkola, po czym pojechała do żłobka, aby odebrać młodsze.
Tam powiedziano jej, że rano go nie przywiozła. Kobieta wróciła do samochodu i zorientowała się, że jej synek znajduje się na tylnym siedzeniu. Cały ten czas spędził w rozgrzanym samochodzie i gdy go znalazła nie dawał oznak życia. Na miejsce wezwano ratowników, ale było już za późno.

W czwartek rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Alicja Macugowska-Kyszka potwierdziła, że prowadzą w tej sprawie śledztwo. Postępowanie prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka, jego matce grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. W środę na miejscu czynności procesowe prowadził prokurator, przeprowadzono oględziny. Ciało dziecka zostało zabezpieczone celem przeprowadzenia sekcji sądowo-lekarskiej.

Rzecznik poinformowała, że matka nie została jeszcze przesłuchana. Nie pozwolił na to bowiem jej stan zdrowia, chociaż na razie nie ujawniono, co jej dolega. „Prokuratura oczekuje na opinie, w której biegli wypowiedzą się, kiedy możliwe będzie przeprowadzenie czynności z jej udziałem” – powiedziała rzecznik.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Polsat News Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij