Sport

Rybus cieszy się, że będzie grać w Spartaku. “Jestem w Rosji, więc od razu rozważyłem tę opcję, nawet nie pomyślałem o odmowie”

Nie milkną echa decyzji Macieja Rybusa o pozostaniu w Rosji i podpisaniu kontraktu ze Spartakiem Moskwa. Piłkarz najwyraźniej ma za nic oburzenie fanów i cieszy się, że wybrał rosyjski klub.

Choć większość polskich kibiców i dziennikarzy sportowych jest oburzonych postawą Macieja Rybusa, on sam nie kryje radości z podpisania kontraktu ze Spartakiem Moskwa. Choć jeszcze niedawno jego agent próbował przekonywać, że piłkarz podjął taką decyzję ze względu na bezpieczeństwo swoich dzieci, dziś sam Rybus tłumaczy, że chodziło przede wszystkim o wygodę.

Oczywiście były piłkarz Legii Warszawa i ,mamy nadzieję, były już reprezentant Polski, nie odważył się udzielić takiego wywiadu polskim mediom,  za to chętnie dzieli się swoimi motywacjami z mediami rosyjskimi. Daje w ten sposób pożywkę rosyjskiej propagandzie, która skrzętnie wykorzystuje fakt jego pozostania w Rosji w wojnie informacyjnej

– Bardzo się cieszę, że podpisałem kontrakt z tak dużym klubem, o wspaniałej historii. Mam pozytywne wrażenia. Wszyscy gracze, którzy grają w rosyjskiej Premjer-Lidze, chcieliby trafić do Spartaka. Dlatego jestem bardzo szczęśliwy, moja rodzina też. Jestem w Rosji, więc od razu rozważyłem tę opcję, nawet nie pomyślałem o odmowie – mówił w rozmowie z klubowymi mediami i przyznał, że na jego decyzję wpłynęła także postawa jego żony Rosjanki, która bardzo chciała zostać w Moskwie. Sam piłkarz bez ogródek przyznał też, że w Rosji jest wygodnie, ich dzieci chodzą do tutejszego przedszkola i dlatego nie chciał nic zmieniać.

Decyzja Rybusa nie spodobała się nie tylko w Polsce. Także fani jego poprzedniej drużyny, Lokomotiwu Moskwa, który rywalizuje ze Spartakiem uważają ją za zdradę. W barwach Lokomotiwu piłkarz grał od 2017 roku. Rozegrał w nim 136 meczów, strzelił trzy gole i zaliczył 12 asyst. Z moskiewskim klubem wywalczył w 2018 roku mistrzostwo kraju, a w 2019 i 2021 – Puchar Rosji. Wcześniej grał w Legii Warszawa, Tereku Grozny i Olympique Lyon. W reprezentacji Polski wystąpił dotychczas w 66 meczach i zdobył dwie bramki. Ze względu na jego grę w lidze rosyjskiej trener Michniewicz nie zdecydował się powołać go na ostatnie mecze kadry. Oficjalnie selekcjoner tłumaczył to faktem, że chce oszczędzić zamieszania wokół niego.

 

 

Źródło: stefczyk.info, Autor:
Fot. Елена Рыбакова/ CC 3.0

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij