Świat

Pionier transseksualizmu twierdzi, że aktywiści gender szkodzą dzieciom

Buck Angel był jednym z pierwszych Amerykanów, który poddał się leczeniu dysforii płciowej. Twierdzi teraz, że współcześni aktywiści indoktrynują dzieci i im szkodzą.

59-letni Angel urodził się jako kobieta. Jako dziecko zachowywał się jednak bardziej jako chłopiec, przez co nie potrafił się dopasować do środowiska, co doprowadziło go w końcu do próby samobójczej. W wieku 28 lat lekarz powiedział mu, że cierpi na dysforię płciową, i zaproponował eksperymentalną terapię hormonalną – otwarcie przyznając, że będzie dla niego obiektem doświadczeń. Angel zgodził się, po czym zdecydował się na chirurgiczne usunięcie biustu. Zarabiał na życie jako aktor porno, a w 2012 roku został aktywistą gender.

W rozmowie z Fox News aktywista stwierdził, że kiedy on „zmienił płeć” istniał system, którego celem było upewnienie się, że naprawdę cierpi na dysforię płciową. Dodał, że obecnie ten system uległ już rozkładowi – co szkodzi dzieciom. „Teraz mamy transów bez dysforii płciowej, bez potrzeby opieki psychiatrycznej, samoidentyfikacji, terapii afirmacyjnej” – powiedział – „To pewna forma indoktrynacji”.

Angel powiedział, że jego rodzice pozwolili mu dokonać tranzycji socjalnej – zachowywać się jak chłopiec, nosić męskie ubrania czy używać męskiego imienia – kiedy był jeszcze dzieckiem, ale potrwało długo zanim pozwolono mu na przyjęcie hormonów. Zauważył, że teraz widzi, że aktywiści gender bardzo chcą, aby dzieci dostawały hormony tak szybko jak się tylko da.

Zauważył też, że bardzo szybko podaje się im tzw. blokery dojrzewania – środki, które wstrzymują u dzieci proces dojrzewania, co zwykle jest wstępem do terapii hormonalnej i ma im dać czas na zastanowienie się nad nią. Amerykański Departament Zdrowia twierdzi, że procesy wywołane ich podawaniem są w pełni odwracalne, ale najnowsze badania świadczą, że mogą mieć długotrwałe konsekwencje zdrowotne. Angel stwierdził, że niektórym dzieciom takie środki faktycznie mogą pomóc, ale takich przypadków jest bardzo mało – a większość dostaje je bez żadnej opieki psychiatrycznej i pomocy w odnalezieniu swojego miejsca. „To nie jest gra, i to nie jest coś, co można sobie wybrać” – powiedział – „Kiedy wybierzesz to życie i zrobisz to, co ja zrobiłem, tak naprawdę nie ma już powrotu”.

Angel dodał, że terapia jest istotnym elementem „zmiany płci”, a lekarze nie powinni po prostu przyjmować na słowo, że dziecko identyfikuje się jako inna płeć. „Jeśli dziecko mówi, że jest transem, to jest transem – oh, a jak dziecko mówi, że jest słoniem, to jest słoniem? Żartujecie? To jest już tak niedorzeczne” – stwierdził – „To jest niedorzeczne i to nie jest terapia”. Dodał, że celem terapii jest na pewnym poziomie przekonanie dziecka, że nie jest transem – aby upewnić się, czy na pewno nim jest i dokonało właściwego wyboru. Dodał, że wiara na słowo jest w tym wypadku szkodliwa. „Widzę to jako starszy w tej społeczności, to nie jest w porządku” – podkreślił – „To szkodzi nie tylko społeczności <trans>, ale szkodzi także masie ludzi, którzy nigdy nie powinni do niej trafić”.

Angel ostro skrytykował również samą społeczność gender, którą, jak podkreślił, sam pomagał budować – a która teraz twierdzi, że jego poglądy są przestarzałe. „Nasza społeczność zawodzi naszą społeczność” – stwierdził – „Nie jesteśmy kochający i nie jesteśmy opiekuńczy. Jesteśmy dziwni”.

Aktywiście nie podoba się także politycznie poprawny język używany przez współczesnych aktywistów, który jego zdaniem pokazuje jedynie rosnącą hipokryzję środowiska. Stwierdził, że frazy jak „trans kobiety to kobiety”, „osoby z macicami” czy „osoby dostające okresów” obrażają kobiety, a pośrednio także transseksualistów. „Nie jestem biologicznym mężczyzną. Nigdy nim nie będę. Mówię o tym bardzo szczerze, i dlatego świat mnie akceptuje” – podkreślił – „Więc czemu uczymy dzieci, że powinny kłamać?”.

Źródło: Stefczyk.info na podst. Fox News Autor: WM
Fot.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij